netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

33 odpowiedzi4 024 wyświetleniazałożony przez małakobietka88, 21.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-07-21 15:02:57)

Temat: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Hej Wszystkim,
Ogólnie mam pewien problem i będę wdzięczna za opinie. Bo może pochopnie oceniam ludzi ale z drugiej strony od początku intuicja mowi mi, że coś tu mocno nie gra i nie powinnam pozwalać sobie na takie numery.

Postaram się wam przedstawic problem opisując kilka sytuacji, które miały miejsce:

Znam się z pewnym chłopakiem. Byliśmy dwa lata temu razem na wczasach, on był świeżo po rozstaniu jednak było coś tam między nami. Miło spedziliśmy czas ale po powrocie stwierdził, że nie mam ochoty na głębsze ralecje. Co rusz poznawał jakieś laski, przyszedł czas sylwestra ponoć on zerwał z nią bo była zpatrzona w swoją piękność (tak mi to przedstawił - jak było naprawde nie wiem) no i dzwoni do mnie że mu miejscówka na sale została - dziwnie sie poczułam oczywiście odmówiłam. Potem były urodziny, poznał jakas inna (około roku nie widzielismy sie wcale), gdy sie spotkalsimy ciagle na nią narzekał, ze to nie jest to ze nic z tego nie bedzie, wypił troche wiecej i na imprezie była ona i ja, przyczaił sie na mnie gdy wychodziłam z toalety i zaczął mnie obsciskiwać i prawie całować. Oczywiscie go odepchnęłam i pwoiedziałam zeby sie ogarnął. Sytuacja miała miejsce u niego w domu, wiec dodatkowy niesmak... hmm 
Mimo tego kontakt ciągle mamy, ja to traktuje jak koleżeństwo i chcę by tak było. Co rozumiem przez to pojęcie? TO ze skoczymy gdzies razem bez zobowiazan nawet z jego kolejnymi ofriarami.

Ostatnio mieliśmy dosc czesty kontakt, ciągle smsy i czesto gdzies wychodziliśmy. Zaczął mnie obsciskiwać, jak to mnie uwielbia, jak sie stesknił, robił ogniska, pozno wracalismy do domu. No i tu kolejny numer który odwalił. Pisze do niego co porabia w ndz i ze pisałam juz do jego siostry (fajna dziewczyna) ze moze nad jezioro skoczymy razem wieksza ekipą. A tu zonk. Mnie napisał ze ojcu musi pomoc a w ostatniej chwili wystawiła mnie tez jego siostra bo sie okazało ze przyjachała do niego ta laska na ktora tak mi narzeka i jada sobie nad jeziorko wspolnie i ze moge sie przyłączyc...... Napisałam ze nie mam akurat roweru sprawnego, no to nara i do jutra. WSZYSTKO SPOKO TYLKO DLACZEGO WIEM TO OD JEGO SIOSTRY I DLACZEGO TAK MU PRZESZKADZA ZEBY ZOBACZYC SIE ZE MNA I Z KIMS JESZCZE??

Czuje się beznadziejnie i uważam, że powinnam coś z tym zrobić bo jestem jakimś pogotowiem towarzyskim do tego do obściskiwania, mimo że daje mu do zrozumienia że mi to nie pasuje.
Myślę ze dowiedział sie ze sie wybieramy z jego siostra i zrobił wszystko by do tego nie doszło.

Jak myslicie co powinnam zrobić? Beznadzieja sad KOBIECA INTUICJA MÓWI MI, ŻE JEST DUPKIEM BO PROBUJE ROBIĆ NA SZARO TĄ LASKĘ I MNIE JEDNOCZEŚNIE. Mam ochote gnojka opieprzyć. Choćby za kłamstwa.

2 Ostatnio edytowany przez lovemurder (2013-07-21 15:53:11)

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Przecież sama określiłaś go kolegą... nie bardzo rozumiem problem. Chodzi o Jego zachowanie wobec Ciebie?

3 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-07-21 15:30:06)

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Tak dokładnie. O zachowanie wobec mnie. Nie traktuje mnie jak kolezanke, a jak ja probuje cos wiecej to nagle odpieprza jakas krzywą akcję. Np nakłamał raz siostrze jak chciała isc z nami nad jezioro ze ida z nami inni jego znajomi. Do tego w te kłamstwa wmieszał mnie. On aich nie lubi i wiedział ze wtedy nie bedzie chciała iść. Miał racje nie chciała ale ja nic o tym nie wiedziała i potem miałam mega zdziwienie jak pytała o impreze i ludzi o ktorych nie miałam pojecia. Jesli byłabym kolezanką to by sie zahcowywał inaczej. Gdybym była kims wiecej to nie mieszałby w relacje swojej obecnej - mnie przedstawionej jako laski ktora jest do niczego i że z relacji z nia i tak nic nie będzie.

4

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Hm napiszę Ci coś co Ty sama wiesz, ale nie chcesz się do tego przyznać smile Czemu? Nie wiem smile
Chłopakowi nie jesteś obojętna. Dlatego szukakontaktu fizycznego, dlatego nie chce doprowadzić do spotkania z Jego partnerka, dlatego szuka okazji do spedzenia z Toba czasu sam na sam. Powinnaś odpowiedzieć sobie na pytanie, czy na pewno jest to zwykły kolega dla Ciebie? Bo jeśli nie, to może wystarczy dać mu delikatny znak? Znajomość może się wtedy potoczyć zupełnie inaczej wink

5 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-07-21 15:45:14)

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

A czy znakiem nie jest ochota spedzenia z nim niedzieli nad jeziorem ? Ja to raczej odbieram tak, że chetnie by sie ze mną zabawił ale z jedna to nuda lepiej obskoczyć sobie w ciagu tygodnia dwie na raz.

6 Ostatnio edytowany przez lovemurder (2013-07-21 15:51:26)

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

W moim przypadku to by był znak, że mi zależy na kimś. Ale sama napisałaś, że Ty przez takie wypady rozumiesz koleżeństwo między Wami. Może tutaj warto by było zastosować coś bardziej czytelego? Musisz się zdobyć na rozmowę.

7 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-07-21 15:56:45)

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Dlatego pytam Was o zdanie, żeby mu niw ygarnać za dużo. Nie mam ochoty robić za misia przytulankę. A on poza zapraszaniem mnie a to tu a to tam nie zrobił nic. Żaden gest ktory mogłby świadczyc o tym, że cos się dzieje (kwiaty czy cokolwiek). Tylko prawie zaczał mnie całować i ościskiwał. Ciagle jakby nie patrzac majac niewyjasnioną sytuację z tą panna mimo, że mnie mowił co innego. Uwazam ze jakby był wporzadku to najbpierw zrobiłby z tamtą porządek a o te relacje walczył bo spieprzył to na całej linii.
Takich asekurantów jest niemało.

8

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

No ale może myśli, że Ty masz go w d***e wink i jak małpa, jednej gałęzi nie puści, dopóki dobrze nie chwyci drugiej. Poczekajmy na opinie innych dziewczyn smile Bo być może mój tok myślenia jest zły:)

9

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Ciągle mam kłopot ze zrozumieniem facetów. Mam wrażenie, że mam jakiś inny sposob myslenia hmm

10

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

jest tez opcja ze oprócz tego ze Cie normalnie lubi, pociągasz go seksualnie i tyle.
Zapewne zaraz posypia się cudowne porady ze ''potrzebna jest szczera rozmowa''.
Nie uwierz w to czasem.

11 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-07-21 16:34:28)

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Wiesz ja uwazam ze i tak jest potrzebna rozmowa. Bo jego zachowanie mi zwyczajnie ciąży. Jak cos napomknełam o tym, że ktos sie mną interesuje to zachowywał się jak zazdrosny. Albo w lewo albo w prawo. Ja chetnie sie bede spotykac, ale juz nie sam na sam bo mi to nie odpowiada. Dodatkowo jego zachowanie jest krzywdzące nie tylko dla mnie ale tez dla jego dziewczyny. Jest nieuczciwe. Ale może tylko ja tak uważam...

12

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.
pitagoras napisał/a:

jest tez opcja ze oprócz tego ze Cie normalnie lubi, pociągasz go seksualnie i tyle.
Zapewne zaraz posypia się cudowne porady ze ''potrzebna jest szczera rozmowa''.
Nie uwierz w to czasem.

Masz problem z rozmową? Nawet jeśli chodzi tylko
o seks to dziewczyna ma prawo wiedzieć smile
Dojrzały facet odpowie na pytanie : czego chcesz? czego oczekujesz? bo zachowujesz się dziwnie...
W momencie w którym On odpowie, to już można nazwać rozmową.
Nie mają po 14 lat żeby się za warkocze ciągnąć.

13 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-07-21 16:39:10)

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Dokładnie. Zachowanie jest infantylne. Poza tym wkurza mnie cwaniaczenie. "Ale jestem zajebisty, tydzien temu byłem z Asią, dzisiaj z Kasią, do tego Asia myśli, że z Kasia koniec, Kasia nie wie o Asi i jest super. Bajer i do przodu. Na samą myśl mam ochotę jechać i mu ostro przygrzmocić. Kłamczuch.

14

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Z tego co piszesz to oboje zachowujecie się tak ze nie wiadomo o co kaman.
A z rozmowy na takie tematy nic nie wyniknie bo faceci w takich sprawach albo nic nie mówią albo mącą.

15

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.
pitagoras napisał/a:

Z tego co piszesz to oboje zachowujecie się tak ze nie wiadomo o co kaman.
A z rozmowy na takie tematy nic nie wyniknie bo faceci w takich sprawach albo nic nie mówią albo mącą.

Tu się zgodzę. Przez gardło ciężko im przechodzi "chce sexu". Nie zdają sobie prawy, że paradoksalnie tylko wredy są wobec kobiety w porządku.

16 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-07-21 18:34:19)

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

To znaczy że co facet nie odpowie wprost że mu sie dziewczyna podoba i chciałby coś więcej? Co znaczy mącą

Ja mu nie powiedziałam nie, jesli chciałby się spotykać. Ale jesli chodzi o seks bez zobowiazan to nie ma opcji. Ja tez za otwarta nie jestem bo widze co odpieprza za frykasy. Ja sobie pomysle o super spotykamy sie a potem taka akcja jak dzisiaj. Dziekuje postoję. Czekałam na jakieś konkretne ruchy z jego strony.

17

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Moim zdaniem masz dobre wyczucie sytuacji:

"Beznadzieja  KOBIECA INTUICJA MÓWI MI, ŻE JEST DUPKIEM BO PROBUJE ROBIĆ NA SZARO TĄ LASKĘ I MNIE JEDNOCZEŚNIE. Mam ochote gnojka opieprzyć. Choćby za kłamstwa."

Ja bym mu wygarnęła co wiem i zapytała czy on chce czegoś z Tobą czy z nią, a jak nie z Tobą to niech Cię przestanie obściskiwać. I tyle.

18

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Dzisiaj w ramach mojego wnerwu powiedziałam co myślę. Przez chwile odwracał kot ogonem ale jak juz powiedziałam dosadnie, że wg mnie krzywdzi swoją dziewczynę takim zachowaniem, bo przyjaciółkę traktuje się inaczej (nie kłamie, nie unika konfrontacji z obecną i nie spotyka potajmnie próbując obłapiać) i to co robi świadczy po prostu o tym że nie potrafi się zdecydować rozmowa się ucięła.

19

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Czyli dupek...

20 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-07-23 00:05:56)

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

No i to już drugi sad( na szczęście ten został zakwalifikowany do tej kategorii w zarodku. Po prostu nie umiał się maskować i walił na tak zwanego bezczela..

Tak czy siak- smutne to.

Prawda jest taka Kochane Kobietki, że jak czujemy przez "skórę", że coś tu nie gra, to niestety nie gra. i nie ma co tłumaczyć i szukać usprawiedliwienia dla delikwenta.

21

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.
małakobietka88 napisał/a:

Prawda jest taka Kochane Kobietki, że jak czujemy przez "skórę", że coś tu nie gra, to niestety nie gra. i nie ma co tłumaczyć i szukać usprawiedliwienia dla delikwenta.

Ręcami i nogami się podpisuję:P. Gdybym to ja tak nie ignorowała swoich przeczuć kilka lat temu...

22

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Ja też ignorowałam. I dalej pewnego kolesia potrafię tlumaczyć. Pewnie dlatego, że nie jest mi obojętny hmm// Ciągle..

23

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Wiem, znam, do tej pory jak mi się to i owo przypomni to mi się łza w oku kręci, bo przecież były takie dobre chwile ...  własnie-tylko chwile.

24

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Coś mi mówi, że ty coś jednak do tego faceta czujesz bo gdyby był ci obojętny to byś się tak nie wkurzała na niego i nie proponowała wyjazdów.

25

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Powiem najszczerzej, nie jestem w nim zakochana. Ale były miłe chwile, które mogły być zapowiedzią czegoś fajnego, gdyby gość był ok i znajomość była kontynuowana. Tylko ale. Własnie jest ale- widziałam, a raczej bardziej czułam, że gość coś buja. Że zachowuje się jakby nie mógł się zdecydować bo przecież takie urozmaicenie to super sprawa.
Mam pewne zasady i być może za duże ego bo nie zamierzam być jak jakiś wypełniacz czasu i ta druga a przy okazji łykać jego kręty, do tego nawet się przy nich nie wysila! To raz - a dwa takich typów należy od razu sprowadzać do parteru. Ja jako kobieta nie chciałabym, żeby jakaś inna dziewczyna spotykała się z moim facetem do tego jak jeszcze wie o tym, że on ma kogoś. Próbował mnie kłamać ale się połapałam a to zmienia postać rzeczy.  Dziewczynę zabiera się na obiadki do rodziców w niedzielę a mnie wciska bajkę o pomocy ojcu przy budowie wcześniej mówiąc, że ona jest do niczego, że to już skończone. Takich sytuacji było więcej ale nie miałam na to dowodów więc ciężko było coś jednoznacznie stwierdzić.

Bezczel jeszcze twierdził, że jestem jego najepsza przyjaciółką jak mu zarzuciłam nieszczerość. Tylko własnie jak powiedziałam, że - przyjaciółek po pierwsze się perfidnie nie kłamie, po drugie nie obściskuje i próbuje całować, po trzecie nie zabiera nad jezioro późnym wieczorem i nie odrzuca połączeń od dziewczyny gdy ta w międzyczasie dzwoni i że krzwydzi tym swoją laskę a sam zachowuje się jak nizdecydowany -ZAMILKŁ a dialog się skończył. I tak milczy do dzisiaj.

Jednym słowem FE!

26

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

No to przybijam Ci piąteczkę , podziwiam za stanowczość !
Ja mimo ,że spotykam frajerów i teoretycznie też 'czuję' ,że coś jest nie halo , mam problem żeby tak to uciąć jak TY:(
I mam w głowie , wielkimi literami "TO PALANT, NIC NIGDYYY Z TEGO NIE BĘDZIE" ale ostatnich szans jest z reguły parę:|
Tzn., tak było:) Teraz się zmieniam i kopię w tyłek już na początku,bo im dalej tym trudniej:)
Mam tylko nadzieję,że są gdzieś jeszcze jacyś porządni panowie , bo momentami ręce opadają big_smile

Bardzo podnosi na duchu kiedy się czyta takie posty jak Twój, że kobieta potrafi spławić idiotę, mimo,że jej zależy:)
Trwaj przy tym co postanowiłaś smile
Mocno trzymam kciuki!

27 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-07-24 11:20:41)

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Po prostu się wściekłam. Teraz szukam konkretnego kandydata i trzymam zasady, że jesli coś odwali na dzień dobry to jest do widzenia. A numer takiej skali kwalifikuje się jeszcze na kopa w d**ę, mam nadzieję, że nie będzie okazji. Skoro tak robi, to nic lepszego z niego nie będzie a która kobieta chciałaby żyć z kimś takim. Współczuje tylko tej dziewczynie sad Nie chciałaby wiedzieć o czym myslał jak nie odbierał telefonu i co o niej mówił.

Teraz było mega łatwo bo się nie zaangażowałam. Tak więc apeluję Kochane! Odprawiać frajerów od razu zanim zaczniecie i jego i co najgorsze siebie tłumaczyć!

28

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.
małakobietka88 napisał/a:

Po prostu się wściekłam. Teraz szukam konkretnego kandydata i trzymam zasady, że jesli coś odwali na dzień dobry to jest do widzenia. A numer takiej skali kwalifikuje się jeszcze na kopa w d**ę, mam nadzieję, że nie będzie okazji. Skoro tak robi, to nic lepszego z niego nie będzie a która kobieta chciałaby żyć z kimś takim. Współczuje tylko tej dziewczynie sad Nie chciałaby wiedzieć o czym myslał jak nie odbierał telefonu i co o niej mówił.

Teraz było mega łatwo bo się nie zaangażowałam. Tak więc apeluję Kochane! Odprawiać frajerów od razu zanim zaczniecie i jego i co najgorsze siebie tłumaczyć!

Ja bym ciebie nigdy nie skrzywdził le mimo że nie mam proporcji karła jestem niski 148 wzrostu więc odpadam:(

29

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Z pewnością. Takie hasła już słyszała zapewne z tego forum nie jedna... Kupujecie tę samą płytę? To chyba jest smerfny hit sezonu!

30

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Mi się tym razem też udało zasadzić kopa frajerowi zanim się wkręciłam:) Co nie zmienia faktu ,że jest mi niefajnie , bo okazuje się ,że ten pan nie zasłużył na dobre zdanie jakie o nim miałam:|
no bo ilu można takich odesłać zanim się trafi normalny neutral To jest najgorsze...
I teraz będę długo sprawdzać zanim któremuś pozwolę się zbliżyć...

A tekst 'ja bym Cię nigdy nie skrzywdził' big_smile haaa big_smile

31

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Wtrące się tu do rozmowy chwilę. Miałam też z tym problem kiedyś bo czaruja a swoje gdzie indziej robią.Takie dwa światy.i ciężko jest się przemoc i dać spokój,tylko trzeba w głębi siebie znaleźć ten argument i ta myśl że lepiej spadać wcześniej zanim będzie zbyt późno i będzie się rodziło coś chorego w głowie...

3majcie się laski:)

a co do JERZY84 -To nie łam się bo wzrost przeszkodą w niczym nie jest...ja jestem bardzo szczupła i nie jest źle:D

32

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.
małakobietka88 napisał/a:

Mam pewne zasady i być może za duże ego bo nie zamierzam być jak jakiś wypełniacz czasu i ta druga a przy okazji łykać jego kręty

Żadne "za duże ego", bardzo dobrze robisz, szanujesz siebie, swoje uczucia i czas wink Widzę, że fajna z ciebie dziewczyna - poradzisz sobie!

33

Odp: Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.
ananaasowa_ napisał/a:

No to przybijam Ci piąteczkę , podziwiam za stanowczość !
Ja mimo ,że spotykam frajerów i teoretycznie też 'czuję' ,że coś jest nie halo , mam problem żeby tak to uciąć jak TY:(
I mam w głowie , wielkimi literami "TO PALANT, NIC NIGDYYY Z TEGO NIE BĘDZIE" ale ostatnich szans jest z reguły parę:|
Tzn., tak było:) Teraz się zmieniam i kopię w tyłek już na początku,bo im dalej tym trudniej:)
Mam tylko nadzieję,że są gdzieś jeszcze jacyś porządni panowie , bo momentami ręce opadają big_smile
Bardzo podnosi na duchu kiedy się czyta takie posty jak Twój, że kobieta potrafi spławić idiotę, mimo,że jej zależy:)
Trwaj przy tym co postanowiłaś smile
Mocno trzymam kciuki!

Masz całkowitą rację - dlatego tak ważne jest słuchac intulicji i jeśli na początku masz poważne wątpliwości to się w to nie pchaj. Bo jak się człowiek zaangażuje emocjonalnie, zakocha to juz jest problem. A jak jeszcze trafisz na psychola to Ci zrobi wodę z mozgu i będzie Ci się wydawać, że to wszystko Twoja wina i że jesteś przewrażliwiona histeryczka.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem tego chłopaka. Nie rozumiem tej relacji.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026