Dla mojej własnej rodziny + rodziny u której mieszkam w te wakacje (teraz pracuje jako au pair) mam ten sam problem, dla nich to już zaczyna być śmieszne, dla mnie nie bardzo. Nie wiem jak to opisać, krótko mówiąc gdy jestem sama w pokoju a ktoś wchodzi po cichu podskakuje z przerażenia, albo np. dzisiaj wychodziłam z dzieckiem z pokoju bylam przy schodach na dole stala matka, a ja sie przestraszyłam jak głupia. Bardzo łatwo mnie przestraszyć, widzę kogoś w domu i prawie zawsze mam taką przypadłość. Nie wiem czy to ważne, ale napiszę na wypadek: strzelam z palców i często zaciskam zęby, bardzo często. Do tego boje się pająków, gdy widzę nawet komara zamieram na chwilę z przerażenia i dopóki nie zdam sobie sprawy ze to zwykły komar serce bije mi jak szalone, co innego gdy to jest pająk zdarza mi się krzyknąć nawet.. jak to pisze śmieszy mnie to, jednak to jest tragiczne, chce sie tego pozbyc nie wiem jak. Powiem od razu, że nie mam problemów w kontaktach interpersonalnych, spokojnie dogaduje się z ludźmi i łatwo zawieram znajomości, jestem osobą raczej pewną siebie
Z góry dziekuje i pozdrawiam wszystkich