Witajcie, mam pytanie, ponieważ trzy tygodnie temu zmarła moja kochana babcia
a ja i mój narzeczony planowaliśmy slub na koniec grudnia, ale w tej sytuacji nie wim co robić? Jesteśmy ze sobą już 5 lat, mieszkamy razem 3 lata ( mieszkamy za granica
), dojrzelismy do decyzji o ślubie i zaplanowaliśmy go na koniec grudnia. Nasi rodzice bardzo sie ucieszli babcia rownież tego bardzo chciała, ale niestety nie doczekała
nasz slub i skromne przyjęcie jest na ok 17 osób, tylko rodzice i rodzeństwo. Nie wim co robić w tej sytuacji? Odwołać? Następny wolny czas będziemy mieć dopiero w grudniu przyszłego roku... Nie chcemy tez dłużej czekać bo nasi rodzice tez nie sa już młodzi i jak by sie nie daj Boże coś im stalo, to nie wybaczyla bym sobie tego do końca życia... Jesteśmy w totalnej rozsypce bo nie wiemy co mamy zrobić, babcia była nam bardzo bliską osobą... Proszę udzielanie mi jakiejś rady...
Podobne tematy
Ja myślę że Twoja babcia nie chciałaby abyście odkładali ślub, tym bardziej że sama tak na niego czekała. Strata bliskiej osoby to smutne i przykre wydarzenie w życiu każdego z nas, jednak życie toczy się dalej... Ważna jest pamięć o zmarłej osobie, a nie długość żałoby. Jestem pewna, że babcia chciałaby abyście byli szczęśliwi i uśmiechnięci w dniu Waszego ślubu. Babci zanieście największy bukiet kwiatów, które dostaniecie w dniu ślubu... na pewno będzie bardziej szczęśliwa patrząc na Was z góry, niż jeśli odłożycie wszystko...
Popieram Margolinkę, myślę że tak będzie słusznie i nie sądzę by ktoś poczuł się tym urażony. To tylko przyjęcie na 17 osób, nie ogromne weselicho. Zawsze możecie też powiedzieć coś od siebie do Babci w czasie przyjęcia, coś na zasadzie podziękowania, słowa że pamiętacie i że wiecie że Ona z Wami jest w tym dniu, na Waszym ślubie. Bo Ona na pewno z Wami będzie w tym cudownym dniu!!
Pomysł z kwiatami bardzo dobry!
Naprawde sama nie wiem co robić.... Mamy brać slub w górach bo je uwielbiamy, drewniany Kosciol, sanie, goralska kapela, pochopnie itp, ale czy w takiej sytuacji nie zrezygnować? Jestem strasznie rozbita z Togo powodu...
Rozumiem Cię.
U nas był zaplanowany ślub i wielkie wesele, mieliśmy już salę i były wysłane zaproszenia. Orkiestra była zamówiona...
Ale zmarła babcia mojego męża. U nas wszystko zostało odwołane. Wzięliśmy ślub cywilny i wyprawiliśmy obiad dla najbliższych osób.
U nas w grudniu juz bedziesz 5 miesiecy odkąd babcia odeszła ![]()
jest identyczny temat na forum, niedawno zresztą sporo osób w nim pisało - zajrzyj do zakładki ślub
A co twoi rodzice o tym myślą?
Rodzice bardzo chcą abyśmy wzięli w końcu slub.... Jesteśmy bardzo katolicka rodziną i tylko ja sie wylamalam i zamieszkałym z narzeczonym przed ślubem ( ale to ze względu na prace) wiem ze większość z Was mnie wysmieje, bo większość ludzi uznaje teraz związki partnerskie a nie małżeństwo i jest moda na to aby odchodzić od Kościoła , ale naprawde ja tez sie z tym złe czuje ze mieszkamy razem bez ślubu. I małżeństwo zawarte w KOsciele jest dla mnie święte
Witaj ja też byłam w podobnej sytuacji. Ojciec mojego narzeczonego zmarł w marcu a my mieliśmy ślubować w lipcu, i my odwołaliśmy ślub.