Witam wszystkich Moja historia zaczyna się jak większość, spodobał mi się fajny facet. Jest znajomym mojego kolegi i tak się złożyło, że się poznaliśmy. On jest świetny, przystojny, no a ja lepiej nie gadać:/ Kilka razy pisaliśmy na fejsie, ale jakoś bez wow, niby opowiadał o swojej byłej i takie tam. Jedna z moich koleżanek stwierdziła, że zarywał ją w jednej z dyskotek, a że byłam ciekawa, a ona dość kręci, postanowiłam to sprawdzić, a że mam drugie konto na fejsie napisałam do niego z tamtego. Tak wiem, zachowanie rodem z gimnazjum, a nie osoby na studiach. Koleżanka kłamała, bo on nigdy nie był w tej dyskotece, ale zaczęliśmy ze sobą pisać. No i właśnie... On zaproponował spotkanie, jutro mamy ustalić szczegóły
I nie wiem, co robić:/ Wiem, ze to wszystko moja wina, że zachowałam się jak napalona gimnazjalistka, ale zrobiłam to i tego nie zmienię. Proszę pomóżcie.
Podobne tematy
Trochę się zagmatwało, ale można to wyprostować! Używaj tylko jedno konto, a tamtego /przynajmniej narazie/ nie używaj. Nie musisz wychodzić na to spotkanie! Jeżeli on już cię poznał w realu, to lepiej pozostań przy jednym koncie i wymyśl coś abyście znów nawiązali rozmowę. Wtedy nie wyjdziesz na osobę dwulicową. Powodzenia!
Fakt zachowałaś się jak dziecko. Nie umawiaj się z nim i próbuj go zainteresować w realu albo pierwszym kontem. To moja najgorsza trauma randek internetowych, że umawiam się z jedną osobą, przychodzi inna (znajoma). W ogóle nie chciałabym z kimś takim rozmawiać.
Mnie zastanawia jedno... dlaczego on nowo poznanej dziewczynie opowiada o swojej ex? Czyżby nie pozamykał wszystkiego jeszcze?
Tak sądzę, w związku z tym masz kolejny argument na to, aby nie doprowadzić do tego spotkania.
Tak jak dziewczyny radzą - korzystaj tylko i wyłącznie ze swojego konta, a rozmowy na tamtym urwij bez słowa, bądź wyjaśnij mu jakoś delikatnie. Broń Boże na razie nie przyznawaj się do tego, że wykręciłaś mu taki numer i rozmawiałaś z nim jako ktoś inny. Myślę, że to by go wystraszyło, a Ciebie zdyskwalifikowało na starcie. Jak Wam się ułoży i będziecie razem to wtedy najwyżej mu o tym powiesz i razem się z tego pośmiejecie.
Pomyśl nad tym co napisałam na samym początku wiadomości...
Dzięki za odpowiedzi
Tak się zaczęłam zastanawiać, czy on się nie domyślił, że ja to ja... Bo kto normalny zaprasza dziewczynę po dwóch rozmowach na necie? I to nie jakoś specjalnie długich.
A mógł się domyślić? Jeśli tak jest to zawsze ma możliwość zaproponowania spotkania "konkretnej" Tobie ![]()
Po ile macie lat, jeśli wolno...? ![]()
Dzięki za odpowiedzi
Tak się zaczęłam zastanawiać, czy on się nie domyślił, że ja to ja... Bo kto normalny zaprasza dziewczynę po dwóch rozmowach na necie? I to nie jakoś specjalnie długich.
Za dużo na takie zabawy, aż wstyd pisać ile. Liceum mamy dawno za sobą ![]()
Co do Niego - on nie lubi konwencjonalnych rzeczy, więc może temu. Pewnie już wymyślam, że się domyślił.
Przeczytaj mój post to zobaczysz, że takie "zabawy" jak widać dozwolone są w każdym wieku... Jedne lepsze, drugie gorsze, ja nie jestem zwolenniczką, ale jak mnie ktoś wkurzy to żeby odbić piłkę sama się w nie wciągam... ![]()
Co postanowiłaś w związku z tym spotkaniem i drugim kontem?
Za dużo na takie zabawy, aż wstyd pisać ile. Liceum mamy dawno za sobą
Co do Niego - on nie lubi konwencjonalnych rzeczy, więc może temu. Pewnie już wymyślam, że się domyślił.
Jeszcze nie wiem, co zrobię... Do wieczora muszę się zastanowić. Jedna z moich przyjaciółek radzi mi nic nie mówić, a druga uważa, że powinnam mu się na fejsie przyznać, że mimo wszystko to ja, bo trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny.
Co do spotkania - byłabym mega szczęśliwa, gdyby zaprosił mnie jako mnie. On jest niczym wyśniony ideał
Ale po tym jak zaprosił obcą dziewczynę to chyba troszkę mnie zawiódł.
10 2013-08-16 11:48:34 Ostatnio edytowany przez nitka102 (2013-08-16 11:52:19)
Ja rozumiem, odpowiedzialność za swoje czyny, ale przecież nie zabiłaś nikogo. Fakt, za Twój podstępny występek nie ma co Cię też chwalić, ale... skoro popełniłaś błąd, to teraz go napraw. Drogi są dwie - możesz się przyznać, bądź jeszcze chwilę poczekać z powiedzeniem mu o tym. Zrób jak czujesz, w zgodzie ze sobą. Ja pewnie trochę źle czułabym się z czymś takim. I też chodziłoby mi po głowie przyznanie się, staram się być zawsze szczera ze sobą czy z drugą osobą, w takich drobnostkach również. Czasem też jest tak, że jeśli nie zrobimy nic groźnego, a ktoś mimo to, może to nie najlepiej odebrać, to może lepiej zacisnąć zęby i przemilczeć daną kwestię, a dopiero w odpowiednim momencie o tym wspomnieć - mówię o tym dlatego, że nie znacie się zbyt dobrze jeszcze i nie wiadomo jak on może to odebrać. Poczekaj. Napraw to i postaraj się zainteresować chłopaka sobą jako sobą...
A on dawno z tą dziewczyną się rozstał? Skoro mówił Ci o niej to trochę mnie to niepokoi, żeby nie było tak czasem, że szuka pocieszenia...
Jeszcze nie wiem, co zrobię... Do wieczora muszę się zastanowić. Jedna z moich przyjaciółek radzi mi nic nie mówić, a druga uważa, że powinnam mu się na fejsie przyznać, że mimo wszystko to ja, bo trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny.
Co do spotkania - byłabym mega szczęśliwa, gdyby zaprosił mnie jako mnie. On jest niczym wyśniony ideał
Ale po tym jak zaprosił obcą dziewczynę to chyba troszkę mnie zawiódł.
Zastanawia mnie tylko dlaczego on chcial sie spotkac tylko z ta druga, z ktora rozmawial z tego falszywego konta, a nie z ta prawdziwa Ty
moze po prostu nie jestes w jego typie i dlatego nie zaproponowal Ci spotkania na pierwszym koncie
A doczytalam o tych kolezankach, ze wiedza... no juz chyba lepiej sie przyznac, bo jak to bywa z kolezankami jak one juz wiedza to predzej czy pozniej i on sie dowie, jak nie od Ciebie to pewnie od nich
Cenna uwaga
A doczytalam o tych kolezankach, ze wiedza... no juz chyba lepiej sie przyznac, bo jak to bywa z kolezankami jak one juz wiedza to predzej czy pozniej i on sie dowie, jak nie od Ciebie to pewnie od nich
przestań do niego pisać po prostu, deaktywuj to konto. jeśli rozmawiacie kilka dni to trudno zakładać, że facet jest w tobie, osobie której nigdy nie widział, strasznie zakochany. nudzi mu się pewnie w wakacje, więc zaproponował spotkanie. podrywaj z otwartą przyłbicą a nie tak.
przestań do niego pisać po prostu, deaktywuj to konto. jeśli rozmawiacie kilka dni to trudno zakładać, że facet jest w tobie, osobie której nigdy nie widział, strasznie zakochany. nudzi mu się pewnie w wakacje, więc zaproponował spotkanie. podrywaj z otwartą przyłbicą a nie tak.
Nikt nie mówi o żadnym zakochaniu... To nawet nie kilka dni, a dwie rozmowy. Mu się nie nudzi w wakacje, bo pracuje. Napisałam, że wiem, że źle zrobiłam.
Zastanawia mnie tylko dlaczego on chcial sie spotkac tylko z ta druga, z ktora rozmawial z tego falszywego konta, a nie z ta prawdziwa Ty
moze po prostu nie jestes w jego typie i dlatego nie zaproponowal Ci spotkania na pierwszym koncie
Zdecydowanie. W ogóle nie moja liga, nawet nie ma takiej możliwości, ale jakoś marzenia z dzieciństwa mnie "nakłoniły" do napisania do niego, ale chciałam tylko z nim porozmawiać, o niczym innym nawet nie marzyłam. Jeśli chodzi o rozmowę to rozmawiałam z nim identycznie na dwóch kontach.
Co do tej byłej - to dość dawno i po prostu tak napomknął, niepotrzebnie o tym wspominałam, no i ona to na pewno przeszłość
teraz to odwrotu nie ma, ale w sumie rozmowa mu sie z toba podobala na tym drugim koncie...
Moze Ci sie wydaje tylko ze na tym pierwszym gadalam tak samo jak na drugim a tak naprawde krepowalas sie bo wiedzial z kim pisze...
postaw moze wszytsko na jedna karte i zagraj w otwarte i po prostu zaproponuj mu spotkanie jako Ty ![]()