Hej.Co byśmy zrobiły gdyby chłopak z którym się pierwszy raz spotkalyscie prawie nic na spotkaniu nie mówił.Wy też milczalyscie, przed spotkaniem powiedział że pojdziecie na pizzę, ale on wy wam nawet tego nie zaproponował, cały czas byscie tylko lazili spytalybyscie go czy pojdziecie na ta pizzę? czy nie?
Podobne tematy
A bo przez smsy czy jakiś inny środek komunikowania się to fajnie a jak co do czego przychodzi to języka się zapomina. Chociaż jest wiele przypadków, że jeżeli ludzi się dobiorą to i na pierwszym spotkaniu nagadać się nie da, po prostu nie ma takiej opcji, aby dnia starczyło
Osobiście na bank nie spytałabym się o ta pizzę tylko wyłożyła karty na stół i chciała się dowiedzieć po co się spotkaliśmy. Czy pochodzić w ciszy, czy może żeby bardziej się poznać bo jeżeli to pierwsze to wole w samotności, ze słuchawkami w uszach
Hej.Co byśmy zrobiły gdyby chłopak z którym się pierwszy raz spotkalyscie prawie nic na spotkaniu nie mówił.Wy też milczalyscie, przed spotkaniem powiedział że pojdziecie na pizzę, ale on wy wam nawet tego nie zaproponował, cały czas byscie tylko lazili spytalybyscie go czy pojdziecie na ta pizzę? czy nie?
Gdybym z tego chodzenia zgłodniał, zaproponowałbym pizze. No ale wtedy Ty płacisz. Może o to chodziło. ![]()
Hej.Co byśmy zrobiły gdyby chłopak z którym się pierwszy raz spotkalyscie prawie nic na spotkaniu nie mówił.
Spieprzałabym gdzie pieprz rośnie o pizzy nawet nie pomyśliwszy.
Chyba, że jesteście młodszymi nastolatkami (co zresztą dobrze koresponduje z pytaniem), wtedy może oboje nieśmiali i tak wyszło.
Hej.Co byśmy zrobiły gdyby chłopak z którym się pierwszy raz spotkalyscie prawie nic na spotkaniu nie mówił.Wy też milczalyscie, przed spotkaniem powiedział że pojdziecie na pizzę, ale on wy wam nawet tego nie zaproponował, cały czas byscie tylko lazili spytalybyscie go czy pojdziecie na ta pizzę? czy nie?
Spytać bym się nie spytała
Powodów dlaczego nie wziął Cię na tą pizze może być kilka np zapomniał albo uznał, że skoro rozmowa Wam się "nie klei" nie warto się jeszcze wkopywać w pizzerię i spędzać tam więcej czasu. Czasami tak po prostu jest, że o ile bez problemu rozmawia się przez różnego rodzaju komunikatory, portale społecznościowe to "na żywo" stres bierze górę i z super randki robi się katastrofa... Na Twoim miejscu dałabym Mu jeszcze jedną szansę i za jakiś czas sama zaproponowała spotkanie. Mogłabyś wtedy zobaczyć jak się będzie zachowywał i czy dalsze spotykanie się ma sens. No chyba, że już teraz wiesz, że z tego nici,bo np od czasu spotkania wcale się nie odzywa, to w takim razie dałabym sobie z Nim spokój. Powodzenia! ![]()