Witam, jestem z dziewczyna od 3 miesiecy. kocham ja bardzo mocno, ale nie moge jakoś jej zaufać od mementu kiedy mnie oszukała. Oszukała mnie na punkcie pierwszego swojego stosunku tzn mowiła mi ze byłem pierwszy a tak naprawde nie było. Przyznała sie dopiero po tym jak kilka razy jej mowiłem, ze to mało prawdopodobnę to co mowi... wczesniej nie wypytywałem sie jej o nic takiego związango z jej przeszłością. chciałem jej ufać, mowiłem jej o swoich problemach, tajemnicach, ale ona mimo tego ze ja prosiłem powiedziała o tym mamie i swojej koleżance. Kiedyś chciała zebym nie pisał z zadna inna dziewczyną, zawsze o mnie była zazdrosna. np o moją koleżanke. nigdy nie spotkałem sie z nią sam, zawsze ze swoimi kolegami poza tym ona ma chlopaka. Kilka tygodni temu pojechalismy moim samochodem na imprezę nic nie mowiąc o tym jej rodzicom. Rodzine przyłapali nas ze pojechalismy, i zabronili mi sie z nią spotykać wieciej niz 1raz w tygodniu. Ona wtedy powiedziala, ze trudno jej to powiedziec, ale daje mi wolna rekę wgl niej. Ja powiedziałęm ze wytrzymam, bo ją kocham i chce z nią być, powiedziałem jej ze jesli bedzie ze mna pisala to wytrzymamy. Po tym czasie zaczelismy spotykalismy sie bardzo rzadko. Dala ona mi swoje konto na fb zebym mogł jej ufać i powiedzaiła ze nie ma nic do ukrycia wgl mnie. Kiedys umawialismy się, ze nie bedzie pisała z żadnym innym chłopakiem niż ja. Kiedys jeszcze jakis typek ja zaczepił i pisali ze soba troche. spotkali sie raz "Przypadkiem" wiele osob mi mowilo ze ich widziało na mieście. Ale ja jej wierzyłem... Kiedys wieczorem pisalismy z soba na fb i ona mowi ze idzie juz spać. no ok, a sobie jeszcze siedziałem, a ona jeszcze siedziała wiec wbiłem na jej fb i zobaczylem ze pisze z innym, nie pisala o niczym zlym, ale jak rano spytalem sie co robilas jeszcze wieczorem to powiedziala ze nic, i wgl usunęła tą wiadomośc. ja powiedzialem jej ze widzialem ze pisalas z kim, a ona zarzekała sie, ze nie. Dopiero po jak powiedziałęm jej dokladnie to przyznała mi się, ale powiedziała, ze zrobila to dla mojego dobra, zebym nie był zazdrosny... 2 tygodnie temu miałem operacje i lezałem prawie cały tydzien w domu, nigdzie nie wychodzilem na dlugo, bo sie zle bardzo zle czułem. Wiedząc to, że mozemy z soba spotykać sie tylko raz w tygodniu to zapropoznowałem ze przyjade do niej, mimo ze sie zle czułem, lekaz wgl zabronił mi kierować samochodem i wgl. Ona powiedziala ze umowila sie ze znajomymi i rodzice nie pozwola jej na mnie i na impreze i pojechala na impreze. Opisała mi wszystko bardzo dokładnie pozniej co robiła i mowiła, ze tanczyla tylko z takim jednym chlopakiem. Bardzo wkurzyło mnie to, ze woli bawić sie niz sie ze mną spotykać... ;/. Na tej imprezie poznała chlopaka który bardzo jej sie spodobał niby jako przyjaciel. on jasno mowi, ze chciałbym z nią być. Wgl to ona mi mowila ze z nim nie tanczyła wgl a jednak tak. i Teraz nie wiem co mam zrobić. 2 Dni temu zobaczyłem rozmowe:
(ona)-Nie wiedziałam że masz dziewczynę.. To Nie powinno sie zdarzyć. Jestes fajnym chłopakiem, na prawdę. Przystojny i fajnie mi sie z Tobą rozmawia a tańczy To Juz wgl świetnie
(..)
-(on)to nawet spoko ;D i kiedy ustawiamy sie na jakies piwo ? ;d
-(on)a co na takie spotkanie twoj chlopak ;d?
-(ona)Nie wiem ale raczej mu tego Nie powiem bo jest Bardzo zazdrosnym, Tak troche Nie fair wobec niego no ale jak mogłabym Nie spotkać sie z Tobą ;>
i to tyle. Pisza z sobą cały czas. powiedziałem jej, ze widzialem tą rozmowe i pytalem sie co sie stało, ze tak napisałas o tym, ze cos się nie powinno zdarzyć, a ona ze przytuliła go.
ostatnio ona czytała moje widomosci i sms jak byłem z nią. Pokazałem to, bo nie mam nic do ukrycia, a jak spytałem się czy moge zobaczyc twoje. to ona ze to jej prywatna sprawa i mi nie pokaże i powiedziała ze mnie kocha i powinnienem jej ufać. Co ja mam teraz robic? Straciłem do niej wgl zaufanie, ale nadal ją kocham ;( co ja mam teraz zrobic. Prosze o pomoc ;/