Zdrada - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Zdrada

Witam! jestem nowa na forum. muszę podzielić się z kimś swiją hitorią> 2 miesiące temu dowiedziałam się o zdradzie męża> sam się przyznał< że zdradził mnie raz na wyjezdzie firmowym< . zapytałam wprost, ponieważ juz od dluższego czasu go o tą zdraę podejżewałam. co się póżniej okazało wymyslił jednorazową zdrade a dowiedziałam sie ze ma po prostu romans ktory trwa juz od kilku miesiecy. jednoczesnie w ogole do tego romansu sie nie przyznaje>.a ja znalazlam smsy w jego telefonie, podpisane meskim imienie, o tresci kocham cie, nie umiem zyc bez ciebie, tesknie. nie wiem jak udowodnic mu ten romans. wiem co to za dziewczyna-mlodsza od niego 10 lat. poza ty. wlasnie od kilku miesiecy dziwnie sie zachowywal, coraz pozniejsze powroty do domu z pracy, czestrze wyjazdy, telefon prywatny wyciszony, ciagle go mial przy sbie, chodzil z telefonem nawet brac prysznic i do toalety, slyszalam w nocy jak pisze smsy. ciagle sie wypiera ze to nieprawda ze ma romans. z nia tez rozmawialam i rowniez sie wypiera a wiem z pewnego zrodla ze to mialo miejsce i byc moze nadal trwa. poniewa moj maz mowil o tym koledze, ktory w koncu mi powiedzial. maz od kilku miesiecy zaczal mowic ze chyba mnie juz nie kocha, ze moze powinnismy sie rozstac na jakis czasi wszystko przemyslec. ja nie dalam za wygrana i walczylam. gdy wszystko wyszlo na jaw wyprowadzil sie z domu do rodzicow. teraz twierdzi ze bardzo mnie kocha , tesni itp. ja mu nie wierze i nie wiem jak udowodnic mu ten romans

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada
bonobo napisał/a:

Witam! jestem nowa na forum. muszę podzielić się z kimś swiją hitorią> 2 miesiące temu dowiedziałam się o zdradzie męża> sam się przyznał< że zdradził mnie raz na wyjezdzie firmowym< . zapytałam wprost, ponieważ juz od dluższego czasu go o tą zdraę podejżewałam. co się póżniej okazało wymyslił jednorazową zdrade a dowiedziałam sie ze ma po prostu romans ktory trwa juz od kilku miesiecy. jednoczesnie w ogole do tego romansu sie nie przyznaje>.a ja znalazlam smsy w jego telefonie, podpisane meskim imienie, o tresci kocham cie, nie umiem zyc bez ciebie, tesknie. nie wiem jak udowodnic mu ten romans. wiem co to za dziewczyna-mlodsza od niego 10 lat. poza ty. wlasnie od kilku miesiecy dziwnie sie zachowywal, coraz pozniejsze powroty do domu z pracy, czestrze wyjazdy, telefon prywatny wyciszony, ciagle go mial przy sbie, chodzil z telefonem nawet brac prysznic i do toalety, slyszalam w nocy jak pisze smsy. ciagle sie wypiera ze to nieprawda ze ma romans. z nia tez rozmawialam i rowniez sie wypiera a wiem z pewnego zrodla ze to mialo miejsce i byc moze nadal trwa. poniewa moj maz mowil o tym koledze, ktory w koncu mi powiedzial. maz od kilku miesiecy zaczal mowic ze chyba mnie juz nie kocha, ze moze powinnismy sie rozstac na jakis czasi wszystko przemyslec. ja nie dalam za wygrana i walczylam. gdy wszystko wyszlo na jaw wyprowadzil sie z domu do rodzicow. teraz twierdzi ze bardzo mnie kocha , tesni itp. ja mu nie wierze i nie wiem jak udowodnic mu ten romans

Zrób to co tu sama piszesz - powiedz że możliwe że dasz się przekonać, ale chcesz najpierw wyjaśnić do końca sprawę, która CIe męczy, a nie jesteś przkonana że to co słyszysz jest prawdą. Poproś o szczegółowy biling jego telefonu z ostanich 6 miesięcy - jego głowa w tym jak go uzyska. Skoro Cie kocha, to może zrobić taki gest, skoro nic nie było, to niech CI pokaże i wytłumaczy zapisy z bilingu - skoro mu zależy. Jeśli nie było romansu, to z bilingów nie będzie się musiał mocno tłumaczyć.
A co zrobisz majac bilingi, to juz inna sprawa.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

3

Odp: Zdrada

Moze skoro i tak sytuacja jest, jaka jest, zastanow sie, czy chcesz byc w takim zwiazku? Daleka jestem od udzielania rad typu "odejdz od niego", "zostaw go", ale to dobry moment na refleksje.
Wykorzystaj ten czas na podsumowanie. Zwykle nie ma czasu na takie przemyslenia, a potem malzenstwo laduje w czarnej d....
I nie daj sie oglupiac beznadziejnymi tlumaczeniami. Wiekszosc facetow nie chce sie przyznac do niewiernosci, bo nie chca sie rozwodzic.

Bądź dla siebie la­tar­nią, która oświet­la twą drogę i nie poszu­kuj światła po­za sobą.

4

Odp: Zdrada

Zastanawiam się czy kiedykolwiek będziesz potrafiła odbudować do niego zaufanie. Moim zdaniem zawsze kiedy będzie zostawał dłużej w pracy, wyjeżdżał na firmowe spotkania, dzwonił bądź odbierał tajemniczy telefon... ty będziesz podejrzewać go o najgorsze, bo już raz cię zawiódł. Zaufanie to podstawa związku, kiedy go brak, to przeistacza się w coś toksycznego, ale to jest moje zdanie. Zastanów się czy jesteś gotowa mu wybaczyć i zaufać na nowo.
Jeśli chodzi o Twojego męża, raz kocha, a raz nie. Chyba słaba ta jego miłość, albo nie pojmuje znaczenia tego słowa. Zresztą człowiek który kocha, to moim zdaniem nie zdradza.  Jeszcze jedno ja osobiście uważam, że ktoś zdradził raz, to zdradzi i drugi.

Nie mam żadnych dziwactw. To są "special effects"

Przebaczyć i zapomnieć? Ani nie jestem Jezusem, ani nie mam Alzheimera

5

Odp: Zdrada
Rdzawa napisał/a:

Zastanawiam się czy kiedykolwiek będziesz potrafiła odbudować do niego zaufanie. Moim zdaniem zawsze kiedy będzie zostawał dłużej w pracy, wyjeżdżał na firmowe spotkania, dzwonił bądź odbierał tajemniczy telefon... ty będziesz podejrzewać go o najgorsze, bo już raz cię zawiódł. Zaufanie to podstawa związku, kiedy go brak, to przeistacza się w coś toksycznego, ale to jest moje zdanie. Zastanów się czy jesteś gotowa mu wybaczyć i zaufać na nowo.
Jeśli chodzi o Twojego męża, raz kocha, a raz nie. Chyba słaba ta jego miłość, albo nie pojmuje znaczenia tego słowa. Zresztą człowiek który kocha, to moim zdaniem nie zdradza.  Jeszcze jedno ja osobiście uważam, że ktoś zdradził raz, to zdradzi i drugi.

Tak jest w każdym razie w przypadku chłopów.

Jestem wierna tak jak ty mi.

6

Odp: Zdrada

Nie umiem mu tego wybaczyc< chce to udowodnić> i nie mam pojęcia jak to zrobić. on nie mieszka ze mna i wiem ze nadal sie spotykaja z tym ze on ciagle zaprzecza i mna najwidoczniej manipuluje> nie umiem udowodnic mu tego romansu> nie wiem co robic> najlepszym rozwiazaniem byl by detektyw ale to za droga sprawa. jestem zrozpaczona cala sytuacja bo jestem bezradna a oni sie bawia.

7 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-04 16:33:33)

Odp: Zdrada
bonobo napisał/a:

Nie umiem mu tego wybaczyc< chce to udowodnić> i nie mam pojęcia jak to zrobić. on nie mieszka ze mna i wiem ze nadal sie spotykaja z tym ze on ciagle zaprzecza i mna najwidoczniej manipuluje> nie umiem udowodnic mu tego romansu> nie wiem co robic> najlepszym rozwiazaniem byl by detektyw ale to za droga sprawa. jestem zrozpaczona cala sytuacja bo jestem bezradna a oni sie bawia.

Zostaw go i nie daj się, zacznij szanować samą siebie więc nie pozwól sobą manipulować
Wiedz że jesteś wartościową osobą i pamiętaj nie zaniżaj swojej wartości, nie myśl, że nikt nas nie będzie chciał i resztę życia spędzimy w samotności, to bzdura znajdziesz sobie wartościowszego partnera.
Zawsze myśl pozytywnie, przecież wszystko zależy od nas i już jutro możemy być wolnymi, szczęśliwymi ludźmi, żyjącymi z dala od naszego ?prześladowcy?,
świat nie kończy się na ?tej? jednej osobie, z pewnością poznasz kogoś wartościowego dla kogo pastwienie się nad drugim człowiekiem nie jest jedynym sensem życia.
Jeśli masz dokąd to jak najszybciej wyprowadź się , radykalne działania są najskuteczniejsze.
Pamiętaj gdy odjedziesz zasięgnij porady u specjalisty psychologa on pomoże ci przejść przez proces rozstania.
Lecz wcześniej wynajmij detektywa on już sobie poradzi big_smile

Jestem wierna tak jak ty mi.

8

Odp: Zdrada

musze mu udowodnic ten romans. dla samej siebie. wiem tez< ze on nie jest wart mojej uwagi po tym co zrobil i jak ze mna postąpil i nadal postepuje. naciska mnie zebym to ja zdecydowala co daklej, innym razem mowi_zrobmy cos z tym. mysle, oczekuje ode mnie ze to ja zakoncze zwiazek a on bedzie mial spokoj i nic mu nie udowodnie. mamy mieszaknie obciazone kredyttem ktore on chce szybko sprzedac. a niby gdzie ja mam mieszkac. bo on chce sie wyniesc do innego miasta. nie moge na to pozwolic, zbyt duzo kosztowalo mnie to mieszaknie, pracy i pieniedzy. to jest jakas chora gra z jego strony. bylismy razem prawie 13 lat z czego 6 malzenstwa. to jest nie do pomyslenia, zylam z obcym czlowiekiem najwyrazniej skoro on chce mnie teraz "ograbic" z tego co mi zostalo

9

Odp: Zdrada
bonobo napisał/a:

musze mu udowodnic ten romans. dla samej siebie. wiem tez< ze on nie jest wart mojej uwagi po tym co zrobil i jak ze mna postąpil i nadal postepuje. naciska mnie zebym to ja zdecydowala co daklej, innym razem mowi_zrobmy cos z tym. mysle, oczekuje ode mnie ze to ja zakoncze zwiazek a on bedzie mial spokoj i nic mu nie udowodnie. mamy mieszaknie obciazone kredyttem ktore on chce szybko sprzedac. a niby gdzie ja mam mieszkac. bo on chce sie wyniesc do innego miasta. nie moge na to pozwolic, zbyt duzo kosztowalo mnie to mieszaknie, pracy i pieniedzy. to jest jakas chora gra z jego strony. bylismy razem prawie 13 lat z czego 6 malzenstwa. to jest nie do pomyslenia, zylam z obcym czlowiekiem najwyrazniej skoro on chce mnie teraz "ograbic" z tego co mi zostalo

Dziewczyno detektyw to jedyna możliwość.

Jestem wierna tak jak ty mi.

10

Odp: Zdrada
bonobo napisał/a:

musze mu udowodnic ten romans. dla samej siebie. wiem tez< ze on nie jest wart mojej uwagi po tym co zrobil i jak ze mna postąpil i nadal postepuje. naciska mnie zebym to ja zdecydowala co daklej, innym razem mowi_zrobmy cos z tym. mysle, oczekuje ode mnie ze to ja zakoncze zwiazek a on bedzie mial spokoj i nic mu nie udowodnie. mamy mieszaknie obciazone kredyttem ktore on chce szybko sprzedac. a niby gdzie ja mam mieszkac. bo on chce sie wyniesc do innego miasta. nie moge na to pozwolic, zbyt duzo kosztowalo mnie to mieszaknie, pracy i pieniedzy. to jest jakas chora gra z jego strony. bylismy razem prawie 13 lat z czego 6 malzenstwa. to jest nie do pomyslenia, zylam z obcym czlowiekiem najwyrazniej skoro on chce mnie teraz "ograbic" z tego co mi zostalo

Witaj Bonobo,

Mam podobny problem, 7 lat małżeństwa (i 13 lat razem, chyba pechowa liczba) moją żonę podejrzewam o romans zdjęcia i maile świadczą o tym jednoznacznie ( Od okolo 2 lat). Ona wypiera się tego, ale chce rozwodu, mamy wspaniałą córeczkę i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Zrezygnowałem z udowadniania jej zdrady to chyba nie ma już najmniejszego sensu. Chciałbym, aby było jak dawniej, ale to niestety juz nie wróci. Za dużo się zdarzyło pomiędzy nami i wiem, że na siłę nic nie zdzialam. Mieszkamy u jej rodziców, sporo pracy, potu i pieniędzy włożyliśmy, żeby dom w którym mieszkamy wyglądał jak należy i niestey będę się musial wyprowadzić i podpisze jej rozwód bez orzekania o winie bo szkoda mi małej. Kochałem ją, ale chyba też nie wiedziałem z kim żyję. W Twoim przypadku (nie wiem czy macie dzieci) nie masz nic do stracenia udowodnij mu winę (sms'y, maile może jakieś chaty na FB, świadkowie?)  i chyba nie ma sensu aby w to dalej brnąć. Pozdrawiam ciepło :-) Uszy do góry

11

Odp: Zdrada

Jeżeli nie stać Cię na detektywa - poproś kogoś by nim był.
Wiesz mniej więcej kiedy i gdzie Mąż się z kochanką spotyka?

Tylko kontaktują się telefonicznie? czy przez internet też?
Jaki posiada telefon? Jest możliwość zainstalowania programu do ściągania sms-ów, a dokładniej sms-y które otrzyma i które wyśle, są bezpośrednio wysyłane na Twój telefon (nie jest to duży koszt)

Odp: Zdrada

Dla siebie samej to udowadnianie bym sobie darowała, tylko się sama upokorzysz. Sytuacja jest jasna. Według mnie nie warto działać pochopnie. A jak nie wiesz co zrobić to nie rób nic. Twój przyznał się do zdrady licząc na to, że ty będziesz chciała natychmiast się rozstać i ułatwisz mu sprawę. Jeśli nie macie dzieci i mocno komplikuje to twoją sytuację mieszkaniową, to ja bym mu nic nie ułatwiała. Ja bym żyła jakby nic, a jak chce się rozstać niech zabierze z domu skarpety i przeprowadzi się do innego miasta,  Oczywiście inna sytuacja jest jak są dzieci, bo wtedy ważne są dobre stosunki z ojcem dzieci.
Ja radzę nie robić nic. Niech nowa kobieta obgryza pazury ze złości i suszy mu głowę. Dlaczego Ty masz grać czysto i być stratna skoro on gra nie fair. Ja tam bym zaczęła z nim pogrywać. Że niby zdradę wybaczam i zależy mi na małżeństwie a niech oni się stresują a nie Ty. Jak chce sobie iść to niech idzie, ale tak, żebyś Ty nie była stratna.

Kochać sa­mego siebie - to początek ro­man­su na całe życie.
Człowiek nap­rawdę po­siada tyl­ko to, co jest w nim.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018