netkobietyWszystkie działy
Psychologia

ZOL oddanie rodzica

17 odpowiedzi16 616 wyświetleńzałożony przez avusiaa, 06.07.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » ZOL oddanie rodzica

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: ZOL oddanie rodzica

Z perspektywy czasu widzę, że byłam złą córką i jestem współodpowiedzialna za to że moja Mama znalazła się w Zakładzie Opiekuńczo- Leczniczym i w efekcie w nim zmarła. Ślepo uległam ojcu, na którym owszem głownie spoczywała opieka nad Mamą (jest na emeryturze, więc siłą rzeczy miał więcej czasu). Nie zastopowałam go w decyzji. Dla mnie ZOLe nawet te komercyjne (za miesięczną opłatą) są umieralnią, nikt tam nie przejmuje się człowiekiem. Osoba może leżeć w pełnym pampersie, z cieknącą śliną z ust i nikt jej nie pomoże (poza rodziną; myśmy do Mamy codziennie przychodzili).
Mam do siebie wielki żal że pozwoliłam Mamie w takim miejscu umrzeć. Nie wyobrażam sobie co musiała przeżywać, gdy umierała, będąc świadoma słów ojca, który odwożąc Ją ze szpital obiecywał Mamie, że w tym miejscu będzie bezpieczna, że nic się Jej nie stanie. Dla mnie po prostu ją okłamał...
Ja sama byłam za słaba by mu się przeciwstawić... Powinnam wziąć bezpłatny urlop z pracy i być z Mamą, a nie godzić się na coś takiego... Jestem złą córką i z poczuciem winy sobie nigdy nie poradzę. Potrafiłam Mamę zostawić jak ostatniego śmiecia....

2

Odp: ZOL oddanie rodzica

Nie będę komentować, ok?

Pewnie szukasz ukojenia, idź na cmentarz do mamy, zapal znicz, wymień kwiaty. I pogadaj z nią. Może to w jakiś sposób Tobie pomoże.
Co się stało, to się nie odstanie.

3

Odp: ZOL oddanie rodzica

Zeby podjąć się opieki nad mamą powinnaś mieć duuużo siły.To przede wszystkim.Często opiekowanie się członkiem rodziny wymaga 24-ro godzinnego czuwania.Nie wiem czemu Twoja mama trafiła do ZOL-u ale pewnie była osobą leżącą i nie potrafiącą nic koło siebie zrobić.Twój ojciec chciał pewnie dobrze.Nie we wszystkich zakładach tak jest jak napisałaś.Może trafiliście zle.Nie możesz się obwiniać.Co byś zrobiła?Zabrała mamę?Nie wiem czy mieszkasz razem z ojcem.Jeśli tak to gdzie byś mamę zabrała. A co potem?Piszesz,że mogłas wziąć urlop bezpłatny,a jeśli by nie wystarczył to co? Przepraszam ,że tak "moralizuję" ale ja opiekowałam się mamą w domu i straciłam wszystko.Pracę,rodzinę,pieniądze i zdrowie. Nie żałuję tego co zrobiłam. Mama umarła mi na rękach i wiem,że zrobiłam wszystko co mogłam.

4

Odp: ZOL oddanie rodzica
alex26 napisał/a:

Z Przepraszam ,że tak "moralizuję" ale ja opiekowałam się mamą w domu i straciłam wszystko.Pracę,rodzinę,pieniądze i zdrowie. Nie żałuję tego co zrobiłam. Mama umarła mi na rękach i wiem,że zrobiłam wszystko co mogłam.

Potrafiłaś się na to zdobyć, ja nie... Niestety... Moja Mama umarła sama w obcym miejscu i to z mojej i ojca winy. Gdybym mogła cofnąć czas, zrobiłabym wszystko inaczej. Jeśli chodzi o bezpłatny urlop to tam gdzie pracuję nie byłoby większego problemu, któreś z koleżeństwa brałoby za mnie płatne zastępstwa.
Mama chorowała na SM. Przez długi czas było wszystko w miarę dobrze. Przyplątała się do tego wszystkiego padaczka i po jednym jedynym ataku epi wszystko się posypało.
Może i źle trafiliśmy, ale opinia o ZOLach we mnie zostanie.

5

Odp: ZOL oddanie rodzica

avusiaa
nie obwiniaj siebie ani też swojego ojca. ZOL-e sprawdzają się w przypadkach osób leżących. Faktem jest, że rodziny osób chorych, uczestniczą w pracach pielęgnacyjnych, sami karmią, myją i pomagają pielęgniarkom. W domu nie ma takich warunków jak w szpitalu, np łóżka specjalne i jednak całodobowa opieka lekarska.
Moja sąsiadka leżała w ZOL-u około 3 lat - jej dwie córki zamieszkałe w bardzo odległych miejscowościach, ustaliły między sobą miesięczne "dyżury" do opieki. Chodziły dwa razy dziennie - do karmienia i mycia, żadna z nich nie miała możliwości i nie była w stanie zapewnić matce opieki w domu.
Pewnie, że to jest "umieralnia", bo z tego miejsca zazwyczaj nie wychodzi się  na własnych nogach i nie wraca do normalnego życia.
Rozumiem Twoje odczucia. 2 lata temu znalazłam się  w sytuacji kiedy lekarz rodzinny zaproponował mi zebranie potrzebnych dokumentów do umieszczenia w ZOL-u mojego męża. Kilka lat temu przeszedł bardzo ciężki udar mózgu i wszystko wskazywało na to, że nastąpił ponowny udar. Leżał dość długo w szpitalu, nie chodził,  leżał jak kłoda, nawet nie mógł siadać. Moje rozumowanie było wtedy podobne do Twojego, ale opieka w domu nawet przy pomocy pielęgniarki środowiskowej nie byłaby możliwa. Na szczęście, powoli odzyskał sprawność na tyle, że mógł się poruszać, początkowo siedział na wózku a później już chodził. Nie wiem, jaka byłaby wtedy moja decyzja, być może, że taka sama jak Twojego ojca.

6

Odp: ZOL oddanie rodzica

Mój ojciec umarł w ZOL-u rok temu. Był po udarze, miał starczą demencję, rozusznik serca i niewydolność nerek. Opiekowałyśmy się nim razem z matką. Matka miała 80 lat, ja 60. Ojciec był leżący. Pelna obsługa, pampersy, karmienie itd.
Nie dawałyśmy rady. Ojciec miał odleżyny, bardzo cierpiał. ZOL zaproponowała lekarka, która się nim opiekowała. Powiedziała, że tak będzie lepiej, bo zajmą się nim fachowcy. My obie sprawiamy mu ból naszą nieporadnością. I tak było.
Ostatnie miesiące życia spędził w ZOL-u. Prawdę mówiąc, nie wiedział gdzie jest.
To smutne, ale czasem konieczne. Dla dobra chorego. Żeby go nie męczyć, nie sprawiać bólu.
Takie życie.
Nie mam wyrzutów sumienia. Tu chodziło o jego komfort, a nie o nasze, moje i mojej matki samopoczucie.

7

Odp: ZOL oddanie rodzica

Z moją Mamę ZOL wypychał do szpitala, oddział wewnętrzny miał pretensje sami nie wiemy do kogo, że ZOL (z miejsca płatnego) wypychał do nich na oddział. Rodzicami powinno opiekować się dziecko, a nie instytucja, z czystego szacunku dla niego. Cofnęłabym czas... i postąpiła zupełnie inaczej.

8

Odp: ZOL oddanie rodzica

W mojej ocenie nie jesteś złą córką i nie widzę niczego złego w  decyzji  oddania mamy  do ZOL.  Myślę, że  ból spowodowany utratą bliskiej osoby,  nie pozwala Tobie realnie ocenić sytuacji. Urlop bezpłatny i dobre chęci w opiece nad osobą leżącą, to jednak chyba trochę za mało... i decyzji ojca się nie dziwię. Jestem pewna, że Twój tato w swoim postanowieniu kierował się głównie, możliwością zapewnienia mamie  profesjonalne opieki...

Moja babcia jako osoba obłożnie chora, odchodziła przez 9 lat w domu. Opiekę nad nią sprawowała córka, osoba prawie 70 letnia.  Nie jestem pewna, czy  wbrew pozorom tzw. komfort umierania mojej babci był...  ? lepszy?.  Ciotka osoba sama już wiekowa,  schorowana, notorycznie zmęczona i niewyspana od całodobowej opieki. Nie raz umordowana przewijaniem i  myciem  słaniała się na nogach. Nie  było specjalnego łóżka, nie było podnośników... czasami ktoś do pomocy.  Bezwładne ciało waży dwa razy więcej. To była opieka ponad  siły i możliwości cioci, chociaż  z potrzeby serca. W teorii wszystko brzmi lepiej... Babcia umierała ze świadomością, że jest ?ciężarem? dla bliskich. I tak źle, i tak niedobrze...

9

Odp: ZOL oddanie rodzica

Może dla Was nie jestem złą córką, ale taka troszkę dalsza rodzina mnie za taką uważa. Po prostu pozbyłam się problemu jakim była choroba Mamy, tylko dlatego żebym mogła budować swoją pozycję zawodową. Najgorsze jest to, że mają rację. Postawiłam pozycję w pracy i w ogóle pracę, nad Mamę. Praca była ważniejsza niż Ona. Praca przesłoniła mi wszystko. Byłoby lepiej, gdyby teraz była na zasiłku dla bezrobotnych...
Co mam teraz... Owszem miejsce pracy, ale poczucie, że dołożyłam się do jej śmierci w miejscu w którym prawdopodobnie nikt nie widział jak umiera. Gdyby była w domu a ja non stop przy niej mogła by pewnie jeszcze żyć.  Może udałoby mi się ją podtrzymać przy życiu do przyjazdu karetki...

10 Ostatnio edytowany przez Volver (2013-07-07 15:27:46)

Odp: ZOL oddanie rodzica

avusiaa ludzie zawsze coś mówią i... rzadko dobrze. Tylko ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia, jak taka opieka nad chorym wygląda, pozwalają sobie na bezmyślne  oceny i komentarze... hmm

Przestań się zadręczać. Oczywiście, że rodzicami należy się opiekować ale nie  ponad siły i z wyrzeczeniem się własnego życia. Możesz sobie pozwolić na bezrobocie ?  Mnie nie stać na np. urlop bezpłatny, bo jestem osobą samotną z kredytem mieszkaniowym i stojąc przed wyborem takim jak Twój, mogłabym podjąć tylko jedną decyzję...

11

Odp: ZOL oddanie rodzica

Nie obwiniaj się.Co miało się stać to się stało.Piszesz"że może udałoby Ci się podtrzymać ją przy życiu do przyjazdu karetki".Znasz się na tym? Nie obwiniaj się.Ktoś wcześniej napisał,żebyś poszła na cmentarz,kupiła kwiaty,zapaliła znicz.Porozmawiaj z mamą.Zrób to teraz kiedy możesz.Kiedyś nie mogłaś,zrób to teraz.Wypłacz się tam przy niej.Może odpowie Tobie.Głupio to brzmi ale tak czasem się dzieje,że odpowiadają "w śnie".Spróbój.Może znajdziesz ukojenie.I nie patrz na to co inni mówią!!!To TWOJE życie.A gdzie ONI byli gdy Twoja mama chorowała?Niech Cię nie oceniają.
A na koniec (zabrzmi to banalnie) napiszę jedno-Tam gdzie teraz jest nie ma bólu,nie ma chorób,jest samo szczęscie i radość.

12 Ostatnio edytowany przez avusiaa (2013-07-07 17:39:28)

Odp: ZOL oddanie rodzica

Volver , owszem nie stać mnie na urlop bezpłatny i na bezrobocie, ale dla matki powinno mnie stać. Mama powinna być ważniejsza niż praca. Ona nie wahała się brać zwolnienia jak byłam chora, a jak byłam dzieckiem dość często chorowałam. Po za tym wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się prawdą.
Alex 26,  znam się... Jestem po kursie pierwszej pomocy medycznej. Bez specjalnych ćwiczeń na maksa zaliczyłam ciąg reanimacyjny. Jestem przeszkolona pod względem resusytytacji i wiem że potrafię przywrócić człowiekowi oddech.
Z perspektywy czasu utwierdzam się się, że zawaliłam jako dziecko. Powinnam myśleć o Mamie i jej dobru, a nie o swoich chorych ambicjach. Pracę mogę w końcu zawsze sobie znaleźć, a Mamę miałam tylko jedną. Nigdy nie wybaczę sobie tego co zrobiłam...

13

Odp: ZOL oddanie rodzica
avusiaa napisał/a:

Volver , owszem nie stać mnie na urlop bezpłatny i na bezrobocie, ale dla matki powinno mnie stać. Mama powinna być ważniejsza niż praca. Ona nie wahała się brać zwolnienia jak byłam chora, a jak byłam dzieckiem dość często chorowałam. Po za tym wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się prawdą.
Alex 26,  znam się... Jestem po kursie pierwszej pomocy medycznej. Bez specjalnych ćwiczeń na maksa zaliczyłam ciąg reanimacyjny. Jestem przeszkolona pod względem resusytytacji i wiem że potrafię przywrócić człowiekowi oddech.
Z perspektywy czasu utwierdzam się się, że zawaliłam jako dziecko. Powinnam myśleć o Mamie i jej dobru, a nie o swoich chorych ambicjach. Pracę mogę w końcu zawsze sobie znaleźć, a Mamę miałam tylko jedną. Nigdy nie wybaczę sobie tego co zrobiłam...

Mysle,ze zacznisz ze mna wojowac jak dawniej.............nie drecz sie ,bo dla Twojej mamy to byla tylko udreka i nicos.......teraz jest bez bolu i cierpienia.......AVUSIAA wiem o czym piszesz..........Twoja mama teraz "zyje'" i jest szczesliwa......przeszlam podobnie sad Moj synek byl calym moim zyciem,tak bardzo mi go brakuje!!!Twoja mama juz nie cierpi .........wiem ,az za bardzo ,co to cierpienie i bezsilnosc sad NIE DRECZ SIE IDZ ZAPAL SWIATELKO "PODUMAJ" wyciszysz sie i mamie to sie przyda sad i Tobie !!!!!

14 Ostatnio edytowany przez Paweło (2016-03-20 19:11:12)

Odp: ZOL oddanie rodzica

Własnie ZOL mi nikt nie pomógł w temacie. Moja babcia tam się kwalifikuje. Moja matka chce ją tam oddać. Nikt nie wspierał nas w tym ja dokładałem 800zł moja matka 300zł (min. na opiekunki na 3 raz  z wyłączeniem 3 razu w dni wolne)wcześniej gdy ja byłem rok w szpitalu ojciec był na przedemerytalnym aż 600 zł a matka jeszcze nie kwalifikowała się na emeryturę moja babcia bezczelnie chciała pieniądze za czynsz i  płaciliśmy, dotąd płacimy w sumie to już 1/4 wartości mieszkania !! Lekarze stwierdzili iż wymaga 14 godzinnej opieki. Moja matka ma 68 lat sama jest emerytką na dodatek bardzo schorowaną. Stawy, kamienie, podejrzenie nowotworu. a ja mam córkę która często choruje robię nadgodziny szefuję wspólnocie mieszkaniowej (bo są w niej same dziadki dupy wołowe co nic nie potrafią sami załatwić. Matka mojej matki była dla niej potworem traktowała ja jak śmiecia a synusia utracjusza wielbiła choć jej nie raz ukradł pieniądze mimo to pieniądze które jej dawaliśmy dała jemu.........
Od czasu kiedy babcia nie dała pieniędzy synuś jej nie przyjechał no commnets Kiedy już leżała ale jeszcze była w miarę sprawna na umyśli zdziwiona była jak raz się zdecydowała i zadzwoniła do nich czemu nie przyjeżdżają a synuś z rodzinką głośno śmiał się jej w twarz raczej słuchawkę ..
Nam są winni kilka tysięcy, siostrze mojej matki (nie nazwę ją nigdy ciotką) winny jest już 2000 zł a mojej babci 3000zł plus ukradzione 170 zł. Bo to jedyny syn świętość. Baba bez  wykształcenia skąpa. I teraz wracając do tematu czy potrzebna jest zgoda 95 letniej osoby na oddanie do ZOL-u (bo w wydrukach widnieje rubryka podpis).
Kłody nam kładli przykład lekarka powiedziała iż niby nie posiada tych wydruków i trzeba jechać SIC do ośrodka po wydruki. Matka zadzwoniła do NFZ i tam powiedzieli iż te wydruki ma psi obowiązek posiadać lekarz. Na szczęscie potrzebne druki znalazłem w internecie chętni mają tutaj
http://www.mogilenska.pl/article/84
Bo strony rządowe od czasów PIS nie działają i dotąd są w remoncie
http://www2.mz.gov.pl/wwwmz/update.html (ten komunikat jest non stop jak szuka się informacji)
W tych dokumentach jest min. wywiad lekarski by określić liczbę punktów w skali Barthel. narzeka chce jeść co lobią  potem cierpi, wkurza się wyzywa gdy da się jej np warzywa. Teraz akurat prawie cały czas śpi i nie myśli ale gdy ma przebłyski to masakra sad

15

Odp: ZOL oddanie rodzica

Mój ojciec chce właśnie oddać mamę po udarze do Zol-u. Ja to widzę, jako pozbawienie Jej szansy na choćby częściowy powrót do zdrowia. Chciałabym pozbawić ojca prawa do decydowania o Niej i zabrać ją do siebie. Nie wiem, jak to wygląda od strony prawnej i finansowej (emerytura).  Mama jest osobą leżącą, nie kontaktuje się. Jednak wiem, że zawsze bała się śmierci w szpitalu, z dala od rodziny. Ze strony mojego ojca doznała już sporo złego, facet jest totalnym egoistą i nie chce zapewnić Jej opieki w domu. Ona na to po prostu nie zasłużyła. Czy ktoś z Was próbował przejąć opiekę nad matką?

16

Odp: ZOL oddanie rodzica

Zarówno w procedurze kierowania do ZOL-u, jak i do DPS-u musi być podpis osoby umieszczanej. Wyjątkiem są sytuacje, gdzie lekarz psychiatra zadecyduje, że pacjent/ka nie może o sobie sama decydować. Wtedy rodzina musi wejść na drogę prawną i ubezwłasnowolnić osobę chora- wyznaczyć opiekuna prawnego, który będzie decydował za pacjenta. OCzywiście wszystko to robi się na drodze sądowej. są też przypadki, ze osoba może o sobie decydować (zawsze orzeka to lekarzpierwszego kontaktu, chyba, ze jego zdaniem jest konieczna wizyta u psychiatry ), ale np. nie jest w stanie się podpisać, wtedy bierze się odcisk palca.
Umieszczeniem w ZOL-u zajmuje się rodzina pacjenta, umieszczeniem w DPSie MOPS, a dokłądnie pracownik socjalny z rejonu danego pacjenta. Polecam udac sie do najbliższego dla miejsca zamieszkania pacjenta Punktu Pracy Socjalnej- czyli ośrodka mopsu, pracownicy socjalni wyjaśnia postępowanie w przypadku konkretnej osoby.

17

Odp: ZOL oddanie rodzica

Czyli rozumiem, że nikt sad Mama nie kontaktuje. Właśnie mój ojciec chce zostać Jej prawnym opiekunem i oddać ją do ZOL-u. Nie chce się też zgodzić żebym wzięła Ją do siebie, chociaż mam warunki i w zasadzie pracuję w domu, więc miałaby stałą opiekę. Zastanawiam się, jakie mam szanse w sądzie przeciwko mojemu ojcu. Dodam, że on uzasadnia swoją decyzję tym, że nie jest w stanie się nią zajmować.

18

Odp: ZOL oddanie rodzica

becia, najlepiej jakbyś sie skontaktowała z prawnikiem, może uprzedź ojca i Ty wystąp do sądu o ustalenie prawnego opiekuna, podając swoją kandydaturę. W  Twojej sytuacji bedzie trudno, bo ojciec chce byc opiekunem, jedyne co możesz zrobić to też wejść na drogę sądową. Ty jako osoba młoda- młodsza od ojca masz większe szanse zostać prawnym opiekunem, poza tym w zolach i dpsach nie ma miejsc zatem prawie każdy sąd bedzie wolał, aby mama została z Tobą w domu, niż "zabierała" miejsce innym w ośrodkach. Nie zwlekaj idź do prawnika i sie poradź co masz dokładnie zrobic, sama wystąp z kandydaturą na opiekuna prawnego.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » ZOL oddanie rodzica

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026