netkobietyWszystkie działy
Kultura

Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

22 odpowiedzi3 462 wyświetleniazałożony przez Catwoman, 19.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Lubię książki i filmy o zarysie historycznym; czy są fikcją ("Gra o tron") czy prawdą ("The white queen") a osadzone w czasie obfitym w walki, wojny, intrygi - budzą ciekawość.
O ile nie lubię scen walk, wojen uważam je za nieciekawe i zbędne, lubię realia codziennego życia bohaterów, którzy albo są wzorowani na postaciach historycznych, albo rzeczywiście nimi byli.

Jak zawsze nasuwają się przeróżne refleksje. Moja ostatnia dotyczy roli kobiet - która to była ewidentnie sprowadzana do roli inkubatora Następcy....i kolejnego, i kolejnego - żeby ród mógł przetrwać; nawet jeśli oznaczało to całe, dokładnie całe życie od narodzin do śmierci przeżyte pod czyjeś dyktando.

Nie chciałabym żyć w tamtych czasach na dworze. A Wy?

2

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Europa od średniowiecza to w ogóle kraina brudasów big_smile porównując ówczesna higienę do standardów arabskich, japońskich czy chińskich to jakąś europejska makabra wychodzi tongue

Ja kiedyś gdzieś wyczytałam, że samo pojęcie dziecka i dzieciństwa pojawiło się dopiero ok XVII wieku - wcześniej to był po prostu mały dorosły na dodatek będący własnością rodziców. Jak pies czy krowa niemalże.

Allbo kwestia dziedziczenia - pierworodny dostawał wszystko a reszta nic - jak miał gest to siostrom posag zachował.

Aż dziw, ze to właśnie europejska kultura opanowała świat big_smile

Chociaż na przykład dawna Japonia to jeszcze inny kosmos - człowiek jako własnośc swojego pana, żona własnością męża. Jak ma kaprys to ci utnie głowę, ale najpierw musi spytać pana, bo żona to też "majątek" pana i nie możesz ot tak pana pozbawiać jego własności.

Jeżeli już miałabym wybierać to chyba Indian polnocnoamerykanskich zanim ich biali odkryli big_smile

3 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-08-19 15:18:29)

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.
Catwoman napisał/a:

Jak zawsze nasuwają się przeróżne refleksje. Moja ostatnia dotyczy roli kobiet - która to była ewidentnie sprowadzana do roli inkubatora Następcy....i kolejnego, i kolejnego - żeby ród mógł przetrwać; nawet jeśli oznaczało to całe, dokładnie całe życie od narodzin do śmierci przeżyte pod czyjeś dyktando.

No, no, nie przesadzajmy. ;-) Było wbrew pozorom wiele kobiet, które rządziły twardszą ręką niż niejeden mężczyzna. Poczytaj o cesarzowej Matyldzie, która zawzięcie walczyła z królem Stefanem o tron Anglii, o hrabinie Mahaut z Artois (pisał o niej Druon w "Królach przeklętych"), o Eleonorze Akwitańskiej, żonie Henryka II Plantageneta i matce Ryszarda Lwie Serce... Kobiety miały trudniej niż mężczyźni, ale to nie znaczy, że były pozbawione szans na władzę. ;-)

Europa od średniowiecza to w ogóle kraina brudasów

Akurat średniowiecze było przez prawie cały czas dość czyste, dopiero renesans i barok zaczęły być brudne przez rozwój miast bez właściwego rozwoju infrastruktury sanitarnej i przez Czarną Śmierć w XIVw. - ludzie zaczęli panicznie bać się wody jako przenoszącej zarazki.

Kolejne edit: big_smile
Za to Chińczycy byli dość brudni - przykładowo nawet w arystokratycznych chińskich domach jeszcze w XXw małe dzieci biegały bez pieluszek, jedynie w rodzaju fartuszka i sikały oraz robiły kupę gdzie popadnie. Niby służące to sprzątały, ale jednak. tongue Chińskie domy nie były też właściwie ogrzewane, zimą było w nich lodowato, niezależnie od tego, czy to pałac gubernatora prowincji, czy chata wieśniaka (ba - chata miała szansę być cieplejsza tongue ) co właściwie wykluczało częste kąpiele bez ryzyka złapania zapalenia płuc i zmuszało do noszenia wielu warstw pikowanych i podbijanych futrem szat.

Historia do XIXw to mój konik ^^

4

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

"Jeżeli już miałabym wybierać to chyba Indian polnocnoamerykanskich zanim ich biali odkryli" - ooooo ja zdecydowanie też!! To moje klimaty.

Hm, no tak, do władzy kobiety dochodziły, ale ja bym wolała zrezygnować z bycia królową, a wyjść za mąż za człowieka, którego ja sobie wybiorę. No ale też małżeństwa były kontraktem, nie związkiem dla miłości i dla samego związku smile

5

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.
Catwoman napisał/a:

"Jeżeli już miałabym wybierać to chyba Indian polnocnoamerykanskich zanim ich biali odkryli" - ooooo ja zdecydowanie też!! To moje klimaty.

A tam służebna rola kobiet Wam nie przeszkadza? big_smile

6

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

A taam, służebna, nie sluzebna - fajne dzikusy wink tongue

---
A z tymi Chinami to nie wiem - jakiś czas temu książkę o Chinach czytałam i tam oni mi się tacy dość czyści wydawali.
To jak nie Chińczycy to może Arabowie?
Oni przynajmniej ładnie pachnieli od olejkow big_smile big_smile

7

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Arabowie są super czyści do dziś, bo myją się przed każdą modlitwą, czyli 5 razy dziennie. smile
Japończycy też super czyści, wprawdzie nie myli się 5 razy dziennie, ale mogli nie dojadać, a parę sen na gorącą kąpiel musiało się znaleźć.

A mit o Chińczykach to pewnie dlatego, że oni tacy byli ą-ę, zawsze wyfiokowani big_smile

8

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

To ja poproszę arabskiego indianina w chińskich jedwabiach tongue

9

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.
Catwoman napisał/a:

Hm, no tak, do władzy kobiety dochodziły, ale ja bym wolała zrezygnować z bycia królową, a wyjść za mąż za człowieka, którego ja sobie wybiorę. No ale też małżeństwa były kontraktem, nie związkiem dla miłości i dla samego związku smile

Dokładnie, w wyższych sferach liczyły się wpływy i majątki. Miłość ,,rzecz" nabyta, zawsze można było znaleźć sobie kochankę/a lub kilka/u big_smile, co zresztą ochoczo czyniono.

10

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Ale ja się przestałam dziwić, czemu oni tak wcześnie się hajtali- bo w wieku i 9 lat, ale tak średnio to w wieku 13-15 lat; gdy przejrzałam drzewo genealogiczne kilku angielskich dynastii to tam średnio ludzie żyli 28-38 lat; czyli taka 15 latka połowę życia miała już za sobą big_smile

11

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.
Iceni napisał/a:

Europa od średniowiecza to w ogóle kraina brudasów big_smile porównując ówczesna higienę do standardów arabskich, japońskich czy chińskich to jakąś europejska makabra wychodzi tongue

Wiadomości z krainy mchu i paproci. Przeciętny mieszkaniec średniowiecznej Europy był czyściejszy niż późniejszego Odrodzenia i baroku. W każdym mieście były łaźnie z gorącą wodą i mydłem. Im większe miasto tym więcej łaźni. Były łaźnie miejskie, cechowe, kościelne. Myto się w domach, myto dzieci. Niejedno miasto miało sieć wodociągową, kanalizacja była rozwiązywana różnie. Od powierzchniowego odprowadzania ścieków do fos do całkiem rozwiniętych systemów kanalizacji podziemnej. To dopiero później jak pisała Vian po fali epidemii ubzdurano sobie, że winne im są m.in gorące kąpiele otwierające pory ciała. Gdybyś jednak spotkała typowego średniowiecznego mieszczanina czy szlachetnie rodzonego, to ujrzałabyś schludnego i czystego mężczyznę czy kobietę. To za czasów baroku brud przykrywano kolejnymi warstwami pudru, smród zabijano perfumami, a na głowach pod perukami roiło się od wszy. Co ciekawe nie zawsze tzw. kraje rozwinięte naprawdę przodowały w higienie. Polskie poselstwo na dworze króla francuskiego omawiające warunki wstąpienia na polski tron królewicza zwanego później Henrykiem IV Walezym najbardziej zszokowało to, że król w czasie uczty idzie zrobić kupę w kącie sali biesiadnej. Na "dzikim" wschodzie francuskiego królewicza czekał wygodny wychodek w królewskim zamku...

Iceni napisał/a:

Allbo kwestia dziedziczenia - pierworodny dostawał wszystko a reszta nic - jak miał gest to siostrom posag zachował.

To też wygrzebano z jakichś pokładów mchu i paproci. Dziedziczono wg różnych zasad ale normalnym był podział majątku między dzieci, bo i córkom przysługiwał udział. Choć często był on wydzielany jako ich posag co oczywiste miało kolosalne dla nich znaczenie. Kto by tam bowiem chciał pannę bez posagu.

12

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

No i dziewczyna prócz posagu musiała być dziewicą. Jedynie wdowa broniła się sama big_smile

13 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-08-19 17:23:51)

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Polskie poselstwo na dworze króla francuskiego omawiające warunki wstąpienia na polski tron królewicza zwanego później Henrykiem IV Walezym najbardziej zszokowało to, że król w czasie uczty idzie zrobić kupę w kącie sali biesiadnej.

Jak Walezy to Henryk III ;-) Henryk IV to Bourbon, wcześniej Nawarski.
I Walezy akurat był wcale czysty! Najbardziej w Polsce podobały mu się właśnie częste kąpiele (w Polsce Czarna Śmierć zebrała relatywnie niewielkie żniwo, więc i strach przed wodą nie był taki silny). Natomiast Henryk IV Bourbon śmierdział wręcz legendarnie, podobno nie kąpał się wcale a ze swojego smrodu był niesamowicie dumny często powtarzając, że prawdziwy mężczyzna pachnie mężczyzną, a nie pachnidłami. ;-)


PS.
Ale z tą kupą Walezego to akurat najszczersza prawda - Luwr był osrany i oszczany, bo takie sprawy załatwiało się zwyczajnie pod ścianą, w kącie, ew. latem w drodze wyjątkowego taktu, w wygasłym kominku. tongue

14

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.
Catwoman napisał/a:

No i dziewczyna prócz posagu musiała być dziewicą. Jedynie wdowa broniła się sama big_smile

Nie zapomnij o takich urokach średniowiecza i renesansu jak konsumpcja małżeństwa przy świadkach (jeśli istniało ryzyko, że do konsumpcji może nie dojść, np. pan młody był dosłownie bardzo młody ;-) ), albo feudalne prawo prima noctae czyli że pan feudalny miał prawo do pierwszej nocy każdej świeżo poślubionej swojej poddanej.

Żeby nie było tak, że tylko kobiety miały przekichane - przykładowo papieże musieli się poddać badaniu na męskość: papież elekt siadał w specjalnym krześle z dziurą, a kamerling macał go po jądrach, jak były, wszystko grało. ^^

15

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Jestem akurat na etapie serialu "The white queen" w którym to oczywiście te wszystkie "kwiatki" są. Również i "Gra o tron" jest -uważam- oparta na średniowiecznej historii, stąd np. te sławetne "pokładziny" smile Czyli noc poślubna "organizowana" big_smile

A, i herbata z ruty jak kobieta nie chciała być w ciąży :)na poronienie.

16

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Dobrze kombinujesz z "Grą...", bo podobno inspiracją dla świata był okres Wojny Dwóch Róż, czyli XVw.

17 Ostatnio edytowany przez Snake (2013-08-19 19:30:56)

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.
Vian napisał/a:

Jak Walezy to Henryk III ;-) Henryk IV to Bourbon, wcześniej Nawarski.
I Walezy akurat był wcale czysty! Najbardziej w Polsce podobały mu się właśnie częste kąpiele (w Polsce Czarna Śmierć zebrała relatywnie niewielkie żniwo, więc i strach przed wodą nie był taki silny). Natomiast Henryk IV Bourbon śmierdział wręcz legendarnie, podobno nie kąpał się wcale a ze swojego smrodu był niesamowicie dumny często powtarzając, że prawdziwy mężczyzna pachnie mężczyzną, a nie pachnidłami.

Tak, masz oczywiście rację, pomerdało mi się. Tak na marginesie to Henryk Nawarczyk czy śmierdział czy nie, to był naprawdę dobrym królem. Z już przysłowiowym pragmatycznym podejściem do religii - Paryż jest wart mszy. No i akurat jego historia jest mocno związana z dwoma kobietami. Jedna to żona Małgorzata, siostra Henryka III, słynna królowa Margot. Druga, to jej matka Katarzyna Medycejska, która w dużej mierze była odpowiedzialna za noc św. Bartłomieja czyli rzeź hugenotów. Związek Henryka Nawarczyka z Małgorzatą był bardzo ciekawy i burzliwy. W międzyczasie ich małżeństwo zostało unieważnione, a na starość Małgorzata wróciła na dwór swego byłego męża i zajmowała się wychowaniem wszystkich jego dzieci jakie miał z nową żoną.
A co do ciekawych powieści, to po co szukać daleko, polecam trylogię husycką Andrzeja Sapkowskiego.
Z ciekawych kobitek, to w Rodzinie Borgiów jest fajnie pokazana twarda babka - księżna Forli Katarzyna Sforza. Polecam zapoznanie się z jej biografią. Genialna scena z serialu jak Katarzyna została oblężona w Forli przez Juana Borgię, który szantażuje ją życiem wziętego podstępem do niewoli jej syna. Katarzyna na blankach twierdzy zadziera kieckę do góry wystawiając na widok Juana i papieskiego wojska swe nagie łono krzycząc, że jeszcze jest płodne i urodzi sobie nowego syna...

18

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Ok, być może Średniowiecze jeszcze się broni - nie jestem historykiem i akurat dla mnie te kilkaset lat w tym temacie różnicy zasadniczej nie robi - prędzej czy później stulecia brudu nastały tongue

A co do dziedziczenia to cóż - to był jedyny sposób na zachowywanie majątków i ich wielkości - dzielenie tego pomiędzy 5 synów było bez sensu - bogactwo w dużym stopniu stanowiło o wielkości - lepiej mieć jednego syna - pana na włościach niż  5 panków smile
Oczywiście jak czyjś majątek stanowiło 5 krów to problemu takiego nie miał. No chyba, ze miał 2 synów.

19

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

No właśnie dzielono te majątki smile Stąd w późnym średniowieczu pojawiły się ordynacje rodowe, które uniemożliwiały dzielenie majątku. Ordynat był najczęściej najstarszym synem ale nie był właścicielem majątku ale jego opiekunem-zarządcą. Miał obowiązek utrzymywać młodsze rodzeństwo i krewnych.

20

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Iceni - ja nie wiem co ty z tym średniowieczem. Tam serio nie było jeszcze tak źle. To potem były pchły w perukach, zapudrowany bród i pieski żeby te pchły z głowy zwabiać. I srali gdzie popadnie.

Mnie się podobają bardzo społeczności z Europy przedchrześcijańskiej - a więc Wikingowie, Słowianie. Jeżeli miałabym się umieścić w jakimś okresie historycznym i konkretnym miejscu, to myślę, że byłoby to gdzieś w Skandynawii - Birka, Upsalla, Trondheim około IX wieku. Najlepiej jako córka Jarla, albo bogatego kupca.
Dla przyjemności zajmuję się rekonstrukcją tego okresu.

Podoba mi się także starożytny Rzym.

21

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

no przecież wycofałam się z tego średniowiecza, nie? tongue
__

Snake, o ile mi wiadomo to w Anglii dziedziczenie ziemi przez najstarszego syna było prawem przez prawie pół tysiaclecia - i właśnie chodziło o zapobieganie dzielenia majątków  - i pewnie Anglia nie była jedynym krajem gdzie primogeniturę stosowano.

22 Ostatnio edytowany przez Snake (2013-08-19 23:24:45)

Odp: Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Ustalmy może, że Anglia nie jest jednak pępkiem świata, choć przyjmuję, że dla ludzi z kręgu anglosaskiego może się tak wydawać smile

WitchQueen napisał/a:

Najlepiej jako córka Jarla, albo bogatego kupca.

Skąd ja to znam smile Nikt nie chce być dzieckiem biednego chłopa czy jakiegoś partacza. Wszyscy zakładają, że jakby wtedy żyli, to zaraz rycerstwo albo coś koło tego smile Choć jest coś ciekawego w takich wyborach i wyobrażeniach. Jak sobie podsumowałem ja często w grach komputerowych czy to z wielkim dwuręcznym mieczem czy też solidnym rkm-em biegam jako smukła, ogolona na łyso dziewoja...

IX/X wiek to faktycznie ciekawe czasy choć dwieście, trzysta lat wcześniej również. Wędrówka ludów, tworzenie się nowych królestw, kto ma siłę i przebojowość to wywalczał sobie kawał terenu do życia. Tyle, że jeśli chodzi o tereny polskie był to trochę tajemniczy okres, ponieważ o ile pamiętam był to dziwny okres opustoszenia terenów dzisiejszej Polski. Choć są ładne znaleziska i stanowiska kultur gockich z przed tego okresu, a Goci dotarli do Polski właśnie ze Skandynawii. Potem też jest kwestia bliskiej zażyłości pierwszych Piastów z Wikingami (niektórzy wręcz twierdzą, że Mieszko I był wikingiem), ponoć drużyna Mieszka była w dużej mierze złożona z wikińskich najemników.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Król, królowa, dwór i cała reszta - ówczesne realia życia.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026