Jak w temacie od 1,5 roku jestem w związku na odległość. Mam 22 lata w przyszlym roku koncze studia, ona lat 16 dopiero pojdzie do sredniej szkoły. Poznaliśmy się na portalu oszukała mnie co do swojego wieku i i po kilku miesiacach dowiedzialem sie ze dziewczyna jest mlodsza nie 3 lata a 6. Oboje juz bylismy bardzo w sobie zakochani nie potrafiłem sobie juz wyobrazić życia bez niej. Obiecałem jej że gdy tylko skoncze studia poszukam pracy i mieszkania w jej miescie i sie przeprowadze, w sumie bylismy dlugo szczesliwi, ale wiadomo 16 lat to nie 22 i jednak każdy ma inne priorytety wiec dość często sie kłocilismy. Nawet kilka razy ze soba zrywalismy ale nigdy przerwa nie trwała wiecej niż tydzień. Spotykamy się średnio co 2-3 miesiące i wtedy jest naprawde super. Ostatni raz spotkalismy sie na koniec czerwca.
Od Lipca zaczelismy pracowac, ja musiałem pospłacać długi jakie sobie narobiłem tymi wyjazdami do tego w domu sie nie przelewa,a ona chciała wkoncu mieć jakieś swoje pieniądze, wszystko byłoby dobrze gdyby nie godziny pracy ktore praktycznie uniemozliwiły nam spotkania, czy tez jakies dluzsze rozmowy telefoniczne... Mielismy spotkać się w piątek ale Ona nie może zrezygnowac z pracy ja musze załatwić kilka spraw wiec sie nie spotkamy przełożylismy spotkanie na ostatni tydzien sierpnia...
Tylko własnie jak w temacie nie wiem co mam myśleć, jakis czas temu usłyszałem że nie kocha mnie juz tak mocno jak kiedyś, ale pare dni pozniej dzwoniła do mnie i mowiła że teskni ze kocha wiec to olałem... Ale teraz znów jest źle każda rozmowa telefoniczna konczy sie tekstem " ale ty mnie wku****" a tak naprawde nie robie nic takiego strasznego wrecz przeciwnie staram sie zeby było ok. No i najgorsze uslyszałem dziś "przykro mi to mowic ale czuje że coraz bardziej sie od siebie oddalamy" "a co do naszego spotkania to jeszcze nei wiem czy sie spotkamy"
Po tym co usłyszałem załamałem się zaczałem wypytywac co do mnie czuje odpowiedzi w odpowiedzi dostawałem " powienienes wiedzieć itd" Na koniec usłyszałem że może to wszystko nie jest tego warte i oboje zaslugujemy na kogoś lepszego, poprosiła też żębym zastanowił sie nad tym wszystkim.
Nad czym sie tu zastanawiać Ja Ją kocham nadal tak samo wiązałem z nia wielkie plany a jej chyba przestało zależeć.
Co powinienem teraz zrobić?