Jestem z facetem ponad rok. Niby mówi, ze jestem piękna i wogóle ale pomimo gdy ide z nim gdzieś to On sie ogląda za innymi a mnie szlag trafia. Ostatnio siedzieliśmy w aucie i chodziło dużo dziewczyn i przechodzila grupka ładnych blondynek to On normalnie aż sie odwracal, tak sie wkurzyłam, że mu powiedziałam zeby jeszcze wyszedł z tego auta jak nie widzi to powiedział, że na co innego patrzył a ja wiem, że na te laski. I tak samo jak pojechaliśmy nad wode to wiadomo dziewczyny chodziły w strojach kąpielowych a On sie tak na nich gapił, że mało sie nie ślinił. I przy nim tak mi samoocena spadła, że masakra. Nie chce dać po sobie poznać, że jestem aż tak zazdrosna ani, że mnie to rusza ale no nie potrafie. Tak mi sie potrafi humor popsuć, że nawet nie chce nigdzie z nim wychodzić. Bo ja w porównaniu do niego na żadnego nie patrze przy nim bo wiem, że nie wypada i po co mam patrzeć na innych skoro moge na niego. I jeszcze ma plakat prawie nagiej laski powieszony w pokoju. Jeszcze potrafi komentować dziewczyny i mi opowiada, że jak byli młodzi to chodzili i patrzyli z kolegą na dziewczyn "cycki".. A ja nie mam ochoty wysłuchiwać tego. Może jestem nienormalna ale nie wiem jak sobie z tym poradzić pomóżcie? bo chce jechać nad wode z nim ale sie boje, że zaraz mi sie humor zwali i mnie szlag trafi jak sie bedzie ślinił.
Podobne tematy
Moja koleżanka miała taki problem z facetem i zaczęła sę ostentacyjnie oglądać za innymi kolesiami a nawet komentować głośno pt. "ale fajne klata". Facet się wkurzył i jej wygarnął, a wtedy ona mu ładnie wytłumaczyła, że on też nie powinien tak robić. Ponoć zadziałało.
Faceci to wzrokowcy. To prawda stara jak świat. Ja bym nie widziała nic złego w tym że się ogląda ale jeżeli to cię tak wnerwia to zrób to co ci krokodyl666 podpowiada :-)
Nie rozumiem Twojego faceta, zachowuje się nie w porządku w stosunku do Ciebie, skoro robi to nagminnie i nie potrafi się opanować przed oglądaniem się za innymi. Pogadaj z nim o tym, że nie czujesz się fajnie gdy on tak robi, tylko nie marudź, nie mów zmęczonym tonem, choć podejrzewam, że tą sytuacją jesteś zmęczona i zdołowana, ale ja wiem, po sobie, że to skutkuje odwrotnie, nie chce facet wtedy o tym gadać i tylko go zrażasz rozmową na ten temat. Gdy spokojna rozmowa nie pomoże, to jak napisała krokodyl666, oglądaj się za innymi i komentuj nie tylko klatę, skoro on jest aż tak bezczelny, że przy Tobie nieustannie się ogląda, to Ty też oglądaj się czasem i nie cackaj się, mów, że facet ma niezły tyłek itp. może to go ruszy.
A ja nie rozumiem Ciebie. Mężczyźni są wzrokowcami. Niech sobie patrzy przecież tyle jego co sobie tylko popatrzy. Na Ciebie też patrzż inni mężczyźni na pewno ale co z tego Oni też moga sobie tylko popatrzec