Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 73 ]

Temat: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Od dłuższego czasu mam wrażenie, że wiele osób (głównie tych niezbyt związanych z KK), wygłasza publicznie propozycje zmian w nauczaniu Kościoła. Nie chodzi mi tu o sprawy hierarchii, organizacji czy zwyczajów jak np.celibat, a o przesłanie i nauczanie. Pojawiają się więc najczęściej tematy antykoncepcji, seksu przedmałżeńskiego, czasem nawet pojawiają się głosy o eutanazji i aborcji.

Choć dla mnie jest to sprawa z różnych względów nieco abstrakcyjna, to tu moje pytanie: czy naprawdę taki Kościół, który zmieniałby poglądy w zależności od widzi-mi-się większości/ważnych jednostek/kogoś(?) byłby wiele wart? Czy uwspółcześnienie Kościoła w znaczeniu zliberalizowania poglądów nie byłaby początkiem żądania większych zmian?

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-08-14 00:48:29)

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

allegro, bardzo fajny temat ,myślę że spędzimy tu trochę czasu...
Uwspółcześnienie Kościoła jak piszesz głównie zależeć będzie i zależało w historii od jego "głowy" Czyli od Papierza..
Wielu dziś patrzy z uwagą na Papierza Franciszka który zapowiada zmiany ale chyba nie w tym rozumieniu o którym piszesz.
Bierz pod uwagę że Kościół jako nie liczna instytucja może zrzeszyć miliony ludzi na całym świecie w razie "W" MUSI być konserwatywnie uniwersalna co nie jest łatwe w dzisiejszych czasach..
Nie może się "Dostosowywać" do trendu ,mody itp . Żadne "Większe" zmiany nie nastąpią w tematyce która prawdopodobnie ciebie interesuje przy obecnym sprawowaniu władzy Watykanu..

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

3

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Kościół dostosowuje się do zmian społecznych, w przeciwnym razie już by go nie było.
Dostosowuje się dość powoli, a zmainy muszą być popierane przez większość społeczną.
Na przykład dawniej doktryna Kościoła uznawała nierówność i klasy społeczne (wyższe i niższe) jako coś naturalnego, potem nadszedł okres rewolucji i nagle się pozmieniało smile

"Polską kobietę najlepiej ochroni polski mężczyzna, chyba że jest ośmielonym przez władze narodowcem, to wtedy zbierze paru kolegów, przyp... jej i ucieknie"

4

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Siła Kościoła jest w konserwatyzmie i niezmienności.  Kościół nigdy nie da ludziom więcej swobody bo to dyktatura mająca na celu utrzymanie w ryzach i posłuszeństwie swoich wiernych. Różnica między Koreą, Białorusią czy Kubą a Watykanem polega na tym, że w trzech pierwszych kara za nieposłuszeństwo jest za życia, a w Kościele jest po śmierci. Jak z każdym reżimem im słabszy tym bardziej narzuca ograniczenia. Kościół w Polsce zaczyna tracić zaufanie społeczne i wpływy dlatego stara się sterować prawodawstwem. Walka z invitro, religia na maturze, klauzula sumienia, aborcja itp to nic innego jak próby utrzymania władzy. Trzydzieści lat temu pontyfikat JPII i zasługi (wątpliwe z resztą) w obalaniu socjalizmu dawały ogromną władzę ale czas mija i trzeba innych środków utrzymania się przy korycie.

5

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

W takim razie Czarna Kotko kościół ma co najmniej 100 lat opóźnienia. Pewnie, że gdyby się nie zmieniał to by nie istniał ale już jego kondycja jest mocno nadszarpnięta. Ile osób deklarujących się jako wierzące, wybiera nakazy kościoła do których się stosuję? Szczególnie dotyczące seksu pozamałżeńskiego czy antykoncepcji? Dużo ludzi biega co niedziele do kościoła a potem robi swoje. Pośród znajomych dalszych i bliższych a to nie mała grupa, mam jedną koleżankę, którą mogę podejrzewać o taką wiarę respektującą wszystkie nakazy kościoła, reszta to osoby 60+.
Zmiana, o której pisze allegra90 w moim odczuciu byłaby bardzo pozytywna, ale to czysta abstrakcja.
Ostatnio zdarzyło mi się oglądać dokument - "I Bóg stworzył seks", przeczytałam o nim na forum i chciałam go zobaczyć, prezentuje się tam podobno rewolucyjne podejście do seksualności, aż strach pomyśleć jak wygląda nierewolucyjne podejście do tematu. I jeśli to jest luźniejsze podejście do tematyki, to daleko idących zmian ja nie jestem w stanie sobie wyobrazić za swojego życia.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

6

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

allegro KK JUŻ zmienił nauczanie- nie jest ono stricte biblijne, dlatego gdyby COŚ się miało zmienić, moim zdaniem najkorzystniej (dla ludzi, ale nie dla Przedstawicieli) byłoby po prostu odrzucić tradycję ludzką, a skoncentrować się jedynie na Jezusie i Jego realnym słowie.

7

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

"Ile osób deklarujących się jako wierzące, wybiera nakazy kościoła do których się stosuję?"
Wszystkie. Stary Testament wciąż stanowi część Biblii i nauk Kościoła, ale cielców nikt już nie składa Panu w ofierze.

Co do zachowania czystości przed ślubem (znaczy, kobiety, bo przecież to przede wszystkim one koniecznie muszą być dziewicami) wymyślono już sposób: seks oralny i analny aż do ślubu. Technicznie wciąż dziewica wink
Ten stopień hipokryzji jest jednocześnie zabawny i przerażający.

Nakazy moralne związane z seksem, wydaje mi się, jeszcze przez długi czas nie zostaną przez Kościół zmienione.

Mogliby znieść celibat. Wyparcie z życia popędu seksualnego, który, zwłaszcza u mężczyzn jest jednym z najsilniejszych popędów, jest sprzeczne z naturą.

"Polską kobietę najlepiej ochroni polski mężczyzna, chyba że jest ośmielonym przez władze narodowcem, to wtedy zbierze paru kolegów, przyp... jej i ucieknie"

8 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-08-14 12:02:53)

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

allegro KK JUŻ zmienił nauczanie- nie jest ono stricte biblijne, dlatego gdyby COŚ się miało zmienić, moim zdaniem najkorzystniej (dla ludzi, ale nie dla Przedstawicieli) byłoby po prostu odrzucić tradycję ludzką, a skoncentrować się jedynie na Jezusie i Jego realnym słowie.

Mówiąc "tradycję ludzką" zapewne masz na myśli Tradycję Apostolską. Przeciez to już mamy w protestantyźmie, masz ponad 300 kościołów do koloru do wyboru - po co Ci następny? smile

Mów mi Filip smile

9

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
allegra90 napisał/a:

Od dłuższego czasu mam wrażenie, że wiele osób (głównie tych niezbyt związanych z KK), wygłasza publicznie propozycje zmian w nauczaniu Kościoła. Nie chodzi mi tu o sprawy hierarchii, organizacji czy zwyczajów jak np.celibat, a o przesłanie i nauczanie. Pojawiają się więc najczęściej tematy antykoncepcji, seksu przedmałżeńskiego, czasem nawet pojawiają się głosy o eutanazji i aborcji.

Choć dla mnie jest to sprawa z różnych względów nieco abstrakcyjna, to tu moje pytanie: czy naprawdę taki Kościół, który zmieniałby poglądy w zależności od widzi-mi-się większości/ważnych jednostek/kogoś(?) byłby wiele wart? Czy uwspółcześnienie Kościoła w znaczeniu zliberalizowania poglądów nie byłaby początkiem żądania większych zmian?

Kościół katolicki na przestrzeni wieków zmieniał swoje nauczanie wielokrotnie, więc to jest możliwe. Nie chodzi o widzimisię wiernych. Na soborze Watykańskim II trwały burzliwe dyskusje nad antykoncepcją, która była wtedy w powijakach, że się tak wyrażę. Wielu teologów katolickich było za jej dopuszczeniem i uzasadniali to teologicznie. Zwyciężyła jednak opcja całkowitego zakazu jej stosowania, której zwolennikiem był między innymi Karol Wojtyła - przyszły papież. Wszystko zależy od tego jakie poglądy mają biskupi i papież. Obecnie także w Kościele katolickim nie brakuje postępowych teologów, także wśród biskupów, więc jest prawdopodobne, że gdy będą oni większością, kolejne zmiany w nauczaniu KK nastąpią.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

10

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Dobrze ,to może co według was powinien zmienić kościół . Co byście chcieli nowego?

Czarna Kotka napisał/a:

Dostosowuje się dość powoli, a zmainy muszą być popierane przez większość społeczną.

Społeczną powiadasz.. To teraz przypomnij sobie trywialną w sumie sprawę "Gdzie ma stać krzyż" big_smile Ile było z tym zamieszania ,skakania do gardeł Itp.
To teraz daj "społeczności" Do ustalenia sprawy aborcji np. Eutanazji co by Kościół wiedział że ludzie czegoś chcą ,czegoś się domagają ,że warto się tym zająć ,nie raniąc uczuć innych (przynajmniej mniejszości) ...

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

11

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Paweł-1979 czy wiesz, kiedy pojawiają się takie problemy? Dokładnie wtedy, gdy ludzie nie żyją Bogiem, a religią.

12

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

Paweł-1979 czy wiesz, kiedy pojawiają się takie problemy? Dokładnie wtedy, gdy ludzie nie żyją Bogiem, a religią.

Większość tego nie rozróżnia bo kler robi im wodę z mózgu. Zwłaszcza, że każda krytyka jest przez duchownych nazywana atakiem na Boga i Kościół.

13

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

Paweł-1979 czy wiesz, kiedy pojawiają się takie problemy? Dokładnie wtedy, gdy ludzie nie żyją Bogiem, a religią.

Obawiam się, że tu nie chodziło o problem samej czystej wiary i kierowania tą wiarą przez religię. Tu rzecz jasna chodziło o politykę. Krzyż był przecież substytutem, co było publicznie wypowiedziane.

Mów mi Filip smile

14

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

I to też jest kwestia braku realnej wiary, życia Bogiem.

15

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

I to też jest kwestia braku realnej wiary, życia Bogiem.

Co to znaczy realna wiara?

Mów mi Filip smile

16

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Inaczej: żywa wiara. Czyli taka, która wychodzi za mury Kościoła, która działa każdego dnia i kieruje się miłością.

17

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
adamajkis napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Paweł-1979 czy wiesz, kiedy pojawiają się takie problemy? Dokładnie wtedy, gdy ludzie nie żyją Bogiem, a religią.

Obawiam się, że tu nie chodziło o problem samej czystej wiary i kierowania tą wiarą przez religię. Tu rzecz jasna chodziło o politykę. Krzyż był przecież substytutem, co było publicznie wypowiedziane.

Zgadzam się, jak najbardziej , tylko właśnie DLACZEGO wojny pod sztandarem krzyża ,karmiąc ateistów argumentami,wzmacniając ich w niewierze po części..W sumie  Catwoman to wyjaśnia
Nie w polemice defensywnej Czy ofensywnej ,nie w cyrku zachowań powinna być wiara tylko w sercu i w czynach.

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

18

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Oczywiście wiem, że nauka Kościoła na przestrzeni lat się zmieniała, choć moim zdaniem lepszym słowem jest tu ''ewoluowała''. Jednak nie działo się to ot tak, na życzenie, a tego się obecnie oczekuje, że zasady się przystosuje do podejścia części ludzi, a nie odwrotnie. Dla mnie to totalne nieporozumienie już przy samym założeniu.

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

19

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

allegro dokładnie ,nie mniej jednak nie sądzę że kościół kiedykolwiek pozwoli się "dostosowywać" A ewoluować owszem .
Małą ewolucją jest zrozumienie przez Kościół że można być homoseksualistą np. Ostatnio przyzwolone przez Papieża  bycie w związku partnerskim tej samej płci.. (prócz uprawnień oczywiście)
Wielu się z tym nie zgadza, ale nikt z katolików nie podważy opinii i decyzji Papierza w tej kwestii skłaniając tym samym ku refleksji osób ortodoksyjnych.
Mimo iż wzdrygam się i odwracam wzrok ku zniesmaczeniu widząc "homo" W jakimś akcie miłosnym to myślę że (chcę wierzyć ) że idzie to w dobrym kierunku.Że moje dzieci np. Będą bardziej liberalne ,tolerancyjne niż ja.

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

20

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

A wszystko zależy od tego, czego się oczekuje, czego tak naprawdę "wierni" szukają w danej religii. Dla mnie wszystko to jest do zaakceptowania: celibat, zakaz seksu przedmałżeńskiego, zakaz antykoncepcji, spowiedź uszna, nazywanie papieża Ojcem. Naprawdę wszystko to jestem w stanie zaakceptować - bo przecież i tak mnie to osobiście nie dotyczy....... ale żeby "twórcy" nie stygmatyzowali się w tych kwestiach Bogiem.

21

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

Naprawdę wszystko to jestem w stanie zaakceptować - bo przecież i tak mnie to osobiście nie dotyczy......

Jasne. Najprościej zaakceptować to co nas nie dotyczy. Dlatego tak łatwo starym pannom walczyć z aborcją, księżom z invitro a heteroseksualistom ze związkami partnerskmi.
Żałosne.

22

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Nie jestem ani starą panną, ani nawet panną, nie mówiąc już o byciu księdzem smile
A nie uważasz, że religia DOPÓKI pozostaje w swoim własnym sosie, jest kwestią poszczególnych jednostek?

23

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Ojciecpiotr napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Naprawdę wszystko to jestem w stanie zaakceptować - bo przecież i tak mnie to osobiście nie dotyczy......

Jasne. Najprościej zaakceptować to co nas nie dotyczy. Dlatego tak łatwo starym pannom walczyć z aborcją, księżom z invitro a heteroseksualistom ze związkami partnerskmi.
Żałosne.

OjczePiotrze Ciebie ciasna i ciemnogrodzka nauka Kościoła też nie dotyczy. Nie sądzisz, że Twoje zachowanie zgodnie z Twoim myśleniem jest żałosne?

Mów mi Filip smile

24

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

religia DOPÓKI pozostaje w swoim własnym sosie, jest kwestią poszczególnych jednostek?

No nie bardzo. Ma wpływ na całe społeczeństwo. Popatrz na kraje islamskie. W naszym kraju katolicy w Sejmie uchwalają prawo dla wszystkich. Łamanie tych praw grozi sankcjami prawnymi. smile

Mów mi Filip smile

25

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

@adamajkis
No to jak religia przenika do prawa i łamanie praw religijnych wiąże się z sankcjami prawnymi, to tym samym przestaje być we własnym sosie, nie sądzisz?

26

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

W tym cały problem, że kwestie wiary i religii nie pozostają w jednostce tylko wylewają się na całe społeczeństwo bez względu na to czy to społeczeństwo lub jego część tego chce czy nie.

27 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-08-17 13:11:14)

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Vian napisał/a:

@adamajkis
No to jak religia przenika do prawa i łamanie praw religijnych wiąże się z sankcjami prawnymi, to tym samym przestaje być we własnym sosie, nie sądzisz?

Catwomen używa sformułowań niejasnych. Co to znaczy wg Ciebie "religia we własnym sosie"? Bóg przecież nie jest tylko dla wierzących, jest dla wszystkich.

Mów mi Filip smile

28

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Ojciecpiotr napisał/a:

W tym cały problem, że kwestie wiary i religii nie pozostają w jednostce tylko wylewają się na całe społeczeństwo bez względu na to czy to społeczeństwo lub jego część tego chce czy nie.

Tak już jest, że ten co ma większość ustala zasady, to są uroki demokracji. Rządzą "szable" w parlamencie.

Mów mi Filip smile

29

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Ale co to ma do rzeczy? Jeśli religia miesza się z prawem, to nie można mówić o żadnym własnym sosie i tyle. Są religie, które faktycznie raczej nie mieszają się do rządów państwem, np. buddyzm, ale niestety katolicyzm i islam się do tej grupy nei zaliczają.

30

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Vian napisał/a:

Ale co to ma do rzeczy? Jeśli religia miesza się z prawem, to nie można mówić o żadnym własnym sosie i tyle. Są religie, które faktycznie raczej nie mieszają się do rządów państwem, np. buddyzm, ale niestety katolicyzm i islam się do tej grupy nei zaliczają.

Może w Twoim stylu jedziesz po płytkości do bólu. smile
To nie jest tylko naturą religii. Tak to już jest, że gdy ludzie wyznają określony system wartości to będą go wdrażać w życie, bo  uznają go za słuszny i dobry. Najlepszym sposobem jest zdobycie władzy. Tak też jest z ateistami, będą ograniczać nie tylko wpływ, ale nawet symbole religijne, bo w nie nie wierzą, a nawet ich wpływ uznają za szkodliwy.

Pojęcie "własnego sosu religii" jest bez sensu, nie można być katolikiem tylko w kościele, albo ateistą tylko w domu. Każdy ma określony system wartości i nim się kieruje w swoim życiu. Poseł głosujący w sejmie ani na chwile nie przestanie być katolikiem albo ateistą. Choć w Polsce mamy do czynienia w Sejmie z tzw. łamaniem karków posłów katolików.

Mów mi Filip smile

31

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

To nie jest tylko naturą religii. Tak to już jest, że gdy ludzie wyznają określony system wartości to będą go wdrażać w życie, bo  uznają go za słuszny i dobry. Najlepszym sposobem jest zdobycie władzy.

Doprawdy? Jakoś nie kojarzę kraju, w którym dominuje buddyzm i w którym jednocześnie jest np. ustawowy zakaz jedzenia mięsa pod groźbą kary więzienia, a Ty?

Pojęcie "własnego sosu religii" jest bez sensu, nie można być katolikiem tylko w kościele

Akurat.
Ja znam całą masę katolików, dla których katolicyzm ogranicza się do odbębnienia niedzielnej mszy, wielkanocnego jajka i wigilijnego opłatka. I tyle.

32

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

PS.
A w ogóle jak Ty uważasz, że politycy przyznają Kościołowi ulgi podatkowe albo możliwość kupowania ziemi za 1% (sic!) jej faktycznej wartości z czystych potrzeb serca i sumienia, to jesteś naiwny jak dziecko we mgle. To wygląda tak - "jak wy nam zapewnicie wyborców, to my wam zapewnimy ulgi". Tak wygląda polityka. Otwórz oczy.

33

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Vian rozmowa z Toba jest bardzo trudna wręcz niemożliwa, wyrobiłaś sobie trick erystyczny polegający na wmawianiu rozmówcy, że jest kompletnym idiotą, prowadząc w ten sposób każdą rozmowę na manowce. Do tego masz złą manierę uznawania za fakty tego co widzisz, a tego czego nie widzisz uznajesz, że nie ma. Trochę mnie to już zmęczyło, wiec sobie odpuszczę - wiem kiedy rozmowa traci sens. smile

Mów mi Filip smile

34 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-08-17 19:26:39)

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
adamajkis napisał/a:

Vian rozmowa z Toba jest bardzo trudna wręcz niemożliwa, wyrobiłaś sobie trick erystyczny polegający na wmawianiu rozmówcy, że jest kompletnym idiotą, prowadząc w ten sposób każdą rozmowę na manowce. Do tego masz złą manierę uznawania za fakty tego co widzisz, a tego czego nie widzisz uznajesz, że nie ma. Trochę mnie to już zmęczyło, wiec sobie odpuszczę - wiem kiedy rozmowa traci sens. smile

Właśnie dla tego ja ją już po prostu ignoruje i tobie też radzę nie zwracać na nią uwagi ...

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

35

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Nikomu niczego nie wmawiam i nie moja wina, że najpierw sypiesz ogólnikami bez ładu i składu, a potem strzelasz focha i się wycofujesz z dyskusji. To jakby nie patrzeć świadczy o intelekcie, natomiast używanie słów typu "erystyka" - niekoniecznie. ;-)

36 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-08-17 19:42:41)

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Vian napisał/a:

Nikomu niczego nie wmawiam i nie moja wina, że najpierw sypiesz ogólnikami bez ładu i składu, a potem strzelasz focha i się wycofujesz z dyskusji. To jakby nie patrzeć świadczy o intelekcie, natomiast używanie słów typu "erystyka" - niekoniecznie. ;-)

A możesz choć raz coś powiedzieć bez obrażania rozmówcy? Ile Ty masz lat, że nie nauczyłaś się jeszcze szanować ludzi? Nawet tych, którzy mają inne zdanie od Ciebie.

Mów mi Filip smile

37

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Ale człowieku, gdzie ja Cię obrażam! Najpierw piszesz głupotę, jak Ci wytknąć, że to głupota, to strzelasz wielkiego focha i mnie zarzucasz obrażanie. Ja Cię nie obrażam, nie twierdzę, że jesteś głupi, tylko te konkretne słowa są głupie, wyjaśniłam też, dlaczego. Ty stwierdziłeś, że wyjaśniać nie będziesz, bo foch. No o jejku jej, takie fochy świadczą o Tobie i już.

38

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Vian napisał/a:

Ale człowieku, gdzie ja Cię obrażam! Najpierw piszesz głupotę, jak Ci wytknąć, że to głupota, to strzelasz wielkiego focha i mnie zarzucasz obrażanie. Ja Cię nie obrażam, nie twierdzę, że jesteś głupi, tylko te konkretne słowa są głupie, wyjaśniłam też, dlaczego. Ty stwierdziłeś, że wyjaśniać nie będziesz, bo foch. No o jejku jej, takie fochy świadczą o Tobie i już.

Nie pójdziemy w przysłowiowe maliny tak jak chcesz. smile Nie umiesz rozmawiać - popracuj nad tym. smile

Mów mi Filip smile

39

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Adamjakiś, fiknij baranka o ścianę. Ponownie.
Przeczytaj tę dyskusję jeszcze raz, i jeszcze, i wróć dyskutować z kimkolwiek dopiero, kiedy na pierwszą krytykę nie będziesz tupać nózią jak obrażony nastolatek jednocześnie uzurpując sobie prawo do oceniania innych.

Eot.

40

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Paweł-1979 no masz rację, ją trzeba ignorować. Koniec zaśmiecania wątku.

Mów mi Filip smile

41

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Moi Drodzy,
Każdy ma prawo wyrażać własne opinie, również na podstawie tego, co widzi. Gdyby określać wypowiedzi pod względem mądrości to około 70% trzeba by było usuwać na bieżąco.

Wracając do tematu: OjciecPiotr znowu zapodał bigos, czyli wszystko w jednym, a to z kolei sprowadza się do jakże znanego nam tematu, że KK miesza się dokładnie we wszystko.
Ale nie o tym wątek jest tym razem! smile Niemożliwe? A jednak. Tytuł brzmi "Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego" - czy ktoś tu widzi jakąś zależność typu : nauki KK a moje własne życie nie-katolika? Bo ja nie.

42

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
allegra90 napisał/a:

Oczywiście wiem, że nauka Kościoła na przestrzeni lat się zmieniała, choć moim zdaniem lepszym słowem jest tu ''ewoluowała''. Jednak nie działo się to ot tak, na życzenie, a tego się obecnie oczekuje, że zasady się przystosuje do podejścia części ludzi, a nie odwrotnie.

I tu się mylisz. Wiele dogmatów katolickich zostało zatwierdzonych, bo takie było oczekiwanie katolików. Naukę Kościoła często dostosowywano do rzeczywistości. To tylko kwestia tego, jaka frakcja w danym momencie ma decydujący wpływ na nauczanie Kościoła.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

43

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

No to na pewno było tak z wieloma pogańskimi obrządkami (jak choćby święcenie ognia, Boże Narodzenie, zajączek wielkanocny, pisanki) po to, by właśnie pogan "wcielić" ale bezinwazyjnie smile

44

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

No to na pewno było tak z wieloma pogańskimi obrządkami (jak choćby święcenie ognia, Boże Narodzenie, zajączek wielkanocny, pisanki) po to, by właśnie pogan "wcielić" ale bezinwazyjnie smile

Oczywiście. Poganie też byli mocno przywiązani do swoich zwyczajów, więc aby ich do chrześcijaństwa "zachęcić" a nie tylko zmusić, Kościół poszedł na pewne ustępstwa i przymykał oko na synkretyzm religijny nowo - nawróconych. Tak się dzieje z resztą do dziś na większości terytoriów Ameryki płd. Powoli te pogańskie elementy tak wrosły w Chrześcijaństwo i stały się tak powszechne, że niektóre uznano nawet za dogmaty. Moim zdaniem i nie tylko moim, tak było z kultem maryjnym, który pojawił się stosunkowo późno (najwcześniejsza wzmianka pochodzi z V wieku), a rozwinął się do gigantycznych rozmiarów głównie dzięki pobożności ludowej, a nie dzięki teologicznemu rozumowaniu.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

45

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Zdecydowanie dogmat maryjny nie był biblijny, pojawił się dużo później, zresztą samo Wniebowstąpienie Marii ogłoszono dopiero w.... 1950 roku. To wszystko definiuje tzw. nieomylność papieża. A i sama nieomylność to dogmat ogłoszony został w roku 1870 na soborze watykańskim. Tak że wieeele rzeczy się zmieniło.

46

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Kizia75 napisał/a:

Powoli te pogańskie elementy tak wrosły w Chrześcijaństwo i stały się tak powszechne, że niektóre uznano nawet za dogmaty.

Można poprosić o jakies przykłady. Chętnie poczytam. smile

Mów mi Filip smile

47

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Boże narodzenie chociażby smile

48

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

Boże narodzenie chociażby smile

Boże Narodzenie jest dogmatem? Do tego wynika z pogaństwa?  roll

Mów mi Filip smile

49

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

No, z pogaństwa. Poczytaj sobie. Jezus na świat nie przyszedł 25 grudnia - tę datę ustalono by "zjednać" pogan, którzy w tym czasie obchodzili święto boga Słońca. Nie chce mi się tu pisać wszystkiego na ten temat- poczytaj w necie.

50 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-08-22 11:50:10)

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

No, z pogaństwa. Poczytaj sobie. Jezus na świat nie przyszedł 25 grudnia - tę datę ustalono by "zjednać" pogan, którzy w tym czasie obchodzili święto boga Słońca. Nie chce mi się tu pisać wszystkiego na ten temat- poczytaj w necie.

Po pierwsze ustalenie daty urosło u Ciebie do miana dogmatu. smile Po drugie po co chrześcijanie mieli by zjednywać pogan i wielbic ich pogańskich bogów? Chrześcijanie ustalając ta datę na 25 grudnia, własnie odcieli się od pogan. Pokazali, że ich Słońcem (Bogiem) jest Jezus Chrystus. Gdzie tu pogańskie elementy? Ponadto narodziny Jezusa to fakt biblijny. smile

Mów mi Filip smile

51

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Widzisz, z faktów to można i całą religię stworzyć smile Nikt za życia Jezusa nie obchodził Jego urodzin, a Marii nie wynoszono na piedestał, podobnie jak jej "wiecznego dziewictwa" - napisałam w cudzysłowie bo Maria dziewicą przestała być po narodzinach Jezusa najpóźniej. Jeśli współżyła z Józefem w ciąży, to przestała być nią wcześniej.

A o Bożym Narodzeniu sobie dokładniej poczytaj.

52

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

Nikt za życia Jezusa nie obchodził Jego urodzin, a Marii nie wynoszono na piedestał, podobnie jak jej "wiecznego dziewictwa" - napisałam w cudzysłowie bo Maria dziewicą przestała być po narodzinach Jezusa najpóźniej. Jeśli współżyła z Józefem w ciąży, to przestała być nią wcześniej.

A co to ma wspólnego z pogaństwem? Dogmat o dziwictwie Marii, jest dla wierzących podany i tyle. Komu nie pasuje to nie pasuje. Amen. smile Świętowanie narodzin Jezusa, jest z punktu widzenia Koscioła po prostu potrzebne dla jego misji i to już stwierdzo w IV wieku. smile

Catwoman napisał/a:

A o Bożym Narodzeniu sobie dokładniej poczytaj.

Mysle, że raczej Ty powinnaś poczytać. Dokonujesz manipulacji, odcięcie się od pogańskiego świetą, bieżesz za jego element. smile

Mów mi Filip smile

53

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

adamajkis a czy nam jest cokolwiek z tego potrzebne? Mnie osobiście nie, bo nie jestem Katoliczką i nic z tych rzeczy nie świętuję smile Mnie jest naprawdę wszystko jedno, jak już napisałam na samym początku, co kto świętuje - mówimy o : "Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego" i fajnie by było, gdyby się trzymano prawdy zamiast wymyślać kolejne dogmaty smile

54

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

adamajkis a czy nam jest cokolwiek z tego potrzebne? Mnie osobiście nie, bo nie jestem Katoliczką i nic z tych rzeczy nie świętuję smile Mnie jest naprawdę wszystko jedno, jak już napisałam na samym początku, co kto świętuje - mówimy o : "Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego" i fajnie by było, gdyby się trzymano prawdy zamiast wymyślać kolejne dogmaty smile

Zapytam filozoficznie, a co to wg Ciebie jest prawda? I dlaczego dogmaty Koscioła wg Ciebie nie mają z nią nic wspólnego?

Mów mi Filip smile

55

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Jeśli opierać się na prawdzie chrześcijańskiej, to religia chrześcijańska powinna opierać się w całości na Biblii.

56

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

Jeśli opierać się na prawdzie chrześcijańskiej, to religia chrześcijańska powinna opierać się w całości na Biblii.

I tak i nie. Biblia nie jest Objawieniem, jest jedynie przekazem Objawienia, jest zatem przekazem prawdy. Ale czy moc Boga zawiera się tylko w niej? Czy Bóg nie działał na apostołów i na ich nastepców? Czy Bóg nie działa teraz? Dlaczego chcesz Boga zamknąc tylko w Biblii?

Mów mi Filip smile

57

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Możesz mi wierzyć, jestem chyba jedną z ostatnich osób, które Boga chciałyby zamknąć w Biblii smile Ja WIEM, że Bóg działa i jest to żywy Bóg, którego każdy może doświadczyć.
Mówimy jednak o KK - z jakichś powodów ludzie potrzebują namacalnych sacrum.

58

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

Możesz mi wierzyć, jestem chyba jedną z ostatnich osób, które Boga chciałyby zamknąć w Biblii smile Ja WIEM, że Bóg działa i jest to żywy Bóg, którego każdy może doświadczyć.

No to dlaczego mówisz, że nauke chrześcijańską trzeba oprzeć jedynie na Biblii? Nauke chrześcijańska trzeba oprzeć na Bogu, a dokładniej mówiąc na Jezusie Chrystusie. smile

Mów mi Filip smile

59

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

adamajkis ja się z tym zgadzam w zupełności. Tylko mam wrażenie, że w KK musiałoby nastąpić mega hiper super przebudzenie, które wypchnęłoby ludzi z zimnych murów, sprzed hostii i popchnęło do innego, osobistego doświadczania Jezusa. Chyba nie każdy chce być na to gotów, a Wiodący (księża) tym bardziej :)Nie sądzisz?

60

Odp: Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego
Catwoman napisał/a:

adamajkis ja się z tym zgadzam w zupełności. Tylko mam wrażenie, że w KK musiałoby nastąpić mega hiper super przebudzenie, które wypchnęłoby ludzi z zimnych murów, sprzed hostii i popchnęło do innego, osobistego doświadczania Jezusa. Chyba nie każdy chce być na to gotów, a Wiodący (księża) tym bardziej :)Nie sądzisz?

Rozumiem, że wg Ciebie KK powinien odejść od sprawowania Najświetszego Sakramentu i mszy? Jesli tak, to było by to bardzo, bardzo ciekawe doświadczenie. To byłby koniec chrześcijaństwa. smile Bo od tego własnie chrześcijaństwo wyszło. smile

Mów mi Filip smile

Posty [ 1 do 60 z 73 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Hipotetyczna możliwość zmiany nauki Kościoła Katolickiego

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021