netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy on naprawdę kocha?

29 odpowiedzi2 033 wyświetleniazałożony przez Rapitka, 08.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy on naprawdę kocha?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Czy on naprawdę kocha?

Witam piszę bo muszę się wygadać...
Jestem w związku 5 lat mój facet twierdzi że mnie kocha i wszyscy w koło tez mi to mówią że poza mną świata nie widzi i tu jest właśnie problem z którym ja nie umiem sobie poradzić a więc tak prawie zawsze jak jesteśmy na imprezie (wiadomo że pijemy) to on po jakimś czasie zostawia mnie i wychodzi do kolegów i ja nie umiem go zatrzymać i wraca pijany po kilkunastu godzinach. Tak samo dzisiaj wyszedł o godz 15 do kolegi bo dostał tel i do teraz go nie ma:( ja siedzę sama w domu (bo mieszkamy razem) i czekam na niego. Chodzi mi o realne spojrzenie na ta sytuację co mam zrobić jak rozmowa nic nie daje z nim zawsze mówi że już tak nie zrobi a i tak kończy się tak samo ja po prostu nie wiem czy on mnie kocha bo moim zdanie gdy kogoś się kocha to tak się z nim nie postępuję nie wiem co mam zrobić proszę was o radę bo jestem już tym wszystkim zmęczona. A tez nie chcę tego wszystkiego przekreślić hmm

2

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Zrób kilka razy tak samo. Może załapie skoro rozmowy nic nie dają smile
Umów się z koleżanką niech zadzwoni i nocuj u niej. Nawet jak nie macie ochoty nie musicie szaleć, zróbcie sobie jakąś noc filmową czy coś.
Albo jak go nie ma to bez słowa wyjedź do rodziców na kilka dni, może się zastanowi trochę nad sobą.

3

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Już raz zrobiłam tak że pojechałam do koleżanki to po mnie przyjechał o 4 rano wróciłam z nim żeby się nie kłócić, a do rodziców nie chcę wracać bo później by się wtrącali do nas a tego bym nie chciała.

4

Odp: Czy on naprawdę kocha?
Rapitka napisał/a:

Już raz zrobiłam tak że pojechałam do koleżanki to po mnie przyjechał o 4 rano wróciłam z nim żeby się nie kłócić, a do rodziców nie chcę wracać bo później by się wtrącali do nas a tego bym nie chciała.

Masz to co akceptujesz. Czy ktoś inny wie o jego spirytualnych ciągotach?

5

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Rapitka, znajdź sobie grono koleżanek, zajęcia, rozwijaj się .. nie ograniczaj swojego życia do czekania aż On wróci do domu bo szkoda po prostu czasu. Koniecznie znajdź sobie inne zajęcia.

6

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Jego znajomi.... Mam znajomych spotykam się z nimi,a le ja tez nie mam siły co weekend do nich jeździć i zamulać im o moich problemach ja jestem osoba która bardzo przeżywa wiem że nie powinnam tak się przejmować tym, ale ja tak już jestem. A jak go nie ma w domu to ja po prostu nie potrafię się skupić na niczym innym tylko myślę gdzie i z kim jest teraz.

7

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Nie piszę o jego znajomych tylko Twoich.
Co robiłaś zanim go poznałaś?

Związek nie polega na tym, że partner ma Ci zorganizować życie abyś się nie nudziła.. gdzieś kiedyś przeczytałam, że sami jesteśmy 'architektami swojego życia" i uważam, że wiele w tym prawdy - weź swój czas i życie w swoje ręce smile
Nie zatrzymasz nikogo w domu wbrew jego woli.

Niepokojące jest że Twój facet pije - porozmawiaj z nim o tym problemie.

8

Odp: Czy on naprawdę kocha?
Rapitka napisał/a:

Jego znajomi.... Mam znajomych spotykam się z nimi,a le ja tez nie mam siły co weekend do nich jeździć i zamulać im o moich problemach ja jestem osoba która bardzo przeżywa wiem że nie powinnam tak się przejmować tym, ale ja tak już jestem. A jak go nie ma w domu to ja po prostu nie potrafię się skupić na niczym innym tylko myślę gdzie i z kim jest teraz.

To jasne, że jak kochasz to się przejmujesz. Jeśli nie widzi, że swoim postępowaniem sprawia Ci przykrość to niewiele możesz zrobić.
Musisz być twarda i odseparować się od niego. Jedź do koleżanki ale nie ulegaj mu, musi poczuć , że nie żartujesz, że jego postępowanie ma konsekwencje. Znalezienie sobie jakiegoś zajęcia i oddzielenie swojego życia jest dobrym pomysłem ale to potrwa i jeśli nie będziesz konsekwentna to nic z tego nie będzie. Pewnie kopniak od autorytetu dałby mu do myślenia, ale to może zakończyć wasz związek (przynajmniej na jakiś czas).
Co by było gdyby jego rodzina dowiedziała się o całej sytuacji?

9

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Trudno mi powiedzieć z rodziców pewnie nic by sobie nie zrobił może by siostry posłuchał ale nie chce też im głowy zawracać naszymi problemami, a ja nie jestem taka twarda i tu jest mój problem sad wkurza mnie to że ja tyle da niego zrobiłam a on tak mnie traktuje. Ja chyba boję się że nie potrafiłabym bez niego żyć wiem że to głupie ale nic na to nie mogę poradzić...

10

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Co prawda dość lakonicznie opisałaś te sytuacje i być może niewłaściwie je zinterpretowałam, ale dla mnie w tym, że facet wychodzi z kolegami w wolny dzień nie ma niczego złego. Złe, a wręcz fatalne jest natomiast to, że Ty w ogóle nie masz własnego życia i nie umiesz się sama sobą zająć. Wciąż jest tylko on, on, on - przecież to cholernie niezdrowe jest. Po jakie licho ciągle rozmyślasz o tym, gdzie on jest i co robi? Nie jesteście przecież sklejeni Super Glue, jesteście dwiema autonomicznymi, odrębnymi osobami! Jest tyle fajnych rzeczy, które mogłabyś porobić będąc sama w domu: czytanie, oglądanie filmów, dbanie o swój rozwój osobisty, realizowanie hobby czy spotkanie z kimś. Możesz się zrelaksować, zrobić sobie kąpiel z pianą i świecami, albo pośpiewać lub potańczyć korzystając z samotności.

11

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Nie było bym w tym nic złego gdyby nie zdarzało się to co weekend jak ty poczułabyś gdy twój facet zabrał cię na imprezę do znajomych a później bez słowa gdy dostanie tel wychodzi a ty siedzisz na niej sama a on wraca na drugi dzień kompletnie pijany z kolegami.... I mówi ci przecież KOCHANIE nic się nie stało. J nie twierdzę że nie ma prawa z kolegami wyjść na piwo ale nie wróci z niej normalnie jak "człowiek"

12 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2013-09-08 22:30:54)

Odp: Czy on naprawdę kocha?
Rapitka napisał/a:

Trudno mi powiedzieć z rodziców pewnie nic by sobie nie zrobił może by siostry posłuchał ale nie chce też im głowy zawracać naszymi problemami, a ja nie jestem taka twarda i tu jest mój problem sad wkurza mnie to że ja tyle da niego zrobiłam a on tak mnie traktuje. Ja chyba boję się że nie potrafiłabym bez niego żyć wiem że to głupie ale nic na to nie mogę poradzić...

Świat nie działa tak, że jeśli kogoś kochasz to ten odwzajemni to uczucie i zachowanie. Tak już jest i tyle. Trzeba żyć biorąc na to poprawkę. Z pewnych zachowań się wyrasta dopiero gdy dostanie się porządnego kopniaka i chyba Twój chłopak jest na tym etapie. Musi się zachlać myśląc, że dobrze się bawi, stracić  kilka osób aby zdać sobie sprawę, że to droga donikąd.
Powinnaś znaleźć w sobie siłę aby żyć bez niego, bez stresu i wszystkich tych problemów. Ktoś, kto  nie szanuje Ciebie, rodziców, nie potrafi powstrzymać się przed destruktywnymi zachowaniami nie jest dobrym materiałem na męża. Przynajmniej nie teraz. Kiedy? To trudno określić. Pewne jest, że szkoda Twojego życia aby czekać na niego lub próbować go zmieniać.
Spróbuj separacji(np tydzień), jeśli zacznie się staczać, znaczy, że czas na rozstanie. Masz to co tolerujesz, szkoda, Twojego życia.

13

Odp: Czy on naprawdę kocha?

ja tego nie rozumiem, siedzicie razem z klubie, a on w pewnym momencie ulatnia się gdzieś z kumplami, a Ty wracasz do domu sama?

14

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Dokładnie tak jest na prawie każdej imprezie że idę sama bez niego tylko z znajomymi albo wraca po mnie na koniec imprezy żebym nie chodziła sama jak znajomi idą w inna stronę....

15

Odp: Czy on naprawdę kocha?

I ważne jest, czy jak wraca do domu to nie śpisz, tylko siedzisz i zastanawiasz się za ile wróci? Mój były tak się zachowywał. A ja robiłam dokładnie tak samo jak Ty. Kiedyś mi opowiedział, że takie numery wywijał swojej byłej wcześniejszej. Kiedyś wrócił do domu nad ranem, wchodzi, a ona śpi zamiast czekać na niego. Wściekł się i zrobił jej awanturę, że powinna na niego czekać, a tymczasem ona go olała i poszła spać.

16

Odp: Czy on naprawdę kocha?
Rapitka napisał/a:

Nie było bym w tym nic złego gdyby nie zdarzało się to co weekend jak ty poczułabyś gdy twój facet zabrał cię na imprezę do znajomych a później bez słowa gdy dostanie tel wychodzi a ty siedzisz na niej sama a on wraca na drugi dzień kompletnie pijany z kolegami.... I mówi ci przecież KOCHANIE nic się nie stało. J nie twierdzę że nie ma prawa z kolegami wyjść na piwo ale nie wróci z niej normalnie jak "człowiek"

No nie, takie zachowanie zdecydowanie nie jest normalne ani w porządku. Tutaj pomoże tylko Twoja asertywność i konsekwencja - musisz jasno powiedzieć, że takie sytuacje nie mogą mieć miejsca i egzekwować stosowanie się do podstawowych zasad bycia w związku, czyli przynajmniej do zasady wzajemnego szacunku. W tej chwili Twój facet swoim zachowaniem pokazuje, że ma w nosie szacunek...

17

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Wiem że nie ma szacunku i chyba to najbardziej mnie boli ja w ogóle zastanawiam się czy on może kochać czy tylko  tak mówi mi ehh sama nie wiem co mam myśleć o tym... Nie no ja wraca to ja już śpię bo nie mam siły czekać do 3 rano jak nie lepiej jak rano wstaje do pracy...

18

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Czy można kochać kogoś kogo się nie szanuje..
wg mnie nie jest to możliwe.
Jeśli się kogoś kocha to się go nie rani.

19 Ostatnio edytowany przez pinacolada777 (2013-09-08 23:08:20)

Odp: Czy on naprawdę kocha?

jakby mnie facet olewał na imprezach to hmm.. przestałabym chodzić z nim na imprezy. jeśli idziecie większą ekipą to jasne, że nie trzeba się trzymać przez całą imprezę za rączkę, ale taka wielogodzinna olewka to już przegięcie.

moim zdaniem powinnaś przestać się tak na nim uwieszać. nie ma sensu zgrywać sierotki marysi i "dopominać się" o lepsze traktowanie. to tylko wywoła odwrotny skutek, bo on czuje, że ma Cie w garści i może wywijać jak chce. jedyne wyjście to kompletna zmiana Twojego zachowania, spróbuj być w stosunku do niego troszeczkę obojętna, nie czekaj na niego aż wróci do domu, nie rób mu wymówek, po prostu zajmij się swoim życiem, wyjdź gdzieś z koleżankami, przeczytaj książke, rób swoje plany na weekend i przestań tańczyć jak on ci zagra.

20

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Może masz rację... hmm

21

Odp: Czy on naprawdę kocha?

mam rację, jeśli dalej będziesz przyjmowała postawę zbitego psa to on dalej cie będzie tak traktować, tylko jeśli mu pokażesz, że on nie jest sensem Twojego istnienia i potrafisz żyć bez niego to może się facet zreflektuje. przy czym tak jak pisały już dziewczyny, musisz być konsekwentna, nadskakiwanie mu, przyjmowanie jego beznadziejnych przeprosin, łagodzi tylko sytuację na chwilę, ale na dłuższą metę sprawia, że on szanuje Cie coraz mniej, bo co to za kobieta, która pozwala się tak traktować.. sorry ale taka jest prawda, tylko osoba o zaniżonym poczuciu własnej wartości daje się tak traktować przez faceta

22

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Postaram się go olewać tak jak piszesz nic idę spać bo rano do pracy a pewnie mnie nad ranem obudzi jak wróci do domu.
Dobranoc:*

23

Odp: Czy on naprawdę kocha?

sorry ale dla mnie to nie jest normalne, powinien spedzac z toba chociaz troche czasu skoro przyszliscie razem.... wiem co czujesz, bo moj byly tez tak robil, ale zaczal mnie oklamywac jak zaczelam mowic, ze mi to przeszkadza. potem zaczal mnie zdradzac, musisz cos z tym zrobic....

24

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Witajcie-pisze na tej stronie, ponieważ  nie mam z kim pogadać w realu.Jestem dojrzałą kobietą w wieku prawie 50 lat.W związku małżeńskim od 25....Mąż moj  jest w moim wieku a nasze dziecko jest dojrzałym człowiekiem , który ma swoje życie.W   naszym związku dotąd szczęśliwym zaczęło sie psuć.Ktoś zaczął przysyłać nam nieciekawe sms o treści sugerującej romans mojego męża z osobą z pracy.Sms-y przychodziły na mój telefon , jak i na mężą,były obrzydliwe...do tego dołączyły się puste telefony o różnych porach dnia i nocy.To wstrząsnęło NASZYM ZWIĄZKIEM.Nie potrzebnie czytałam to co ta osoba pisała ......Tu wiem ,że żle zrobiłam.Potem blokowałam numer ale przypominał sie z innego numeru.Trwało to 2 m-c.Ja nie pracuje  z powodów zdrowotnych i większość czasu spędzam w domu.Od samego początku mąż twierdził ,że to są bzdury/byliśmy na policji , zgłosić ten fakt-ale pozostała nam opcja prywatnego  detektywa ale niestety koszt takiej imprezy jest kolosalny dla naszego związku.Budziła się we mnie powoli zazdrość ,brak poczucia bezpieczeństwa,brak zaufania. Na dzień dzisiejszy mimo wielu rozmów tkwi we mniie jakaś nieufność.Może to brak pewnosci siebie ,,,nie wiem co mam myśleć i co czuć, co robić .Ostatnio mało ze sobą rozmawiamy , jest ;mało komfortowo,czuje się samotna i jakaś gorsza-nie wiem co z tym zrobić .Czy takie sms-y mogą zniszczyć prawdziwą miłość???Zaczęłam kontrolować mężą czego wcześniej nie  robiłam -czuje się z tym okropnie...Co mam zrobić ????

25

Odp: Czy on naprawdę kocha?

słoneczko49, proszę, załóż oddzielny wątek dla swojego problemu - możesz to zrobić wchodząc w odpowiedni dział i klikając przycisk "Dodaj nowy wątek".

26

Odp: Czy on naprawdę kocha?
słoneczko49 napisał/a:

Witajcie-pisze na tej stronie, ponieważ  nie mam z kim pogadać w realu.Jestem dojrzałą kobietą w wieku prawie 50 lat.W związku małżeńskim od 25....Mąż moj  jest w moim wieku a nasze dziecko jest dojrzałym człowiekiem , który ma swoje życie.W   naszym związku dotąd szczęśliwym zaczęło sie psuć.Ktoś zaczął przysyłać nam nieciekawe sms o treści sugerującej romans mojego męża z osobą z pracy.Sms-y przychodziły na mój telefon , jak i na mężą,były obrzydliwe...do tego dołączyły się puste telefony o różnych porach dnia i nocy.To wstrząsnęło NASZYM ZWIĄZKIEM.Nie potrzebnie czytałam to co ta osoba pisała ......Tu wiem ,że żle zrobiłam.Potem blokowałam numer ale przypominał sie z innego numeru.Trwało to 2 m-c.Ja nie pracuje  z powodów zdrowotnych i większość czasu spędzam w domu.Od samego początku mąż twierdził ,że to są bzdury/byliśmy na policji , zgłosić ten fakt-ale pozostała nam opcja prywatnego  detektywa ale niestety koszt takiej imprezy jest kolosalny dla naszego związku.Budziła się we mnie powoli zazdrość ,brak poczucia bezpieczeństwa,brak zaufania. Na dzień dzisiejszy mimo wielu rozmów tkwi we mniie jakaś nieufność.Może to brak pewnosci siebie ,,,nie wiem co mam myśleć i co czuć, co robić .Ostatnio mało ze sobą rozmawiamy , jest ;mało komfortowo,czuje się samotna i jakaś gorsza-nie wiem co z tym zrobić .Czy takie sms-y mogą zniszczyć prawdziwą miłość???Zaczęłam kontrolować mężą czego wcześniej nie  robiłam -czuje się z tym okropnie...Co mam zrobić ????

ja bym na wlasna reke dokladnie sprawdzila i zrobila mini sledztwo, czy rzeczywiscie nie ma nic na rzeczy....
tak dla pewnosci

27

Odp: Czy on naprawdę kocha?

Pomijajac brak szacunku i nie zwracanie uwagi na to, co czujesz, facet moim zdaniem ma problem z alkoholem. Wyglada na to, ze zawladnal jego zyciem i zrobi wszystko, zeby sie napic, nawet kosztem Ciebie.

28

Odp: Czy on naprawdę kocha?
takijedenfacet820 napisał/a:
Rapitka napisał/a:

Już raz zrobiłam tak że pojechałam do koleżanki to po mnie przyjechał o 4 rano wróciłam z nim żeby się nie kłócić, a do rodziców nie chcę wracać bo później by się wtrącali do nas a tego bym nie chciała.

Masz to co akceptujesz. Czy ktoś inny wie o jego spirytualnych ciągotach?

To porady kobieco-kobiece ty tego nie zrozumiesz, jak ulał pasujesz do manifestu big_smile

29

Odp: Czy on naprawdę kocha?
Katarzynka82 napisał/a:
takijedenfacet820 napisał/a:
Rapitka napisał/a:

Już raz zrobiłam tak że pojechałam do koleżanki to po mnie przyjechał o 4 rano wróciłam z nim żeby się nie kłócić, a do rodziców nie chcę wracać bo później by się wtrącali do nas a tego bym nie chciała.

Masz to co akceptujesz. Czy ktoś inny wie o jego spirytualnych ciągotach?

To porady kobieco-kobiece ty tego nie zrozumiesz, jak ulał pasujesz do manifestu big_smile

Wytknij mi błąd jeśli napisałem coś szkodliwego. Poznaliśmy się gdzieś? Skąd wiesz co rozumiem a czego nie?

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy on naprawdę kocha?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026