netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

34 odpowiedzi16 939 wyświetleńzałożony przez kinga167, 14.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1 Ostatnio edytowany przez kinga167 (2013-07-14 03:55:07)

Temat: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Witam, mam na imię Kinga i mam 18 lat. Niestety, takowego wyboru chyba będę musiała dokonać.. Od prawie 2 lat jestem ze swoim facetem, on ma 21 lat. Mamy wobec siebie poważne plany (domyślam się, że większość teraz pomyśli, co osiemnastolatka może wiedzieć o poważnych związkach..), ale tak właśnie jest..cały problem tkwi w tym, że moja mama kompletnie nie akceptuje tego związku, w zasadzie nie akceptowała żadnych, w których byłam..do tej pory prócz Piotrka byłam z trzema chłopakami, ale co to było,taka zabawa w miłość, szczeniackie wygłupy. Jednak przy Piotrku poczułam coś innego.. Przysięgam,nigdy czegoś takiego nie czułam..oczywiście,na początku faza fascynacji i te sprawy,ale teraz to już co innego..Kocham Go, po prostu Go Kocham..jestem świadoma jego wad, On moich również, ale związek jest od tego, by sobie pomagać i starać się te wady korygować. Jednakże moja mama widzi w Nim tylko wady, przede wszystkim to,ze jest brzydki..cholera,komu on ma sie podobac? Czy tylko dlatego,ze nie nalezy do jakichs bostw mam go przekreslic..? Uważa również, że skoro jest starszy, na pewno sie Kochaliśmy. Jestem dziewicą, a Piotrek mówi że ten krok podejmiemy tylko wtedy, gdy ja uznam, ze tego chce. On mnie szanuje! Oczywiscie,jak kazda para pozwalamy sobie na czulosc czy pewnego stopnia pikanterię, ale to zwykły popęd i chęć bliskości z ukochaną osobą,jak u każdego w tym wieku! Czy to oznacza, że ja się nie szanuję..? Do tego wszystkiego dochodzi moja siostra,która dobrze żyje z mamą,ma chłopaka który jest przystojny,ma fajny samochód, jest kulturalny i nie ma tak zbereźnych myśli jak np ja z Piotrkiem. I tego moja siostra nie umie właśnie zrozumieć, są pary, u których popęd jest znikomy i są też takie,które do swojej seksualności mają inne podejście. Ona nie wymaga czułości,nie lubi się całować ze swoim chłopakiem,uważa że to obleśne. Ja z moim chłopakiem piszemy sobie czasem jakieś sprośne smsy, i są sytuacje, gdy siostra te smsy przeczyta..juz leca slowa typu dzi**a..mama dala mi calkowity zakaz spotykania sie z nim,od tej pory, przez 8 miesiecy,spotykalismy sie w ukryciu..w koncu tego nie wytrzymalam..gdy skonczylam 18 lat (w styczniu tego roku), wyprowadziłam się do swojego chłopaka. On pół roku wcześniej poszedł do pracy, zbudował Nam pokój w którym bysmy mieszkali..mielismy plany..nie wypalilo..postanowilam wrocic do domu i dac mamie szanse na zmiane, gryzlo mnie sumienie. Ona miala pozwolic spotykac mi sie z Piotrkiem. I pozwala.problem w tym, ze teraz cala moja rodzina go nienawidzi..ona nonstop go obraza, pozwala mi sie z nim spotykac,ale chocby dzis,byla sytuacja ze z nim wyszlam,a po powrocie dowiedzialam sie od siostry ze ona po moim wyjsciu plakala..nie mogla zniesc mysli,ze z nim przebywam,ze z nim jestem..mowila podobno,ze ona zrobila by wszystko,bylebym z nim nie byla,tak bardzo go nienawidzi..ja juz nie umiem tak dalej zyc..powiedzialam Piotrkowi ze na niego nie zasluguje, ze to chyba koniec,ale on sie nie poddal..chyba bede musiala dokonac wyboru..jest ciezko..tak cholernie Go Kocham..proszę,pomóżcie,błagam..liczę na Waszą pomoc i serdecznie pozdrawiam..

2

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

naprawdę proszę o pomoc...nie radzę sobie z takim życiem,między ciągłym wybieraniem...

3

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Ja bym pokazała Twojej matce ten wpis na forum.

Jakiegokolwiek wyboru dokonasz, to i tak nie będziesz szczęśliwa. Trzeba znaleźć sposób, byś nie musiała wybierać.

Czego konkretnie mama nie toleruje w Twoim chłopaku?

4

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Na moje oko to mama nie potrafi się pogodzić z tym, że jesteś już dorosła i ona już nie może mieszać się w twoje życie. Odczuwa pewnie syndrom pustego gniazda i na dodatek jest zaborcza. Niech zgadnę...albo jesteś najmłodsza w rodzinie albo jesteś jedynaczką... Powiedz jej, że ona cię zmusza do wybrania z 2 osób które kochasz najbardziej na świecie. Pogadaj z nią tak spokojnie. Spytaj co jej w nim się tak nie podoba. Niech daje ci popełniać błędy jeżeli za taki uważa twój związek z Piotrkiem.... Powodzenia smile

5

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

ja kiedys byłam w bardzo podobnej systuacji do twojej...jak to przeczytalam to jak bym po części czytała o sobie kiedys,parę lat temu...ja zrezygnowalam wtedy z milosci,bo szkoda mi bylo rodziców-matka tez plakała i wymuszała na mnie współczucie,błagała,zebym się nie wyprowadzała,bo zostanie sama itd itd.Mialam do wyboru faceta,ktory mnie kochał ponad zycie i zycie z nim lub rodzine-ja wybralam rodzine,bo tez sumienie mnie gryzlo...i to była najgorsza decyzja mojego zycia,ktora wpłynela na wszystko.Gdybym mogla to bym cofneła czas.Żadnemu z nas sie nie ułozyło-ani mi ani jemu choc mamy swoje obecne zycia i rodziny.A rodzina?-zyje dalej swoim zyciem,jak by nigdy nic.To dla mnie takie bolesne.
Nie popełniaj tego samego błędu,nie lituj się.Jesli kochasz i on ciebie kocha tak powaznie na dobre i na zle(a tak przypuszczam jest,bo inny chlopak po takich relacjach z rodzicami dziewczyny by dawno cie zostawił) to badzcie razem za wszelka cene!Razem wam się uda.Rodzicow kiedys zabraknie,ale wy bedziecie mieli siebie i bedziecie szczęsliwi-a to jest najwazniejsze.
Trzymam za was kciuki:)

6

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

A mnie ciekawi przede wszystkim jaki był powód twojego powrotu do domu? Napisałaś, ze sprobowałas, mieszkaliście razem dlaczego więc wróciłas do domu?

7

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?
Cynicznahipo napisał/a:

Ja bym pokazała Twojej matce ten wpis na forum.

Jakiegokolwiek wyboru dokonasz, to i tak nie będziesz szczęśliwa. Trzeba znaleźć sposób, byś nie musiała wybierać.

Czego konkretnie mama nie toleruje w Twoim chłopaku?

Przede wszystkim tego, ze jest po prostu brzydki i ze podobno przez niego zmienilam nastawienie dla rodziny,ze jestem chamska i pyskuje. I po tej przeprowadzce to juz go w ogole znienawidzila.

8

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?
Róża 27 napisał/a:

Na moje oko to mama nie potrafi się pogodzić z tym, że jesteś już dorosła i ona już nie może mieszać się w twoje życie. Odczuwa pewnie syndrom pustego gniazda i na dodatek jest zaborcza. Niech zgadnę...albo jesteś najmłodsza w rodzinie albo jesteś jedynaczką... Powiedz jej, że ona cię zmusza do wybrania z 2 osób które kochasz najbardziej na świecie. Pogadaj z nią tak spokojnie. Spytaj co jej w nim się tak nie podoba. Niech daje ci popełniać błędy jeżeli za taki uważa twój związek z Piotrkiem.... Powodzenia smile

Najmłodsza nie jestem, mam młodszego o 3 lata brata, i jedynaczką również nie,bo mam trójkę rodzeństwa:). Ona mi nie powiedziala wprost, ze mam wybrac. Po prostu swoim zachowaniem mnie do tego doprowadza.

9

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?
DORIS608 napisał/a:

ja kiedys byłam w bardzo podobnej systuacji do twojej...jak to przeczytalam to jak bym po części czytała o sobie kiedys,parę lat temu...ja zrezygnowalam wtedy z milosci,bo szkoda mi bylo rodziców-matka tez plakała i wymuszała na mnie współczucie,błagała,zebym się nie wyprowadzała,bo zostanie sama itd itd.Mialam do wyboru faceta,ktory mnie kochał ponad zycie i zycie z nim lub rodzine-ja wybralam rodzine,bo tez sumienie mnie gryzlo...i to była najgorsza decyzja mojego zycia,ktora wpłynela na wszystko.Gdybym mogla to bym cofneła czas.Żadnemu z nas sie nie ułozyło-ani mi ani jemu choc mamy swoje obecne zycia i rodziny.A rodzina?-zyje dalej swoim zyciem,jak by nigdy nic.To dla mnie takie bolesne.
Nie popełniaj tego samego błędu,nie lituj się.Jesli kochasz i on ciebie kocha tak powaznie na dobre i na zle(a tak przypuszczam jest,bo inny chlopak po takich relacjach z rodzicami dziewczyny by dawno cie zostawił) to badzcie razem za wszelka cene!Razem wam się uda.Rodzicow kiedys zabraknie,ale wy bedziecie mieli siebie i bedziecie szczęsliwi-a to jest najwazniejsze.
Trzymam za was kciuki:)

Jeezu, dzięki wielkie:)! Dałaś mi swoją odpowiedzią taką energię i chęć do działania! Boże, naprawdę dziękuję!

10 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-19 08:19:45)

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?
vena99 napisał/a:

A mnie ciekawi przede wszystkim jaki był powód twojego powrotu do domu? Napisałaś, ze sprobowałas, mieszkaliście razem dlaczego więc wróciłas do domu?

Dlatego ze gryzlo mnie sumienie..moja mama zaczela zle sie czuc, jej stan zdrowia sie pogarszal i ja to wiedzialam..nie moglam postapic inaczej,to bylo silniejsze ode mnie. Obiecala mi,ze bede sie mogla z Piotrkiem spotykac ale zebym wrocila do domu..wrocilam, spotykac sie z nim mogę. Moje relacje z nią są rożne ale nie narzekam, tyle ze niech tylko padnie imię Piotrek, dostaje absolutnej wulgaryzm...

11

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

kinga167, nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim, a jeżeli chcesz coś dopisać użyj opcji "edytuj", o czym mówi 12 punkt Regulaminu Forum.

12

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Nie chciałabym musieć tak wybierać między mamą a chłopakiem.Na szczęście moi rodzice lubią mojego faceta i nie mieli nic przeciwko jak zamieszkałam z nim,cieszą się moim szczęściem,ale oczywiście tęsknią za mną gdy mnie nie ma,ale to normalne.Jednak gdybym miała ci doradzić...czuję że twój chłopak naprawdę cię kocha,mimo takich przejść z twoją mamą nie zostawił cię,nadal przy tobie trwa,więc walcz o to uczucie.Z mamą musisz szczerze porozmawiać,a jeżeli obawiasz się rozmowy w cztery oczy to może np napisz do niej list?Usiądź,pomyśl i spokojnie przelej na papier wszystko co cię dręczy i co chciałabyś jej powiedzieć a później daj jej to,powiedz żeby na spokojnie to przeczytała i przemyślała.Powiedz jej że bardzo ją kochasz,ale masz też prawo do własnego szczęścia,i tym szczęściem jest właśnie twój chłopak i nie ważne dla ciebie jest to,czy jest brzydki czy piękny,biedny czy bogaty,tylko to że po prostu dobrze wam z sobą i nie chcesz z niego rezygnować.Ale powiedz też że bycie z nim nie zmieni waszych relacji,nadal będziesz kochała mamę i nie odwrócisz się od niej.Ty też masz prawo do szczęścia i nikt nie powinien ci go odbierać.
Także życzę pomyślnego rozwiązania tej sytuacji smile

13

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Wyprowadziłaś się do chłopaka, po pół roku wróciłaś do mamy jak córka marnotrawna, co wam nie wypaliło jak piszesz, co się stało?

14

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?
Remi napisał/a:

Wyprowadziłaś się do chłopaka, po pół roku wróciłaś do mamy jak córka marnotrawna, co wam nie wypaliło jak piszesz, co się stało?

Autorka juz napisala, ze wrocila do domu, bo stan zdrowia jej mamy sie pogorszyl, a do tego miala wyrzuty sumienia.

15

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

A nie da się wybrać i chłopaka i mamy. Na wszystko przecież jest jakaś recepta.

16

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

MAtka która szantażuje swoje dzieci i obraża (bezpodstawnie) partnera swojego dziecka jest żadną matką. Nie oglądaj się na rodzinę, oni nie szanują Ciebie więc też nie musisz szanować ich poglądów, a przynajmniej nie musisz im ulegać. Wyprowadź się jeszcze raz i układaj sobie swoje życie tak jak Ty i Twój partner chcecie. Niech Cie nie gryzie sumienie, sumienie powinno gryźć tych pseudorodziców, ze Cię krzywdzą.

17

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Przeczytaj "Toksyczni rodzice". Będziesz wiedziała co robić...

18

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?
DORIS608 napisał/a:

ja kiedys byłam w bardzo podobnej systuacji do twojej...jak to przeczytalam to jak bym po części czytała o sobie kiedys,parę lat temu...ja zrezygnowalam wtedy z milosci,bo szkoda mi bylo rodziców-matka tez plakała i wymuszała na mnie współczucie,błagała,zebym się nie wyprowadzała,bo zostanie sama itd itd.Mialam do wyboru faceta,ktory mnie kochał ponad zycie i zycie z nim lub rodzine-ja wybralam rodzine,bo tez sumienie mnie gryzlo...i to była najgorsza decyzja mojego zycia,ktora wpłynela na wszystko.Gdybym mogla to bym cofneła czas.Żadnemu z nas sie nie ułozyło-ani mi ani jemu choc mamy swoje obecne zycia i rodziny.A rodzina?-zyje dalej swoim zyciem,jak by nigdy nic.To dla mnie takie bolesne.
Nie popełniaj tego samego błędu,nie lituj się.Jesli kochasz i on ciebie kocha tak powaznie na dobre i na zle(a tak przypuszczam jest,bo inny chlopak po takich relacjach z rodzicami dziewczyny by dawno cie zostawił) to badzcie razem za wszelka cene!Razem wam się uda.Rodzicow kiedys zabraknie,ale wy bedziecie mieli siebie i bedziecie szczęsliwi-a to jest najwazniejsze.
Trzymam za was kciuki:)

Popieram i trzymam za Ciebie kciuki!!!

19 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-03 01:08:53)

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Kinga, jakkolwiek banalnie to nie brzmi, to Tobie ma chłopak się podobać, nie mamie czy siostrze. To przykre, że tak porównuje Ciebie do siostry i Twojego chłopaka do jej chłopaka. Często właśnie widzę takie zapędy u niektórych matek, że ocenia chłopaka czy wystarczająco dobry czy przystojny. To czy jest dobry dla córki rozumiem, ale czy przystojny? Wiem, matka chce dla córki jak najlepiej, ale kurczę, wygląd to taka kwestia, że mama nie powinna mówić "Tego chłopaka nie bierz za męża, bo za brzydki". Mama musi pogodzić się z tym, że jesteś dorosła i nie zawsze wie co jest dla Ciebie najlepsze. Na Twoim miejscu powiedziałabym mamie, że ocenia chłopaka niesprawiedliwie i wyprowadziła się do niego, skoro macie możliwość. Pogodzenia się z mamą próbowałaś już wiele razy. Nie daj sobie wmówić, że jesteś czemukolwiek winna. To, że jesteście ze sobą to jest najważniejsze, a nie opinia innych niepoparta racjonalnymi argumentami. Widać, że chłopak dobrze Cię traktuje smile Do tego całkowicie zgadzam się np z Nirvanką87 smile

20

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Uświadom mamie i sobie, że to nie Ty stajesz przed wyborem tylko mama. Albo zaakceptuje wybór córki albo córkę straci. Nie daj się szantażować stanem zdrowia matki bo to tylko gra. Wstrętna gra bo kochający rodzic tak nie postępuje. Tak robią rodzice zaborczy i samolubni.

21

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

odwieczny problem... 2 dwie strony.. mąż z teściową.. mama czy on... każda matka boi sie pogodzic z utrata dziecka...z czasem wszystko się ułoży:)

22 Ostatnio edytowany przez kobietkam (2013-09-26 12:20:21)

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Nie chciałabym być w Twojej sytuacji. Widzę że jesteś naprawdę zrozpaczona sad (mfirma.de) . Myślę że musisz znaleźć jakiś zloty środek bo którą ze stron byś nie wybrała to nie będziesz szczęśliwa. Ale zastanów się też dlaczego Twoja mam jest tak negatywnie do niego nastawiona : pisałaś że twierdzi że jesteś przez niego chamska i pyskujesz no i że wg rodzicielki jest brzydki. Czy aby na pewno zawsze jesteś miła uczynna i odzywasz się do mamy z szacunkiem ? Spróbuj najpierw siąść i spokojnie bez krzyków, bez nerwów porozmawiać z mamą na ten temat. Wytłumacz jej że dla Ciebie nie liczy się jego wygląd, że dobrze się przy nim czujesz, że on Cię szanuje itd i obiecaj też mamie że postarasz się nie pyskować, więcej pomagać w domu itd. i że bardzo ją kochasz i że rani Cię to jak ona się zachowuje smile (mfirma.ro)
A co do Twojej siostry to co to za wredna istota że czyta Twoje smsy i jeszcze na głos się o nich wypowiada ! Spróbuj znaleźć w telefonie opcję ustawienia hasła dostępu do skrzynki odbiorczej albo na bieżąco kasuj wiadomości. Trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję że wszystko pozytywnie się skończy smile (convenient.mfirma.ro)

23

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Witaj Kingo.
To, co robi Twoja mama jest obrzydliwe. Nie zwracaj na to uwagi, bo to zwykłe manipulacje.
Ja miałam tak samo, moje siostry zresztą też. One zdołały się jednak przeciwstawić i powychodziły za mąż.
Ja byłam jak pies uwiązany na łańcuchu. Tylko zakazy, zero wyjścia gdziekolwiek, o spotkaniach nie było mowy nawe z koleżankami. Wszystkie były złe i zepsute, a chłopaki tylko czekali, żeby mnie zaciągnąć do łóżka. Gdy tylko z jakimś się spotkałam, to zaraz byłam k...a i dziwka, zaraz chciałam się pieprzyć. Było to mówione z taką odrazą, z taką kpiną, powtarzane w nieskończoność, że czasem żyć mi się odechciewało.Żaden nie odpowiadał mojej matce, ten brzydki, ten głupi, ten z nieodpowiedniej rodziny. Czasem, a potem już coraz częściej, dla świętego spokoju odmawiałam spotkań, zarówno z koleżankami, jak i kolegami. Wtedy to mama mnie wychwalała przed kim tylko mogła, jaka to ja jestem mądra i głupich fagasów mam gdzieś, nie zadaję się z głupimi koleżaneczkami, wiem co dobre i sobie życia nie zmarnuję na pewno. A ja cągle wymyślałam jakieś historyjki, dlaczego nie mogę przyjść, czy dlaczego oni mają nie przychodzić do mnie. Wiadomo, że szybko wtedy odwracali się ode mnie i już nie chcieli mojego towarzystwa, bo ile tak można? Zwyczajnie wstyd mi było, gdy ktoś przychodził, bo mama zawsze była obecna przy każdej rozmowie. Nie mogłam o tym z nią porozmawiać, że np. potrzebuję trochę prywatności, bo byłam wyśmiewana, wyszydzana i wyzywana od najgorszych. Nie mogłam się odezwać, bo byłam zależna od niej, nie miałam wtedy pracy, nie miałam gdzie mieszkać. To była po części też jej wina, bo oczywiście nie mogłam tu pracować, bo to nieodpowiednie towarzystwo, tam, bo nie taka praca itd. Najgorsze było to, że nie potrafiłam się temu wszystkiemu przeciwstawić. Nie mogłam odejść, bo czułam, że ją skrzywdzę, bo była chora, bo był jeszcze młodszy brat, któremu trzeba było pomóc w nauce. Dodam, że brat uczył się świetnie i nie potrzebował mojej pomocy. I tak upływał czas, lata leciały. Mama umarła, brat się usamodzielnił, ma dziewczynę, pracuje zagranicą. A ja? Z zahukanej młodej dziewczyny stałam się starą panną. Mam 40 lat i jestem samotna. Bez męża, bez rodziny, bez przyjaciół, bez faceta. Moje koleżanki, czy koledzy, którzy byli według mojej mamy tacy źli, mają rodziny, mężów, dorastają im dzieci, a ja? Zazdroszczę im. Zazdroszczę codziennego życia. Tego, że mogą zwyczajnie pokłócić się z mężem, mieć jakieś kłopoty z dziećmi, niemiłą teściową, tego im właśnie zazdroszczę. Nie jakiejś sielanki, bo wiadomo, że w życiu bywa różnie, ale zwykłego, codziennego rodzinnego życia. Wiem, że mogę jeszcze kogoś spotkać i założyć rodzinę, ale w tym wieku, to już nie będzie to samo. Ominęło mnie to, co najwspanialsze w życiu. Jestem zgorzkniała i nieszczęśliwa. Na zewnątrz tego tak nie widać, ale w środku jestem pusta tak, jak by mi ktoś duszę zabrał.
Dlatego wręcz proszę, nie daj manipulować sobą. Nie ulegaj, bo możesz zostać sama, jak ja. Twojej mamy zabraknie, rodzeństwo będzie miało swoje życie, a ty możesz zostać sama. Masz wspaniałego chłopaka, masz dokąd iść, więc uciekaj jak najszybciej od swojej mamy, bo jest bardzo toksyczną osobą. Idź tam, gdzie będą Cię szanować i kochać, a nie poniewierać Tobą. Nie zostawiaj swojego chłopaka ze względu na mamę. Z tego co piszesz wnioskuję, że jest dobrym człowiekiem i naprawdę Cię kocha, kiedy chce być z Tobą pomimo tego wszystkiego. Nie zamieniaj go na mamusię, bo bardzo skrzywdzisz i jego i siebie, a Twoja mama i tak tego nie doceni, a nawet nie zrozumie.
Życzę Ci dużo szczęścią i wspaniałej Twojej własnej rodziny.

24

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

olej miłość, posłuchaj matki, zajmij się nauką.

nie czytałam całego Twego postu, ale patrząc na Twój wiek - i na wiek faceta, zajmij się po prostu nauką. na facetów przyjdzie jeszcze czas, a znam wiele kobiet, które swą uwagę skoncentrowały zanadto na facecie i klops. ani faceta, ani niczego.

ja dzięki interwencji osoby z rodziny uniknęłam błędu, który mógłby być jednym z moich największych błędów. moim pierwszym facetem była osoba starsza ode mnie o 5 lat. na szczęście posłuchałam się bliskiej osoby i swoich częściowych wątpliwości.

daj sobie spokój, serio. masz ważniejsze rzeczy na głowie. a raczej - powinnaś.

25

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?
shadzara napisał/a:

olej miłość, posłuchaj matki, zajmij się nauką.

nie czytałam całego Twego postu, ale patrząc na Twój wiek - i na wiek faceta, zajmij się po prostu nauką. na facetów przyjdzie jeszcze czas, a znam wiele kobiet, które swą uwagę skoncentrowały zanadto na facecie i klops. ani faceta, ani niczego.

ja dzięki interwencji osoby z rodziny uniknęłam błędu, który mógłby być jednym z moich największych błędów. moim pierwszym facetem była osoba starsza ode mnie o 5 lat. na szczęście posłuchałam się bliskiej osoby i swoich częściowych wątpliwości.

daj sobie spokój, serio. masz ważniejsze rzeczy na głowie. a raczej - powinnaś.

Widać autorka mając te 18 lat,jest bardziej dojrzała emocjonalnie od Ciebie.
Jak czytam takie bzdury to aż się ręce załamują.

Ty z tych kobiet co po każdą rade do mamuni lecą i świata poza nią nie widzą?

26

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Dziewczyny mam taki sam problem jak autorka pierwszego postu kinga167 sad sytuacja zupełnie ta sama z tym, wyjątkiem, że mój wybranek ma 29 lat jest po rozwodzie i ma dwójkę dzieci sad. Poznaliśmy się w pracy - pierwsze wiadomości sms niby nic wielkiego od tak zwyczajnie. Ja byłam jeszcze wtedy w związku (prawie 6 letnim) ale nie układało się między nami. No i tak stopniowo zaczęliśmy pisywać więcj nawet dzwonić do siebie. po około 4 miesiącach zaczęliśmy się spotykać potajemnie, byłam ostrożna - w końcu on miał już "przeszłość" no ale częstsze sotkania okazały jaki on jest naprawdę smile. Był zupełnie inny niż mój partner, był roześmiany, czuły opiekuńczy miał te cechy, których nigdy nie miał mój facet. Na dodatek z moim obecnym wtedy męźczyzną nie układało się nic, jeszcze przed spotkaniami z tamtym odwołał nasz ślub planowany na ten rok sad zmienił się zupełnie. A ja zrozpaczona wpadłam w sidła nowo poznanego. Zakochaliśmy się w sobie! Ja nadal pamiętam wszystko co było z nim.Zostawiłam narzeczonego z którym nic nas nie łączyło już sad było ciężko ale On był przy mnie cały czas. Naprawdę widziałam ile wysiłku włożył w to aby ze mną zostać. Postanowiliśmy, że zostaniemy parą no i zostaliśmy. On chce zabrać mnie do siebie - ma warunki - pracę mieliśmy szukać u  niego, studowałabym dalej i było by pięknie gdyby nie rodzice sad powiedziałam im o mnie i o Nim a oni kategorycznie zakazali mi się z nim widywać a co najgorsze nie zgadzają się na ten związek sad postawili sprawę jasno, że mam się pakować i nigdy nie wracać sad teraz już nie wiem co robić sad On za wszelką cenę chce mnie zabrać i układać życie ze mną, jego rodzice też bardzo mnie chcą i bardzo są za mną. Ale jak ja mam żyć bez swojej rodziny? Mam dopiero 23 lata i całe życie bez nich sad naprawdę nie wiem co mam zrobić pomóżcie sad przecież to moję zycie i skoro ja zaakceptowałam dwójkę dzieci - uroczę chłopaki - to dlaczego oni nie akceptują mojego wybory i nie chcą mojego szczęścia sad

27

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

To masz podobnie jak jest u mnie tyle że mój chłopak nie ma dzieci i nie jest po rozwodzie ale był z kobitą z 2 dzieci. Przyprowadź go do domu i postaraj się jakoś przekonać rodziców. Jak to nie pomoże to daj im ultimatum albo wybierają was (ty i on) tym bardziej że nie wiadomo czy wam wyjdzie (ślub) czy chcą zerwać z wami jakie kol wiek kontakty. Najpierw się postaraj ich jakoś przekonać.

28

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?
mhjh333 napisał/a:

To masz podobnie jak jest u mnie tyle że mój chłopak nie ma dzieci i nie jest po rozwodzie ale był z kobitą z 2 dzieci. Przyprowadź go do domu i postaraj się jakoś przekonać rodziców. Jak to nie pomoże to daj im ultimatum albo wybierają was (ty i on) tym bardziej że nie wiadomo czy wam wyjdzie (ślub) czy chcą zerwać z wami jakie kol wiek kontakty. Najpierw się postaraj ich jakoś przekonać.

No właśnie oni ani nie chcą o tym słyszeć ani tym bardziej go poznać sad ja nie wiem jakich argumentów użyć żeby postawić go w innym świetle. A Ty jak rozwiązałaś problem?

29

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Mężczyznę swojego życia, jest bardzo cieżko znaleźć. Twoja mama nie jest świadoma jaką krzywdę Ci wyrządza swoim zachowaniem. Rodzice często sprawiają klopoty dzieciom. Często już w małżeństwie, ludzie się rozstają przez teściów. Tego się nie da zmienić, ale nie powinnaś w zadnym wypadku kochając chłoapak, redygnować z niego, taka miłość jak wasza, jest wyjątkowa, jeśli on tak bardzo Cie wspiera - za jakis czas, będzie wsparciem dla Ciebie w konflikcie z mamą, natomiast zostawiając chłopaka, nadal zostaniesz z mamą, która będzie Ci zatruwać życie i nie pozwoli Ci go ułożyć. Koniecznie, musisz walczyć o swoje, teraz to trudne, ale czas szybko leci, a znaleźć kogoś komu można ufać i mieć w znim wsparcie, na prawdę nie jest łatwo.

30

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Cześć Kinga,
Ja to wszystko przerabiałam, u swojego dobrego kolegi. I powiedziałam to co teraz Tobie powiem moja Miła, jak czujesz ze to ten facet i nie masz wątpliwości, to wybieraj chłopaka. Z mamą w łóżku nie bedziesz spała i do końca życia mieszkała:)

31

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?
Biały Bez napisał/a:

Witaj Kingo.
To, co robi Twoja mama jest obrzydliwe. Nie zwracaj na to uwagi, bo to zwykłe manipulacje.
Ja miałam tak samo, moje siostry zresztą też. One zdołały się jednak przeciwstawić i powychodziły za mąż.
Ja byłam jak pies uwiązany na łańcuchu. Tylko zakazy, zero wyjścia gdziekolwiek, o spotkaniach nie było mowy nawe z koleżankami. Wszystkie były złe i zepsute, a chłopaki tylko czekali, żeby mnie zaciągnąć do łóżka. Gdy tylko z jakimś się spotkałam, to zaraz byłam k...a i dziwka, zaraz chciałam się pieprzyć. Było to mówione z taką odrazą, z taką kpiną, powtarzane w nieskończoność, że czasem żyć mi się odechciewało.Żaden nie odpowiadał mojej matce, ten brzydki, ten głupi, ten z nieodpowiedniej rodziny. Czasem, a potem już coraz częściej, dla świętego spokoju odmawiałam spotkań, zarówno z koleżankami, jak i kolegami. Wtedy to mama mnie wychwalała przed kim tylko mogła, jaka to ja jestem mądra i głupich fagasów mam gdzieś, nie zadaję się z głupimi koleżaneczkami, wiem co dobre i sobie życia nie zmarnuję na pewno. A ja cągle wymyślałam jakieś historyjki, dlaczego nie mogę przyjść, czy dlaczego oni mają nie przychodzić do mnie. Wiadomo, że szybko wtedy odwracali się ode mnie i już nie chcieli mojego towarzystwa, bo ile tak można? Zwyczajnie wstyd mi było, gdy ktoś przychodził, bo mama zawsze była obecna przy każdej rozmowie. Nie mogłam o tym z nią porozmawiać, że np. potrzebuję trochę prywatności, bo byłam wyśmiewana, wyszydzana i wyzywana od najgorszych. Nie mogłam się odezwać, bo byłam zależna od niej, nie miałam wtedy pracy, nie miałam gdzie mieszkać. To była po części też jej wina, bo oczywiście nie mogłam tu pracować, bo to nieodpowiednie towarzystwo, tam, bo nie taka praca itd. Najgorsze było to, że nie potrafiłam się temu wszystkiemu przeciwstawić. Nie mogłam odejść, bo czułam, że ją skrzywdzę, bo była chora, bo był jeszcze młodszy brat, któremu trzeba było pomóc w nauce. Dodam, że brat uczył się świetnie i nie potrzebował mojej pomocy. I tak upływał czas, lata leciały. Mama umarła, brat się usamodzielnił, ma dziewczynę, pracuje zagranicą. A ja? Z zahukanej młodej dziewczyny stałam się starą panną. Mam 40 lat i jestem samotna. Bez męża, bez rodziny, bez przyjaciół, bez faceta. Moje koleżanki, czy koledzy, którzy byli według mojej mamy tacy źli, mają rodziny, mężów, dorastają im dzieci, a ja? Zazdroszczę im. Zazdroszczę codziennego życia. Tego, że mogą zwyczajnie pokłócić się z mężem, mieć jakieś kłopoty z dziećmi, niemiłą teściową, tego im właśnie zazdroszczę. Nie jakiejś sielanki, bo wiadomo, że w życiu bywa różnie, ale zwykłego, codziennego rodzinnego życia. Wiem, że mogę jeszcze kogoś spotkać i założyć rodzinę, ale w tym wieku, to już nie będzie to samo. Ominęło mnie to, co najwspanialsze w życiu. Jestem zgorzkniała i nieszczęśliwa. Na zewnątrz tego tak nie widać, ale w środku jestem pusta tak, jak by mi ktoś duszę zabrał.
Dlatego wręcz proszę, nie daj manipulować sobą. Nie ulegaj, bo możesz zostać sama, jak ja. Twojej mamy zabraknie, rodzeństwo będzie miało swoje życie, a ty możesz zostać sama. Masz wspaniałego chłopaka, masz dokąd iść, więc uciekaj jak najszybciej od swojej mamy, bo jest bardzo toksyczną osobą. Idź tam, gdzie będą Cię szanować i kochać, a nie poniewierać Tobą. Nie zostawiaj swojego chłopaka ze względu na mamę. Z tego co piszesz wnioskuję, że jest dobrym człowiekiem i naprawdę Cię kocha, kiedy chce być z Tobą pomimo tego wszystkiego. Nie zamieniaj go na mamusię, bo bardzo skrzywdzisz i jego i siebie, a Twoja mama i tak tego nie doceni, a nawet nie zrozumie.
Życzę Ci dużo szczęścią i wspaniałej Twojej własnej rodziny.

NAPEWNO WYBIERAJ MILOSC, A NIE MAMUSIE MANIPULANTKE. WIEM O CZYM MOWIE, BO U MNIE W RODZINIE BYLO TAK SAMO. TRZYMAJ SIE CIEPLO I ... ODWAGI:)!!!!!

32

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Być może tak alergiczna reakcja rodziny na twojego chłopaka ma swoje podstawy. Piszesz, że stałaś się od czasu znajomości z nim chamska i pyskata. Może on ma negatywny wpływ na ciebie. Warto się nad tym zastanowić, choć podejrzewam, że trudno o chłodną analizę, gdy jest się zakochanym.

Twoja matka akceptuje chłopaka twojej siostry, więc nie jest tak, że z zasady jest nastawiona negatywnie do partnerów swoich córek.

Masz 18 lat, więc nie podejmuj pochopnych decyzji, jeśli chodzi o stały związek.

33

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

wlasnie trudno jest znaleźć milosc swojego zycia, skoro się kochacie to nie patrz na mame bo chyba jest ona egoistka w tym momencie, to twoje zycie, znam przypadek gdzie chłopak zostawil swoja dziewczyne bo nie podobala się mamie i siostrze i w tym momencie ma 40 jest sam i bardzo zaluje, a twoja mama myśli chyba ze jak chłopak siostry ma kase to już wszystko jest ok, a tak nie jest, liczy się charakter i czy się szanujecie kochacie

34

Odp: Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Ja tu widzę takie problemy -
1- mama się boi, że to za wcześnie na taką wielką miłość, że popełnisz jakiś błąd,
2- porównuje Twojego chłopaka do drugiej córki i Twój wypada blado, ale nieważne czy ma ładne auto i szeroko się uśmiecha - to pozory, ważne co ma w środku,
3- wielkie ukłony za to ,że utrzymaliście abstynencję sexualną, że on na to poszedł - może gdyby Twoja mama o tym wiedziała szanowałaby Was bardziej. Super, że on Cię nie naciskał, kiedyś pewnie podejmiecie współżycie, ale gdybyście już to zaczęli możnaby myśleć ,że on Cię wykorzystuje.
4- zwykle mam dystans do młodzieńczych miłości, ale mam mamę która zawsze potwarza jak się zakochała mając 17lat, jak się tego wystraszyła i uciekła - i to był BŁĄD JEJ ŻYCIA,
5- spróbuj z mamą rozmawiać, ona skreślając go odsuwa też Ciebie - oboje czujecie się nieakceptowani - to nie fair skreślać go bez powodu, bądź z mamą szczera i rozmawiaj spokojnie- może to coś da.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Kogo wybrać, faceta czy mamę...?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026