Hej dziewczyny!
Być może temat został, gdzieś poruszony, jednak na pewno nie został 'zjedzony' do końca. ![]()
Chciałabym poruszyć kwestię romansu z ginekologiem, i nie tylko ginekologiem-jako własnym lekarzem,ale z ginekologiem, jako facetem w ogóle.
Mi osobiście bardzo się marzy coś takowego. Jednak, mimo iż jestem atrakcyjną kobietą, nie mam szczęścia do młodych ginekologów (dotychczas, najmłodszy, jakiego spotkałam miał ok.50 lat.)
A Was spotkało podobne 'parcie na szkło'?
Pozdrawiam!