netkobietyWszystkie działy
Zdrowie kobiety

Pierwsza pomoc!

10 odpowiedzi4 204 wyświetleniazałożony przez KGB, 16.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Pierwsza pomoc!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Pierwsza pomoc!

Statystyki mówią, że co druga osoba w Polsce nie zna zasad udzielania pierwszej pomocy. Niestety okazuje się, że poza znajomością zasad należy również wykazać się opanowaniem i odwagą.
Spotkałam się z historią, że ktoś podczas pomocy uszkodził kręgosłup osobie poszkodowanej. W efekcie miał dużo nieprzyjemności z tego tytułu, a przecież uratował życie !
Jestem przekonana, że następnym razem nie wykaże się odwagą.

Dlaczego według was ludzie boją się udzielać pierwszej pomocy? Czy udało wam się kiedyś uratować komuś życie ?
Czy uczestniczyliście w kursach pierwszej pomocy? Jeśli tak to jakie polecacie ?

2 Ostatnio edytowany przez babieniedogodzisz (2013-07-16 13:06:52)

Odp: Pierwsza pomoc!
KGB napisał/a:

Statystyki mówią, że co druga osoba w Polsce nie zna zasad udzielania pierwszej pomocy. Niestety okazuje się, że poza znajomością zasad należy również wykazać się opanowaniem i odwagą. Spotkałam się z historią, że ktoś podczas pomocy uszkodził kręgosłup osobie poszkodowanej. W efekcie miał dużo nieprzyjemności z tego tytułu, a przecież uratował życie !
Jestem przekonana, że następnym razem nie wykaże się odwagą.
Dlaczego według was ludzie boją się udzielać pierwszej pomocy ? czy udało wam się kiedyś uratować komuś życie ?
Czy uczestniczyliście w kursach pierwszej pomocy ? jeśli tak to jakie polecacie ?

Odwaga, odwagą, ale opanowania trzeba mieć sporo, jak już się zdecyduje udzielać PP to od razu ma się nad głową wianuszek ludzi, wśród których 90% kończyło wieczorowo medycyne, każdy już wie, co jest poszkodowanemu, co trzeba zrobić i udziela dobrych rad, ale oczywiście nikt do tej osoby wcześniej nie podszedł.
Trzeba być naprawdę opanowanym, żeby tych ludzi nie ukatrupić.. hmm

Niestety nie jest to odosobniony przypadek podczas masażu zdarza się, (nie często, ale jednak) że poszkodowanemu np. łamie się żebra, teoretycznie poszkodowany może skarżyć  "ratownika", ale praktycznie nie ma szans na wygranie takiej sprawy. Niestety niesmak pozostaje trzeba być ponad to.
W Polsce każdy ma obowiązek udzielenia pierwszej pomocy! Jest to uregulowane prawnie.


Ponieważ panuje głupie i stereotypowe przeświadczenie, że jak ktoś leży na ulicy to od razu żul, pijany etc.
Boją się bo nie chcą być odpowiedzialni za czyjeś życie, bo właśnie nie wiedzą, nie pamiętają jak się tej pomocy udzielać, bo zwykle przy takich przypadkach widownia jest większa niż na Euro hmm Ponieważ boją się, że czymś mogą się zarazić.
Powodów może być wiele, każdy powiedział by co innego.

Tak, kilka razy udzielałam pierwszej pomocy.

W szkole średniej mieliśmy organizowany kurs chyba przez albo PCK - aczkolwiek pewna nie jestem oraz podczas kursu na prawo jazdy.
W tym momencie studiuje na kierunku medycznym więc pierwszą pomoc mam niejako w pakiecie. smile

Jeśli chodzi o kurs cóż nie mnie oceniać który dobry, a który nie, ale myślę, że każdy podczas którego pokażą nam algorytm postępowania podczas RKO to już dużo.


Tak już kończąc kiedyś znajomy ratownik opowiedział mi historie - prowadził kursy PP podczas teorii przy PJ.
Pewnego dnia przyszedł do niego jego kursant podziękować. Przyznał, że miał ochotę zwiać z pierwszej pomocy bo twierdził, że to nuda i nic ciekawego się nie dowie. Jednak został, a kilka dni później jego córeczka zadławiła się i przestała oddychać, a on będąc świeżo po kursie udzielił jej pomocy tym samym ratując życie. Powiedział, że już nigdy PP nie potraktuje jak czegoś niepotrzebnego.

3

Odp: Pierwsza pomoc!
KGB napisał/a:

czy udało wam się kiedyś uratować komuś życie ?
Czy uczestniczyliście w kursach pierwszej pomocy ? jeśli tak to jakie polecacie ?

Tak, uratowałam życie mojej córki.

Już kiedyś polecałam: http://www.netkobiety.pl/t45433.html

4 Ostatnio edytowany przez Stworek (2013-07-16 15:45:31)

Odp: Pierwsza pomoc!

W szkołach na lekcjach PO jest nauka pierwszej pomocy, która większość musi zaliczyć ;p
Przynajmniej u mnie tak jest. smile

Większość nie reaguje bo nie wie co ma zrobić, stres, zdenerwowanie, strach.
Druga połowa boi się konsekwencji w razie gdy zamiast pomóc pogorszy sytuację.
A przecież mnóstwo przypadków jest gdzie ktoś z własnych dobrych intencji jest jeszcze ścigany za pogorszenie sprawy

5

Odp: Pierwsza pomoc!
Stworek napisał/a:

Druga połowa boi się konsekwencji w razie gdy zamiast pomóc pogorszy sytuację.
A przecież mnóstwo przypadków jest gdzie ktoś z własnych dobrych intencji jest jeszcze ścigany za pogorszenie sprawy

Nawet jeśli podczas pierwszej pomocy zrobi się coś nie tak to i tak nie jest się za to sądzonym. Za złe udzielenie pomocy odpowiadają tylko osoby wykwalifikowane, ratownicy, lekarze, etc.

Oczywiście ktoś może pozwać cywilnie, ale dzięki Bogu póki co takie sprawy przegrywają.
Swoją drogą trzeba mieć nieźle poprzestawiane w głowie żeby pozywać osobę, która bądź co bądź uratowała nam życie.

6

Odp: Pierwsza pomoc!

Miałam kiedyś wypadek samochodowy na drodze ekspresowej, na szczęście nic nikomu się nie stało. Koleżanka jednak była w szoku i miała nieźle "poturbowane" żebra, zwijała się z bólu nie mogła ustać na nogach. Czekaliśmy na pogotowie dłuższą chwilę ( ok 25 min jakoś ) w tym czasie nikt się nie zatrzymał! Zastanawiałam się z czego to wynikało? ze znieczulicy ? z pośpiechu ? czy może faktycznie ludzie się boją ?

7

Odp: Pierwsza pomoc!
KGB napisał/a:

Czekaliśmy na pogotowie dłuższą chwilę ( ok 25 min jakoś ) w tym czasie nikt się nie zatrzymał! Zastanawiałam się z czego to wynikało? ze znieczulicy ? z pośpiechu ? czy może faktycznie ludzie się boją ?

Będę szczera - na milion procent zatrzymałabym się, wezwała pomoc, ale samodzielnie bałabym się rozpoczynać reanimację. Zarówno w szkole, jak i na kursie prawa jazdy te zagadnienia traktowano po macoszemu, nie czuję się na siłach, miałabym obawy, że poszkodowanemu zrobię więcej krzywdy niż pomogę.

Kilkanaście lat temu mój brat miał poważny wypadek, był kierowcą, jechał z pasażerem, samochód uderzył w drzewo. Brat miał pociętą całą twarz, wstrząs mózgu, stracił przytomność, pasażer tylko nieznacznie się potłukł. Drzwi po stronie kierowcy się zablokowały, kolega wyciągał go przez swoje - szczęście w nieszczęściu, że podczas zderzenia nie został uszkodzony kręgosłup, bo taka "pomoc" mogłaby okazać się tragiczna w skutkach.

8

Odp: Pierwsza pomoc!

Podbijam, bo temat ważny i warto o nim rozmawiać.

KGB napisał/a:

Dlaczego według was ludzie boją się udzielać pierwszej pomocy? Czy udało wam się kiedyś uratować komuś życie ?
Czy uczestniczyliście w kursach pierwszej pomocy? Jeśli tak to jakie polecacie ?

Ludzie boją się, że zaszkodzą. Bardzo podoba mi się podejście, jakie przekazał mi mój nauczyciel: osoba, która leży na ulicy i nie oddycha w danym momencie nie żyje, więc nie można jej zaszkodzić, nie może być już gorzej. Jesteśmy dla niej szansą, możemy podarować życie.

Nie, nie miałam takiej sytuacji, ale w torebce noszę maseczkę do pierwszej pomocy. smile

Mam taki kurs obecnie - w ramach toku studiów. Zajęcia są świetne, nie łysa teoria jak w liceum, tylko do tego duuużo ćwiczeń praktycznych i jeszcze więcej symulacji (facet jest niesamowicie kreatywny tongue). Można dowiedzieć się wielu rzeczy m. in. o wielu rozpowszechnianych przez różne obrazki błędach.

Jeśli ktoś z Poznania byłby zainteresowany, to mogę go polecić, zdaje się, że organizuje też kursy poza moją uczelnią.

Próbowałam znaleźć jakieś aktualne statystyki, ale żadne źródło nie wydało mi się wiarygodne.

9

Odp: Pierwsza pomoc!

Rozumiem ludzi,którzy nie czują się na siłach jej udzielić.
Nie zapominajcie jednak,że wezwanie karetki pogotowia, jest również udzieleniem pomocy.

Wystukanie na telefonie trzech cyfr i powiadomienie odpowiednich służb,może uratować życie.

10

Odp: Pierwsza pomoc!

Majko, jeśli ktoś nie ma za bardzo wiedzy w tym temacie (co poniekąd jest zrozumiałe, bo w szkole zagadnienie traktuje się po macoszemu i generalnie edukacja w tej dziedzinie nie jest wystarczająca), to pogotowie instruuje. Niestety, ale nie zrobienie niczego do czasu przyjazdu karetki diametralnie obniża szansę przeżycia.
Ale masz rację - telefon to podstawowa sprawa.

11

Odp: Pierwsza pomoc!

Wlasnie mialam pisac, ze dzwoniac na pogotowie mozna poinformowac ze chcialoby sie udzielic PP ale nie mam pojecia jak. Oni wtedy zadaja pytania, i instruuja jak tej pomocy udzielic.
Ja mam o tyle dobrze, ze z racji wykonywanego zawodu kurs PP musze powtarzac co roku, zeby byc na bierzaco i tej pomocy umiec poprostu udzielic...
Ostatnio mijalam wypadek samochodowy. Jedno auto totalnie skasowane, drugie dachowalo, polowa autostrady zablokowana. Jaki byl powod nie zatrzymania sie?? A no tylko i wylacznie taki, ze akurat jak my zesmy zobaczyli czemu jest korek, ofiary wypadku mialy szczescie, bo jeden z kierowcow byl lekarzem i pomocy wiecej nie potrzebowal. Wszyscy stali na wlasnych nogach.
Czy bym udzielila PP? Tak. Nie ze wzgledu na to, ze tak trzeba, a ze wzgledu na wlasnie sumienie. Bo kazda omijajaca wypadek osoba to mniejsze szanse na przezycie

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Pierwsza pomoc!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026