Też uważam, że to właściciele są winni wszelkim atakom spowodowanym przez zwierzęta. W takich sytuacjach to właściciel powinien odpowiadać za to co się stało i on powinien iść na leczenie natomiast pies na trening, a nie do uśpienia.
Jednakże trzeba obiektywnie stwierdzić, że tak jak są ludzie mający problemy ze swoim zachowaniem, tak samo zdarzają się "psy- wariaty". Zazwyczaj gdy psiak jest od starej suczki.
co do zaufania. Pies to zwierzę, działa instynktownie. W przyszłości gdy będę miała dzieci, będą się one wychowywać z psami, kotami i innym zwierzyńcem, bo po pierwsze to hartuje, po drugie uczy odpowiedzialności i najważniejsze uczy miłości i szacunku do drugiej istoty. ale nigdy, ale to nigdy nie zostawiłabym zwierzaka sam na sam z dzieckiem. bo ani nie można ufać zwierzakowi, ani dziecku.
Mój psiak, mimo, że w szczenięctwie był katowany przez dziecko (biło go tłuczkiem od mięsa po głowie*), pochodzące z rodziny patologicznej, to kocha dzieci. Uwielbia się bawić z dziećmi- chociaż nie ma teraz raczej takich okazji, bo nie mam dzieciatych znajomych. Kiedyś bawił się z 2 latkiem. Bawili się do czasu jak mój pies miał dość i położył się na swoim kocu, mały lazł do niego i psiak zaczął wtedy ostrzegawczo warczeć, ze ma dość zabawy. Mały odszedł, gdyby nie odszedł sama bym go stamtąd wyniosła, bo rodzina nie reagowała, przecież pies to zabawka.
Mój ex miał chore podejście do relacji pies- dziecko, uważał, że jak dziecko pociągnie psa za wąsy, zrobi mu krzywdę, a pies ugryzie dziecko wtedy to pies jest karany. wielokrotnie się z nim o to kłóciłam (były to tylko teoretyczne rozmowy). moja recepta jest prosta, w takiej sytuacji pies dostaje o wiele delikatniejszą reprymendę niż dziecko, tylko mu się pokazuje, ze źle zrobił. (np. jak mój psiak narozrabia wystarczy pokazać miejsce zbrodni i zapytać się "co tutaj zrobiłeś?" od razu chodzi skruszony, potem jest cichy dzień, zero pieszczot i ignorancja, jak przyjdzie i będzie się ładnie łasił, a ja łaskawie przebacze wszystko wraca do normy) Natomiast dziecko za krzywdzenie zwierząt przysłowiowo tydzień na tyłku by nie mogło usiąść. w drugą stronę, gdy to pies pierwszy atakuje on dostaje karę. Proste logiczne.
Zwierzak to tylko i aż zwierzak, nie można mu ufać tak jak człowiekowi. Tylko że zwierzaki są szybsze i mają kły i pazury.
* mój psiak jest całkowicie zdrowy, "normalny", w sensie nie ma żadnego uszczerbku na zdrowiu i na psychice. Nie pisze tego jako zakochany właściciel- ale jest bardzo mądry, np. rozróżnia wiele słów mimo, że się go tego nie uczyło, obiektywnie muszę przyznać, że jeżeli chodzi o psią inteligencję to jest powyżej przeciętnej i to bez żadnych szkoleń i treningów. Jedyny minus, pełen uroku to to, ze zachowuje się jak szczeniaczek, myśli, że każdy będzie sie z nim bawił, jest wiecznie młody i bardzo żywiołowy jak mamy gości- musi być w centrum uwagi. Jak jesteśmy sami, może przespać cały dzień pod kołdrą. Ma 8 lat, a ludzie myślą, że ma max 8 miesięcy;)