Witam, mam 20 lat i od roku jestem w stałym związku. Bardzo kocham mojego chłopaka i wiem, że on mnie też. Jednak od jakiegoś czasu nie panuję nad emocjami, jestem bardzo nerwowa. Nie daje sobie rady z obsesyjną zazdrością...
Ostatnio coraz częściej dochodzi do kłótni, awantur. Najgorsze jest to, że to ja zaczynam... Czasem nawet podejrzewam go o zdradę, wiem że to bezpodstawne, a mimo wszystko nie potrafię sama sobie tego wytłumaczyć. Jak np. idziemy sobie na spacer to czasem zwracam mu uwagę ponieważ przeszkadza mi to jak on ogląda się za innymi kobietami co chwila mu głowa lata w jedną i druga stronę i wtedy myślę że ja się mu chyba nie podobam chodz mówi mi że jestem najpiękniejsza kobietą pod słońcem. Przeszkadza mi także jak ogląda porno i wtedy czuje że ja go już nie pociągam lub chce czegoś nowego spróbować ale mówi mi że w łóżku jest cudownie i niczego nie chce zmieniać,a co do oglądania filmów już tego nie robi bo ma mnie.Wiem że to co robię jest głupie ale już tak po prostu mam. Mój chłopak czuje się przez to zraniony, a nawet zmęczony związkiem ze mną, a słysząc to jestem jeszcze bardziej załamana. Próbowałam kilka razy zmienić to moje zachowanie ale nic z tego
3 lata temu byłam w związku w którym było na początku jak w bajce potem zaczęły się ze strony chłopaka zdrady i podchody do moich koleżanek,zaniedbywał mnie i to może dlatego się boje że aktualny partner zrobi mi to samo chodz wiem że jest to chłopak o którym zawsze marzyłam wyższy ode mnie,niebieskie oczy,inteligentny a zarazem szalony,zawsze mówi czułe i miłe słówka,dba o mnie i co najważniejsze szanuje po prostu skarb.
Jest mi bardzo przykro że jestem taka zła dla mojego chłopaka,że go ranię. Nie wiem jak panować nad swoimi emocjami. Mam się na jakąś terapie zapisać?
Proszę was o pomoc nie wiem co ja mam ze sobą zrobić