netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Stres przed odpowiedzialnością w pracy

6 odpowiedzi4 794 wyświetleniazałożony przez kocurek102, 17.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Stres przed odpowiedzialnością w pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Stres przed odpowiedzialnością w pracy

Witam Was;)
Pod koniec zeszłego mies. podjąłam pracę w kantorze. Zawsze wydawało mi się, że jest to spokojna praca na etacie, ale moje myślenie w tym momencie się nieco zweryfikowało. Chodzi przede wszystkim o radzenie sobie ze stresem w sytuacjach,w których muszę szybko mysleć, liczyć, działać sprawnie, a klient czeka. To nie wszystko- każda moja pomyłka wiąże się z odpowiedzialnością finansową- muszę spłacac z własnej kieszeni, a już na samym poczatku zaliczyłam jedną, która sporo mnie kosztowała. Wciąż się uczę, chcialabym robić wszystko idealnie, ale wystarczy chwila i bach! Rozczarowanie sobą, popsuty humor, stres przed położeniem się spac, przed wstaniem rano (jeszcze większy).
Do tego umowa na 3 miesiące.Chciałabym zatrzymać te pracę,ale dobrze wiem, że jeśli będe się stresować, będę popełniać rownież błędy. A tego nie chcę. Jak sobie radzić z tym strachem? Jak pzrestać być spiętym??
Poza pracą jest jeszcze życie,ale ja jestem jakby stale właśnie tam. Czy ktoś tam miał??

Za każdą radę będę wdzięczna. Dłuo szukałam pracy, więc naprawdę jestem zadowolona z tej,którą mam.Ale tak strasznie boję się zawieść siebie.

2 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-08-18 00:55:19)

Odp: Stres przed odpowiedzialnością w pracy

No cóż ... ja pracowałam przez długi czas z pieniędzmi. Mniejszymi (10 000 pln) i większymi kwotami (100 mln). Tez ciążyła na mnie odpowiedzialność finansowa za straty i pomyłki. Nigdy nie miałam problemów z niezgodnościami. Nigdy nie musiałam niczego zwracać. Inne osoby miały natomiast wieczne problemy. Juz nie wspomnę ze potrafiły sie pozbawić pensji z kilku miesięcy.

Z moich obserwacji wynika, ze sa osoby które maja problem z koncentracja. Nie potrafią się dłużej na czymś skupiać, jak i nie potrafią dzielić uwagi. Co np w Twojej pracy jest pożądane, bo wystarczy właśnie ze klient z okienka coś do Ciebie powie a Ty już nie wiesz co robisz i tracisz rytm.

Paru osobom z mojego otoczenia pomogła ... nauka szybkiego czytania tekstu. Wiem, pozornie nie widać związku ze związkiem, ale to wyrabia przede wszystkim czas reakcji na otoczenie, koncentracje i szybkość rozpoznawania, analizowania danych i formułowania poprawnych wniosków. Wyrabia również pamięć wzrokową. Tym samym w chwili pomyłki jesteś w stanie sama ja wyłapać w porę. Bo pamiętasz krok po kroku co robiłaś przywołując obrazy z pamięci.

Do tego widać jesteś perfekcjonistka i nie pozwalasz sobie na pomyłki, i choćby Ci sie zdarzyła jedna na pol roku, będziesz uważała ze jesteś do niczego właśnie przez ta wpadkę.

Wrzuć na luz, ja tak miałam i nie polecam. To tylko potęguje stres. A stres wpływa na Twoja koncentracje i ocenę rzeczywistości.

I przede wszystkim nie myśl o tej odpowiedzialności finansowej. Traktuj ta kasę która obracasz jak ... bułki w sklepie, jak nic nie znaczące świstki papieru.

Będzie dobrze! Zobaczysz.

A jeszcze napisz proszę, czy to Twoja pierwsza praca? Jeśli tak, to spore napięcie może wynikać właśnie z tego faktu.

3

Odp: Stres przed odpowiedzialnością w pracy
XX30 napisał/a:

No cóż ... ja pracowałam przez długi czas z pieniędzmi. Mniejszymi (10 000 pln) i większymi kwotami (100 mln). Tez ciążyła na mnie odpowiedzialność finansowa za straty i pomyłki. Nigdy nie miałam problemów z niezgodnościami. Nigdy nie musiałam niczego zwracać. Inne osoby miały natomiast wieczne problemy. Juz nie wspomnę ze potrafiły sie pozbawić pensji z kilku miesięcy.

Z moich obserwacji wynika, ze sa osoby które maja problem z koncentracja. Nie potrafią się dłużej na czymś skupiać, jak i nie potrafią dzielić uwagi. Co np w Twojej pracy jest pożądane, bo wystarczy właśnie ze klient z okienka coś do Ciebie powie a Ty już nie wiesz co robisz i tracisz rytm.

Paru osobom z mojego otoczenia pomogła ... nauka szybkiego czytania tekstu. Wiem, pozornie nie widać związku ze związkiem, ale to wyrabia przede wszystkim czas reakcji na otoczenie, koncentracje i szybkość rozpoznawania, analizowania danych i formułowania poprawnych wniosków. Wyrabia również pamięć wzrokową. Tym samym w chwili pomyłki jesteś w stanie sama ja wyłapać w porę. Bo pamiętasz krok po kroku co robiłaś przywołując obrazy z pamięci.

Do tego widać jesteś perfekcjonistka i nie pozwalasz sobie na pomyłki, i choćby Ci sie zdarzyła jedna na pol roku, będziesz uważała ze jesteś do niczego właśnie przez ta wpadkę.

Wrzuć na luz, ja tak miałam i nie polecam. To tylko potęguje stres. A stres wpływa na Twoja koncentracje i ocenę rzeczywistości.

I przede wszystkim nie myśl o tej odpowiedzialności finansowej. Traktuj ta kasę która obracasz jak ... bułki w sklepie, jak nic nie znaczące świstki papieru.

Będzie dobrze! Zobaczysz.

A jeszcze napisz proszę, czy to Twoja pierwsza praca? Jeśli tak, to spore napięcie może wynikać właśnie z tego faktu.

Nie jest to moja pierwsza praca, ale pierwsza z gotówką. Zauważyłam, że niektórzy faktycznie potrafią być 'wylajtowani', żeby nie powiedzieć- za bardzo. Pomyłka przydarzyła mi się kiedy byłam w złej kondycji fizycznej- dostałam okres i myslałam, że zemdleję, a były to same początki, więc tym bardziej się stresowałam. Potrafię być dokładna jeśli się nie denerwuję, natomiast w chwilach stresu zawsze mam jakąś pomyłkę.
Dziękuję za poradę, jest dla mnie bardzo cenna, ostatnio zastanawiałam się właśnie nad sposobami zwiększającymi koncentrację, logiczne myślenie itd. i chyba będę musiała je wdrożyć. Problemem jest na pewno sam fakt, że zawsze byłam nerwusem, '3 metry nad ziemią', taką zawieszoną zodiakalną rybą. No ale kiedyś byłam w tylu rzeczach dobra, żeby nie powiedzieć- najlepsza i chciałabym bardzo, aby te czasy wróciły;)

4 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-08-19 20:03:55)

Odp: Stres przed odpowiedzialnością w pracy
kocurek102 napisał/a:

No ale kiedyś byłam w tylu rzeczach dobra, żeby nie powiedzieć- najlepsza i chciałabym bardzo, aby te czasy wróciły;)

Nie musisz byc dobra we wszystkim.

Co mnie pomogło zmienić się? Ano to ze ja wymagałam od siebie cudów. Dawałam z siebie wszystko, żeby było na tip top. Inni natomiast mieli gdzieś. Szefowie albo to olewali, albo ... kiedy ja zwracałam komuś uwagę to np szedł sie poskarżyć do szefa. Ten / ta ( w rożnych pracach tak było, nie w jednym miejscu) do mnie przychodził/a i mówił/a, ze nie mogę tak surowo oceniać kolegów bo każdy ma prawo do pomyłek i nie musi wiedzieć wszystkiego. Dochodziło tez do tego, ze mogłam robić za 5, za ta sama kasę, a inni siedzieli z tyłkami, bo... oni nie wiedza, nie potrafią i tego typu bzdety. No a skoro oni sa "upośledzeni" to kto mogl zrobić to co należało w danym momencie? Ano ja:). Z takiego założenia wychodziło szefostwo.

Po wielu takich akcjach, tak mnie to zirytowało, ze i ja w końcu tez pozwoliłam sobie na błędy. Skoro innym wolno to czemu ja się mam żyłować i jeszcze za to ochrzan dostawać. Pamiętaj. Nikt nie doceni Twoich starań. To istnieje tylko w Twoim umyśle i wyimaginowanym świecie.

5

Odp: Stres przed odpowiedzialnością w pracy
XX30 napisał/a:
kocurek102 napisał/a:

No ale kiedyś byłam w tylu rzeczach dobra, żeby nie powiedzieć- najlepsza i chciałabym bardzo, aby te czasy wróciły;)

Nie musisz byc dobra we wszystkim.

Co mnie pomogło zmienić się? Ano to ze ja wymagałam od siebie cudów. Dawałam z siebie wszystko, żeby było na tip top. Inni natomiast mieli gdzieś. Szefowie albo to olewali, albo ... kiedy ja zwracałam komuś uwagę to np szedł sie poskarżyć do szefa. Ten / ta ( w rożnych pracach tak było, nie w jednym miejscu) do mnie przychodził/a i mówił/a, ze nie mogę tak surowo oceniać kolegów bo każdy ma prawo do pomyłek i nie musi wiedzieć wszystkiego. Dochodziło tez do tego, ze mogłam robić za 5, za ta sama kasę, a inni siedzieli z tyłkami, bo... oni nie wiedza, nie potrafią i tego typu bzdety. No a skoro oni sa "upośledzeni" to kto mogl zrobić to co należało w danym momencie? Ano ja:). Z takiego założenia wychodziło szefostwo.

Po wielu takich akcjach, tak mnie to zirytowało, ze i ja w końcu tez pozwoliłam sobie na błędy. Skoro innym wolno to czemu ja się mam żyłować i jeszcze za to ochrzan dostawać. Pamiętaj. Nikt nie doceni Twoich starań. To istnieje tylko w Twoim umyśle i wyimaginowanym świecie.

Zdaję sobie sprawę, że niemal jak wszystko na tym świecie- jest to kwestia umysłu. Tego, ile od siebie wymagam, jakie mam podejście do samej siebie, mojego poczucia wartości. Niestety moja pewność siebie strasznie kuleje (to wynik wielu ciężkich przeżyć w życiu prywatnym jak i perfekcjonizmu). Chciałabym być po prostu dobra w tym co robię, nie musieć się tego bać, chodzić z uśmiechem do pracy. Nie przeżywać aż tak, nie rozmyślać, mieć jakieś życie 'poza'. Na razie tak nie umiem i zazdroszczę osobom z dystansem; mam wrażenie, że one i tak dostają to co chcą,a przy tym dobrze się czują. Jak sama piszesz- możemy od siebie wymagać Bóg wie czego, a i tak nie będzie to docenione. A nawet jeśli będzie- my same pozbędziemy się tak sporej ilości energii, że nawet nagroda nie będzie smakowała jak trzeba.

Ja mam też ten problem, że zawsze uważałam, że praca powinna nas jednoczesnie pasjonować,powinniśmy się w niej spełniać.
Mam bardzo duże wymagania w stosunku do siebie, na tyle duże, że nierzadko nie jestem w stanie im sprostać.

6

Odp: Stres przed odpowiedzialnością w pracy

Nauczysz sie w końcu panować na swoimi ambicjami. To przychodzi z czasem i doświadczeniem.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Stres przed odpowiedzialnością w pracy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026