Tak jak w temacie, chciałabym, żebyście podzielili się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami dotyczącymi tego co zmienia się w związku po seksie. Ja słyszałam opinię, że jeśli dojdzie do seksu to potem już zwykłe przytulania i całusy nie wystarczą, prawie zawsze jest uczucie nienasycenia skoro już seks był raz w tym związku to chce się robić to jak najczęściej. Albo też słyszałam, że wtedy zazwyczaj kobieta bardzo się przywiązuje do partnera, zaczyna go kochać, że tak powiem jeszcze mocniej. A jak to jest u was, co myślicie na ten temat, czy to jest aż taki przełom w związku?
Podobne tematy
Czasem wystarczy, czasem nie. Ja jak widze swojego faceta to zaraz mam ochote sie na niego rzucić tak na mnie działa. Owszem seks umacnia związek może nie każdy ale ja przed seksem kochałam a teraz można powiedzieć, ze całkiem dopełniłam to uczucie i wiem, że kocham w 100% i nie widze bez niego życia
Może zalezy od człowieka też..
To prawda, że seks scala i umacnia związek, ale nie odczułam by w jakikolwiek sposób wpłynął na nasze zachowania względem siebie. Nadal obdarowujemy się takimi zwyczajnymi czułościami jak całus w czółko po przebudzeniu, oglądanie telewizji w objęciach, trzymanie za rękę... Podobnie jak u Magdaleny tak i u mnie, seks stanowi dopełnienie, a nie środek zastępczy.
Oczywiście, dopełnienie, pogłębienie relacji.
Ale czytam i odnoszę wrażenie, że autorka, jest młodziutka przed swoim pierwszym razem i zastanawia się jak wpłynie to na jej związek. Z reguły osoby rozpoczynające współżycie na początku swojej przygody z seksem dążą do niego ciągle
Odkryli coś nowego, szalenie przyjemnego stąd ciężko im poprzestać na buziaku i kilku pieszczotach ![]()
Haha, agnik, trafiłaś w dychę
Ale ogólnie też jestem ciekawa jak inni zapatrują się na to, co zmienia się w facecie, czy zaczyna mu bardziej zależeć i co zmienia się w kobiecie po seksie ![]()
Haha, agnik, trafiłaś w dychę
Ale ogólnie też jestem ciekawa jak inni zapatrują się na to, co zmienia się w facecie, czy zaczyna mu bardziej zależeć i co zmienia się w kobiecie po seksie
Zależy pewnie od faceta. W moim sie nic nie zmieniło może tylko jeszcze bardziej mnie kocha i sie bardziej stara
a buziaki, przytulenie jak było tak i jest czułości nigdy za dużo
a w kobiecie to już chyba napisałam..
7 2013-07-10 00:32:39 Ostatnio edytowany przez zagubiona4994 (2013-07-10 00:39:31)
Czasem wystarczy, czasem nie. Ja jak widze swojego faceta to zaraz mam ochote sie na niego rzucić tak na mnie działa. Owszem seks umacnia związek może nie każdy ale ja przed seksem kochałam a teraz można powiedzieć, ze całkiem dopełniłam to uczucie i wiem, że kocham w 100% i nie widze bez niego życia
Może zalezy od człowieka też..
mam tak samo
a jeżeli o mojego faceta, to powiedział że kocha mnie tak strasznie, że tylko siebie mi dał, i kochać nie przestanie.
więc seks scala, dopełnia, związek, ludzie rozkochują się w sobie jeszcze bardziej, no ale na początku musi być prawdziwa miłość
bo jeżeli jej nie będzie to seks nie będzie dopełnieniem. U nas Seks bardzo dobrze wpłynął na związek, oddaliśmy się sobie. Oprócz jeszcze większej miłości nic się nie zmieniło. Czasami jest tak że kochamy się codziennie, a czasami że raz na 2 tygodnie, więc calusy i przytulanie nie znika ![]()
Wydaje mi się ,że seks związek poprawia
Parter ma do Ciebie całkowicie inne zachowanie
Bardziej ta miłość jest okazywana i rozkochujecie się w sobie bardziej ![]()
"Partner ma całkowicie inne zachowanie" właśnie, czyli jakie? Po prostu zastanawiam się na tym, bo gdy mój facet, że tak powiem zrobi mi dobrze, to potem czuję do niego niesamowitą czułość po tym, bym ciągle się do niego tuliła, choć w sumie jest tak zawsze, ale po pieszczotach jeszcze bardziej czuje się tą bliskość i miłość. A gdy ja ostatnio zrobiłam coś dla niego po raz pierwszy to był bardzo zadowolony, wręcz wniebowzięty, ale nie okazywał tego tak jak ja, czyli nie było w nim no nie wiem... przypływu miłości czy czułości czy czegokolwiek, dlatego obawiam się, że gdy już zaczniemy się kochać to dla niego to będzie nic niezwykłego, po prostu będzie zadowolony przez orgazm i to wszystko, tak jak jest normalnie.
"Partner ma całkowicie inne zachowanie" właśnie, czyli jakie? Po prostu zastanawiam się na tym, bo gdy mój facet, że tak powiem zrobi mi dobrze, to potem czuję do niego niesamowitą czułość po tym, bym ciągle się do niego tuliła, choć w sumie jest tak zawsze, ale po pieszczotach jeszcze bardziej czuje się tą bliskość i miłość. A gdy ja ostatnio zrobiłam coś dla niego po raz pierwszy to był bardzo zadowolony, wręcz wniebowzięty, ale nie okazywał tego tak jak ja, czyli nie było w nim no nie wiem... przypływu miłości czy czułości czy czegokolwiek, dlatego obawiam się, że gdy już zaczniemy się kochać to dla niego to będzie nic niezwykłego, po prostu będzie zadowolony przez orgazm i to wszystko, tak jak jest normalnie.
Z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś b.młoda ![]()
Kobieta od mężczyzny różni się w stopniu co najmniej znacznym
To, że po orgazmie chcesz być bliżej niego - to jak najbardziej normalne
Mi się zdarza czasami popłakać
Kobieta jest zdecydowanie bardziej chętna do okazywania swoich uczuć i ich nie kryje - zazwyczaj, bo nie ukrywajmy że każdy z nas jest inny.
Panuje też drugie stwierdzenie - że facet zaraz "po" zasypia. Nie jest to warunek konieczny, jedyny możliwy czy żelazna zasada. Panowie po osiągnięciu spełnienia są dużo bardziej zmęczeni i muszą podładować akumulator - są małomówni, odpoczywają i może dlatego wydaje Ci się że Twój chłopak nie był zadowolony... Oni są po prostu inni i nie będą po chwili wyskakiwać z łóżka, patrzeć CI głęboko w oczy i mówić, że jesteś wspaniała
Ale to wcale nie oznacza, że nas nie kochają ![]()
Co się zmienia tuż po seksie? Hmm... U mnie na pewno poczucie takiej jedności, czułości i na pewno tylko i wyłącznie pozytywnych emocji - jeśli oczywiście robi się to z głową i z odpowiednią osobą (wg niektórych młodych to zwykłe pitolenie rodem z Bravo Girl, ale na prawdę tak jest...). Jest dużo miejsca na buziaki, głaskanie, mruczenie, podgryzanie - do koloru do wyboru o każdej porze dnia i nocy
I fakt - nie zawsze musi się kończyć na jednym
Ale nie oszukujmy się są sytuacje kiedy nawet ulubiony serial nie jest w stanie zgasić ognia po jednym buziaku ^^
"Partner ma całkowicie inne zachowanie" właśnie, czyli jakie? Po prostu zastanawiam się na tym, bo gdy mój facet, że tak powiem zrobi mi dobrze, to potem czuję do niego niesamowitą czułość po tym, bym ciągle się do niego tuliła, choć w sumie jest tak zawsze, ale po pieszczotach jeszcze bardziej czuje się tą bliskość i miłość. A gdy ja ostatnio zrobiłam coś dla niego po raz pierwszy to był bardzo zadowolony, wręcz wniebowzięty, ale nie okazywał tego tak jak ja, czyli nie było w nim no nie wiem... przypływu miłości czy czułości czy czegokolwiek, dlatego obawiam się, że gdy już zaczniemy się kochać to dla niego to będzie nic niezwykłego, po prostu będzie zadowolony przez orgazm i to wszystko, tak jak jest normalnie.
Mam dokładnie tak samo nie potrafie sie od niego oderwać i jak go mocno nie przytule to wariuje. Może tu zależy od partnera bo mój zawsze po seksie przytula mnie i patrzy mi w oczy i mówi, że mnie kocha i daje mi słodkiego buziaka i leżymy wtuleni w siebie i czujemy tą nagość
coś niesamowitego
Ja dla przykladu po orgazmie jestem glodna i chce jesc. Tulenie przez dluzej niz 5 minut uwazam za zbedne.
13 2013-07-11 20:51:57 Ostatnio edytowany przez vacoss (2013-07-11 20:55:38)
Tak mówicie, że wydaję się być bardzo młoda to powiem, mamy oboje po 19 LAT, więc nie wiem czy aż tak bardzo młoda, moja młodsza siostra nazywa mnie już "starą d*pą"
Fajnie, że tak odpisujecie, trochę mnie uspokoiłyście, bo myślałam, że to będzie tak, że ja się wkręcę jeszcze bardziej, będę go kochać do szaleństwa, a on będzie traktować seks normalnie i mnie po nim też i nie będzie tak podekscytowany jak ja. A z tym płakaniem to mam podobnie po orgazmie raz niemal się popłakałam ze szczęścia, kobiety są niesamowitymi istotami hihi:)
NIeprawda, że po seksie przytulanie traci na znaczeniu. Seks to dopiero pełna relacja. Szkoda tracić czas i unikać seksu.