witam! Nie wiem co robic jestem zazdrosna o mojego chłopaka . może zaczne od początku jesteśmy razem 3 lata jest starszy o 14 lat od pewnego czasu pisze do niego kolezanka rozmawiałam z nim o tym ale unikal tematu często się klocimy . ostatnio się odwazyl i powiedział ze ma problemy ze nie ma z kim o tym pogadać a ze on przechodzil to samo co ona wiec jemu się zali i ze on ja traktuje tylko jak kolezanke wie ze on ma dziewczyne i nawet chce mnie poznac ale nie wiem czy ona czasami czegos do niego nie czuje bo pisze jemu smsy kocham cie itd. proszę pomóżcie mi czy mam powod do zazdrości?
Podobne tematy
Co innego koleżanka z problemami i prośbą o radę, co innego koleżanka wyznająca miłość. Ja bym się z tą dziewczyną chętnie zapoznała (możecie iść na piwo, kawę) i zapytała podczas spotkania, oczywiście grzecznie, dlaczego wyznaje mu miłość i jaki charakter ma ich relacja. Zbij ją trochę z tropu, a facetowi powiedz, że nie będziesz tolerowała takich zagrywek, bo jemu nie byłoby miło, gdyby koledzy pisali Ci "kocham".
problem jest w tym ze on nie wie ze czytałam te smsy po prostu nie wytrzymałam i musiałam zajrzeć w ten telefon wszystkie smsy od niej sa kasowane jednak nie wszystkie skasowal może zapomnial . on nie chce duzo rozmawiać na jej temat czy wierzyc jemu ze nic go z nia nie laczy?
Trochę głupie ma tłumaczenie.
Nie uważasz, że dziwnym jest to, że woli zwierzać się koleżance, a nie Tobie?
"Bo koleżanka przeżyła to samo" bla, bla, bla.
Moim zdaniem możliwe jest to, że bawi się z Nią troszeczkę. Musiał nieźle ją zbajerować skoro teraz wyznaje mu miłość i jest w Nim wielce zakochana.
Może Twój facet próbuje sobie coś udowodnić? Może to taka jego odskocznia od problemów w Waszym związku?
Warto z Nim o tym stanowczo porozmawiać i tak jak Lwica pisze- skonfrontować się.
Równie dobrze zamiast konfrontować się tylko z Nią, skonfrontuj się także z Nim.
Ciekawe jakie byłby wersje wydarzeń, gdyby na kolacji we dwoje Ty i On, nagle pojawiła się ta panna i opowiedziała Ci jakie znamiona ma ich relacja.
Jak kochasz, to działaj.
z tego co mi wiadomo to ona się jemu zwierza bo nie ma komu .on twierdzi ze mnie kocha i nie szuka sobie innej dziewczyny i ze ona nie ma ze mna szans ale nie podobają mi się te smsy do niego od rana do wieczora przez 7 dni w tygodniu pisze i dzwoni do niego. czy mam umowic się tylko z nia czy isc na spodkanie razem z moim chłopakiem ?
To nie jest normalne, że koleżanka wydzwania i esemesuje do czyjegoś chłopaka od rana do wieczora. Tym bardziej że wyznaje mu miłość. To nie są semesy z prośbą o czysto koleżeńską pomoc. Spotkanie we trójkę, to dobra myśl - moim zdaniem.
Można zwrócić wtedy uwagę jak na siebie patrzą.
Może być tak, że Twojego chłopaka tylko dowartościowuje, że ktoś jest w nim zakochany, ale może to przerodzić się w odwzajemnienie z jego strony.
Ja bym się z nią umówiła i wzięła ze sobą chłopaka. Na miejscu spytała jak ona może wysyłać podobne smsy do mojego chłopaka, skoro wie że on jest zajęty. Powiedziałabym na spokojnie ale dobitnie, że nie życzę sobie więcej tego typu zachowań z jej strony, że rozumiem jej trudną sytuację i chęć wygadania się, ale wyznawanie miłości czyjemuś facetowi jest już po prostu świństwem. Jednocześnie powiedziałabym swojemu chłopakowi, że mam nadzieję iż on będzie szczery wobec Ciebie i również nie będzie takiego jej zachowania tolerował, oraz że nie będzie niczego przede mną ukrywał, ponieważ nie chciałabym stracić do niego zaufania.
dzisiaj z nim porozmawiam zobaczę jak to się potoczy mam nadzieje ze się wszystko wyjasni i moja zazdrość będzie bez podstawna
witam ponownie! rozmawiałam z moim chłopakiem wszystko mi wyjaśnił te smsy z wyznawaniem milosci były na zarty . Pisza do siebie nawet w pracy a to tylko dlatego żeby nie było plotek ze niby maja romans (fakt pracownicy z wszystkiego robia sensacje) chce umowic nas na spodkanie nie ma nic przeciwko zebysmy się poznaly .Czy mogę mu wierzyc ze to tylko kolezanka i dac sobie już spokoj z tymi podejrzeniami?
Nie chce nic mówić ale wg mnie jest to początek końca jego związku, jeżeli kobieta pisze facetowi takie rzeczy i wie o tym że ma kogoś to chyba coś tu nie gra.
A ile tamta kobieta ma lat, może spodobała mu się bo jest w podobnym wieku do niego, jakby nie patrzec 14lat różnicy to dużo między Wami.
witam ponownie! rozmawiałam z moim chłopakiem wszystko mi wyjaśnił te smsy z wyznawaniem milosci były na zarty . Pisza do siebie nawet w pracy a to tylko dlatego żeby nie było plotek ze niby maja romans (fakt pracownicy z wszystkiego robia sensacje) chce umowic nas na spodkanie nie ma nic przeciwko zebysmy się poznaly .Czy mogę mu wierzyc ze to tylko kolezanka i dac sobie już spokoj z tymi podejrzeniami?
Trele morele, nie wierzyłabym ani odrobinę.
to co ja mam zrobić kocham go i chce walczyc o ten związek on tez mnie zapewnia że mnie kocha i chce być ze mna że ona nie ma ze mna szans . trace już powoli nadzieje ![]()
witam ponownie! rozmawiałam z moim chłopakiem wszystko mi wyjaśnił te smsy z wyznawaniem milosci były na zarty . Pisza do siebie nawet w pracy a to tylko dlatego żeby nie było plotek ze niby maja romans (fakt pracownicy z wszystkiego robia sensacje) chce umowic nas na spodkanie nie ma nic przeciwko zebysmy się poznaly .Czy mogę mu wierzyc ze to tylko kolezanka i dac sobie już spokoj z tymi podejrzeniami?
Skoro nie ma nic przeciwko spotkaniu z nią, to spotkajcie się w trójkę. Poznasz ją, zobaczysz jaka jest, jak się zachowuje. Będziesz mogła sama wyciągnąć wnioski.
witam! dalej ten sam problem.Niby wszystko wyjaśnione przez ostatnie dwa dni tlumaczyl mi dlaczego ze sobą pisza(sam zaczoł na ten temat rozmawiać ) ze moja zazdrość jest chora ze on nie chce mnie stracic .powiedziałam jemu również co mysle o tych smsach które jemu wysyla np. ''kocham cie , sniłes mi się oszaleje na twoim punkcie , mam wolna chate szczegóły przed praca''.
oczywiście konkretnie nie mówiłam jemu treści tych smsów bo się wścieknie ze przeszukuje jego telefon. powiedział ze może się zakochała ale on nie odwzajemnia jej uczuc ze traktuje ja jako kolezanke nic więcej ,że nie chce starej baby z dwójka dzieci ,że jest jemu ze mna dobrze. a zapomniałam napoczatku dodac że staramy się od pewnego czasu o dziecko:). Spodkanie z nia jeszcze nie doszło do skutku ale ma być w najbliższym czasie nawet chce mnie zabrać na firmowa impreze zebym poznala wszystkich ludzi z jego pracy. Co ja mam o tym myslec czy naprawdę mogę mu ufac i nie podejzewac ze mnie zdradzi :,(
Dla mnie to chore...jeśli koleżanka z pracy wyznaje mu miłość to jego obowiązkiem było odpisać, że nie życzy sobie SMS-ów podobnej treści, gdyż kocha Ciebie...każdy normalny człowiek ograniczyłby kontakty z taką osobą...dla mnie między nimi jest coś więcej niż koleżeństwo...z doświadczenia wiem, że jeśli dana osoba zdradza to się do tego nie przyznaje dopóki nie złapiesz za rękę...w żartach nie pisze się komuś, że się go kocha...normalnie wciskanie kitu
16 2013-09-06 14:44:04 Ostatnio edytowany przez eljola (2013-09-06 14:44:50)
Nie chcę uprawiać czarnowidztwa. Jednak jakos nie chce mi się wierzyć w szczerość Twojego partnera. Coś musi być na rzeczy. Nawet jeśli nie odwzajemnia uczuć koleżanki, czemu nie powiedział Ci o tych sms-ach? Podobny psikus, zrobiła mi koleżanka, ale na prima aprilis, a ja zaraz pobiegłam do męża, że ktoś mi takie coś wypisuje. Sprawa się wyjaśniła następnego dnia rano, kiedy się przyznała do prima-aprilisowego żartu.
''kocham cie , sniłes mi się oszaleje na twoim punkcie , mam wolna chate szczegóły przed praca''
Dziwny sposób żartowania na co dzień.
Ja tu jasno widzę, że ona się z nim umawia. Nie przekonuje mnie tłumaczenie Twojego faceta.
Ciebie najwidoczniej też, bo szukasz porady na forum.
Co do spotkania z koleżanką Twojego faceta, jeśli jest coś między nimi, od dawna są umówieni, co do tego jak z Tobą rozmawiac, żebyś uwierzyła, że nic między nimi się nie święci.
neeli, zgadzam się z Tobą w 100%. Dopóki się faceta nie złapie na gorącym uczynku, to można mu wiercić dziurę w brzuchu, a on się nie przyzna. Zawsze jakoś wytłumaczy wiadomości itp. Przyzna się dopiero, jak juz nie będzie innego wyjścia. Facet ewidentnie coś kręci. Ciężko ufać komuś, kto tak postępuje.
Ja też bym się spotkała w trójkę. Przy tej okazji poobserwuj jak ze sobą rozmawiają, jak się zachowują. Poza słowami, są przecież gesty, mimika, które ciężko kontrolować, jeśli coś nie gra wyłapiesz to.
19 2013-09-06 15:06:51 Ostatnio edytowany przez zalamana87 (2013-09-06 15:08:16)
spotykają się w pracy nie znika na noc z domu przyjezdza z pracy zawsze o tej samej godzinie a jak wytlumaczyc starania o dziecko ? jeżeli miałby cos do ukrycia czy sam zaczynal by ten temat żebym nie była zazdrosna bo nie ma o kogo?
20 2013-09-06 17:31:44 Ostatnio edytowany przez eljola (2013-09-06 17:32:53)
spotykają się w pracy nie znika na noc z domu przyjezdza z pracy zawsze o tej samej godzinie a jak wytlumaczyc starania o dziecko ? jeżeli miałby cos do ukrycia czy sam zaczynal by ten temat żebym nie była zazdrosna bo nie ma o kogo?
Możę z jego strony nic niema, a może celowo naprowadza rozmowę na ten temat, żeby uśpić Twoją czujność.
W każdym razie takie sms-y są niepokojące, niepokojące jets też to, że Ci o nich nie powiedział.
Koleżanka męża jest osobą wolną, czy ma partnera?
zalamana87 napisał/a:spotykają się w pracy nie znika na noc z domu przyjezdza z pracy zawsze o tej samej godzinie a jak wytlumaczyc starania o dziecko ? jeżeli miałby cos do ukrycia czy sam zaczynal by ten temat żebym nie była zazdrosna bo nie ma o kogo?
Możę z jego strony nic niema, a może celowo naprowadza rozmowę na ten temat, żeby uśpić Twoją czujność.
W każdym razie takie sms-y są niepokojące, niepokojące jets też to, że Ci o nich nie powiedział.Koleżanka męża jest osobą wolną, czy ma partnera?
to nie maż tylko chłopak a jego kolezanka ma meza i 2 dzieci jest starsza od niego.chce się rozwieść ale nie wie jak to zrobić(ztego co wiem to i tak tego nie zrobi) . szuka jakiegoś wsparcia a ze mój chłopak miał ten sam problem to znalazła sobie pocieszyciela ale dlaczego teraz pisze takie smsy opowiadal mi o tych smsach ale nie o wszystkich.wyjasnil wszystko dlaczego do siebie pisza ja po prostu zastanawiam się czy ona cos do niego czuje i chce żeby ten związek się rozpadł
Ja bym nie chciała żeby mój facet dostawał takie sms-y. To sa bardzo osbiste wyznania i tylko głupi uwierzy, że dla żartu. Skoro w jej związku źle się dzieje, a Twój facet podał jej pomocną dłoń, mogła się w nim zakochać. Tak czy siak miej rękę na pulsie.
23 2013-09-06 18:01:59 Ostatnio edytowany przez zalamana87 (2013-09-06 18:02:54)
Ja bym nie chciała żeby mój facet dostawał takie sms-y. To sa bardzo osbiste wyznania i tylko głupi uwierzy, że dla żartu. Skoro w jej związku źle się dzieje, a Twój facet podał jej pomocną dłoń, mogła się w nim zakochać. Tak czy siak miej rękę na pulsie.
Ale co ja mogę zrobić w takiej sytuacji nigdy mnie nie zdradził. była taka sytuacja jeszcze z inna kolezanka tez pisala do niego a on odpisywal zakochała się w nim ale nic z tego nie wyszło bo nie chciał mnie zostawić dla niej a teraz nie utrzymują kontaktu czy ta sytuacja skończy się tak samo ?czy mogę mu zaufac?
...to, że nie chce Ciebie zostawić nie oznacza, ze nie ma romansu...przerabiałam to w swoim związku
eljola napisał/a:Ja bym nie chciała żeby mój facet dostawał takie sms-y. To sa bardzo osbiste wyznania i tylko głupi uwierzy, że dla żartu. Skoro w jej związku źle się dzieje, a Twój facet podał jej pomocną dłoń, mogła się w nim zakochać. Tak czy siak miej rękę na pulsie.
Ale co ja mogę zrobić w takiej sytuacji nigdy mnie nie zdradził. była taka sytuacja jeszcze z inna kolezanka tez pisala do niego a on odpisywal zakochała się w nim ale nic z tego nie wyszło bo nie chciał mnie zostawić dla niej a teraz nie utrzymują kontaktu czy ta sytuacja skończy się tak samo ?czy mogę mu zaufac?
Jeśli oprócz esemesów nie masz dowodów zdrady, może jest tak że Twoj facet ma miękkie serce i nie potrafi być głuchy na prośby kobiet o pomoc. Nie wpadaj w panikę. Spotkajcie sie we troje i uważnie obserwuj ich zachowanie.
...i jeszcze jedno skąd ta pewność, ze Cię nie zdradził...ja kiedyś dawałam sobie obciąć rękę, tak byłam pewna wierności męża...a potem mocno się zdziwiłam... możesz jedynie ufać, że tego nie zrobił...nic więcej
...i jeszcze jedno skąd ta pewność, ze Cię nie zdradził...ja kiedyś dawałam sobie obciąć rękę, tak byłam pewna wierności męża...a potem mocno się zdziwiłam... możesz jedynie ufać, że tego nie zrobił...nic więcej
a dziecko? czy ktoś kto chce zdradzić staralby się o dziecko?
28 2013-09-06 22:31:14 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2013-09-06 22:31:42)
Ja bym się powstrzymała na razie od starań o dziecko.
Nie chce być nie miła, ale jak dla mnie to twój facet to kawał wyrachowanego sukins...a.
Po twojej opowieści wnioskuję, że uważa Cię za młodą, miłą, słodką idiotkę, której można wcisnąć byle kit a ona go łyknie. Nie ma wątpliwości, że planuje z Tobą stały związek. Świadczy o tym chęć posiadania dziecka. W tym stałym związku będziesz Ty, a co jakiś czas jakaś tam inna koleżanka, przyjaciółka, kochanka czy inna mniej znacząca dupa. Będzie z Tobą, bo jesteś młodsza, a to zawsze dowartościowuje, i naiwna, więc można Ci te kity wciskać, z trzydziestolatką raczej by to nie przeszło. Pytanie, do Ciebie czy akceptujesz taki układ. Nie licz na wyłączność w tym związku. Masz szanse być najważniejszą kobietą w jego życiu, ale wątpliwe, że jedyną, kwestia czy Ci to odpowiada.
neeli napisał/a:...i jeszcze jedno skąd ta pewność, ze Cię nie zdradził...ja kiedyś dawałam sobie obciąć rękę, tak byłam pewna wierności męża...a potem mocno się zdziwiłam... możesz jedynie ufać, że tego nie zrobił...nic więcej
a dziecko? czy ktoś kto chce zdradzić staralby się o dziecko?
Wśród internetowej spoleczności szukasz zapewnienia,że pomimo Twoich obaw, Twój facet jest Ci wierny. Nikt z nas nie zna Twoojego faceta i nie wie co mu chodzi po głowie. Tu najwyżej możesz liczyć, że ktoś podzieli sie z Tobą swoim spojrzeniem na sprawę.
Z jakiegos powodu przestałas mu ufać, zaczęłaś "grzebać" w telefonie i znalazłaś. Nie podoba Ci sie treśc esemesów od koleżanki. Wzbudziły Twoją nieufność i obawę.
Twój facet wcale nie musi iść do łóżka ze swoją koleżanką z pracy, bo może taka forma esemesowa go dowartościowuje, czuje się doceniany, pożądany.
Wygląda na to, że to taki pocieszyciel strapionych, sama wspomniałaś że już raz był pomocny innej koleżance. On najwidoczniej lubi pomagać kobietom, być może powie komplemet, uśmiechnie się, czyms jeszcze oczaruje i ma zauroczoną wielbicielkę. Z samej pomocy nie biorą się takie esemesy. Gdyby nie chciał dostawać od niej takich esemesów, zabronił by jej je wysyłać.
Facet chce mieć głupią gąskę, którą zapłodni i uwiąże ją ze sobą do końca zycia. Urodzisz, a on będzie Ci wypominał, ze utrzymuje Ciebie i dziecko, że on się tak stara a Ty mu jakieś chore jazdy robisz. On po ciężkim dniu pracy też ma prawo się odstresować i idzie z kolegami na piwo, a tak naprawdę do swojej kochanicy. A potem i tak będzie na Ciebie, ze po ciąży się roztyłas albo coś równie idiotycznego. Uciekaj
Facet chce mieć głupią gąskę, którą zapłodni i uwiąże ją ze sobą do końca zycia. Urodzisz, a on będzie Ci wypominał, ze utrzymuje Ciebie i dziecko, że on się tak stara a Ty mu jakieś chore jazdy robisz. On po ciężkim dniu pracy też ma prawo się odstresować i idzie z kolegami na piwo, a tak naprawdę do swojej kochanicy. A potem i tak będzie na Ciebie, ze po ciąży się roztyłas albo coś równie idiotycznego. Uciekaj
co do tego piwa z kolegami to raczej niemożliwe bo od trzech lat albo wychodzimy razem albo siedzi w domu nie wychodzi do barow jak chce się napic to koledzy przychodzą do niego nigdy nie miałam takiej sytuacji ze poszedł gdzies beze mnie
z tego co mi wiadomo to ona się jemu zwierza bo nie ma komu .on twierdzi ze mnie kocha i nie szuka sobie innej dziewczyny i ze ona nie ma ze mna szans ale nie podobają mi się te smsy do niego od rana do wieczora przez 7 dni w tygodniu pisze i dzwoni do niego. czy mam umowic się tylko z nia czy isc na spodkanie razem z moim chłopakiem ?
A czemu nie wtedy wszystko wyjdzie. ![]()
33 2013-09-07 15:47:33 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-07 15:48:15)
Po konfrontacji spotkaj się jeszcze raz z nią i na spokojnie porozmawiaj jeśli nadal będziesz miała wątpliwości najmij detektywa jeśli cię nie stać to odejdź od niego innego rozwiązania nie widzę.
Bo kocham za bardzo, toksyczne związki są tylko wylęgarnią nieszczęść.
EE znów dla psoty pod rząd ![]()
Koniecznie muszę jakoś zmobilizować mojego faceta aby przeczytał (może wtedy przeanalizuje swoje postępowanie) wszystkie wypowiedzi tu na forum.. on uważa, że przesadzam i jestem złośnica a ja nie toleruję takich dziwacznych zachowań (mam podobne doświadczenia) i wczoraj powiedziałam mu, że mam "dość"! Albo - albo! Skoro lubi tak to droga wolna! Nikomu nie można zabronić tego co - powiem tak brzydko - go rajcuje ale ja nie mam zamiaru brać w tym cyrku udziału.
Zresztą u mnie chyba jest jeszcze gorzej bo odbiera te sms-y po kryjomu i dziwnym trafem co jakiś czas się wydaje - wtedy się głupawo tłumaczy, że to nie on a ona się na niego uparła i ciągle wydzwania i pisze... a ja naiwna mam wciąż wierzyć w bajki... ? zostawiam bez komentarza.
Pozdrawiam.