Witam
Jakiś czas temu poznałem przez internet dziewczynę (2 miesiące temu, ja mam 18 lat ona 15...).Jako, że w tym roku pisze mature i czeka mnie wybór studiów, postanowiłem wybrac uczelnie blisko jej miejsca zamieszkania. Pierwszy miesiąc rozmawiało sie fajnie, często do samego rana. Pod koniec lipca zacząłem cos do niej czuć. Mówiła, że nie ufa ludziom a tym bardziej facetom. Pewnego wieczoru napisała, ze w koncu mi zaufała, że mnie kocha. Spytałem czy na mnie poczeka te 10 miesiecy, potwierdziła...
I teraz problem...
Ostatni tydzień nawaliłem. Napisałem cos jej koleżace czego nie powinienem (nic strasznego dla mnie, ale jednak ona nie chciala zebym cokolwiek mówił na ten temat co powiedziała mi dopiero po fakcie). Generalnie, mówi teraz ze nic do mnie nie czuje, i ze nie ma sensu dalej tego ciągnąć. Jak by tego było mało powiedziałem o tej znajomosci jednej osobie za duzo i to też ją zdenerwało (jak sie jebi. to wszystko..).Traktuje mnie jak zwykłego kolege, a rozmawialismy o rzeczach których sie nie mówi pierwszemu lepszemu znajomemu. Moze ma te 15 lat i jest strasznie młoda, ale nie zachowuje sie na swój wiek. Niesamowicie sie do niej przywiązałem, pierwszy raz zdarzyło mi sie uronić łze przez dziewczyne.Nie potrafie teraz normalnie funkcjonować, nie mysle o niczym innym. Co mam robić? ;/