Witam,
mam problem, jestem ze swoją dziewczyną już prawie 2 lata. Przed naszym związkiem bardzo się o nią ubiegałem - zaczęła ze mną być tylko przez to że posiadam bardzo bogatych rodziców, lecz po pewnym czasie się we mnie zakochała (dodam że nie jestem jakimś grubasem ani komputerowcem). Na początku było wspaniale - ona śliczna, miła, zgadzająca się na wszystko (różne atrakacje np. bilard, kręgle, wyjścia do kina itp itd) chętna na zabawy w łóżku i ogólnie ideał dziewczyny. Wszystko zaczęło się komplikować kilka miesięcy temu jak poszła na studia: od kilku lat miała przyjaciela (przed związkiem ze mną spotykali się raczej rzadko) - szanowałem to i nie miałem z nim najmniejszych problemów (uważałem że to dobrze skoro ma przyjaciela który ma poukładane w głowie), na studiach poznała koleżankę której powiedziała że chce się zacząć spotykać ze swoim dawnym przyjacielem - po tym zaczęło się okłamywanie mnie, oszukiwanie, mówienie że się idzie spać a w tym czasie jedzie się z ,,przyjacielem'' na kolacje w hotelu, ciągłe pisanie w tajemnicy przede mną. Po pewnym czasie się dowiedziałem o tym wszystkim, ona nie uznaje że to coś złego a wręcz przeciwnie - ,,nie lubiłeś jego i nie chciałam cię ranić'' dodam że spotkania były codziennie bądź co dwa dni przez kilka miesięcy, po wszystkim oczywiście nie przeprosiła a jedynie powiedziała ,,jak chcesz to ze mną zerwij''. Ja oczywiście będąc w niej bardzo zakochany wybaczyłem jej to. Minął miesiąc i znów zaczęła się z nim spotykać (tym razem mówiła mi o spotkaniach na co ja się zgadzałem :[ ). Spotkała się kilka razy po czym powiedziała mi że ,, musimy od siebie odpocząć, daj mi tydzień wolności, jest mi nudno, nudzisz mnie nic nie robimy itd'', dodam że codziennie chciałem ją zabierać do kina, na kolacje do restauracji, i na dosłownie wszystko na co miała ochotę. Przyjechałem do niej po 4 dniach gdyż było mi bardzo smutno i nie mogłem o niczym innym myśleć - jak tylko o niej i powiedziała mi że dzień później jej przyjaciel ją zabrał do Wrocławia i się pocałowali. Wybaczyłem jej po raz kolejny po czym napisała mu że znów jest ze mną na co od odpisał ,,lepiej jak się więcej nie spotkamy''. Minęło od tego jakieś 2 miesiące i wydaje mi się że znowu zaczęli się spotykać, cały czas staram się coś wymyślać co można robić a ona nigdy nic nie chce (która dziewczyna nie chciała by iść do kina, na kręgle, na romantyczną kolację, na basen, pojechać do Czech/Niemiec oraz wiele wiele innych atrakcji). Dziś chciałem z nią iść na rower, a ona mówi jak zawsze że jej się nie chce. Nie mam już siły z nią być, całe dnie robię wszystko ,,pod nią'', dla niej rzuciłęm palenie, daje jej co miesiąc bukiet w każdą miesięcznicę, zawsze za nią płacę, zawsze we wszystkim pomagam. Z każdym kolejnym dniem coraz bardziej się męczę, nie mam siły myśleć za dwójkę i wszystko planować a ona i tak wiecznie jest nie zadowolona. Dodam jeszcze tylko że ja mam 20 lat, ona 22, ja zawsze jej pokazywałem co czuję - wysyłałem romantyczne sms'y, codziennie mówiłem że ją kocham, że jest dla mnie najważniejsza itd. Bardzo mnie boli myśl o rozłące z nią i nie wiem czy mam na tyle duże ,,jaja'' by z nią zerwać. Bardzo proszę o szybką pomoc nie mam już siły. Ona dla mnie zawsze była na 1 miejscu, nigdy jak z nią byłem nawet się nie umawiałem z kolegami ani nic, zerwałem dla niej wszelkie kontakty, zmieniłem styl ubierania - wszystko dla niej. Proszę o bardzo szybką pomoc. Przepraszam za wszelkie błędy lecz piszę to bardzo zdenerwowany. pozdrawiam
Podobne tematy
2 2013-08-17 20:28:53 Ostatnio edytowany przez kenia (2013-08-17 20:38:06)
Jeszcze dodając pytałem się jej kilka razy czy mnie zdradziła - zawsze mówiła że nie. Od ostatniego miesiącu nie uprawiamy wcale sexu, nie pozwala mi się nawet dotykać ani nic, zawsze to ja muszę ją przepraszać nawet jeśli ona coś źle zrobiła obróci winę na moją stronę -- mam już tego wszystkiego dość !
3 2013-08-17 20:42:33 Ostatnio edytowany przez Tetmajer (2013-08-17 20:58:23)
Po prostu się jej przejadłeś. Byłeś dla niej bardzo dobry, zabiegałeś o nią, starałeś się. Niektóre kobiety, zwłaszcza te młode, nie mające doświadczenia życiowego nie doceniają tego i nudzi ich takie zaangażowanie, co skutkuje utratą zainteresowania. Jest to nieodwracalne. Wygląda na to, że jest z Tobą tylko dlatego, że nie wie czy związek z tym chłopakiem wypali, dlatego potrzebuje Ciebie w formie rezerwy, na dodatek pieniądze Twoich rodziców mogą mieć dla niej znaczenie. A propos - dlaczego ciągnąłeś związek z kimś, kto - chociaż przez moment - kierował się równie podłą motywacją?
Zakończ to jak najszybciej, zanim zrobi to ona. Gwarantuję Ci, że ona już nic do Ciebie nie czuje. Nie daj się odrzeć z resztek godności i zakończ tę farsę. Chcesz czekać aż zrobi to ona?
I taka rada na przyszłość: Nigdy nie stawiaj kobiety za wszelką cenę na pierwszym miejscu, nie ustawiaj wszystkiego pod nikogo. Jesteś przynajmniej tak samo wartościowy jak druga strona związku i to nie ma sensu. Jesteś facetem. Miej jaja. Powinieneś się jej postawić już dawno temu. Miała Cię na KAŻDE skinienie, nawet jeśli Cię okłamywała lub nawet zdradzała a to zabiłoby atrakcyjność nawet Antonio Banderasa, chyba, że szukałaby właśnie takiego skaczącego za nią zajączka.
Weź kartkę papieru, napisz na niej co ona ma niby w sobie, czego nie ma żadna inna kobieta w Polsce, że masz się przed kimś takim jak ona płaszczyć. Na 100% pozostanie pusta. Na drugiej stronie wypisz swoje błędy, które zauważyłeś w poprzednim poście i nigdy więcej ich nie popełnij.
hej , przerazajace jest to co piszesz , ile masz lat ? jestes mlodym , napewno atrakcyjnym chlopakiem a przede wszystkim ciekawym i aktywnym uwierz ze widocznie trafiles nie na ta bkobiete co trzeba skoro ona nie potrafi cie docenic , teraz wydaje ci sie to wszystko straszne i jestes zrozpaczony ale gdy po kilkunastu dniach przerwy od niej , radze zrob sobie taka, zaczniesz myslec ze ona cie poniza i wykorzystuje , zwiazek z toba jest dla niej wygodny , przemysl to , nie opieraj swojego zycia na partnerce , zacznij robic to co chcialbys z nia sam , zacznij zyc , nie trac czasu na takie rozmyslanie , bo zapewniam za jakis czas bedziesz zalowal ze wczesniej tego nie skonczyles.
5 2013-08-17 20:51:20 Ostatnio edytowany przez kenia (2013-08-17 20:52:46)
Przed nią miałem 5 dziewczyn (szukałem tej jedynej, o każdą dbałem i każdą szanowałem lecz na żadnej mi ani trochę nie zależało). Jak ją poznałem zakochałem się po uszy, ciągle kocham ją tak bardzo, to z pieniędzmi mnie nie dziwiło, był to normalny odruch - wieczne ,,miłe uwagi'' od tych wcześniejszych typu. piękny dom, chodź na basen, ale ty masz kasy itd ona na początku nie dała tego poznać, dowiedziałem się o tym ok pół roku temu i nie miało to dla mnie żadnego znaczenia - wiedziałem że to nastąpi. Będzie mi bardzo trudno zerwać, jeśli to zrobię to nie będę mieć wcale co robić, całe dnie spędzałem z nią, nie wiem co można robić samemu, nie mam żadnego przyjaciela ani przyjaciółki bo każdy kogo za niego uważałem wcześniej czy później okazywał się fałszywy i przyjaźnił się ze względu na korzyści.
6 2013-08-17 21:02:45 Ostatnio edytowany przez kenia (2013-08-17 21:05:04)
Jeszcze raz dodam coś o czym wcześniej zapomniałem, teraz po tych wielu miesiącach czasami (raz na 2 tygodnie) spotykam się z jej starą przyjaciółką (przestały się przyjaźnić gdyż jedna drugą obgadywała-utrzymują dalsze relacje) i jak tylko zapytam się jej czy się z nią mogę spotkać odpowiada ,,a spotykaj się ! ja zaraz się spotkam z kolegami'' itp itd. to bardzo boli gdy ja chce pójść na colę do baru z jej znajomą a ona się spotyka z jakimiś facetami których w życiu nie widziałem nie wiem gdzie i mówi jeszcze że to moja wina.
Mam jeszcze jedno pytanie: jeśli zdecydował bym się zerwać jak najlepiej to powiedzieć? Chodzi mi o to że ta dziewczyna jest bardzo zimna, chce żeby zapamiętała mnie na bardzo długo i było jej źle przez to że straciła osobę która dla niej wszystko robiła. pozdrawiam i dziękuje za wszelkie odpowiedzi