Od długiego czasu nie mogę dogadać się z moją mamą. Sprawa jest taka że ma ciągle zły humor, nic jej nie pasuje. Ciągle chodzi po mieszkaniu zła, trzaska czym popadnie.. i tak bez powodu. Wczoraj wieczorem normalnie ze mną rozmawiała a dzisiaj rano jak wstałam znowu to samo, nie odzywa się do mnie, krzywo się patrzy itd. Próbowałam z nią pogadać na spokojnie ale ona zaczyna użalanie nad sobą, że jest nikim, wszyscy ją wykorzystują, wymyśla sobie jakieś choroby, a jak jest zła zapytam co się stało to na mnie z krzykiem, że nie wiem o co mi chodzi. Przecież nie jestem w jej głowie, skąd mam wiedzieć o co jej chodzi. Nie mogę do niej dotrzeć. Raz nawet byłam u psychiatry, bo miałam taki czas z mamą, że co kolwiek bym nie zrobiła to było źle, nawet jak przechodziłam obok niej to jakiś głupi komentarz. Od kiedy mieszkam z moim chłopakiem u moich rodziców było troche lepiej. Ale jak rano wychodzi on do pracy to ona zachowuje się jak bym jej coś zrobiła, chociaż tak nie jest, a jak on wróci z pracy to nawet przyjdzie pogada, pośmieje się.. ja jej nie mogę zrozumieć, nie co z nią gadać bo zawsze kończy się to awanturą. Nie wiem co mam myśleć... ![]()
Podobne tematy
Wyjdźcie wspólnie, tylko we dwie na jakąś dobrą kawę, do kina. Pogadajcie tak od serca.Ze spokojem- może mama ma jakiś problem który ja strasznie dręczy i trzyma go w sobie wyzywając swoje frustracje na Tobie?
Wyjdźcie wspólnie, tylko we dwie na jakąś dobrą kawę, do kina. Pogadajcie tak od serca.Ze spokojem- może mama ma jakiś problem który ja strasznie dręczy i trzyma go w sobie wyzywając swoje frustracje na Tobie?
Lepiej wybierz się z mamą do psychologa, psychiatra daje tablety i zagłusza wnętrze a mamie coś musi być skoro nie daje sobie ze sobą rady.. Przed psychologiem się otworzy i może inaczej spojrzy na świat, czego Wam obu szczerze życzę i pozdrawiam.
Może to menopauza?
aleksandra29, jeśli to podziała, to pozazdroszczę. sama mam taką matkę i niestety nie znalazłam na nią sposobu. Chyba, że wyprowadzka się liczy - ale nie nazwałabym tego rozwiązaniem,jak przyjeżdżam na jakiś czas jest to samo.
Daria, jeśli chcesz to rozwiązać dla samej siebie to próbuj, nie mam niestety rady na to jak się dogadać. Polecam za to wyprowadzkę (nie mówię o zerwaniu kontaktów). Jak nie będzie Cie widzieć na co dzień, powinna się uspokoić ![]()