netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

co ja mam robic ...walczyć??

37 odpowiedzi5 599 wyświetleńzałożony przez chylinska, 03.07.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1 Ostatnio edytowany przez chylinska (2009-07-03 18:51:47)

Temat: co ja mam robic ...walczyć??

Cześć, takze mnie spotkal zwiazek na odleglosc - 3 miesiace zaraz bedą - 300 km - pierwszy dosc powazny zwiazek, przez ktory sie w końcu uspokoiłam. Jak zwykle to wszystkim Wam jest znane obawy, totalne obawy, przy jednoczesnym braku okazywania uczuć z jego strony - tylko zdrobniałe zwołanka do mnie koteczku, słoneczko itp.
Ok, bolalo mnie to bolalo mnie tez to ze zawsze rodzice, kumple praca jest wazniejsza ode mnie....wcale nie mial czasu na spotkania - pracuje po 12 godzin dziennie wyjeżdża rano wraca wieczorem.....Po spotkaniu było wszystko ok.
Okazywalam uczucia chcialam sie spotkać.. wielokrotnie robilam mu awantury za ktore pozniej przepraszalam. Zawsze było ok - spokojnie, nic sie nie martw jest ok, nie masz powodow do nerw.
Powiedzial mi tez kiedys ze nie jest dwulicowy.
Ostatnio poijechal za granice - sadzilam ze na 1 dzien a okazalo sie ze na 2 - czulam sie oszukana ze nie powiedzial mi o tym -powiedzialam mu o tym jednoczesnie spytalam sie czy mu wogole zalezy na nas. Nie chcial wtedy o tym gadac byl zmeczony p ocalym dniu pracy i mielismy porozmawiac nastepnego dnia - odpisalalam ze nastepnego dnia to mnie juz nie bedzie...,...
Powiem tak.....do tej pory a mija niedlugo tydzien wcale sie nie odezwal....co mam robic??? Walczyc , sama pierwsza zagadac czy co???
Wielokrotnie gadamy o seksie wiemy coi robimy jestesmy doroslymi osobami - chcialby to ze mna zrobic, ale doskonale wie ze musi na to poczekac....-
Powiedzcie szczerze co Wy o tym myslicie??? Pomocy!!!!!!
Pisal dzwonił smsowal codziennie.....
Czy ja powinnam czuć sie winna tego jak wyszło???

2

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Napisalas tak chaotycznie, ze trudno sie polapac, kto czym zawinil. Raz piszesz, ze nie okazywal Ci uczuc, a za chwile, ze pisal i dzwonil codziennie. Raz, ze mieszka 300 km od Ciebie, a za moment, ze nie mial czasu na spotkania.
Jak to w koncu bylo z tymi spotkaniami? I o jakie okazywanie uczuc Ci chodzi?

W sytuacji, w ktorej ogolnie zwiazek sie wali, seks nie bylby dla mnie istniejacym tematem, bo oczywiste jest, ze facet najpierw powinien pokazac Ci, ze spelni Twoje emocjonalne potrzeby, zanim zacznie sie martwic o te seksualne.
Wlasciwie nie wiem tez, jak odczytywac smsa, ktorego mu wyslalas. Nie wiem, czy na jego miejscu nie odebralabym tego jako rozstania, a z drugiej strony, gdyby facet zignorowal moje potrzeby czy przelozyl wazna dla nas obojga sprawe, oczekiwalabym, ze odezwie sie pierwszy.

3

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Ile macie lat?

4 Ostatnio edytowany przez chylinska (2009-07-03 19:28:33)

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Czy to ze ja napisalam ze jutro mnie juz nie bedzie - czy tym moglam zawinic ze sie nie odzywa??
Czy pisanie i dzwonienie kilka razy dziennie , a brak mowienia kocham cie, tesknie brakuje m iciebie  to to samo?? Mi chodzi o to drugie okazywanie uczuc - mowił tylko do mnie zdrobniale.
To faktycznie mieszkamy 300 km do siebie, a nie moglismy sie ponownie spotac bo nie znalazl wolnej chwili....to mnie boli, ze rodzina kumple sa wazniejs i ode mnie....

"Wlasciwie nie wiem tez, jak odczytywac smsa, ktorego mu wyslalas. Nie wiem, czy na jego miejscu nie odebralabym tego jako rozstania, a z drugiej strony, gdyby facet zignorowal moje potrzeby czy przelozyl wazna dla nas obojga sprawe, oczekiwalabym, ze odezwie sie pierwszy."

No wiec właśnie - zalezy mi na nim a nie wiem czy nie zrobie z siebie idziotki piszac teraz do niego

On 33 ja 27

Obawiam sie tego ze gdy kazde z nas sie nie odezwie teraz to wszystko sie posypie.. i zmarnuje cos dobrego.

5

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Nie kazdy czlowiek jest gotow powiedziec "Kocham Cie" po 3 miesiacach zwiazku na odleglosc, to sa specyficzne zwiazki (ja sama w takim bylam) i niestety, ale na wszystko tu trzeba czekac - nie tylko na spotkania, ale tez na wyznania milosne, bo jak wiadomo, trzeba z kims spedzic troche czasu, by byc pewnym swoich uczuc, a czas to jest to, czego Wy nie mieliscie za duzo...
Jesli zalezy Wam na sobie, zadne nie powinno trzymac rak w kieszeni. I nie ma znaczenia, kto napisze pierwszy, przeciez to nie przedszkole, o ile uda Wam sie rozwiazac problem.

Jezeli, jak mowisz, Wasz zwiazek to bylo "cos dobrego", mysle, ze warto o to walczyc i odezwac sie chocby po to, zeby wiedziec, na czym stoisz.

6

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Tak szczerze to nie powinnaś używać takiego szantażu i do czegoś zmuszać- w tym wypadku do rozmowy smile

Ja ani pewnie większośc z nas nie lubi być do czegoś zmuszany ...typu "albo ja albo ona" albo coś w tym stylu "jutro już mnie nie będzie".
Tym zwrotem sama podjełaś decyzje a on się jej tylko podporzadkował. smile

7 Ostatnio edytowany przez chylinska (2009-07-04 15:14:42)

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Wiecie ze zaluje tego co sie stalo tego ze tak postąpilam wteddy, ze rozwalilam wszystko.
Pogadalismy - odezwalam sie
Nie zapomnial mnie ani niczego.
Powiedzialam ze wiem ze zle zrobilam - bylo mi dobrze, bylam spokojna i szczesliwa
Napisal - Bądź nadal spokojna i niczym sie nie martw.
A po pracy dzis nie napisal.
Co dalej??? sad((

8

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

szczerze?chyba bardziej Tobie zalezy na tym zwiazku,jemu mniej

9

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Może i tak , ale do momentu awantury telefony byly od niego,smsy  codziennie po kilka sztuk - a tu nagle cisza
Wróciłam wczoraj do pytania o to czy mu zalezy - oidpisal WIESZ SAM NIC NIE WIEM .....
Sądzialam ze stwierdzeniem - bądź nadal spokojna nic sie nie martw pokazal ze mu choc troche zalezy....
Powiedzcie mi ile mozna czekac na to ze sie pierwszy odezwie???

10

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

W jaki sposob pogadaliscie? Pare smsow to nie wydaje mi sie odpowiednia rozmowa na taki temat...
I nie wiem, jak interpretowac jego slowa, gdyby tak doszukiwac sie w tym ironii to nie brzmi za dobrze.
Wydaje mi sie, ze to nie jest normalny, dobry zwiazek i chyba problem lezy glebiej niz tylko w tamtym jednorazowym nieporozumieniu...

11 Ostatnio edytowany przez chylinska (2009-07-04 15:50:00)

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Tak pare smsmow z mojej strony i to wszystko. Mowisz powaznie o ironii?? Tak głupia idiotka lata za mnba a ja jej wcale nie chce o to Ci chodzi??
Ale tak zawsze bylo - zawsze pelno ludzi w domu, zawsze gdzies sam jechal, a najczęsciej z rodzicami  - nigdy nie mial czasu na to zeby pogadac po 2 do tej pory nikt z jego znajomych ani rodzina  nie wiedzial o tym ze jestesmy razem. Zawsze jego rodzice i kumple ostatnio byli wazniejsi ode mnie - nigdy nie mial czasu, jak temat byl ciezki to przerywal w polowie zdania- twierdzil ze jest zmeczony i idzie spac. Kolejna rzecz nigdy nie dostalam numeru służbowego - byla awantura o to stwierdzil ze zawsze wszyscy dzwonia na ten i tyle, a tamten to tylko praca. Były tez telefony z mojej strony ktorych nigdy nie odbieral bo zazwyczaj nie mial czasu, albo tyle ludzi bylo w domu ze nie mogl gadac. Dziwne nie??? Boli mnie to wszystko.

12

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Nie, niezupelnie o to chodzilo mi z ta ironia. Chodzilo o to, ze moze bylas dla niego spokojna tez wtedy, kiedy sie spodziewal, ze bedziesz za nim latala, a nic sie nie martw, bo w domysle nie jest to warte zmartwien. Ale wiesz, wcale nie musialo byc, jak mowie... Moze w tym wcale nie bylo zadnej ironii.

Kochana, wydaje mi sie, ze zle zainwestowalas swoje uczucia. Mezczyzna, ktory nie widzi potrzeby komunikowania sie i ucieka od trudnych tematow to nie jest dobra zapowiedz na przyszlosc. I zastanow sie, czy naprawde potrzebujesz faceta, ktory z klopotami zostawi Cie na lodzie?

13

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Wiecie co umieram - uwazajac to ze ja jestem winna temu ze tak sie stalo
A z drugiej strony to raczej on zawinil - przeciez dla chcacego nic trudnego.....
le i tak to ja uwazm sie za winna...:(((((

14

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Nie mysl, ze to Ty zawinilas... Po prostu zle trafilas.
Nie, to nie jest w porzadku, ze wyciagnelas do niego reke, a on ledwie sie tym zainteresowal. Rozumiem, ze musi byc Ci ciezko, ale teraz badz silna i nie daj poznac po sobie, ze jego dziecinne zachowanie Cie rani. Takich facetow najlepiej jest zostawiac na zimno, wtedy przynajmniej nie czuja sie gora.

15

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Wiesz nie masz co sie obarczac wina..bo nie ma tu w tym zadnej Twojej winy.Byc moze ten chlopak nie dorosl do zwiazku emocjonalnie?

16

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Dziekuje za wsparcie
Wiecie co tak sobie myśle....
- ze gdyby to bylo cos powaznego to bysmy sie spotykali nie raz
- pokazywal by na kazdym kroku ze mu zależy i mówił o uczuciach ze np jestem dla niego wazna i tyle
- po 1,2 popelnienu gafy - naprawił by ją - a bylo wrecz odwrotnie
- umial by rozmawiac ze mną i chcial wyjaśnić i naprawic to co sam zepsuł

Mowię tak choc w głębi duszy mam psychiczny dół....

17

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Kochana, poczatki zawsze sa trudne. Najwazniejsze, zeby Twoja sytuacja sie wyklarowala, tkwienie w "pseudozwiazku" to najgorsze, co moze byc - nie mozna wtedy isc do przodu.

Popatrz na historie niektorych kobiet z forum. Po kilkunastu latach okazuje sie, ze facet nie byl wart funta klakow. Wiec chyba lepiej teraz, niz potem, prawda?

18

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

yvette, znacznie lepiej teraz niż później, sama wiem jak to jest być w związku na odległość, nie jest prosto widzieć się raz na miesiąc, niektórzy nie są gotowi na taki związek.
To zupełnie inna miłość, raczej pełna wyobrażeń niż codzienności, czasem te wyobrażenia przerastają kogoś, przeradzają się w chorobliwą zazdrość lub po prostu uczucie wygasa..
Takie związki zawsze skazane są nie niepowodzenie, chyba że istnieje perspektywa bycia razem blisko..

19

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

wlasnie.milosc internetowa czasem sie udaje.znam takie zwiazki,ale w wiekszosci jest to jednak wyidealizowanie drugiej osoby,widzenie w wyobrazni Jej obrazu.odbiegajacego grubo od realnego obrazu.Jak sama napisalas gdyby chlopakowi zalezalo dawalby tego przyklady.Mam kolege co poznal dziewczyne przez neta,potrafi jechac kawal drogi by wypic z nia kawe,pobyc dwie godz.i wraca bo spieszy sie do pracy.gadaja godzinami przez tel,itp

20

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Interesuje mnie-bo się nie doczytałam-ile razy się widzieliście i czy w ogóle,bo mnie przeszła taka myśl że może on już ma rodzinę?No bo jak inaczej tłumaczyć takie dziwne zachowanie?
Z drugiej strony 300km to nie 300metrów i nie łatwo jest po pracy wsiąść w cokolwiek i odwiedzać ukochaną tak jakby tego chciała,ale wasze zachowanie w niczym nie przypomina rozumowania dwojga dorosłych ludzi bynajmniej nie w tym wieku o jakim pisałaś.Spróbuj może na spokojnie opisać swoją sytuację ale bez przemyśleń tylko tak jak teraz jest bo ciężko się bardzo dopatrzeć w tej historii czegoś konkretnego.

21

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Wiesz co jestes dorosla, dojzala dziewczyna on dojzalym facetem powiedz sama czy zwiazek dwojga dojzalych ludzi powinien tak wygladac? Jak chcesz znim byc to usiadz z nim i szczerze porozmawiaj powiedz jasno i wyraznie  czego od niego jako od swojego chlopa oczekujesz popros zeby on ci powiedizl czego on oczekuje i co jest ci w stanie zaoferowac w sesie uczuc. Sory ale dla mnie to troche chora sytuacja ze tak bardzo ci go brakuje ze analizujesz kazdego smsa od niego i na kazdym kroku zastanawiasz sie czy dobrze zrobilas, jasne ze nie powinnas uzywac szantazu zeby uzyskac jakies uczucie od niego ale mysle ze zrobilas to z bezradnosci. Powaznie porozmawiaj z nim i zorientoj sie czy on cie wogole powanie traktuje.

22

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

A jesli to ja jestem dziwna chora nie potrafie zaakceptowac ze on nie ma czasu ze pracuje ponad 12 godzin na dobe, ze zycie toczy sie tylko wokół pracy i domu. Nie ma czasu wiecej. Ze to ja sie czepiam wciaz tego i obrazam ze gdy tylko cos powiem cos zaproponuje, a on mowi NIE - zaraz sie obrazam wkurzam uwazajac ze on wcale nie chce i bym sie darla na niego kazdy by tego nie wytrzymal. Zawsze powtarzal mi to ze jest swiadomy ze jest go malo i za to przepraszał. Mialam być zawsze spokojna i o nic sie nie marwtić, bo nie ma ku temu powodów.
Teraz to on sie pogubil i sam nie wie juz nic - gdy spytalam sie czy jest ON i jestem JA - odpisal " Poczekajmy i zobaczymy co los przyniesie" - jestesmy caly czas w kontacie i odnosze wrazenie ze zalezy mu na naszej znajomosci.

23

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

A mi sie wydaje, ze masz wyrzuty sumienia i zaczynasz go usprawiedliwiac.
Rozumiem, ze moze miec sporo na glowie, ze sporo pracuje, ale Twoje potrzeby w tym zwiazku tez powinny sie liczyc. A jesli o tych potrzebach nie ma czasu nawet porozmawiac, to moze lepiej rzeczywiscie dac sobie czas?

24

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

a moim zdaniem to te smsy od niego to jak jakas gra, masz byc spokojna, los przyniesie a gdzie wasze wspolne chwile,gdzie czule chwile i wspolnie wieczory, i czule slowka typu kocham cie , tesknie itp.Dla mnie to on sie toba bawi co prawda nie wiem w jakim celu ale, te wasze smy a wlasciwie jego sa dziwne, a wyobrazasz sobie ze kiedys bedziecie stanowic rodzine i co dziecko jak bedzie za nim tesknic to tez mu tak napisze. Nie mozesz byc tylko drobnym dodatkiem do jego zycia i czekac az laskawy pan znajdzie dla ciebie czas, zwiazek to nie jest bycie spokojnym ze swiadomoscia ze gdzies ktos jest , to bliskosc, uczucie, wpolnie spedzany czas, jestem pewna ze na dluzsza mete sama swiadomosc ze on gdzies tam jest ci nie wystarczy.

25 Ostatnio edytowany przez chylinska (2009-07-08 13:47:30)

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Pati i o to sedno sprawy
Po Twioch slowach zorentowalam sie ze to czego ja chce jest normalne ze tak powiniem wygladac zwiazek - ze brak okazywania przez niego uczuc, to ze wciaz nie ma czasu - to jest cos nienormalnego...nawet kiedy ja chce przyjechac to takze nie ma czasu
Chce to skonczyc ale nie wiem jak - moze dlatego ze obawiam sie ze go skrzywdze choc od samego poczatku to on bawi sie mna jak zabawką.
To jest moj pierwszy zwiazek taki dosc "poważny" i moze dlatego stwierdzil ze wszystko mu wolno.

26

Odp: co ja mam robic ...walczyć??
yvette napisał/a:

A mi sie wydaje, ze masz wyrzuty sumienia i zaczynasz go usprawiedliwiac.
Rozumiem, ze moze miec sporo na glowie, ze sporo pracuje, ale Twoje potrzeby w tym zwiazku tez powinny sie liczyc. A jesli o tych potrzebach nie ma czasu nawet porozmawiac, to moze lepiej rzeczywiscie dac sobie czas?

czas..albo świety spokoj moze kiedys sie obudzi i sam przyjdzie wiedzac co stracil ale ja juz chyba nie zechce go znac.

27

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Nie ma znaczenia ktory to twoj zwiazek tak czy inaczej jego zachowanie jest przynajmniej dziwne i nie godz sie na to jak kazdy czlowiek masz prawo do milosci ale takiej prawdziwej, daj sobie szanse, a co do tego ze wiesz jak sie z nim rozstac to poprostu mu napisz ze juz jestes zmeczona tym ze on nie ma dla ciebie czasu i ze zawsze jestes gdzies na szarym koncu dla niego po pracy, kolegach i rodzinie, wiem ze nie powinno sie takich spraw zalatwiac w smsacha ale w tym przypadku wasz caly zwiazek polegal na smasach wiec nie miej wyrzutow sumienia noi nie martw sie ze go skrzywdzisz bo on jakos o to co czujesz sie nie martwi. Powodzenia i odwagi.

28

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Pati tylko to czy napisac cos? Czy napisac  ze odchodze bo juz mam tego dosyc.?

29

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

no nie wiem na ile facet jest domyslny ale mozesz mu napisac ze odchodzisz bo masz dosyc ciaglego ....... i reszte to juz sama dodasz bo wiesz czego masz dosyc.

30

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

To bedzie bardzo ciezkie .......:(

31

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

wiem jedno jak tego nie zobisz to nadal bedziesz tak cierpiec i tesknic i analizowac kazdego smsa .

32

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

no i ajk tam u ciebie, co w koncu zrobilas?

33

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

W sumie nic - to on to zakończył - ostatniego smsa dostałam we wtorek o tym ze nie pogadamy bo jakiś nieplanowany wyjazd mu wypadł i tyle....do tej pory ani słowa. Jest mi ciężko - sama tez nie pisze - ale brakuje tych smsmow telefonów tego wszystkiego.

34

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

lzej ci sie zrobi jak napiszesz ze to koniec mozesz wyjasnic dlaczego, ale lepiej ci bedzie ze swidomoscia ze wzielas sprawy w swoje rece tyn bardziej ze to on decydowal do tej pory.

35

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

Nie chciałabym mieć takie związku. Co innego jak on wyjeżdza do pracy, wraca i jestescie razem. a co innego jak go nie ma nigdy. Związki na odległość są bez sensu...:/

36

Odp: co ja mam robic ...walczyć??
patia napisał/a:

lzej ci sie zrobi jak napiszesz ze to koniec mozesz wyjasnic dlaczego, ale lepiej ci bedzie ze swidomoscia ze wzielas sprawy w swoje rece tyn bardziej ze to on decydowal do tej pory.

Sugerujesz żebym pierwsza do  niego napisała i powiedziala wszystko co o nim myślę??

37

Odp: co ja mam robic ...walczyć??

moze nie musisz wdawac sie w jakies wyliczanie jego wad, bo to i tak nic nie zmieni, ja bym mu napisala co w stylu
- nie chce dluzej ciagnac tej fikcyjnej znajomosci, smesowy zwiazek przestal mi juz wystarczac, wec  baw sie dobrze ale juz beze mnie, ja oczekuje od mojego mezczyzny, czulosci, milosci, i przedewszystkim obecnosci w moim codziennym zyciu , a ty chyba szukasz czegos zupelnie innego, jak widzisz nasze oczekiwania sa zupelnie inne wiec w tym miejscu nasze drogi sie rozchodza.Prosze nie pisz do mnie wiecej tych banalnych smsow bo to nie ma najmniejszego sesu.

no i ja bym tak to zalatwila, raz na zawsze, jak to zrobiszs wreszcie poczujesz ze masz cos do powiedzenia w tej dziwnej znajomosci i nei bedzie to mialo znaczenia ze dopiero na sam koniec, wiesz bedzesz miala swiadoosc ze przejelas setry wreszcie.Tylko nie wdawaj sie z nim w rozmowe na temat ze jestes w bledzie i ze on to wszystko zmieni bo naprawde z jego strony to jakas gra i napewno nic sie nie zmieni zebys nie wiem jak bardzo chciala w to wierzyc.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026