Dzień dobry. Na początku zacznę od tego, że mam 24 lata a moja dziewczyna 23, znamy się od czterech miesięcy i oboje jeszcze jesteśmy przed inicjacją. Rozmawialiśmy nt. seksu i wspólnie doszliśmy do tego, że z pełnym stosunkiem nie ma się co spieszyć. Będzie odpowiedni moment to do tego dojdzie. Na chwilę obecną "te" sprawy wyglądają tak, że oboje od pasa w górę jesteśmy nadzy a swoje miejsca intymne pieścimy nawzajem poprzez odzież. Ale w czym problem. Dziewczyna jest naga, dotykam jej piersi, ona pieści moje miejsca intymne. Na początku takich zachowań praktycznie przez cały czas miałem erekcję. Obecnie dziewczyna robi to samo co wcześniej a w spodniach erekcji brak. Teraz jest ona tylko na początku, przez resztę wieczoru ciężko o nią. Co jest grane? Będąc samemu w domu nie mam żadnego problemu z radzeniem sobie w pojedynkę. Problem występuję gdy jestem z Nią. Zawsze wydawało mi się, że w takich sytuacjach to powinienem być sprawny przez cały czas. Przyszło co do czego i jest problem. Poczytałem na ten temat i wydaje mi się, że przyczyną może być psychiczne. Sam ze sobą - zero problemów. Gdy dziewczyna jest blisko - problemy z erekcją.
Podobne tematy
A może pieszczoty od pasa w górę już Ci się przejadły i nie wywołują dostatecznego stopnia podniecenia, stąd brak erekcji, może warto rozszerzyć zakres pieszczot do całego ciała.
mnie się wydaje, że nie masz specjalnie wielkiego problemu. Wszystkie opisane zabawy, mogły stać się trochę przewidywalne i dlatego tak się dzieje. Tym bardziej, jeżeli mówisz, że w pojedynkę nie ma problemu. Ja czasami jak całuję się z żoną też nie mam erekcji, a czasami jak rozmawiamy przy stole i zaczniemy szybką wymianę słów o fantazjach to się pojawia. Facet jest łowcą nie rolnikiem, lubi zaskoczenie i to zaskoczenia zawsze może być nawet z jedną kobietą.
Też myślałem nad tym, że przyczyna tego tkwi w przewidywalności tego co robimy. Ale żeby aż tak, że dziewczyna zjeżdżając w okolice intymne i pieszcząc je (dość delikatnie, przez odzież) nie było nic? Wtedy denerwuje mnie ta sytuacja, że Ona chce dobrze, stara się a tu klops. Czytałem aby dużo o tym nie myśleć ale to tak się nie da. Człowiek chce a tam nic.
Próbuję dalej się posunąć w "tych" sprawach ale delikatnie dostaję do zrozumienia, że to jeszcze nie ten czas. Dobro Dziewczyny jest dla mnie najważniejsze więc nie chcę zrobić czegoś nie tak.
To nie wiem, co Ci poradzić. jak dla mnie, tutaj nie ma jeszcze solidnych podstaw do niepokoju. Pewnie jak pójdziecie dalej w swoich igraszkach, problem minie. Może podnieś testosteron sobie to problem minie :-)
Pewnie jak pójdziecie dalej w swoich igraszkach, problem minie.
Oby tak było ![]()
Problemem może być po prostu dalej to ubranie. Po prostu pewna bariera. Ja miałem wczoraj wieczorem taki przypadek, że zasnęliśmy sobie z żoną na kanapie i obudziłem się, poszedłem się wykąpać. Jak wróciłem nagi, moja żona też poszła i przyszła naga. Położyła się obok i nie dostałem w ogóle erekcji. Jak tylko się do mnie uśmiechnęła zaczepnie to od razu byłem gotowy. Może to podświadomość. Dostałem nagle zielone światło to lokomotywa ruszyła. U Ciebie pociąg stoi na bocznicy więc jak dostanie zielone światło na wjazd na rozjazd, to od razu ruszy :-)
wielki kot
niezła historyjka hehe:D podoba mi się;)
Lubię opowiadać na przykładach :-)
Ale czy może to być jakaś choroba, że tak się dzieje? Będąc sam ze sobą nie mam żadnego problemu a jeśli prawie naga partnerka leży obok to raczej jest miękko niż twardo. A co np z impotencją? To jest brak erekcji w każdej sytuacji?
.... U Ciebie pociąg stoi na bocznicy więc jak dostanie zielone światło na wjazd na rozjazd, to od razu ruszy :-)
U mnie jak dostanie pisemny rozkaz, rusza na czerwonym. ![]()