Catwoman napisał/a:Jak zawsze nasuwają się przeróżne refleksje. Moja ostatnia dotyczy roli kobiet - która to była ewidentnie sprowadzana do roli inkubatora Następcy....i kolejnego, i kolejnego - żeby ród mógł przetrwać; nawet jeśli oznaczało to całe, dokładnie całe życie od narodzin do śmierci przeżyte pod czyjeś dyktando.
No, no, nie przesadzajmy. ;-) Było wbrew pozorom wiele kobiet, które rządziły twardszą ręką niż niejeden mężczyzna. Poczytaj o cesarzowej Matyldzie, która zawzięcie walczyła z królem Stefanem o tron Anglii, o hrabinie Mahaut z Artois (pisał o niej Druon w "Królach przeklętych"), o Eleonorze Akwitańskiej, żonie Henryka II Plantageneta i matce Ryszarda Lwie Serce... Kobiety miały trudniej niż mężczyźni, ale to nie znaczy, że były pozbawione szans na władzę. ;-)
Europa od średniowiecza to w ogóle kraina brudasów
Akurat średniowiecze było przez prawie cały czas dość czyste, dopiero renesans i barok zaczęły być brudne przez rozwój miast bez właściwego rozwoju infrastruktury sanitarnej i przez Czarną Śmierć w XIVw. - ludzie zaczęli panicznie bać się wody jako przenoszącej zarazki.
Kolejne edit: 
Za to Chińczycy byli dość brudni - przykładowo nawet w arystokratycznych chińskich domach jeszcze w XXw małe dzieci biegały bez pieluszek, jedynie w rodzaju fartuszka i sikały oraz robiły kupę gdzie popadnie. Niby służące to sprzątały, ale jednak.
Chińskie domy nie były też właściwie ogrzewane, zimą było w nich lodowato, niezależnie od tego, czy to pałac gubernatora prowincji, czy chata wieśniaka (ba - chata miała szansę być cieplejsza
) co właściwie wykluczało częste kąpiele bez ryzyka złapania zapalenia płuc i zmuszało do noszenia wielu warstw pikowanych i podbijanych futrem szat.
Historia do XIXw to mój konik ^^