Hej Wszystkim,
Ogólnie mam pewien problem i będę wdzięczna za opinie. Bo może pochopnie oceniam ludzi ale z drugiej strony od początku intuicja mowi mi, że coś tu mocno nie gra i nie powinnam pozwalać sobie na takie numery.
Postaram się wam przedstawic problem opisując kilka sytuacji, które miały miejsce:
Znam się z pewnym chłopakiem. Byliśmy dwa lata temu razem na wczasach, on był świeżo po rozstaniu jednak było coś tam między nami. Miło spedziliśmy czas ale po powrocie stwierdził, że nie mam ochoty na głębsze ralecje. Co rusz poznawał jakieś laski, przyszedł czas sylwestra ponoć on zerwał z nią bo była zpatrzona w swoją piękność (tak mi to przedstawił - jak było naprawde nie wiem) no i dzwoni do mnie że mu miejscówka na sale została - dziwnie sie poczułam oczywiście odmówiłam. Potem były urodziny, poznał jakas inna (około roku nie widzielismy sie wcale), gdy sie spotkalsimy ciagle na nią narzekał, ze to nie jest to ze nic z tego nie bedzie, wypił troche wiecej i na imprezie była ona i ja, przyczaił sie na mnie gdy wychodziłam z toalety i zaczął mnie obsciskiwać i prawie całować. Oczywiscie go odepchnęłam i pwoiedziałam zeby sie ogarnął. Sytuacja miała miejsce u niego w domu, wiec dodatkowy niesmak...
Mimo tego kontakt ciągle mamy, ja to traktuje jak koleżeństwo i chcę by tak było. Co rozumiem przez to pojęcie? TO ze skoczymy gdzies razem bez zobowiazan nawet z jego kolejnymi ofriarami.
Ostatnio mieliśmy dosc czesty kontakt, ciągle smsy i czesto gdzies wychodziliśmy. Zaczął mnie obsciskiwać, jak to mnie uwielbia, jak sie stesknił, robił ogniska, pozno wracalismy do domu. No i tu kolejny numer który odwalił. Pisze do niego co porabia w ndz i ze pisałam juz do jego siostry (fajna dziewczyna) ze moze nad jezioro skoczymy razem wieksza ekipą. A tu zonk. Mnie napisał ze ojcu musi pomoc a w ostatniej chwili wystawiła mnie tez jego siostra bo sie okazało ze przyjachała do niego ta laska na ktora tak mi narzeka i jada sobie nad jeziorko wspolnie i ze moge sie przyłączyc...... Napisałam ze nie mam akurat roweru sprawnego, no to nara i do jutra. WSZYSTKO SPOKO TYLKO DLACZEGO WIEM TO OD JEGO SIOSTRY I DLACZEGO TAK MU PRZESZKADZA ZEBY ZOBACZYC SIE ZE MNA I Z KIMS JESZCZE??
Czuje się beznadziejnie i uważam, że powinnam coś z tym zrobić bo jestem jakimś pogotowiem towarzyskim do tego do obściskiwania, mimo że daje mu do zrozumienia że mi to nie pasuje.
Myślę ze dowiedział sie ze sie wybieramy z jego siostra i zrobił wszystko by do tego nie doszło.
Jak myslicie co powinnam zrobić? Beznadzieja
KOBIECA INTUICJA MÓWI MI, ŻE JEST DUPKIEM BO PROBUJE ROBIĆ NA SZARO TĄ LASKĘ I MNIE JEDNOCZEŚNIE. Mam ochote gnojka opieprzyć. Choćby za kłamstwa.