Witajcie. Poruszałem już kilka wątków na tym forum odnośnie mojej sytuacji. W tym momencie poruszę kolejny, chyba dość optymistyczny tak mi się wydaje w pierwszym momencie.
Rok temu planowałem zaręczyny, wspólną przyszłość z " miłością mojego życia ". Z moich planów wyszły nici, ona mnie zdradziła, wyjechała za grnice do jakiegoś gościa a mnie zostawiła z wyrwą w sercu. Pisała czasem jak to jest cudownie i inne tego typu głupoty które mnie tylko wyprowadzały z równowagi. Około miesiąc temu napisała do mnie,że bedzie miała ślub w 2014, pisała że chce mnie zaprosić. Nie odpisałem wtedy nic a w głowie miałem 100 mysli jak tę sytuację rozwiązać. Pierwsza i najgłupsza była taka,że pójdę na to wesele i pokażę jej ze mnie to juz nie boli. Ochłonąłem, zacząłem mysleć , powiedziałem sobie ,nie absolutnie tam nie pójdę bo nikt by na tym nie zyskał tak naprawdę a mogłoby wyjśc dużo kwasów tylko. Kiedyś spotkałem kuzynkę mojej ex, spytałem czy wie coś o ślubie za rok. Powiedziała,że absolutnie nic jej na ten temat nie wiadomo. Wysnuła myśl,że może jej kuzynka pisała do mnie o ślubie żeby sprawdzić moją reakcje, żeby sprawdzić czy mnie to zaboli... Minął miesiąc, temat ucichł a ja nie myslałem nic o tym co kiedyś przeczytałem na fb. Dziś wchodzę , przeglądam Tablicę a tutaj jedna z naszych wspólnych znajomych zlajkowała zdjęcie z zaręczyn mojej byłej...
I w tym momencie pojawiło się dziwne uczucie, pustka. Jeszcze nie tak dawno rozmyślałem o niej, jeszcze tęskniłem, zastanawiałem się po co ona pisze i ostatecznie doszedłem do wniosku,ze historia z ślubem była ściemą. Teraz gdy zobaczyłem jej zdjęcie na którym gość klęka z pierścionkiem prosząc ją o rękę poczułem ulgę. Może to głupio i dziwnie zabrzmi ale to było uczucie jakbym zobaczył jej nekrolog a ona sama w moim sercu nagle , w ciągu sekundy umarła. Odetchnąłem pełną piersią i mam wrażenie że tak nagle, całkiem nagle zamknąłem rozdział w moim życiu który bolał mnie rpzez tyle czasu. Ktos inny pewnie na moim miejscu by się zdołował a ja teraz wiem,że to co było po prostu bez powrotnie minęło, jest oczyszczenie i czas iść po przodu z poniesioną głową ![]()