netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Co zrobić, by wróciła?

4 odpowiedzi2 461 wyświetleńzałożony przez ja0106, 29.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co zrobić, by wróciła?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Co zrobić, by wróciła?

Witam!
Jestem tutaj nowy, nigdy nie przyszłoby mi do głowy, by pisać o takich problemach na forach, ale jestem zdesperowany i za wszelką cenę chciałbym, żeby wszystko było jak dawniej. Więc sprawa wygląda tak:
W kwietniu poznałem pewną dziewczynę na jednym z portali społecznościowych, właściwie to ona pierwsza do mnie napisała wykazując zainteresowanie moją osobą. Ma 17 lat, ja 21, mimo jej dość młodego wieku, jest to dojrzała i inteligentna dziewczyna. Praktycznie od samego początku gadało nam się super, z żadną kobietą do tej pory nie rozmawiało mi się tak dobrze. Z każdą kolejną rozmową utwierdzałem się w przekonaniu, że jest to ta kobieta, z którą zawsze szukałem. Oboje wyczuwaliśmy do siebie ogromny pociąg, wszystko zmierzało w dobrym kierunku, lecz chciała zaczekać z decyzją o związku. Po 1,5 miesiąca znajomości, nie mogąc już dłużej czekać, zostaliśmy parą, to był mój pierwszy związek, jej drugi. Mimo, że nie widywaliśmy się zbyt często (co 1,5-2 tygodnie), to każde spotkanie było cudownym przeżyciem... W dalszym ciągu kontakt mieliśmy na prawdę dobry, miłość cały czas trwała, mimo krótkiego okresu, w jakim ze sobą byliśmy, mieliśmy wiele planów na przyszłość, głównie wspólne wakacyjne wypady, różne romantyczne motywy spędzone wspólnie... Uczucie to dawało mi niesamowitą energię do pracowania nad sobą, do przełamywania własnych słabości, m.in. podjąłem studia na dość trudnym kierunku, w międzyczasie znalazłem pracę w bardzo krótkim czasie, co w mojej miejscowości jest wyczynem, pracowałem nad własnymi złymi nawykami, które zawsze mnie denerwowały, a dzięki niej i temu uczuciu podjąłem wyzwania z widocznymi skutkami. Jednak po ok. miesiącu zaczęło coś się sypać... Ogólnie mówiąc, ona zawsze ceniła w mężczyznach pracowitość, ja kończąc technikum nie miałem dłuższy czas pracy, dla niej wydawało się to dziwne, ale nie chciała wnikać w to i mimo wszystko motywowała mnie, w końcu wziąłem się ostro za siebie i znalazłem pracę, z której jednak nie byłem do końca zadowolony i zrezygnowałem; to ją w pewnym sensie zdenerwowało, stwierdzając, że nie nadaję się do stałego związku w dalszej przyszłości (co wydawało mi się plusem, bo widocznie traktowała ten związek bardzo poważnie). Wtedy też, będąc bardzo nachalnym obiecywałem jej, że naprawię ten błąd, błagałem, co tylko pogorszyło sprawę, bo taka upierdliwość ją bardzo drażni, tym bardziej że jej były facet tak się zachowywał. Chciała zrobić dwumiesięczną przerwę w związku, by sprawdzić siłę uczucia i przemyśleć pewne sprawy. Przeżyłem to bardzo źle, nastawiałem się na najgorsze, myśląc o tym cały czas i nie mogąc pozbierać myśli zaliczyłem nieprzespaną noc, przy okazji trując jej sms-ami, w których prosiłem o to, by dała mi szansę. Widząc, że przeżyłem to dotkliwie i udowadniając jej, że na prawdę się starałem w kwestii pracy (po 2 dniach bardzo intensywnych poszukiwań znalazłem kolejną pracę, w której jestem zadowolony), odpuściła sobie i wszystko teoretycznie wróciło do normy, a nawet z większą siłą.  Wszystko było ok, do niedawna. Dobry tydzień temu spotkałem się z nią, co prawda bardzo krótko, (miała ważną sprawę do załatwienia u mnie w mieście, zaraz potem musiała jechać do pracy) ale i tak było miło, kilka razy mówiła mi że mnie kocha, oczywiście czułości też nie zabrakło. Zaraz potem pisała, że tęskniła, właściwie to wtedy jakoś ta czułość była nasilona. Kilka dni temu, pisząc z nią poruszyłem temat mojej przyszłości, napisałem m.in. że jakby zaszła taka potrzeba, to przeprowadziłbym się blisko niej, by tylko być ze sobą. Wtedy stwierdziła, żebym nic nie planował pod jej kątem, bo nie wiadomo co będzie w przyszłości i od słowa do słowa wyciągnąłem z niej to, że po prostu jej uczucie do mnie ostatnimi czasy wygasło, że nie wie co do mnie czuje, że jestem super facetem, podobam jej się, ale nie chce mnie już dalej oszukiwać. Stwierdziła, że nadal coś czuje do mnie, ale nie wie czy to jest miłość, że kochała mnie i myślała, że to przetrwa dłużej, ale uznała że nie da rady. Czuła się z tym podle; powiedziała, że przez to, że rok temu pewien facet perfidnie zabawił się jej uczuciami, teraz ma pewną blokadę jeśli chodzi o uczucia i ogólnie o związki i dalej ją to bardzo dręczy, miewa przez to doły, nie może o tym zapomnieć (w takich chwilach właśnie denerwowała się na mnie, jak np. sytuacja z tą pracą). Przez to też powiedziała, że jestem dla niej tak dobry i tak bardzo się staram, że boi się, że kiedyś to popsuje i kiedyś dotkliwie mnie zrani i że to nie moja wina, tylko z nią jest coś nie tak. W tym momencie świat mi się zawalił, ale błagałem ją, żeby przemyślała tą decyzję i nie kierowała się emocjami, że chętnie jej pomogę zapomnieć o tym wszystkim, żeby się lepiej spotkać i porozmawiać co dalej. Zgodziła się, jednak mimo wszystko nasz kontakt tak jakby był na zasadzie koleżeństwa, ja znowu niestety byłem nachalny prosząc ją o to, byśmy spróbowali jeszcze, wiem że popełniłem duży błąd robiąc to. Po paru dniach stwierdziła, że chce to zakończyć... Swoją drogą w jej poprzednim związku tak samo jej uczucie wygasło bardzo szybko. Od tego momentu jestem załamany, nie mogę sypiać, jeść, wszystko jest mi totalnie obojętne, straciłem energię do życia i ciągle o niej myślę. Mimo, że nasz związek był śmiesznie krótki i może się to wydawać szczeniackie, ale cholernie mi na niej zależy i bardzo ją kocham. Jestem pewien, że drugiej takiej osoby w życiu nie trafię, że nie będę z nikim już tak szczęśliwy... To jest ten ideał, którego zawsze szukałem. Mieliśmy wieeeeeele wspólnych cech, ten sam gust muzyczny; oboje mamy pasje, które wzajemnie podzielaliśmy i chętnie wprowadzaliśmy się nawzajem w ich tajniki, bardzo podobne charaktery, poglądy na różne poważne tematy i nie tylko,  miałem w niej oprócz partnerki także dobrą kumpelę, podziwiałem ją za jej silny charakter, bardzo podobał mi się jej styl ubierania, wygląd... no dosłownie mój ideał pod każdym względem, długo by wymieniać, zawsze twierdziłem że to jest ta druga połówka, której poszukiwałem i zawsze byłem przeszczęśliwy, że trafiłem na kogoś takiego. Niestety, ale mam już zakodowany w głowie obraz mojego ideału, którym jest ona i żadna kobieta mu nie dorówna wink Zdaję sobie z tego sprawę, że raczej spotkam się tylko z wypowiedziami, żebym dał sobie spokój i zapomniał o niej, ale nie umiem, a w końcu nadzieja umiera ostatnia... Zrobię wszystko, by wróciła do mnie. W każdym razie z góry dzięki za pomoc i przepraszam za haos w moich wypowiedziach smile
Pozdrawiam!

2

Odp: Co zrobić, by wróciła?

Odpuść, nikogo nie zmusisz do miłości, do kochania Ciebie. Po pierwsze związek na odległość to nie związek, takie coś rozkrusza się bardzo szybko. Po drugie ona ma dopiero 17 lat także nie koniecznie musi mysleć o jakimś poważnym związku a raczej o przelotnej miłości. Wiem, że męczysz się po rozstaniu ale uwierz mi, najlepsze co w tym momencie możesz zrobić to z godnością odpuszczenie tematu

3

Odp: Co zrobić, by wróciła?

Wiek dziewczyny robi swoje.Mimo że w Twoich oczach jest dorosła to ma tylko 17 lat.Ona zaczyna się obeznawać w uczuciach i jeszcze szuka tego czegoś.

Ty jesteś starszy i myślisz konkretniej o przyszłości ale nic na siłę jeśli chodzi o Twoja wybrankę.

4

Odp: Co zrobić, by wróciła?

Jedyne co mogę poradzić, to nie próbować się do niej zbliżać, a próbować jak najszybciej od niej uciekać. Tutaj na forum takich spraw było kilka i nigdy nie kończyły sie one udanym związkiem z takim osobą, a próbą wyzwolenia ze stanu zbliżobego do nałogu. Także jeszcze raz radze jak najszybciej zapomnieć, dla własnego dobra. smile

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co zrobić, by wróciła?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026