hej ; >
wczoraj zerwał ze mną chłopakzktórym byłam(z przerwami) dwa i pół roku- powiedział że mnie kocha, że jestem idealna ale że nie ma w tym pasji, że nie jestem tą jedyną.Załamałam się, kocham go naprawdę mocno i nie wiem co mam robić, ciągle płacze, nic nie jem(po prostu nie mogę), kompletnie nie wiem co mam robić.
dochodzą do tego inneg problemy : jestem chora- nie wiem na co, lekarze nie wiedzą, podejrzewają stwardnienie, ale nie wiedza na sto procent, czuje ię zagubiona.
przez chorobę zawaliłam studia- teraz niby mogę podejśc do poprawek ,ale wątpię czy dam radę.
dochodzą też problemy z kasą i rodzinami,ale o tym nie będe się rozpisywać.
powiedzcie co mam robić ?
prosze
Podobne tematy
Nie wiem jakiej pomocy oczekujesz Twój post jest dość chaotyczny.Chłopak Nie kocha Ciebie , choć teraz Cie boli , uwierz że przestanie, ja byłam mężatka 5 lat z nim ogólnie 7 i mamy syna i się rozwiodłam , podniosłam się.Ty też powstaniesz, przyjdzie nowa miłość,musi tylko minąć ból a na to nikt nie da Ci lekarstwa, po prostu musisz przez to przejść.Przykro mi z powodu choroby, pewnie myślisz, że przez nią nikogo nie znajdziesz?Mylisz się,miałam sąsiada który ożenił się z kobietą z postępującym stwardnieniem,teraz nosi ją na rękach i kocha aż miło popatrzeć(miejmy nadzieje,że jednak na to nie chorujesz)
Nie wiem jakiej pomocy oczekujesz Twój post jest dość chaotyczny.Chłopak Nie kocha Ciebie , choć teraz Cie boli , uwierz że przestanie, ja byłam mężatka 5 lat z nim ogólnie 7 i mamy syna i się rozwiodłam , podniosłam się.Ty też powstaniesz, przyjdzie nowa miłość,musi tylko minąć ból a na to nikt nie da Ci lekarstwa, po prostu musisz przez to przejść.Przykro mi z powodu choroby, pewnie myślisz, że przez nią nikogo nie znajdziesz?Mylisz się,miałam sąsiada który ożenił się z kobietą z postępującym stwardnieniem,teraz nosi ją na rękach i kocha aż miło popatrzeć(miejmy nadzieje,że jednak na to nie chorujesz)
dziękuję bardzo za odpowiedź !
chłopak całyczas powtarza że mnie kocha dlatego tak mi ciężko, myślę że było by lepiej jakby mnie olał, ale on nie- on będzie moim przyjacielem.
jakiego wsparcia oczekuję ? chyba po prostu rmzowy, takich racnioanlych odpowiedzi
Czy twój chłopak wie o twoich problemach zdrowotnych? I o podejrzeniu o stwardnienie?
Nie rozumiem jak ktoś może mówić ,że kocha apotem kogoś krzywdzić ,nie jesteś tą jedyną jak się kogoś kocha, to raczej się czuje,że to ten, bądź ta....nie poważny ten chłopak.A jeśli odszedł bo mu o chorobie powiedziałaś to tchórz .Powinien być Ci podporą a nie doszczętnie zdołować.
Czy twój chłopak wie o twoich problemach zdrowotnych? I o podejrzeniu o stwardnienie?
wie, i to on njbardziejmnie wtym wspierał jakdotej pory.
Nie rozumiem jak ktoś może mówić ,że kocha apotem kogoś krzywdzić ,nie jesteś tą jedyną jak się kogoś kocha, to raczej się czuje,że to ten, bądź ta....nie poważny ten chłopak.A jeśli odszedł bo mu o chorobie powiedziałaś to tchórz .Powinien być Ci podporą a nie doszczętnie zdołować.
no właśnie, strasznie mi namieszał wgłowie ...
mówi że mniekocha ale ze czuje że to nie to, dla mnie to dziwne strasznie.
Przede wszystkim spróbuj się uspokoić ( wiem z doświadczenia, że jest trudno, popłacz, pokrzycz, wyładuj się na czymś na jakimś misiu itp.) bo jeżeli jesteś chora to stres tylko pogorszy twoją sytuację. Zajmij się czymś poczytaj, posprzątaj, wyjdź na zakupy. Głowa do góry:) Jutro będzie lepiej