netkobietyWszystkie działy
Zdrowie kobiety

Problemy z odżywianiem

6 odpowiedzi2 366 wyświetleńzałożony przez losowana, 30.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Problemy z odżywianiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Problemy z odżywianiem

Witam. Mam problem z odżywianiem. Tu w zasadzie nie chodzi o to co jem (bo jem zdrowo) ale o sposób w jaki to robię. Znam wszystkie zasady zdrowego trybu życia, wiem jak to wszystko powinno wyglądać w praktyce, jednakże przychodzi chwila słabości, impuls i koniec, apetyt roście w miarę jedzenia. Czasami nawet tak się najem, że idę zwymiotować. a potem znów zaczynam jeść. Nie potrafię sobie  z tym poradzić... Staram się każdego dnia, nie jestem leniwa, ćwiczę, biegam i wiem, że mam w sobie tę siłę i motywację do działania, by zmienić swoje życie na lepsze i być najlepszą wersją siebie. Staram się ćwiczyć swoją silną wolę. Po prostu lubię jeść big_smile stąd też problem. Nawet nie wiem po co to piszę, myślę, że sama analiza mojego zachowania przez samą siebie i przeczytanie tego tekstu pomoże mi wziąć się w garść i zrobić coś dobrego dla siebie. Mam 19 lat, 165cm i 68kg. Chciałabym schudnąć to 8 kilo. Wiem co robić, wiem jak ćwiczyć, wiem jak jeść. Więc dlaczego tego nie robię? Dlaczego przerywam? No właśnie... to takie bez sensu smile czasami czuję, że jestem słaba, lecz chciałabym schudnąć dla Niego... czuć się dobrze w swojej skórze i sięgnąć do szafy po dawno nienoszone ubrania. Piszcie co chcecie smile może macie dla mnie jakieś dobre, motywujące rady? Dziękuję z góry smile

2

Odp: Problemy z odżywianiem

Nakładaj sobie cały talerz jedzenia ale mały tak aby wydawało się że jest tego dużo wtedy podświadomie organizm wmawia sobie że masz dużo jedzenia i nie czujesz głodu później. Podobno też niebieski kolor nie wymaga apetytu i powinno się jeść wtedy na niebieskim talezu wink takie chwyty które na psychikę zadziałają są najlepsze

3 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-08-30 22:11:43)

Odp: Problemy z odżywianiem

Nie chcę cię martwić, ale od tego, o czym mówisz, zaczyna się bulimia. Mówię o tym, bo sama przechodziłam podobny etap i gdybym się w pewnej chwili nie wzięła w garść, to nie wiadomo, jakby się to rozkręciło ;/ Ja potrafiłam nic nie jeść cały dzień, potem najeść się pod wieczór, pokręcić się nerwowo po mieszkaniu, po czym wybiec z mieszkania, mega się zmęczyć i zaraz po powrocie wszystko zwymiotować (miałam akcje z palcami, ale się tylko męczyłam przy tym, a jak odkryłam wpływ zmęczenia fizycznego tuż po posiłku, to robiłam tak non stop). W kryzysowym momencie potrafiłam iść do łazienki po zjedzeniu twarożka wiejskiego ;/ Na szczęście nie trwało to długo i potem zaczęłam normalnie się odżywiać, ale wierz mi - żadne wymiotowanie po jedzeniu nie jest dobre - nieważne czy wywołane świadomie czy nie.

Jeżeli coś ci mogę doradzić, to jedz z zegarkiem w ręku. Małe porcje niskotłuszczowe - ale nie rezygnuj kompletnie z tłuszczów. Wystarczy jak będziesz dodawać do posiłków oliwę z oliwek. Nie jedz między posiłkami. Ćwicz 30 - 60 minut dziennie (nie krócej, ale też nie dłużej). Ja bym ci jeszcze doradziła znalezienie kogoś, kto byłby twoim opiekunem odchudzania. Gdy napadnie cię kryzys, dzwonisz do niego. To sprawdzona metoda u alkoholików. Niestety, ale osoby z problemami żywieniowymi niewiele różnią się od osób uzależnionych. My po prostu jesteśmy uzależnieni od diet, ćwiczeń i liczenia kalorii.

Możesz opisać, co takiego jesz i ile dokładnie, że potem wymiotujesz? Taką przykładową akcję opisz, np. 2 jabłka, paczka orzeszków 100g, etc.

Lenka, mylisz się z tymi talerzami. Jest wręcz przeciwnie. Ludzka podświadomość zadziała w ten sposób, że nałoży sobie więcej na taki mały talerz niż by sobie nałożyła na duży, bo będzie sobie powtarzać - przecież to mały talerz. Za to wypełniony po brzegi ;/ Lepiej zapełnić pół dużego talerza. Naprawdę.

4 Ostatnio edytowany przez inmortal (2013-08-30 22:23:01)

Odp: Problemy z odżywianiem
losowana napisał/a:

Witam. Mam problem z odżywianiem. Tu w zasadzie nie chodzi o to co jem (bo jem zdrowo) ale o sposób w jaki to robię. Znam wszystkie zasady zdrowego trybu życia, wiem jak to wszystko powinno wyglądać w praktyce, jednakże przychodzi chwila słabości, impuls i koniec, apetyt roście w miarę jedzenia. Czasami nawet tak się najem, że idę zwymiotować. a potem znów zaczynam jeść. Nie potrafię sobie  z tym poradzić... Staram się każdego dnia, nie jestem leniwa, ćwiczę, biegam i wiem, że mam w sobie tę siłę i motywację do działania, by zmienić swoje życie na lepsze i być najlepszą wersją siebie. Staram się ćwiczyć swoją silną wolę. Po prostu lubię jeść big_smile stąd też problem. Nawet nie wiem po co to piszę, myślę, że sama analiza mojego zachowania przez samą siebie i przeczytanie tego tekstu pomoże mi wziąć się w garść i zrobić coś dobrego dla siebie. Mam 19 lat, 165cm i 68kg. Chciałabym schudnąć to 8 kilo. Wiem co robić, wiem jak ćwiczyć, wiem jak jeść. Więc dlaczego tego nie robię? Dlaczego przerywam? No właśnie... to takie bez sensu smile czasami czuję, że jestem słaba, lecz chciałabym schudnąć dla Niego... czuć się dobrze w swojej skórze i sięgnąć do szafy po dawno nienoszone ubrania. Piszcie co chcecie smile może macie dla mnie jakieś dobre, motywujące rady? Dziękuję z góry smile

Masz za małą motywację. Nie chcesz tyle jeść, a nie możesz sobie z tym poradzić. Jedzenie także uzależnia. Im więcej zjesz tym bardziej Ci się chce jeść. Zjesz już coś, to możesz i drugie coś, bo przecież i tak już coś zjadłaś, więc zepsułaś dietę. Naucz się zachować umiar. Lubisz jeść. I co z tego? Istnieje różnica pomiędzy 'jestem głodna' a 'mam ochotę'. Skoro ćwiczysz zapewne wiesz ile potrzeba wysiłku, żeby pozbyć się zjedzonych kalorii. Przeliczaj to sobie. Pomyśl, że aby spalić coś co chcesz zjeść musiałabyś biegać ileś czasu. (Chociaż bieganie jest dobre na kondycje i formę. Na figurę najlepszy jest szybki marsz.) Napisałaś to, bo nie potrafisz tak naprawdę zapanować nad sobą. Piszesz, że masz silną wolę. Niestety nie masz. Napady głodu z późniejszym wymiotowaniem na dłuższą metę wykańcza organizm. Najlepiej też, (chociaż wiem, że to niemiłe) gdy chcesz coś zjeść popatrz na szczupłe dziewczyny lub zupełnie odwrotnie. Pomyśl czy warto. Przecież chcesz się Jemu podobać i być pewną siebie. Powodzenia Ci życzę, walcz i się nie poddawaj. Żadne jedzenie nie jest warte utraty sylwetki.

5

Odp: Problemy z odżywianiem

a tak sobie jeszcze myślę z tymi talerzami - bo to też zależy, co ty właściwie jesz. Sałatkę warzywną taką nie majonezową, tylko ze świeżych warzyw z sałatami różnymi i sosem vinegret możesz jeść, ile chcesz (pod warunkiem że nie wsadzisz do niej do smaku całej kostki fety, która nie dość że tłusta, to jeszcze bardzo słona, bo to się mija z celem) Z czego autorko właściwie składa się ta twoja dieta? Może jest tak, że się zagładzasz cały dzień, jedząc jakieś sucharki, a potem masz napady głodu i jesz wszystko co jest kaloryczne?

Jak chcesz naprawdę schudnąć, to zrezygnuj z wszelkich mącznych rzeczy, typu kluski, naleśniki, pierogi, pyzy itd. Makarony ok, ale w małych ilościach i np. z pesto, zamiast sosów. Zrezygnuj z chleba pszennego, czerwonego mięsa i wszelkiego przetworzonego jedzenia z puszek i pojemniczków z wieczkami. Niektórzy myślą, że zjedzą rano jogurcik i to już jest sukces, a w takim owocowym jogurciku jest sama chemia. Jak już to naturalny i dodaj musli. I czytaj opakowania! Nie kupuj niczego z syropem glukozowo-fruktozowym. Teraz wszędzie to dziadostwo dodają zamiast cukru, robiąc ludzi w konia. Jedz dużo surowych, gotowanych w wodzie i na parze, duszonych potraw, ew. zapiekanych w rękawie w piekarniku.

6

Odp: Problemy z odżywianiem

Wiele osób schudło kiedy zamiast normalnego chleba jedli chleb waza taki cienki lekki no i nie jedli ziemniaków

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Problemy z odżywianiem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026