Witam!
Przepraszam za podobny temat do innego posta ale nie umiałam inaczej tego nazwać bo po prostu już nie wiem co mam zrobić? A mianowicie wdałam się wczoraj w ostrą kłótnie z piętnastoletnią siostrą (bo po którymś z kolei zamknij ryja, nie wytrzymałam i doszło do rękoczynów) jestem od niej o 12 lat starsza. Najgorsze jest to że świadkiem tego zdarzenia była jej koleżanka (tzn. nie widziała bo działo się to w innym pokoju ale na pewno słyszała) I moje pytanie: Czy powinnam przeprosić koleżankę siostry jak jeszcze przyjdzie za to że musiała być świadkiem takiej sytuacji? Co o tym myślicie?
Pozdrawiam