HIV nasza świadomość - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » HIV nasza świadomość

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 65 ]

Temat: HIV nasza świadomość

Zainspirowana wypowiedzią pewnej forumowiczki, postanowiłam stworzyć taki wątek;
co i ile wiemy o HIV? Czy dla forumowiczek to temat tabu, który dotyczy tylko prostytutek i homoseksualistów?
Czy ktoś z was odrzucił stereotypy i -mając przygodnych partnerów i korzystając z uroków życia poza lateksem- po prostu najzwyczajniej w świecie się zbadał?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: HIV nasza świadomość

Mam tylko jednego partnera seksualnego od 4 lat, więc raczej nie mam się o co bać.
Ale gdybym faktycznie zmieniała często partnerów łóżkowych, to czemu sie nie zbadać?

3

Odp: HIV nasza świadomość

Cat, bardzo interesujący temat.

Oczywiście, że problem nie dotyczy tylko środowisk patologicznych. HIV możemy zakazić się wszędzie tam, gdzie mamy kontakt z zakażoną krwią, wydzielinami lub spermą. To może stać się w szpitalu, u stomatologa czy podczas wielu innych, z pozoru prozaicznych sytuacji. Można też dostać go w spadku od zakażonej matki - w trakcie porodu lub wcześniej, poprzez łożysko, a nawet w okresie poporodowym podczas karmienia. Nie możemy się jednak zakazić poprzez zwykły pocałunek czy picie z tego samego kubka.

Nie, nie zbadałam się, nie miałam przygodnych, niepewnych kontaktów, więc zwyczajnie nie widziałam takiej potrzeby.

W żadnej mierze nie jest to dla mnie temat tabu i choć nic mi o tym nie wiadomo, aby ktoś z mojego najbliższego otoczenia był osobą zakażoną, to jestem pewna, że gdyby tak się stało, nie wyrzuciłabym jej na margines.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

4

Odp: HIV nasza świadomość

Zdecydowanie nie jest to temat tabu ! Swego czasu musiałam bardzo dobrze opanować teorię z tej choroby wink i  spotykałam się z osobami chorymi - pełnoobjawowymi.
Faktem jest, że mało któy lekarz pomyśli o HIV/ewentualnie o AIDS gdy już się "objawi" i szczerze powiem, że nie wiem z czego to wynika ? Z fałszywego przekonania, że NAS ten problem nie dotyczy ( a dotyczy! - nie tylko Afryka dzika dawno odryta;) !!! ) czy z fałszywego przekonania że w KATOLANDZIE wszyscy święci i tylko seks po ślubie....

"Nie bój się powolności, ale bezruchu."
rozum smile + serce smile

5 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-06-20 20:24:21)

Odp: HIV nasza świadomość
Olinka napisał/a:

Nie możemy się jednak zakazić poprzez zwykły pocałunek czy picie z tego samego kubka.

wink A możemy ...;) gdy śluzówki są uszkodzone np.  wink

"Nie bój się powolności, ale bezruchu."
rozum smile + serce smile

6

Odp: HIV nasza świadomość

Czy kiedykolwiek ktoś was uświadamiał w temacie? Jak np. w sprawach antykoncepcji, dojrzewania, czy mieliście jakieś zajęcia z zakresu HIV, które nie polegały tylko na straszeniu?-bo my mieliśmy oczywiście te polegające na straszeniu kiedy katecheta uznał, ze udowodniono, iż prezerwatywa absolutnie nie jest żadnym zabezpieczeniem przed HIV i chorobami smile

Jakiś czas temu "modne" stało się badanie na obecność wirusa HIV przed zawarciem małżeństwa- szczerze, nad problemem zastanowiłam się gdy moje kolezanki hulały zagranicą na wakacjach (Egipt itd.) zapominając o prezerwatywie... nie, żeby z jednym smile Potem powychodziły za mąż i życie toczy się nadal..

7

Odp: HIV nasza świadomość
Olinka napisał/a:

Oczywiście, że problem nie dotyczy tylko środowisk patologicznych. HIV możemy zakazić się wszędzie tam, gdzie mamy kontakt z zakażoną krwią, wydzielinami lub spermą. To może stać się w szpitalu, u stomatologa czy podczas wielu innych, z pozoru prozaicznych sytuacji.

Hmmm nie spotkałam się osobiście z przypadkiem zakażenia u fryzjera, piercera czy dentysty.
Co do ciąży to zakażenie dziecka jest obecnie niemal w 100% wykluczalne jeśli zakażona matka poddana jest kuracji ARV, przy porodzie zachowane są wszelkie środki ostrożność, a matka nie karmi piersią  - większe prawdopodobieństwo, że będzie miało zespół downa, zaburzenia ze spektrum autyzmu czy inne dolegliwości niż HIV wink Zakażony facet również może mieć zdrowe potomstwo, bo stosuje się pewien system "oczyszczania" nasienia.

Olinka możesz uściślić jakie konkretnie środowiska miałaś na myśli pisząc o "patologicznych"? (to nie jest zaczepka, ciekawa jestem po prostu jak to definiujesz).

K_r_o napisał/a:

A możemy ...;) gdy śluzówki są uszkodzone np.  wink

Ale realne szanse na tego typu zakażenia są tak minimalne jak trafienie wygranej w totka wink
Całe szczęście, że HIV nie wiertarka i wbrew pozorom o zakażenia nie jest aż tak łatwo.
Nawet przy stosunku z osobą zakażoną można nic nie złapać.
Źródła podają, że ryzyko zakażenia przy stosunku wynosi 1 do 100 (choć te dane wg mnie są naciągane bo ryzyko zakażenia zależy od poziomu wiremii i aktywności samego wirusa w organizmie zakażonego).
No ale to jest los na loterii. Zawsze lepiej uważać i mieć ograniczone zaufanie względem partnerów - ich poprzednich partnerów i tak dalej.

Catwoman napisał/a:

Czy ktoś z was odrzucił stereotypy i -mając przygodnych partnerów i korzystając z uroków życia poza lateksem- po prostu najzwyczajniej w świecie się zbadał?

Dałam się namówić na trójkąt i złapałam wirucha. Szczęście że tylko ja bo na drugą dziewczynę facetowi zabrakło sił.

rebel napisał/a:

Mam tylko jednego partnera seksualnego od 4 lat, więc raczej nie mam się o co bać.
Ale gdybym faktycznie zmieniała często partnerów łóżkowych, to czemu sie nie zbadać?

Z tym, że od pierwszego partnera również można się zakazić (no chyba, że zawsze używał prezerwatyw, które nie pękły).
Kiedyś natknęłam się na wyniki badań pośród zakażonych kobiet i wynikało z nich, że 35% z zakażonych miało tylko 1 partnera (jak znajdę te badania to wrzucę).
Oczywiście, więcej partnerów - ryzyko wzrasta.

A i nie chcę tu mędrkować ale wirusem nie można się zarazić ale zakazić. Takie moje małe czepialstwo tongue

8

Odp: HIV nasza świadomość

ano z tym 1 partnerem to oczywiście również bym polemizowała, bo nie wiadomo jakie on miał/ma [poza związkiem] doświadczenia seksualne.

9

Odp: HIV nasza świadomość
K_r_o napisał/a:
Olinka napisał/a:

Nie możemy się jednak zakazić poprzez zwykły pocałunek czy picie z tego samego kubka.

wink A możemy ...;) gdy śluzówki są uszkodzone np.  wink

Dlatego specjalnie dodałam słowo ,,zwykły". Wiadomo, że większe prawdopodobieństwo, choć wciąż znikome, występuje przy pocałunku tzw. głębokim.

Mineral, w odniesieniu do tematu, pisząc środowisko patologiczne, miałam na myśli głównie narkomanów i osoby prostytuujące się. Teraz natomiast zastanowiłam się czy korzystanie z usług prostytutek też należy uznać jako patologię.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

10

Odp: HIV nasza świadomość
Catwoman napisał/a:

ano z tym 1 partnerem to oczywiście również bym polemizowała, bo nie wiadomo jakie on miał/ma [poza związkiem] doświadczenia seksualne.

Jeżeli też miał 'pewne' partnerki to nie ma obawy.

11

Odp: HIV nasza świadomość

No właśnie smile .... inaczej to jest jak drzewo genealogiczne big_smile

12 Ostatnio edytowany przez mineral water (2012-06-20 22:38:17)

Odp: HIV nasza świadomość

[quote=Olinka
Mineral, w odniesieniu do tematu pisząc środowisko patologiczne miałam na myśli głównie narkomanów i osoby prostytuujące się. Teraz natomiast zastanowiłam się czy korzystanie z usług prostytutek też należy uznać jako patologię.

No właśnie jest to kwestia sporna.
Osobiście też mam problemy zakwalifikowaniem czegoś do tak zwanej "patologii".
Bo np. kobiety, która się prostytuuje bo jej życie potoczyło się tak, że nie ma żadnego źródła utrzymania a ma dzieci i potrzebuje kasy tu i teraz nie uważam za patologię.
A dziewczyna oddająca swoje ciało za pieniądze bo potrzebna kasa np na ćpanie czy imprezę -  i jest to szybki i łatwy sposób na zarobek - hmmm patologia czy nie?

Narkomani - i tu pojawia się pytanie czy każde uzależnienie jest patologią. Czy tylko obraz brudnego, wychudzonego chłopaka z centralnego. Czy sterylna rodzina lekarka, gdzie ojciec chirurg nie może poradzić sobie bez morfiny.
Ciężka sprawa a nie czuję się tu na tyle kompetentna, żeby kogoś wrzucać do worka z napisem "uwaga patologia". Można soboe teoretyzować.

Jeżeli też miał 'pewne' partnerki to nie ma obawy.

Czyli albo dziewice (tylko dziewica mająca za sobą stosunek oralny też pewna w 100% nie jest), albo kobiety, które pokazały mu negatywne wyniki na hiv?

Jeśli chodzi o "pewność" partnerów (nie mówię akurat o obecnym, który może być w 150% szczery a zostać okłamany w przeszłości) skłaniam się ku stwierdzeniu, że wszyscy ludzie kłamią a już szczególnie jeśli chodzi o seks.
Mój "dawca" hiv też podobno był czysty.

Ja jestem sceptyczna jeśli chodzi o te kwestie, nie chcę popadać w skrajności ale to tylko dyskusja smile
Wszak gdyby HIV było tak częstym zjawiskiem to wszyscy byliby zakażeni, a większość testów na hiv okazuje się być minusem, więc nie rzucam tu sądów a czysto teoretyzuję i nie chcę nikogo straszyć - żeby nie było niedomówień.


Osobiście prosiłam partnera o przestawienie mi wyników (jest minusem), mimo, że jestem zakażona. Wiedziałam, że robi takie badania regularnie.
Gdyby i on był pozytywny to byłaby szansa, że np przy pękniętej prezerwatywie jedno z nas mogłoby się nadkaźić (choć w tym przypadku ma obowiązek jako partnerkę seksualną poinformować mnie o zakażeniu).
I trzymam się myśli, że jeśli nie ma nic do ukrycia - to jaki problem.

Catwoman napisał/a:

No właśnie smile .... inaczej to jest jak drzewo genealogiczne big_smile

No tak, sypiamy nie tylko z partnerem ale i z jego byłymi - idąc tą myślą smile

13

Odp: HIV nasza świadomość

Chyba nikt nie chce uwierzyć w to, ze zakażenie HIV jest realne i może dotyczyć każdego.

14

Odp: HIV nasza świadomość

Mineral, w gruncie rzeczy dla mnie patologią jest to wszystko, co jest chorobą społeczeństwa, czyli w pewien sposób zahacza o nieprawidłowości w funkcjonowaniu jednostki. To tyle teorii, bo kiedy zastanawiam się nad konkretnymi przykładami, to już pojawia się szereg wątpliwości. I tak idąc tropem pierwotnym - korzystanie z prostytucji powinno być patologią, ale jeśli ktoś robi to, bo lubi lub bo mu tak po prostu wygodnie? Patologia powinna mieć jakiś punkt odniesienia do normy, ale normy są przecież różne. Niewątpliwie jednak każdy narkoman i każdy alkoholik jest w moich oczach jednostką patologiczną, dlatego że spychając na bok wszelkie inne wartości nałóg jest jego władcą, rządzi jego życiem, ale przede wszystkim działa destrukcyjnie.

mineral water napisał/a:

Gdyby i on był pozytywny to byłaby szansa, że np przy pękniętej prezerwatywie jedno z nas mogłoby się nadkaźić (choć w tym przypadku ma obowiązek jako partnerkę seksualną poinformować mnie o zakażeniu).

Co oznacza pojęcie nadkazić? Przyznaję, że nie wiem.

Zaskakuje mnie swoboda z jaką piszesz o sobie w tym aspekcie, oczywiście rodzą mi się pytania - czy się boisz? Jaka była Twoja reakcja kiedy stwierdzono u Ciebie obecność wirusa, co było tym impulsem, który skłonił Cię do zbadania krwi? Jeśli uznasz, że są one zbyt osobiste, przyjmijmy, że ich w ogóle nie było, ok?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

15 Ostatnio edytowany przez mineral water (2012-06-21 00:59:14)

Odp: HIV nasza świadomość
Olinka napisał/a:

Co oznacza pojęcie nadkazić? Przyznaję, że nie wiem.

Nadkażenie (superinfekcja) - ze względu na to, że wirus HIV cały czas pracuje i ulega mutacjom, można dokoptować sobie nową wersję wirusa, zmutowaną i odporniejszą, bardziej zajadłą. Może to zawahać skutecznością terapii antyretrowirusowej bo zazwyczaj taki zmutowany wirus jest uodporniony na niektóre leki. Trzeba wtedy zmienić sposób leczenia bo inaczej szybciej można dorobić się AIDS.

Olinka napisał/a:

Zaskakuje mnie swoboda z jaką piszesz o sobie w tym aspekcie, oczywiście rodzą mi się pytania - czy się boisz?

Teraz nie mam problemów by o tym pisać czy rozmawiać z zaufaną osobą.
Tu jestem zupełnie anonimowa i nie ma żadnego strachu, że ta informacja się rozniesie -a taka "śmierć społeczna" bywa gorsza od samego zakażenia.

Czy się boję - jasne, że są obawy i jest to stosunkowo świeża sprawa bo wynik odebrałam 9 miesięcy temu.
Zaczęłam kurację ARV (to skrót od nazwy leków antyretrowirusowych) i niedawno naszły mnie myśli, że to niesprawiedliwe bo niektórzy zaczynają brać leki kilka a nawet kilkanaście lat po zakażeniu, a mnie stosunkowo szybko zdechł poziom cd4 a wiremia wysoka.
Towarzyszy mi świadomość, że mam to cholerstwo w sobie ale staram się nie żyć poziomem wiremii i funkcjonować jak każdy inny. Zaczęłam bardziej doceniać życie, realizować cele, choć dalej zdarza mi się robić głupoty big_smile
Mam ludzi na których mi zależy i mnie wspierają. Mam wspaniałego faceta, który nie ma hiv-fobii i akceptuje mnie z tym moim "spadkiem", poradę psychologa w razie potrzeby - czego chcieć więcej wink
Praktycznie zmieniło się tylko to, że muszę brać leki regularnie, seks muszę uprawiać tylko bezpieczny, nigdy nie będę pracować w służbach mundurowych - no i nie mogę być dawcą organów i krwi wink Nie oszczędzam sobie życia, imprezuję ze znajomymi, zapalę sobie papierosa (okropny nałóg!), pracuję i staram się pomagać innym.

Olinka napisał/a:

jaka była Twoja reakcja kiedy stwierdzono u Ciebie obecność wirusa,

Łojezu!
Najgorsze było czekanie na wynik. Gdyby nie rozmowa z psychologiem przed testem chyba nie dożyłabym "dnia zero". Po potwierdzeniu wyników:
Najpierw - niemożliwe, ja? Dlaczego ja? Przecież zawsze byłam ostrożna, miałam wcześniej tylko jednego partnera a tylko raz pozwoliłam sobie na mały eksperyment. Przecież mówił, że jest "czysty", ona tak samo! Przecież nie brałam nic dożylnie.
Potem - budzenie się z myślą "ja pie.... mam HIV". Imprezy, ćpanie, chlanie, sen i tak w kółko. Poinformowanie moich  partnerów, że powinni się przebadać (i tej przygodnej "pary" i byłego - na wszelki wypadek).
Trwało to ok 2 miesięcy.
Do rozumu przemówił mi mój przyjaciel (który niezmiennie pozdrawia Cat wink).
A kolejnym punktem jaki zmienił moje postępowanie było rozpoczęcie pół roku temu związku z obecnym partnerem, który do tej pory funkcjonował w moim życiu jako znajomy i przełożony. Wiedział o moim zakażeniu. Wspierał.
Teraz żyję sobie spokojnie i choć czasem zdarza mi się złapać dół to nie budzę się z myślą "o k... mam HIV" big_smile

Olinka napisał/a:

co było tym impulsem, który skłonił Cię do zbadania krwi?

Zaczynając od początku to było to tak:
Najpierw uciekłam sprzed ołtarza. Poczułam wielką wolność i skusiłam się na trójkąt - a jako idiotka zgodziłam się na to bez zabezpieczenia. Widzę na temat HIV jako taką posiadałam więc zaczęłam panikować, że może jednak - a poza lekko powiększonymi węzłami chłonnymi (które wiązałam z przeziębieniem), nie miałam żadnych objawów O.CH.R (ostra choroba retrowirusowa). Odczekałam i poszłam do PDK zrobić test.

eśli uznasz, że są one zbyt osobiste, przyjmijmy, że ich w ogóle nie było, ok?

Pytania są jak najbardziej na miejscu i nie widzę przeciwwskazań bym mogła na nie odpowiedzieć wink

16

Odp: HIV nasza świadomość

Mineral, bardzo Ci dziękuję, bo Twoje doświadczenie, otwartość i wiedza na ten temat, są - naprawdę nie waham się użyć tego słowa - bezcenne. Co więcej, myślę, że czytając Twoje posty już teraz przynajmniej kilka osób zastanowiło się nad problemem, nad możliwością zakażenia, nad swoim bezpieczeństwem w przyszłości. I wiesz (na pewno wiesz, ale ja też to powiem big_smile), trafiłaś na wspaniałych ludzi - to jest naprawdę wielkie szczęście mieć obok siebie kogoś, kto to wszystko rozumie i oprócz pewnych ograniczeń świadomie i odpowiedzialnie decyduje się stworzyć z zakażoną osobą związek. To świadczy nie tylko o wielkiej mądrości i rozwadze (bo nie ukrywajmy, ale trzeba ją mieć), ale też, a może przede wszystkim, o głębokiej miłości, dokładnie takiej, która niczego się nie zlęknie. Masz też przecież cudownego przyjaciela, który wciąż Cię wspiera. Jestem absolutnie pewna, że jedno i drugie wcale nie jest takie codzienne.

mineral water napisał/a:

Pytania są jak najbardziej na miejscu i nie widzę przeciwwskazań bym mogła na nie odpowiedzieć smile

Powiem Ci, że wpadłaś jak śliwka w kompot big_smile, bo ja jestem bardzo ciekawa świata, a w nim ludzi, dlatego zwykle zadaję baaaardzo dużo pytań.

Jaka była kolejność - dopiero po odkryciu prawdy o zakażeniu zajęłaś się społeczną profilaktyką i walką z niewiedzą czy też najpierw z tym walczyłaś, a niedługo potem, paradoksalnie, okazało się, że sama jesteś nosicielką?

Czy musiałaś się już zmierzyć z ,,napiętnowaniem" przez otoczenie? W końcu co najmniej kilku osobom musiałaś o tym powiedzieć, jak choćby tym dwojgu i byłemu partnerowi.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

17

Odp: HIV nasza świadomość

Mam jednego partnera ale:
bywam często w szpitalu
Chodzę do kosmetyczki
chodzę do dentysty
Mam też znajomą,która prawdopodobnie zaraziła się HIV w salonie kosmetycznym.Znam też przedszkolankę,która z HIV pracowała z dziećmi.

Pierwszy raz zrobiłam test po powrocie z wakacji w Rumunii.Zatrułam się tam okropnie i wylądowałam w jakimś pogotowiu,dostałam zastrzyk a warunki sanitarne były tam co najmniej urągające higienie.Po jakimś czasie byłam ciągle chora,gorączkowałam,miałam powiększone węzły chłonne.Przeszło samoistnie a wynik wyszedł negatywny.
Następnie badanie zrobiłam gdy byłam w ciąży,u mojego lekarza takie badanie jest obowiązkowe.Też negatywny:).

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

18

Odp: HIV nasza świadomość

Mineral water, bardzo Ci dziękuję, że z taką otwartością wypowiadasz się na temat HIV. Ten post powinien być conajmniej podwieszony tu na stałe i jako adnotacja dodany do regulaminu z obowiązkiem przeczytania ;-)

Myślę, że w społeczeństwie pokutuje przekonanie, że wirusem zakazić można się tylko poprzez prowadzenie życia wołającego o pomstę do nieba, przecież w wielu głowach HIV = patologia. A tu coraz więcej przypadków kiedy do zakażenia dochodzi w miejscach niespodziewanych - dentysta, kosmetyczka, szpital. Nie wiem jaki poziom wiedzy prezentuje szkoła, nie mam pojęcia jakie zajęcia w temacie są z młodzieżą prowadzone, ale przypuszczam, że niewiele się w tym temacie zmieniło od czasu kiedy do szkoły chodziłam ja.

Kilka lat temu przeżywałam swój osobisty koszmar, okazało się, że mój brat przespał się z dziewczyną, która była nosicielką wirusa. Ona wtedy jeszcze o tym nie wiedziała, brat był jednym z jej partnerów, których musiała poinformować o tym, że test wyszedł pozytywny. Mam doświadczenie z chorymi ludźmi, pracuję z nimi i wiele razy widziałam ich reakcję na niepomyślne wiadomości. To jednak, co się czuje, kiedy sprawa dotyczy kogoś bliskiego jest nie do opisania. Na podstawie tego co przeżyłam mogę się jedynie domyślać czego doświadczyłaś Ty, jakim koszmarem było czekanie na wynik, a potem jego potwierdzenie. Tym bardziej więc Cię podziwiam. Mój brat odebrał negatywny wynik, ale okazało się to kubłem wody na jego głowę, można śmiało powiedzieć, że stał się innym człowiekiem.

Ja również się badałam, raz z własnej inicjatywy, kiedy zdecydowałam się związać z kimś na stałe, a później już "z urzędu", kiedy byłam w ciąży - tutaj badania na nosicielstwo wirusa są dla kobiet w ciąży obowiązkowe.

19

Odp: HIV nasza świadomość

Najgorzej jak chory nie wie , że jest chory albo wiedzą a świadome zarażają zdrowe osoby. Ja jestem na szczęście zdrowa .:) Bardzo ciekawy temat pojawił na forum .

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

20

Odp: HIV nasza świadomość

Myślę, że nie ma co się katować myślami czy jestem zarażona czy nie tylko iść i zrobić badanie. Nie kosztuje wiele a rozwiewa wątpliwości. Robiłam 2 razy taki test w związku z tym, ze staram się o dziecko. Lekarz stwierdził, że lepiej dmuchać na zimne, bo faktycznie można się zarazić w salonie kosmetycznym, u stomatologa itp. Dlatego nie ma co ryzykować i ewentualnie zarażac innych.

21

Odp: HIV nasza świadomość

A ja chyba sobie zrobię, co prawda tłumaczę sobie to tak, ze jakbym się miała zarazić kilka lat temu to pewnie miałabym już jakieś znikome objawy czy złe wyniki czegoś tam więc to odwlekam.

22

Odp: HIV nasza świadomość

Czy nadal jest tak, że badanie wykonuje się wyłącznie na wyraźne życzenie pacjenta (pomijam kwestie oddawania krwi, bo to jakby inna bajka) czy też można je wykonać bez jego wiedzy?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

23

Odp: HIV nasza świadomość

Olinko nie wiem, czy można zrobić badanie bez wiedzy dawcy krwi. Napewno jest tak, że wynik otrzymujesz w osobnej kopercie.
Catwoman myslę, ze warto co jakiś czas się badać, dla własnego spokoju.

24

Odp: HIV nasza świadomość

Z tego co wiem kiedyś badanie wykonywało się w pełni anonimowo, czyli bez podawania nazwiska, a tylko za pomocą jakiegoś oznaczenia (próbka i kupon do odbioru wyniku miały to oznaczenie zgodne). Czy dziś również istnieje taka sama możliwość?
Osobiście absolutnie nie mam z tym problemu, ale wiem, że są osoby, które wolą pozostać anonimowe, zwłaszcza, że w wielu środowiskach już sam fakt poddania się badaniu budzi pewne, niestety nieprzychylne, skojarzenia.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

25

Odp: HIV nasza świadomość

Tego nie wiem Olinko, ale powiem Ci, że rozmawiałam ostatnio z ginekologiem i on mówił, że takie badania powinny być obowiązkowe, jeśli się planuje lub jest w ciąży. Więc coraz więcej kobiet się bada.

26

Odp: HIV nasza świadomość

i dobrze. ludzie raczej mają kilku partnerów zanim się pobiorą, ale też więcej osób a zwłaszcza kobiet jak zauważyłam, robi tatuaże- sama mam i to kilka razy robiony gdzie indziej i też sie tak zastanawiam nad tym.....

27 Ostatnio edytowany przez mineral water (2012-06-21 14:59:03)

Odp: HIV nasza świadomość
Olinka napisał/a:

Jaka była kolejność - dopiero po odkryciu prawdy o zakażeniu zajęłaś się społeczną profilaktyką i walką z niewiedzą czy też najpierw z tym walczyłaś, a niedługo potem, paradoksalnie, okazało się, że sama jesteś nosicielką?

Wyjaśniając - nie walczę z niewiedzą w ten sposób, że "chodzę i nauczam", bo tym zajmują się już bardziej zaawansowani w tej dziedzinie ludzie a wolontariusze wiadomo - studiują, pracują, mają własne życie. Chciałabym w przyszłości zupełnie się tej dziedzinie poświęcić, ale jeszcze dużo pracy przede mną.
A w kolejności to było takiej, że jak już zwiałam z tego mojego ślubu, potem tyła ta "mała" przygoda. Potem wyjechałam, zamieszkałam z przyjacielem i to on zabrał mnie na szkolenie. Test na HIV zrobiłam potem.
Wszystko było rozłożone w czasie ale nie będę uściślać "a to było miesiąc po tym jak..." bo wszyscy się pogubią albo sama coś pokręcę big_smile

Olinka napisał/a:

Czy musiałaś się już zmierzyć z ,,napiętnowaniem" przez otoczenie? W końcu co najmniej kilku osobom musiałaś o tym powiedzieć, jak choćby tym dwojgu i byłemu partnerowi.

Byłego faceta poinformowałam na wszelki wypadek, bo przecież nie ma 100% pewności od kiedy jest się zakażonym.
Eks zareagował bardzo spokojnie, zaoferował swoje wsparcie. Wcześniej miał do mnie żal (z resztą uzasadniony), ale od czasu kiedy mu powiedziałam masze kontakty są dobre, rozmawiamy ze sobą normalnie, kiedy odwiedzam rodziców spotykamy się. Test oczywiście zrobił i żyje spokojnie smile
A "tych dwoje" poinformowałam bo musiałam, on test (podobno) zrobił i zaraz potem wyjechał za granicę. Ona jest "czysta" ale nie mamy w ogóle kontaktu.
Napiętnowania nie doświadczyłam, nie obnoszę się z zakażeniem a przecież nie mam tego wypisanego na twarzy.
Za to na początku miałam wrażenie, że wszyscy wiedzą i się na mnie patrzą:D

Osoby, które wiedzą to "tych dwoje", partner, mój były, mój przyjaciel i paru bliskich kumpli. Rodzice nie wiedzą smile

albo wiedzą a świadome zarażają zdrowe osoby

Takim osobom grozi do 3 lat, jeśli się wyda.

Olinka napisał/a:

Czy nadal jest tak, że badanie wykonuje się wyłącznie na wyraźne życzenie pacjenta (pomijam kwestie oddawania krwi, bo to jakby inna bajka) czy też można je wykonać bez jego wiedzy

Ogólnie rzecz biorąc test wykonuje się albo na życzenie danej osoby, albo za jej zgodą.
Są odstępstwa "lekarz przeprowadzający czynności diagnostyczne służące rozpoznawaniu choroby nie ma obowiązku uzyskiwania zgody pacjenta,co do zakresu wykonanych badań w tym badań w kierunku zakażeń HIV " - w każdym innym wypadku zgoda jest wymagana.

Olinka napisał/a:

Z tego co wiem kiedyś badanie wykonywało się w pełni anonimowo, czyli bez podawania nazwiska, a tylko za pomocą jakiegoś oznaczenia (próbka i kupon do odbioru wyniku miały to oznaczenie zgodne). Czy dziś również istnieje taka sama możliwość?

Tak w każdym Punkcie Konsultacyjno Diagnostycznym w PL można wykonać test bezpłatnie i anonimowo, podając tylko wymyślone przez siebie hasło przy odbiorze wyników smile
Problem w tym, że takie punkty istnieją tylko w większych miastach.
O ile badania są anonimowe to leczenie już nie.


Co do używanego określenia "nosiciel" -choć sama używałam zawsze tego terminu, to kiedyś poznałam dziewczynę (właściwie zawdzięczam jej ogromną ilość wiedzy na temat HIV - pierwszy raz rozmawiałam wtedy z kimś kto tak spokojnie  o tym mówił - podejrzewam, że była zakażona choć może i nie...), która uświadomiła mi jak błędna jest ta nazwa. 
Przy okazji ją pozdrawiam, jeśli może przypadkiem jakimś cudem wpadłaby na to forum i ten wątek to czekam na wiadomość smile

Catwoman - przy tatuażu raczej ciężko o zakażenie, musiałabyś mieć przestrasznego pecha wink

28

Odp: HIV nasza świadomość
Olinka napisał/a:

Czy nadal jest tak, że badanie wykonuje się wyłącznie na wyraźne życzenie pacjenta (pomijam kwestie oddawania krwi, bo to jakby inna bajka) czy też można je wykonać bez jego wiedzy?

Pacjent powinien wyrazić zgodę ! Oczywiście można robić badania na życzenie pacjenta i w pełni anonimowo i do tego za darmo w niektórych punktach w Polsce - standardowo + wzw C,wzw B i kiła ( jako często współwystępująca z HIV )

"Nie bój się powolności, ale bezruchu."
rozum smile + serce smile

29

Odp: HIV nasza świadomość
Catwoman napisał/a:

A ja chyba sobie zrobię, co prawda tłumaczę sobie to tak, ze jakbym się miała zarazić kilka lat temu to pewnie miałabym już jakieś znikome objawy czy złe wyniki czegoś tam więc to odwlekam.

No no  wink

fazy zakażenia :

1. Pierwptne zakażenie HIV -ukazuje się najwcześniej po tygodniu, najpózniej po 8 tygodniach. Rozpoznanie zakażenie w tej fazie pada niezmiernie rzadko, bo objawy są mało specyficzne :gorączka,limfadenopatia ( powiększenie ww. chłonnych),zapalenie gardła, wysypka, bóle stawowe i mięsniowe, biegunka, ból głowy itd....więc kto pomyśli o Hiv....?;) Po upływie 1 tygodnia do 3 miesięcy chory wchodzi w fazę 2.
2. Faza bezobjawowa przewlekła -która trwa przeciętnie 8-10 lat ! W tej fazie chorzy zazwyczaj są w BARDZO DOBRYM stanie ogólnym. Ale uwaga ! w tej fazie maleje ilość limfocytów CD4 często dochodzi do powiększenia węzłów chłonnych w co najmniej dwóch okolicach - poza ww. chł. pachwinowymi o średnicy powyżej 1 cm przez okres 3 miesięcy. Oprócz tego często dołączają się jakieś "syfy" pod postacią zakażeń skóry, dróg oddechowych i przewodu pokarmowego. Często objawy typowo subiektywne, jak ból głowy czy przewlekłe zmęczenia.
3. Faza pełnoobjawowa - to zakażenia oportunistyczne, leukoplakia włochata - podobna do grzybicy jamy ustnej tylko drapiąc szpatułką język warstwa "białego nalotu " nie chce zejść, różne zakażenia nie dające się leczyć prostymi schematami,dysplazja szyjki macicy, HPV (!!! brodawczak + kłykciny kończyste).
Pełnoobjawowy AIDS - liczba limf. CD4+ poniżej 400-200 komórek/uL + tzw. "choroby wskaznikowe" takie jak mięsak Kaposiego ( odsyłam do filmu Philadelphia wink jak ktoś zastanawia się jak to wygląda ), chłoniaki, rak szyjki macicy itd itp.
Oczywiście można napisać książkę i to całkiem grubą o tej chorobie...

GENERALNIE jak jest jakakolwiek wątpliwość to warto się uspokoić i pójść się zbadać smile

"Nie bój się powolności, ale bezruchu."
rozum smile + serce smile

30

Odp: HIV nasza świadomość

Ja myślę, że warto o tym rozmawiać. Sama myślę o tym, gdyż nigdy nic nie wiadomo, miałam tylko stałych partnerów, ale byłego nie wspominam zbyt dobrze i skąd pewność, że był wierny? Okazał się niezłą świnią. Także lepiej sprawdzić. Tym bardziej, że kobiety sa bardziej podatne na zarażenie.
Sama uważam, że badanie na obecność wirusa to żaden wstyd i według mnie, powinno to być powszechne. Świadomość społeczna też powinna wzrosnąć. I przede wszystkim mineral water, dobrze, że mówisz o tym, niech ludzie wiedzą coraz więcej smile.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

31

Odp: HIV nasza świadomość
truskaweczka19 napisał/a:

Sama uważam, że badanie na obecność wirusa to żaden wstyd i według mnie, powinno to być powszechne.

Hm.... w naszym społeczeństwie to  temat tabu i myślę, że nikt o zdrowych zmysłach nie pójdzie do pierwszego lepszego szpitala i nie zbada się czy jest nosicielem czy nie używając imienia i nazwiska,..... niby obowiązuje tajemnica.... ale ..... tak nie powinno się dziać i jest to podejście zaściankowe, niestety sądzę, że świadomość wielu osób jest jednak niewystarczająca.

"Nie bój się powolności, ale bezruchu."
rozum smile + serce smile

32

Odp: HIV nasza świadomość

Nie tylko jesli chodzi o HIV, w ogóle podejście lekarzy pozostawia wiele do zyczenia.... a i aninimowość też, ale tu warto mieć świadomość o ochronie danych osobowych a także wyników badań.
Dwa razy to przykuło moją uwagę: gdy byłam sie zarejestrować i obok była tablica korkowa z wywieszonymi receptami imiennymi na środki antykoncepcyjne (w ten sposób mogłam się dowiedzieć że np., moja koleżanka z klasy stosuje pigułki) a po drugie gdy odbierałam wyniki cytologii - kobieta w ogóle nie widziała żadnego problemu, że mówi mi na głos w rejestracji mój wynik, nawet mi go nie pokazując. A co do HIV....szczerze, nie mam żadnych oporów jeśli chodzi o anonimowość czy też nie.

33

Odp: HIV nasza świadomość
Catwoman napisał/a:

Nie tylko jesli chodzi o HIV, w ogóle podejście lekarzy pozostawia wiele do zyczenia.... a i aninimowość też, ale tu warto mieć świadomość o ochronie danych osobowych a także wyników badań.

Gdzieś czytałam historię dziewczyny, która chciała zrobić test (planowała dziecko). Weszła do kliniki i mówi, że chce zbadać się na obecność HIV a pielęgniarki jedna do drugiej "patrz, znowu to samo".

34

Odp: HIV nasza świadomość

u nas jest kraj Trzeciego Świata-Polska, ba! własciwie mentalne zaświaty!

35

Odp: HIV nasza świadomość

Stary watek troche ale nie chcialam dublowac tematow. Ja sie strasznie boje.
Caly czas. Rozstalam sie rok temu z partnerem ktory mnie zdradzal z prostytutkami, bez zabezpieczenia, po ok 4 miesiacach od rozstania mialam robione badania i wszystko ok.
Ale nadal co tylko zlapie mnie kaszel lub przeziebienie boje sie ze mam AIDS. Mam partnera, kochamy sie bez zabezpieczenia bo mam spirale, on jest zdrowy, ja jak wykazaly badania tez ale boje sie ze moze to byl za krotki czas, ze moze teraz dopiero powinnam sie zbadac? Mam jakas schize na tym tle.

36

Odp: HIV nasza świadomość

Tegan
Powtórz sobie te badania  a kamień spadnie Ci z serca smile

37

Odp: HIV nasza świadomość

Dostalam grypy i juz sie zaczyna znow mam ta schize. A ze w kalendarzu mam zapisane kiedy szlam na test to dzis z przerazeniem stwierdzilam ze to bylo niecale 2 miesiace od rozstania z bylym.....normalnie az mi slabo

38

Odp: HIV nasza świadomość

Tegan, jak wyzdrowiejesz pójsć znów smile Lepiej dowiedzieć się jak najszybciej. z HIV można żyć jak tu jedna z dziewczyn napisała smile

39

Odp: HIV nasza świadomość

a ja mam takie może nietypowe pytanie, ale nurtuje mnie, ile osób potraktuje tę kwestię poważnie, a ile zwyczajnie wyśmieje:

Czy kobieta ma prawo poprosić partnera o test na HIV przed pójściem do łóżka? Z zaznaczeniem, że ona też ten test wykona.

co o tym myślicie? ja jestem dziewicą, ale zdaję sobie sprawę z tego, że w dzisiejszych czasach można się zarazić HIVem wszędzie ;/ przerażają mnie ludzie w moim wieku, którzy luźno podchodzą do seksu i może to i dobrze, niech każdy robi to, co chce. Jednakże nie chciałabym przekreślić sobie życia, gdybym poszła któregoś tam w końcu dnia do łóżka z chłopakiem, którego bym pokochała, a on by mnie nieświadomie zaraził. Przeraża mnie po prostu taka myśl, zwłaszcza, że mogę spotkać kogoś, kto by miał wiele partnerek przede mną.

Uważacie to za brak zaufania, czy poczucie dojrzałości i odpowiedzialności? Tu nie chodzi o to, żeby rozliczać kogoś z przeszłości, ale żeby zacząć nowy rozdział z czystą kartką.

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy

40

Odp: HIV nasza świadomość

marchewa91 ja uważam, że to jest bardzo dojrzałe podejście.

41

Odp: HIV nasza świadomość

Marchewa, to nie jest kwestia braku zaufania, a odpowiedzialności za swoje, a pośrednio także innych osób, życie. Masz prawo czuć się bezpiecznie i masz prawo prosić o zrobienie badań na obecność wirusa HIV. Jeśli partner tego nie zrozumie ani nawet nie będzie się starał, jeśli po takiej prośbie zachowa się tak, jakby miała na tym ucierpieć jego męska duma, to znaczy, że jeszcze wystarczająco nie dojrzał, a przy tym nie dba ani o Twoje bezpieczeństwo, ani o Twój komfort, więc bez żalu możesz go sobie odpuścić.

Tegan, czy Twoje obawy udało się rozwiać? Powtórzyłaś badania?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

42

Odp: HIV nasza świadomość

Pozwolę sobie zacytować skrawek info z Internetu:

"Na Śląsku wskaźnik zapadania na AIDS na 100 tysięcy mieszkańców wynosi 0,4 (rocznie). Na Dolnym Śląsku- 1,4. Jak mówi dyrektor bielskiego Sanepidu, Jarosław Rutkiewicz sytuacja pod względem nowych zakażeń jest korzystna i stabilna.

Samo badanie jest ogólnodostępne, ale płatne. Kosztuje 50 zł."

43

Odp: HIV nasza świadomość
marchewa91 napisał/a:

(...)Uważacie to za brak zaufania, czy poczucie dojrzałości i odpowiedzialności? (...)

Tak, prośba o wykonanie testu HIV, jest spowodowana brakiem zaufania.
Tak, prośba o wykonanie testu HIV, jest postawą dojrzałą i odpowiedzialną.
Moim zdaniem, ważniejszą sprawą jest wiedza i pewność niż wiara i ufność, że potencjalny partner nie zakazi Cię HIV.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

44

Odp: HIV nasza świadomość

Dlatego ja uważam, że mimoo wszystko trzeba rozmawiać o byłych partnerach. Trzeba szczerze powiedzieć partnerowi z iloma osobami się spało i czy się zabezpieczało. A potem to jest już wspólna decyzja partnerów czy chcą ryzykować, czy całe życie w lateksie, czy iść wspólnie na badania.

Oczywiście trzeba też wspomnieć o innych podejrzanych sytuacjach, jak seks oralny, czy wizyty w szpitalach itp.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

45

Odp: HIV nasza świadomość

..na dobrą sprawę, nie trzeba się tak rozdrabniać. Można za to powiedzieć, iż mam podstawy sądzić, że mogłam zarazić się HIV no i warto to sprawdzić.

46 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-05-09 16:50:39)

Odp: HIV nasza świadomość

na dobrą sprawę to każdy kto uprawiał seks oralny powinien iść się zbadać, dlatego jednak uważam, ze lepiej od razu wyjawić prawdę partnerowi i niech on decyduje.

Ja mogłam sie zarazić, ale nigdy nie widziałam, żadnych ewentualnych oznak, które zresztą czasami są niewyczuwalne.
Przebadam się zapewne dla świętego spokoju, jak będe się starała o dziecko. Jak na razie nie widze powodu do paranoi

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

47

Odp: HIV nasza świadomość

Z tego co słyszałam- ale nie chcę wprowadzać w błąd- ciężarnym robi się bad. na obecn.wirusa HIV wraz z kompletem innych badań.

48

Odp: HIV nasza świadomość

ale ja chciałabym przed ciążą wiedzieć wink potem bym miała straszne wyrzuty sumienia, że byłam przez jakiś czas w ciąży nie lecząc się

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

49

Odp: HIV nasza świadomość
Catwoman napisał/a:

Zainspirowana wypowiedzią pewnej forumowiczki, postanowiłam stworzyć taki wątek;
co i ile wiemy o HIV? Czy dla forumowiczek to temat tabu, który dotyczy tylko prostytutek i homoseksualistów?
Czy ktoś z was odrzucił stereotypy i -mając przygodnych partnerów i korzystając z uroków życia poza lateksem- po prostu najzwyczajniej w świecie się zbadał?

Jeśli przygody to tylko i wyłącznie z lateksem, żadnych szaleństw z liczeniem na łut szczęścia.

Nie uważam tej choroby (podobnie jak innych chorób wenerycznych) czy też np. narkomanii za przynależne do określonej klasy ludzi (jak HIV to prostytutka albo gej, jak narkoman to dno społeczne i mieszkanie na ulicy).

Jeśli chodzi o świadomość wśród ludzi - przeraząjące jest przekonanie, że "mnie to nie spotka". Mam dwie koleżanki, które prowadzą bardzo niestabilizowane życie seksualne i uznają tylko stosunek przerywany. O gumie nie ma mowy. Argument (zarówno jednej jak i drugiej): ten facet wygląda na zdrowego, jest zadbany i na 100% nic mu nie jest.

Dodam, że jedna i druga zakaziła się HPV i jedna i druga uważa sie za osobę niezwykle inteligentną i oczytaną.

Smutne.

50

Odp: HIV nasza świadomość
batszeba napisał/a:

Argument (zarówno jednej jak i drugiej): ten facet wygląda na zdrowego, jest zadbany i na 100% nic mu nie jest.

Dobrze, że o tym wspomniałaś, bo ja słyszałam niejednokrotnie identyczny argument. Tak, jakby HIV sprawiało, że człowiek zaczyna mieć ruszające się zęby i liszaje na twarzy.

Czy te osoby wyglądają na nosicieli wirusa HIV?
http://userserve-ak.last.fm/serve/_/36797819/Nadja+Benaissa+3D0CEFFE5C0F846608C418617A550.jpg http://www.nba24.pl/var/nba_g_mjohnson_430.jpg http://www.wirthentertainment.com/Photograph%20-%20Neil%20Sedaka.jpg
http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTS7ABDd-hVTu4MdgGMBs2H6v4pf-9KWysfWl6_-BiDODNG11ITGA http://2.bp.blogspot.com/-Zqj-FcC-Y-c/TgZiug-A79I/AAAAAAAARg8/kgb2bNijg2k/s1600/490_BradDavis.png http://images5.fanpop.com/image/photos/31800000/Freddie-Mercury-HQ-freddie-mercury-31872928-1200-1326.jpg http://www.hollywoodgravehunter.com/site/images/khall.jpg http://imagecache2.allposters.com/images/pic/MMPH/249937_b~Anthony-Perkins-Posters.jpg http://i287.photobucket.com/albums/ll134/mrs_emma_peel/DenholmElliott.jpg http://www.findingdulcinea.com/docroot/dulcinea/fd_images/news/on-this-day/July/Arthur-Ashe-Wins-Wimbledon/news/0/image.jpg http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/3/37/Althea_Flynt.gif http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTy9UB6lcVzlRN8N80LkPVzQ2Tn99D2rL8nduLrLusRxkkO1tMXTw

.... a jednak nimi są /były.

51 Ostatnio edytowany przez Anja369 (2013-05-09 17:58:50)

Odp: HIV nasza świadomość

Kiedyś mój partner powiedział mi, że zanim zaczniemy uprawiać seks musi mi o czymś powiedzieć, że to ważne, że to związane z nim. Pierwsza myśl moja to że jest chory na coś. Prawdę powiedziawszy zrobiło mi się słabo jak pomyślałam, że to może być HIV i dopiero wtedy zaczęłam się zastanawiać nad tym, że to niekoniecznie jest choroba która dotyka tylko narkomanów i homoseksualistów. Na szczęście nie chodziło o to, ale miałam już czarny scenariusz.

52

Odp: HIV nasza świadomość
Catwoman napisał/a:
batszeba napisał/a:

Argument (zarówno jednej jak i drugiej): ten facet wygląda na zdrowego, jest zadbany i na 100% nic mu nie jest.

Dobrze, że o tym wspomniałaś, bo ja słyszałam niejednokrotnie identyczny argument. Tak, jakby HIV sprawiało, że człowiek zaczyna mieć ruszające się zęby i liszaje na twarzy.

Zarówno jedna i druga używała argumentu typu: taki zadbany, drogo ubrany, zadaje się tylko ze zdrowymi kobietami, czysty itp.

Najzabawniejsze jest to, że jedna ma doktorat a druga jest przedstawicielem medycznym.

Dodam, że nawet po wykryciu zakażenia HPV (jedna i druga miała typowe objawy) żadna nie wpadła na to, zeby kupować gumki. Mnie takie coś przeraża.

53 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-09 20:44:22)

Odp: HIV nasza świadomość

Dziewczyny piszecie o HIV, a o wiele częściej można zarazić się HCV lub HBS.I u fryzjera , dentysty, kosmetyczki i tatuażysty!!!! też.Mówi się, że w Polsce jest ok MILIONA zarażonych wirusem zapalenia wątroby typu B.C podobnie.Wielu ludzi szczepi się na wirusowe zapalenie typu B będąc nosicielami.
O chlamidii, brodawczaku i opryszce nie będę wspominać.
Polscy mężczyźni nienawidzą prezerwatyw.To, że ktoś jest czysty zadbany, wcale nie jest rónoznaczne , że zdrowy...

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

54

Odp: HIV nasza świadomość
Catwoman napisał/a:

Z tego co słyszałam- ale nie chcę wprowadzać w błąd- ciężarnym robi się bad. na obecn.wirusa HIV wraz z kompletem innych badań.

Powiem jako ciężarna. Na HIV i weneryczne są to badania zalecane. Czyli wygląda to tak - lekarz ma obowiązek poinformować o możliwości i znaczeniu zrobienia takiego badania, ale ciężarna nie ma obowiązku go zrobić. Wynik badań jest wpisywany w kartę ciąży (przynajmniej u mnie jest, nie wiem jak w innych wzorach kart)i wiem, że jeśli nie ma go wpisanego, to czasem szpital przyjmując do porodu żąda pokazania wyniku. Jeśli takowego nie ma się przy sobie, lub nie robiło się, to poród jest odbierany i dziecko traktowane wszelkimi zabezpieczeniami, jak przy matce zarażonej. Z tego co mi wiadomo w ciąży NFZ refunduje to badanie. Choć tu pewna nie jestem, bo ja robiłam w ramach abonamentu medycznego od męża pracodawcy.

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

55 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-05-09 22:31:53)

Odp: HIV nasza świadomość

Dziewczyny, przede wszystkim bardzo dziękuję za odpowiedzi merytoryczne bez atakowania i wyzywania od paranoiczek. Przyznam się szczerze, że nie spodziewałam się aż takiego odzewu, zwłaszcza, że odkopałam poniekąd ten temat, nie chcąc śmiecić i zakładać podobnego, oddzielnego wątku (chociaż pewnie w dziale Miłości, związków zrobiłby się zaraz popularny, a tym samym przekształciłby się zaraz w off top).

Pytając o testy, nie miałam na myśli wyłącznie HIV, ale też HPV, żółtaczki, wszelkie choroby, prowadzące do upośledzenia organizmu (czy to wątroby, odporności, nowotworów) i w konsekwencji przedwczesnej śmierci.

Co do osób zarażonych, to chyba oczywiste, że problem dotyka różnych grup społecznych i naiwnym jest myślenie, że ja jestem bezpieczna/y, bo nie korzystam usług prostytutek (czy to męskich, czy damskich), nie daję sobie w żyłę - ani ja, ani nikt z mojej rodziny czy znajomych. Zresztą pisałam o tym na początku.

Tymczasem zastanówmy się (ja tu już nie mówię o sytuacjach skrajnych, gdzie ktoś uprawia seks bez zabezpieczenia w postaci prezerwatywy oczywiście), ile razy byłyśmy na manicurze czy pedicurze, gdzie kosmetyczka naruszyła głęboko naskórek przy płytce czy na piętach. Niby mają obowiązek sterylizacji narzędzi, ale kto ich tam wie jak dokładnie to robią i przede wszystkim czym. A fryzjer? też różnie z tym bywa, zwłaszcza przy maszynkach. A poza tym z ręką na sercu, ile razy na imprezie przegrzałyście i urwał wam się film na dłuższy czas? Zresztą tu nie chodzi o wnikanie w nas, ale to co przytrafiło się innym, którzy mogą nieświadomie zarazić nas. Oczywiście nie chcę wywoływać paniki, bo trzeba by mieć prawdziwego pecha, ale pewnym nie można być niczego. A jednak jakby nie patrzeć mimo wszystko nadal to przez seks najłatwiej się zarazić, a zwłaszcza dotyczy to kobiet.

Jestem ciekawa czy są tu dziewczyny, które poprosiły o coś takiego swoich partnerów i z jaką odpowiedzią się spotkały.

A przede wszystkim chciałabym, żeby jakiś pan się wypowiedział, bo w końcu wielu tu zagląda na forum, ale pewnie dział "zdrowie kobiety" nie cieszy się ich szczególnym zainteresowaniem. Podejrzewam, że mężczyźni mieliby odmienne zdanie i potraktowaliby to jak policzek ;/

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy

Posty [ 1 do 55 z 65 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » HIV nasza świadomość

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018