Witam wszystkich
Jestem z dziewczyną rok, na początku wszystko było fajnie, spotykalismy sie, dogadywalismy i wgl. mega. Kiedy sie poznalismy był okres zimowy przez co czesto siedzieliśmy wieczorami razem w domu i bardzo się zżyliśmy. Problem zaczął się gdy zrobiło się tylko ciepło, moja dziewczyna zaczęła pić, nie mówię że jest alkoholikiem, ale co chwile jakieś piwo, okazje z byle powodu byle by wypić piwo. Bardzo mnie to denerwuje że ona co chwile coś pije, zaczyna się od reddsa a kończy na 3-4 piwa
Rozmawiałem z nią to ona mnie wyśmiała i pow. żebym nie robił z niej alkoholiczki. Strasznie ją kocham i bardzo cierpie przez to co robi
Jeszcze co najlepsze, od kilku znajomych dowiedziałem się że ona była tzw. "dobrym ziółkiem", ze robila loda komus nawet. Nie wiem czy to plotki ale juz nie jedna osoba mi mówiła że święta nie jest. Od kąd jestem z nią jest w porządku wobec mnie i wiem że nie zrobiła by żadnej głupoty. Rodzice nie dają najlepszego przykładu bo co chwile są na bani. Nie wiem co z tym zrobić, czy próbować coś zmieniać w niej czy zakończyć związek ? Jej przyjaciolka mowila mi ze jak miną wakacje i zacznie się szkoła to bd ok, ale po co sie oszukiwać
Probowałem pare razy mieć "wyjebane" ale niestety nie potrafiłem. Bardzo mi na niej zależy. Może zaakceptować taka jaka jest ?
Bardzo proszę Was o pomoc ![]()