netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Nie wiem co myśleć,

16 odpowiedzi5 349 wyświetleńzałożony przez Adami22, 09.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Nie wiem co myśleć,

Jak w temacie od 1,5 roku jestem w związku na odległość. Mam 22 lata w przyszlym roku koncze studia, ona lat 16 dopiero pojdzie do sredniej szkoły. Poznaliśmy się na portalu oszukała mnie co do swojego wieku i i po kilku miesiacach dowiedzialem sie ze dziewczyna jest mlodsza nie 3 lata a 6. Oboje juz bylismy bardzo w sobie zakochani nie potrafiłem sobie juz wyobrazić życia bez niej. Obiecałem jej że gdy tylko skoncze studia poszukam pracy i mieszkania w jej miescie i sie przeprowadze, w sumie bylismy dlugo szczesliwi, ale wiadomo 16 lat to nie 22 i jednak każdy ma inne priorytety wiec dość często sie kłocilismy. Nawet kilka razy ze soba zrywalismy ale nigdy przerwa nie trwała wiecej niż tydzień. Spotykamy się średnio co 2-3 miesiące i wtedy jest naprawde super. Ostatni raz spotkalismy sie na koniec czerwca.

Od Lipca zaczelismy pracowac, ja musiałem pospłacać długi jakie sobie narobiłem tymi wyjazdami do tego w domu sie nie przelewa,a ona chciała wkoncu mieć jakieś swoje pieniądze, wszystko byłoby dobrze gdyby nie godziny pracy ktore praktycznie uniemozliwiły nam spotkania, czy tez jakies dluzsze rozmowy telefoniczne... Mielismy spotkać się w piątek ale Ona nie może zrezygnowac z pracy ja musze załatwić kilka spraw wiec sie nie spotkamy przełożylismy spotkanie na ostatni tydzien sierpnia...

Tylko własnie jak w temacie nie wiem co mam myśleć, jakis czas temu usłyszałem że nie kocha mnie juz tak mocno jak kiedyś, ale pare dni pozniej dzwoniła do mnie i mowiła że teskni ze kocha wiec to olałem... Ale teraz znów jest źle każda rozmowa telefoniczna konczy sie tekstem " ale ty mnie wku****" a tak naprawde nie robie nic takiego strasznego wrecz przeciwnie staram sie zeby było ok. No i najgorsze uslyszałem dziś "przykro mi to mowic ale czuje że coraz bardziej sie od siebie oddalamy" "a co do naszego spotkania to jeszcze nei wiem czy sie spotkamy"
Po tym co usłyszałem załamałem się zaczałem wypytywac co do mnie czuje odpowiedzi w odpowiedzi dostawałem " powienienes wiedzieć itd" Na koniec usłyszałem że może to wszystko nie jest tego warte i oboje zaslugujemy na kogoś lepszego, poprosiła też żębym zastanowił sie nad tym wszystkim.

Nad czym sie tu zastanawiać Ja Ją kocham nadal tak samo wiązałem z nia wielkie plany a jej chyba przestało zależeć.

Co powinienem teraz zrobić?

2 Ostatnio edytowany przez LadyAnette (2013-08-09 01:07:14)

Odp: Nie wiem co myśleć,

6 lat różnicy w tym wieku to dużo jak dla mnie. Ona ma dopiero (!) 16 lat, Ty masz 22. Masz rację, Wasze myślenie i priorytety są zupełnie inne. A co jak ona pójdzie do szkoły średniej i chociażby i pozna kogoś innego. I w ogóle te jej teksty które wymieniłeś. Nie wychodzi poza poziom myślenia wyżej niż inne nastolatki w tym wieku. Według mnie ten związek się rozpadnie czego oczywiście Ci nie życzę... Dziewczyna powinna wiedzieć czego chce i wiedzieć co czuje, a ona najwyraźniej nie wie. Jeśli chcesz to ciągnąć to nie wiem, porozmawiaj szczerze z nią i postaw sprawę jasno.

3

Odp: Nie wiem co myśleć,

Moim zdaniem ona jest jeszcze za młoda na długoterminowe związki, a tym bardziej planowanie wspólnej przyszłości za X lat. To jest jeszcze taki głupiutki wiek, kiedy człowiekowi wydaje się, że wszystkie rozum pozjadał, że wie co to prawdziwa miłość etc.
Jednak w takim wieku priorytety zmieniają się co kilka miesięcy, miłości też bardzo często zmieniają się co kilka miesięcy...

4 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-08-09 11:55:33)

Odp: Nie wiem co myśleć,

Jeżeli liczysz, że ten związek ma sznsę, to jesteś wiekszym dzieckiem od niej. Albo bardzo zdesperowany w poszukiwaniu partnerki.
To jest nastolatka a nie kobieta do związku - nie myśli przyszłościowo, bo dla niej przyszłośc to max nastepne wakacje.
Dorosły facet zadluzajacy się aby go było stać na randki z 16-latka?

Za rok będzie w ciąży i zmarnujecie sobie oboje młodośc.

5

Odp: Nie wiem co myśleć,

Ona nastolatka, Ty dorosły facet. W takim wieku, w jakim ona obecnie jest bardzo szybko się zakochują i odkochują. Jesteście na różnych etapach życia, dzieli was duża odległość od siebie przez to rzadko się widujecie...w skrócie pisząc to wszystko działa na waszą nie korzyść. Powinieneś ja zostawić...kto wie może ona już sobie kogoś upatrzyła i przez to tak się zachowuje.

6

Odp: Nie wiem co myśleć,

Na tym etapie rozwoju w jakim oboje jesteście ta różnica wieku to przepaść, inaczej by się sprawy miały gdybyś Ty miał 30, ona 24, wówczas taki związek miałby rację bytu.
A obecnie ona jest dzieckiem, Ty na etapie wczesnej dorosłości, nijak jedno ma się do drugiego.

7

Odp: Nie wiem co myśleć,

Takich własnie odpowiedzi się spodziewałem, wiem jestem głupi... Wydawało mi sie że wiele przeszliśmy i wierzyłem w to że to przetrwa, bo była ze mną w trudnych chwilach, a przez różne rzeczy przechodziłem podczas tego zwiazku, szpital, choroby, śmierć najbliższych przez co oblane egzaminy, depresja itd. a ona zawsze była... była takim moim aniołem dla którego warto było wstawać rano, zobaczyć jej uśmiech i posłuchać pocieszenia. Chciałem być dla niej księciem z bajki na białym koniu, niestety nie zawsze wychodziło. Obiecałem jej przeprowadzke nawet co jakis czas orientowałem sie w cenach wynajmu, przez jakis czas nawet rozwazalismy to żeby ona poszła tutaj do szkoły i zamieszkała ze mna, ale uznalismy ze skonczylobys sie wczesniej czy pozniej ciążą.

A teraz jest do kitu mnie zwolnili w pracy, ona nadal pracuje pozniej wyjeżdża z rodziną miałem jechać z nimi ale jak zwykle wszystko rozbiło sie o kase i nie stać mnie na takie wakacje... Teraz jeszcze wszystko wyglada tak że musimy sie rozstać "Miłość nie zna granic" "w miłości wiek nie ma znaczenia" To wszystko kłamstwa? albo "gdy kochasz odległość nie ma wpływu na siłe uczucia" Kocham ją i tęsknie, a pewnie juz jej nigdy nie zobacze, żyć sie odechciewa

8

Odp: Nie wiem co myśleć,

Owszem wiek nie ma znaczenia, ale kiedy mówimy o dorosłych ludziach. Jej do doroslosci jeszcze trochę brakuje.
Daj jej dorosnąć...
To co Was łączy (łączyło?) z Twojej strony może faktycznie to miłość, ale z jej - nic innego jak szczeniackie zauroczenie.

9

Odp: Nie wiem co myśleć,

Powiem Ci, że ja byłem w podobnej sytuacji - dziewczyna 17 lat, ja 22 i było nam ze sobą bardzo dobrze.
Próbowaliśmy 2 razy, ale, tak jak już wszyscy powyżej zauważyli, zbyt wielkie były między nami różnice, by to się powiodło...
Najlepiej będzie, gdy po prostu odpuścisz (wiem, że nie jest to łatwe) i spróbujesz ułożyć sobie życie po swojemu. smile
Odległości czasem nie da się "przeskoczyć", tym bardziej przy takiej różnicy wieku.

10

Odp: Nie wiem co myśleć,

Witam Cie.
Słuchaj, ja osobiście nie zgadzam się z większością zdań, które tu ludzi wymienili.

Nie wiem jacy oboje jesteście, ale w żadnym wypadku nie uważam, że odległość, czy Wasza róznica wieku to jakkolwiek rozumiany 'problem'. Uważam, że nawet spotkania co 2-3 miesięczne również nie stanowią problemu.

Słuchaj, sama jestem w związku na odległość i to dość sporo kilometrów dzieli mnie z moim facetem, a dzieli nas 5 lat różnicy, a jestem w podobnym wieku jak Twoja dziewczyna.

Ja osobiscie radzę Ci z nią porozmawiać. Otwarcie, szczerze, bez ściemniania:)
Już jakiś czas ze sobą jesteście,może dziewczyna potrzebuje więcej zainteresowania? Napisz jej list? Podaruj kwiaty na spotkaniu?
To na pewno wprawi ją w dobry nastrój:)
Miłość to piękne uczucie, są lepsze i gorsze momenty ale nie pozwólcie temu wszystkiemu przepaść:):)

Pozdrawiam!

11

Odp: Nie wiem co myśleć,

Po ostatnich rozterkach nie wiedziałem co zrobić wiec postanowiłem poprostu nic nie robić nie szukać kontaktu,
Telefony tylko niektore odbierałem, konczylo sie tym że przez ostatni tydzien spedzalismy ze soba max 5 min dziennie
Wczoraj postanowiłem że czas porozmawiać i postawić sprawę jasno, powiedziałem jej ze jeśli chce ze mną być to musi się skończyć ta wieczna szopka a jesli nie chce to usuwam wszystko co z nia zwiazane i zapominam o wszystkim.

W trakcie tej rozmowy powiedziała mi że zrobiła coś złego, ale nie wie czy mi o tym mówić... po chwili powiedziała że dała numer telefonu innemu bo była na mnie zła. Nie wiem czy pownineme cos z tym zrobić... Jest bardzo atrakcyjna dziewczyna, dużo facetow się za nią ogląda czasami nawet przy mnie próbują ją poderwać, najcześciej ze wzgledu na to że jesteśmy tak do siebie bardzo podobni i myslą że to moja siostra, a czasami tak poprostu. Zawsze to olewałem wiem że sam podobam sie wielu kobietom i jakoś niespecjalnie mnie to ruszało, ją też, zawsze albo ich wyśmiewała albo poprostu olewała. Tym razem jest inaczej pierwszy raz zrobiła coś takiego, a potrafi odmówić gdy ktos poprosi o numer to nie kwestia braku asertywności. Co mam robić?

W trakcie rozmowy powiedziałem że powinnismy zapomniec o wszystkim tym co było albo rozstanie to jedyne co nas czeka... a tu taka sytuacja niby nic wielkiego, tylko nie wiem jakie były jej motywy, czy poprostu flirtuje z kim popadnie? Czy wydawał się dla niej lepszy i dlatego dała mu numer? Czy może jest tak jak mówi, zrobiła mi na złość, bo sie nie odzywałemi nie wiedziała czy nie podrywam dziewczyn z dawnym przyjacielem który przyjechał do kraju na urlop... Obiecała że nigdy wiecej czegoś takiego nie zrobi, tylko czy moge jej zaufać już sam nie wiem, ma 16 lat, kocham ją mocno, nie wyobrażam sobie życia bez niej, ale nie pozwole sobie na to by ona flirtowała z kim popadnie gdy mnie nie ma w pobliżu. Co Jej powiedzieć ? (chciałbym z nią być dalej, ale chce mieć pewność że to sie nie powtórzy i że ten związek bedize teraz wygladać inaczej) Dać jej jeszcze jeden kredyt zaufania? Już raz mnie kiedyś zawiodła w górszy sposób ale wybaczyłem. Co o tym myślicie?

12

Odp: Nie wiem co myśleć,

wcale nie uważam, ze skoro ona ma 16 lat to to na pewno nie wyjdzie. nie koniecznie z jej strony musi być to tylko zauroczenie. czy głupia szczeniacka miłość. i nie koniecznie za chwile musi zakochać się w kimś innym.
sama miałam 15 lat gdy weszłam w związek, na odległość. dzieliło nas prawie 700 km. dawaliśmy rade. robiliśmy wszystko by widzieć się jak najczęściej. i tak już 3 lata jesteśmy ze sobą.
od nie jednej osoby usłyszałam, ze to bez sensu. ze przecież mogę znaleźć kogoś tu bliżej, na miejscu. ale ja twardo upierałam się,ze nie. ze tak jest mi dobrze, ze owszem, fajnie by było gdyby był tu na miejscu ale trzeba doceniać to co się ma a nie chcieć tylko ciągle więcej i więcej. Mój chłopak tez nie raz usłyszał żeby poszukał sobie dziewczyny bliżej,bo taka poznana przez internet to nic pewnego. w dodatku ma 15 lat, na pewno kreci z nie jednym. nikt nie chciał wierzyć nam, ze to naprawdę coś innego. tylko my w ta miłość wierzyliśmy od początku. a dziś tak jak mowie, to już 3 lata. cale 3 lata przezwyciężaliśmy odległość. nie taką małą odległość. musieliśmy czekać cały rok na spotkanie. a później co 2, 3 miesiące. czasem co 4. a teraz? hm.. przeprowadził się tu. i zaczynamy coś nowego. bliżej smile

także uważam ze to tylko kwestia charakteru. nie można uogólniać ze jak ma 16 lat to na pewno nie traktuje tego związku poważnie. smile
pogadaj z nią i wypytaj co się dzieje. może po prostu ma gorsze dni. i potrzebuje twojego wsparcia. smile
powodzenia! smile

13

Odp: Nie wiem co myśleć,
Adami22 napisał/a:

Po ostatnich rozterkach nie wiedziałem co zrobić wiec postanowiłem poprostu nic nie robić nie szukać kontaktu,
Telefony tylko niektore odbierałem, konczylo sie tym że przez ostatni tydzien spedzalismy ze soba max 5 min dziennie
Wczoraj postanowiłem że czas porozmawiać i postawić sprawę jasno, powiedziałem jej ze jeśli chce ze mną być to musi się skończyć ta wieczna szopka a jesli nie chce to usuwam wszystko co z nia zwiazane i zapominam o wszystkim.

W trakcie tej rozmowy powiedziała mi że zrobiła coś złego, ale nie wie czy mi o tym mówić... po chwili powiedziała że dała numer telefonu innemu bo była na mnie zła. Nie wiem czy pownineme cos z tym zrobić... Jest bardzo atrakcyjna dziewczyna, dużo facetow się za nią ogląda czasami nawet przy mnie próbują ją poderwać, najcześciej ze wzgledu na to że jesteśmy tak do siebie bardzo podobni i myslą że to moja siostra, a czasami tak poprostu. Zawsze to olewałem wiem że sam podobam sie wielu kobietom i jakoś niespecjalnie mnie to ruszało, ją też, zawsze albo ich wyśmiewała albo poprostu olewała. Tym razem jest inaczej pierwszy raz zrobiła coś takiego, a potrafi odmówić gdy ktos poprosi o numer to nie kwestia braku asertywności. Co mam robić?

W trakcie rozmowy powiedziałem że powinnismy zapomniec o wszystkim tym co było albo rozstanie to jedyne co nas czeka... a tu taka sytuacja niby nic wielkiego, tylko nie wiem jakie były jej motywy, czy poprostu flirtuje z kim popadnie? Czy wydawał się dla niej lepszy i dlatego dała mu numer? Czy może jest tak jak mówi, zrobiła mi na złość, bo sie nie odzywałemi nie wiedziała czy nie podrywam dziewczyn z dawnym przyjacielem który przyjechał do kraju na urlop... Obiecała że nigdy wiecej czegoś takiego nie zrobi, tylko czy moge jej zaufać już sam nie wiem, ma 16 lat, kocham ją mocno, nie wyobrażam sobie życia bez niej, ale nie pozwole sobie na to by ona flirtowała z kim popadnie gdy mnie nie ma w pobliżu. Co Jej powiedzieć ? (chciałbym z nią być dalej, ale chce mieć pewność że to sie nie powtórzy i że ten związek bedize teraz wygladać inaczej) Dać jej jeszcze jeden kredyt zaufania? Już raz mnie kiedyś zawiodła w górszy sposób ale wybaczyłem. Co o tym myślicie?

Słuchaj, w związku nigdy niczego nie mozesz być pewny. Tu wchodzi w gre fakt, czy nawzajem sobie ufacie. Fakt, jesli teraz swój wybryk flirtowania z innym facetem skwitowała 'zrobiłam Ci na złość' to jest to mało subtelne, nie zrozumiałe zachowanie. Nie wiem dlaczego tak zrobiła, może chciała wzbudzic w Tobie zazdrość, której jak sam napisałeś nigdy nie zaznała? Spotkaj się z nią, rozmawiaj. Daj jej poczuć, że jest najważniejsza, ale również bądź przy tym stanowczy i daj jej dosłownie do zrozumienia, że oczekujesz od niej tego, aby postawiła sprawe jasno i albo idziecie w lewo albo w prawo, albo razem albo rozchodzicie się bez zbędnej 'szopki'. Musicie razem w rozmowie dojśc do tego, czy dalej chcecie być parą czy nie, bo trzymanie drugiego partnera przy sobie na siłę nie wróży nic dobrego, a przysporzy tylko więcej bólu.

14

Odp: Nie wiem co myśleć,

Własnie przez ostatnie tygodnie strasznie sie szarpiemy, a czasu dla siebie zbyt wiele nie mamy.... choć własciwie ona go teraz dla mnie nie ma... najpierw praca teraz wakacje z rodziną i zostal tylko telefon. Do tego jest strasznie nie stała raz mówi że nie może beze mnie żyć i że nie może się doczekać aż się wtuli w moje ramiona, za 2 dni zmienia zdanie że coś jest nie tak z jej uczuciami i chyba lepiej żebym nie przyjeżdżał po co marnować pieniądze(ktore nie do konca mam), ona przeżywa straszna huśtawke ... nie wiem czym to jest spowodowane...

Nie mam pojęcia jak powienienem reagować kocham ją całym sercem i gdym mógł przychyliłbym jej nieba 2 dni jestesmy szczęśliwi a nastepne ona nie wie co zrobić pozniej mysli o rozstaniu i nagle znow chce ze mną być i tak w kółko teraz... nie wiem czy powinienem to poprostu przeczekać, wkoncu ma 16 lat moze to sprawa hormonów... Jeśli miałoby to trwać dlużej to tego nie zniose szczęście przeplata się ze smutkiem i rozczarowaniem.  Nigdy wczesniej taka nie była może faktycznie powinienem do niej pojechać i dać jej odczuć że jestem mimo wszystko

15 Ostatnio edytowany przez JA_skółka (2013-08-28 08:16:15)

Odp: Nie wiem co myśleć,

Kiedy piszesz, że raz marzy o tym, aby się w Ciebie wtulić, a za chwilę mówi o tym, byś nie przyjeżdżał, bo kasa, to trochę dostrzegam w tym siebie. Już pisałam tu na forum, że problemem u mnie są moi "Teściowie", bo chłopaka zarzucają pracą, która często jest absurdalna. Ja też raz go proszę, aby przyjechał, bo mam wrażenie że zaraz uschnę bez niego, ale potem się zastanowię i pomyślę, że przecięz on ma tyle do zrobienia, pewnie jest zmęczony, nie chcę go męczyć bardziej, kupił nowe auto, więc potrzebuje zaoszczędzić itp itd. ale tęsknota wciąż jest i cały czas marzę o tym, by pokazał mi, że jestem ważna, odstawił wszystko na bok i przyjechał mimo wszystko. Może Twoją Dziewczynę też za bardzo męczą Twoje problemy z kasą, nie chce być Ci ciężarem, tylko przyjemnością? Wcale nie musi tak być, że to rozpieszczona 16tka, która ma siano w głowie. Jeśli chcesz to koniecznie wyjaśnić pojedź...Porozmawiajcie w 4 oczy, a nie przez telefon. Przez telefon nie możesz spojrzeć jej w oczy i wyczytać emocji, które ma w sobie...

16

Odp: Nie wiem co myśleć,

Tak wiec pojechałem bez zapowiedzi. Spakowałem sie dosłownie w 5 min i popędziłem na pociąg w którym to już dopadły mnie wątpliwości. Zostałem przyjęty dosyć chłodno, nie chciała nawet mnie widzieć, ale jakos porozmawialismy i zaproponowala mi zebym został do wieczora "zobaczymy jak będzie..." i zostałem na cały tydzień. Bywało różnie ale mimo trudnych charakterów ciągnie nas do siebie ciagnie.

Tylko mam wrażenie, że nadal jest coś nie tak, czuje że nie mam sytuacji pod kontrolą i nadal nie wiem co wydarzy się jutro. Do tego postąpiłem głupio nie mówiąc nic że przyjadę i jeszcze zostałem na tydzień wypadłem źle przed jej rodziną, szczególnie przed ojcem.
Boję sie kolejnej sprzeczki, a to jest nieuniknione przez to że. Zwykle staram sie byc bardzo miły przez co wyglada to sztucznie. Do tego ona myśli że boję się wszystkiego i wszystkich (nie wiem dlaczego tak jest), a tak naprawde boję się tylko jednej rzeczy, że ją stracę. Wiem że zrobiłem ostatnie co mogłem zrobić i gdy wydarzy się w najbliższym czasie coś podobnego stracę ją bezpowrotnie...
Teraz jesteśmy razem, ale co zrobić żeby to przetrwało... eh

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026