Witajcie.
Jestem z chłopakiem już właściwie od roku. Jakiś czas temu (całkiem niedawno) wszedł na czat i zaczął gadać z różnymi dziewczynami. Okazało się, że pięciu dziewczynom dał swój nr gg..
Zaczynało mnie to denerwować. Jednocześnie zastanawiałam się, czy może brakuje mu rozmów ? Bo skoro szuka koleżanek do pogadania, to może mu nie wystarczam ?
Sama zaczęłam gadać z dwoma (tylko) kolegami przez internet. Chciałam żeby też poczuł się jak ja. Nie zadziałało. Wgl się tym nie przejmował. Później kłóciliśmy się bardzo.. Chciałam żeby przestał rozmawiać z nimi (potem już tylko z 2 dziewczynami gadał). Żeby było tak jak kiedyś. Mówił, że fajnie bo znalazł sobie najlepszą przyjaciółkę i dlaczego mu bronię czegoś, co on lubi. Wkurzyłam się. Potem powiedział, że jednak nie mogła to być jego przyjaciółka, bo nawet jej nie zna. Mieszka daleko i gadają tylko przez gg. I dodał, że powiedział że to jego najlepsza przyjaciółka, żebym pozwoliła mu z nią pisać. Jedna Patrycja, druga Wiktoria (zmieniam imiona). Patrycji rodzice się rozwodzą, jej chłopak popełnił samobójstwo, jej dziadkowie ponoć nie żyją a ostatnio zginęła w wypadku jej najlepsza przyjaciółka z chłopakiem. Bałam się , że przez jej sytuację mój facet poczuje coś więcej do niej.. Druga Wiktoria - ma chłopaka, niby zboczona (on takie lubi), fajnie się z nią gada. Mój juz nie pisze z Pati. Ale powiedział swojej mamie (żeby zapytać o radę, a ona sama się domyśliła , że to o nas chodzi). Jego matka powiedziała, że nim manipuluję. A mój dalej chce żebym mu pozwoliła.. co robić ?
:(