netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet- dziwna sytuacja

15 odpowiedzi6 001 wyświetleńzałożony przez zielonaparasolka, 30.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet- dziwna sytuacja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Facet- dziwna sytuacja

Netkobiety, potrzebuje rady. Chodzi o chlopaka, ktory mi sie podoba i ja mu chyba tez. Ale to tyle. Zadnego kroku naprzod...

Wiec historia zaczyna sie kiedy zaczelam pracowac w klubie (cos a la bar przy stadionie) i on tam czesto przychodzil ze swoimi znajomymi, byli oni czescia klubu, oni tam graja i mieszkaja tez w tym miescie od zawsze, wiec wszyscy sie znaja, przyjazna atmosfera itp itp. Ja jestem "spoza". No i ogolnie przykulam uwage, chyba tym, ze jestem tam jedna z niewielu kobiet (sami mezczyzni, glownie czlonkowie klubu) i do tego mloda i ladna. (No serio. zle nie jest tongue)

I zaczal mnei podrywac jeden koles i pisal do mnie smsy ale po jakims czasie staly sie strasznie seksualne, takze nie odpisywalam do niego, a mo szef powiedzial mu, zeby mnie zostawil bo ja sie stresuje.

Minelo kilka miesiecy, nie mialam z nimi wiekszego kontaktu przez tamtego kolesia i w ogole troche dziwnie. Pracowalam tam tylko 2 dni w tyg, wiec nie bylo az tak duzo czasu na interakcje. Po jednym waznym meczu, poszlam ze znajomym na miasto, zeby pojsc do baru a pozniej potanczyc i tak sie zdarzylo, ze ich spotkalam. I tego jednego kolesia, ktory mi sie podobal. Kupil mi drinka, splawil mojego znajomego (doslownie), tanczylismy, byla ta seksualna magia miedzy nami. Pozniej sie calowalismy, znowu tanczylismy... Spotkalismy jego kolegow, wszyscy nas widzieli. Skonczylismy u mnie, bylo fajnie.

Pozniej widzialam go raz, zanim wyjechalam z kraju na miesiac. Kiedy wrocilam, on kilka razy spytal jak bylo, ale nie rozmawialismy. Jakos dwa tyg pozniej (ok maja) wszyscy nagle zaczeli sie pytac mnie (tzn jego koledzy) jak sprawil sie x. Oczywiscie jak bylam w pracy.

I on od tamtej nocy przychodzi zwykle, kiedy ja jestem i pyta czy ktos jest, albo przyjdzie sie z kims przywitac i zawsze sie do mnie usmiecha. Ja na poczatku troche glupio sie z tym czulam,ze wyszlo jak wyszlo, ale on jest naprawde przystojnym mezczyna i poza tym jestesmy tylko ludzmi, i czasami moze sie tak zdarzyc. No i ja sie troche peszylam, tzn mowilam mu czesc i zaczelam sie czerwienic, i on robil tak samo. Czerwienil sie i spuszczal wzrok.

I to by bylo na tyle. Takie usmiechanie sie trwalo, a ja nie umialam za bardzo utrzymac z nim kontaktu wzrokowego, bo no koles jest niesamowity. No i upilam sie z kolezanka, i ona wyslala mu wiadomosc na fejsbuku, cos w stylu: "hej jak sie masz, fajna pogoda, co robisz". Nie odpisal.

Wiec spoko. Stwierdzilam, ze to nawet dobrze, ze zaryzykowalam, bo chociaz wiem na czym stoje.  Podoba mi sie, ale wiem, ze powiedzial swoim kolegom (nie wiem komu), ze sie ze mna przespal a pozniej nie zareagowal, jak wszyscy mnie pytali jaki byl w lozku. Ja chcialam porozmawiac i napisalam na fejsbuku, a on nie odpisal. Wiec spoko.

Ale on nadal to robi. Przychodzi (nawet bez kolegow, a to bardzo nienaturalne, bo oni zawsze trzymaja sie w gromadzie:P) i np. pyta mnie o mecz, czy jestesmy otwarci wieczorem, czy jest Tomek. I dobra, nie jestem taka glupia, moze wcale nie chodzi o mnie. Ale serio, po co przychodzi i zadaje glupie pytania?  Tak jakby szukal kontaktu. Jesli podchodzi do baru, i pracuje kilka osob, to podchodzi tak, zebym ja go obsluzyla i sie usmiecha.

W piatek bylam z kolezanka potanczyc i zaczelismy pic w barze na miescie. Dosiadlo sie do nas kilku chlopakow i gadalismy z nimi. On wszedl tam z innym kolesiem (z mojego miejsca pracy, nazwijmy go Szymon), podszedli do baru i Szymon mnie zauwazyl. Ja zobaczylam ich wczesniej wiec powiedzialam mojej przyjaciolce, zeby obserwowala sytuacje. Powiedziala mi, ze Szymon powiedzial x, ze ja tam jestem i on sie odwrocil. Po czym znowu sie odwrocil i sie patrzyl. Podeszli do stolika, jak szedl tam podobno caly czas sie na mnie patrzyl. Usiadl do nas tylem, po czym moja przyjaciolka mi mowila (ja patrzalam na nia z boku i udawalam,ze ich nie widze, mimo, ze sa naprzeciwko), ze odwracal sie co chwila i udwal, ze patrzy sie na drzwi, po czym patrzyl na mnie. Caly czas. I caly czas chodzil do lazienki i jak wracal to patrzyl caly czas na mnie. Kiedy ja poszlam do lazienki i ich widzialam to sie na mnie patrzyl, dopoki nie spojrzalam na niego i pomachalam ale on udawal, ze nie widzi i chyba byl czerwony.

I kontynuowal swoja gre. Pozniej widzialam ich jeszcze raz i on znwou spuscil wzrok, kiedy patrzylam na niego, ale kiedy nie patrzalam ja, to patrzyl on i mierzyl mnie wzrokiem.

Pozniej poszlysmy potanczyc, on byl z kolegami przy barze i tam stali, my tanczylysmy. Moja kolezanka mi powiedziala, ze on nas ciagle obserwuje i nawet sie z tym nie kryje. Podszedl 2x do jakiegos kolegi, ktory byl za nami. I ona mi powiedziala, ze on caly czas sie gapil albo staral sie byc blisko i jak byl blisko, to tez sie na mnie patrzyl.

No i tyle historii.

Pytania, bo nie umiem go rozgryzc:
a) Czy mu sie podobam?
b) Dlaczego on do mnie nie zagada?
c) Czy to jest tak, ze ja moge mu dawac niewystarczajace sgnaly, ze mi sie podoba? (I czy moge w ogole tak powiedziec, skoro juz ze soba spalismy?:P)
d) Jakby to byl tylko jednorazowy numerek, to spoko, nigdy nie liczylam na nic wiecej, ale teraz to sie robi intrygujace. Dlaczego on sie ciagle na mnie patrzy ale nie odpisal mi na fejsbuku?
e) Co powinnam zrobic?

Pomozcie zielonej parasolce, potrzebuje opinii. Moga pomoc zbudowac moj swiatopoglad.

2

Odp: Facet- dziwna sytuacja

Heh smile myślę, że sie mu podobasz na co może wskazywać ciągłe gapienie się i głupie zagadywanie jak jesteś w pracy.

I może czuje się dziwnie po tym jednym razie i może dajesz mu za słabe sygnały albo on ich nie umie odczytac (faceci) big_smile
Powiedz mu wprost o co chodzi i zapytaj go co możesz się spodziewać z jego strony.

Ja na Twoim miejscu pogadałabym z nim i zapytała czy chodziło mu tylko o jeden numerek czy co... Ja nie wytrzymałabym w niepewności.

Powodzenia.

3

Odp: Facet- dziwna sytuacja

Dzieki Villemoo,
Chyba wiem, ze mu sie podobam, chyba wiem, ze powinnam z nim porozmawiac. Tak naprawde nigdy nic z tego nie mialo wyjsc, ja sobie myslalam, tak o fajny facet, a on pewnie myslal o mnie to samo. I jakos sie stalo. I wtedy mi sie naprawde zaczal podobac. Ale jakos nie umialam sie nigdy w sobie przemoc, zeby z nim normalnie porozmawiac. Chyba tez bylam troche zazenowana ta sytuacja, bo nie jest to zachowanie typowe dla mnie. I teraz jest coraz trudniej. Tak naprawde to sie stalo przed swietami wielkanocnymi, a pozniej zniklam na miesiac.

I nie wiem jak mam do niego zagadac, co go spytac. Zaprosilam go na fb, napisalam wiadomosc na ktora nie odpisal. On tez wysyla mi sprzeczne sygnaly. I chyba tez nie chce, zeby wyszlo, ze ja pytam, nie wiem, czy nie boje sie odrzucenia i nie wiem co on powiedzial/mowi kolegom. I w koncu ja tam pracuje.

A z drugiej strony zagaduje, gapi sie na mnie, probuje byc blisko... Niby niesmialy ale jak sie poznalismy to splawil mojego znajomego, ktory siedzial ze mna i kupil mi drinka i mniej wiecej kazal mu sobie isc. A teraz nie potrafi do mnie podejsc jak jestem z kolezanka?

Btw mamy po 21,22 lata, takze przedszkole to nie jest, zeby nie bylo tongue

4

Odp: Facet- dziwna sytuacja

'podszedli do baru' 0_o BÓJ SIĘ BOGA!!!!



Jakie jest moje zdanie? Przespał się z Tobą. Może i mu się podobasz ale najwidoczniej nie traktuje Cię poważnie , bo wiadomość od Ciebie olał. Pewnie ma ochotę na następny numerek. Tyle

5

Odp: Facet- dziwna sytuacja

Literowka tongue Sorry.

Dzieki ananasowa. Sama zastanawiam sie na ile jestem naiwna.

6

Odp: Facet- dziwna sytuacja

Jak na moje to mu sie podobasz, ale nie na tyle, zeby chcial sie wiazac na dluzej. Albo to taki typ, ktory z zasady nie szuka powaznego zwiazku. Tak czy siak nie robilabym sobie nadziei. W ostatecznosci mozesz go wprost zapytac czy jest Toba zainteresowany.

7

Odp: Facet- dziwna sytuacja

Dzieki krokodyl666,
Problem jest taki, ze ja koncze studia za 3 mies i wyjezdzam, wiec ja tez nie robie sobie nadziei na powazny zwiazek. I on tez to wie.

Nie mam jak zorbic wywiadu srodowiskowego, wiec nie wiem jakie sa jego zachowania w stosunku do lasek i podejscie do zwiazkow.

Dzieki za rady. Bardzo mi pomogly, ze wzgledu na rozne perspektywy.
Wydaje mi sie, ze po prostu to zostawie. Widac tutaj wyrazne luki w komunikacji, ale ja chyba zrobilam juz swoje. Moze sobie tylko za duzo wyobrazam, a on chce sie tylko ze mna przespac.

Dziekuje, Dobranoc.

8

Odp: Facet- dziwna sytuacja

Aktualizacja.
Z tego co wiem na chwile obecna, to wszyscy jego koledzy wiedza, ze mu sie podobam. Jest jeden wspolny znajomy, ktory ciagle pyta albo zagaduje o tym chlopaku i chyba probuje nas zeswatac. A moj byly kochanek chyba jest po prostu niesmialy. To jest cos, czego raczej sie nie spodziewalam. Ale ciagle slysze jak ktorys z jego kolegow mowi- 'Zagadaj do niej'. 'Idz do niej, teraz jest sama'. Koles niby kreci sie kolo mnie, kiedy mnie widzi, ale to by bylo na tyle. Wiec jesli ja zegos nie zrobie, to sie samo nie zrobi.

A i z ciekawych info: Raz nawet ze mna pracowal i caly czas mnie obserwowal, albo smial sie z moich zartow. To, ze pracowal razem ze mna, bylo juz wystarczajaco dziwne (pracuje w barze, wiec tam czesto zmieniaja sie pracownicy), a nasz wspolny znajomy spytal go- What are your hopes? Nie slyszalam odpowiedzi. Ale to znak, ze wszyscy wiedza i cos knuja tongue A przez to, ze nie moge go rozgryzc, koles miesza mi w glowie smile

9 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-08-18 02:08:14)

Odp: Facet- dziwna sytuacja
zielonaparasolka napisał/a:

Wiec jesli ja zegos nie zrobie, to sie samo nie zrobi.

No to skoro wiesz co robic, to do dzieła! wink

10

Odp: Facet- dziwna sytuacja

A zagadaj do niego, umów się z nim na spotkane/kawę w miejscu publicznym. Jak odmówi, wykręci się jakoś, to sobie odpuść. Pozwól mu się starać, mężczyźni to w końcu zdobywcy.

Miałam kiedyś podobną sprawę, ale bez seksu i trwało to o wiele krócej. Szybko znalazł sobie dziewczynę, ale gdy byłam w pobliżu to też: gapił się na mnie jak na niego nie patrzałam albo byłam dalej, raz okazywał się pomocny, ale ta jego pomoc to ....(pożalić się to za mało), nie był przy mnie spokojny itp, itd. Też nad tym kiedyś myślałam, co mu chodzi po tej głowie, aż w końcu powiedział sobie: stop, przestań żyć myślą o tym.
Obecnie mam to głęboko w du..e i żyje mi się znacznie lepiej big_smile

11

Odp: Facet- dziwna sytuacja

Z jednej strony dalam sobie spokoj wtedy, kiedy nie odpisal mi na fejsbuku. I niby wiadomosc jasna, ale historia wcale sie nie skonczyla. I niby patrzy sie jak jest daleko, niby stara sie byc blizej, ale jak pracowalismy razem, to jakos do tego kontaktu nie dazyl (chodzi mi o kontakt fizyczny, kiedy starasz sie byc blisko, delikatnie kogos dotknac, nawet nieswiadomie). Tak jakby sie mnie troche bal. Ale jego koledzy mowili mu ciagle, zeby do mnie podszedl, porozmawial. A cz zrobili by tak, gdyby wiedzieli, ze mu nie zalezy? Moze sama nie daje wystarczajacych sygnalow, ze mi zalezy? Bo moj problem jest taki, ze kiedy ktos mi sie podoba, po mnie to zaraz widac. Taka niewinna natura. Wiec staram sie to jak najbardziej ukryc. Wiec albo ukrywam sie za dobrze, albo zupelnie slabo i oni po prostu mowia mu tak dlatego, ze po mnie widac, ze on mi sie podoba, a oni 'zyca mu dobrze'?

Z kawa, to nie da sie tak zrobic. To nie jest ten wiek. Postanowilam, ze albo spytam sie innego barmana dlaczego wszyscy mu kaza do mnie podchodzic i pogadac i nie bede udawac, ze wcale tego nie slyszalam; albo powiem o nim cos milego do niego. A tamten mu to powtorzy, wiec wtedy od dostanie swoj znak 'potwierdzenia' z mojej strony. Druga opcja jest to, ze bede go pytac o jego treningi, plany albo jak minal mu dzien. A wtedy moze zbudujemy podwaliny do jakies konwersacji, kiedys jak juz bedzie cos nas laczyc.

12

Odp: Facet- dziwna sytuacja

Nie mogę jakie kombinacje alpejskie.
Kot z jeżem.

13

Odp: Facet- dziwna sytuacja
zielonaparasolka napisał/a:

Z kawa, to nie da sie tak zrobic. To nie jest ten wiek. Postanowilam, ze albo spytam sie innego barmana dlaczego wszyscy mu kaza do mnie podchodzic i pogadac i nie bede udawac, ze wcale tego nie slyszalam; albo powiem o nim cos milego do niego. A tamten mu to powtorzy, wiec wtedy od dostanie swoj znak 'potwierdzenia' z mojej strony. Druga opcja jest to, ze bede go pytac o jego treningi, plany albo jak minal mu dzien. A wtedy moze zbudujemy podwaliny do jakies konwersacji, kiedys jak juz bedzie cos nas laczyc.

Do relacji dwojga ludzi nie angażuje się osób trzecich ktore mają pomóc. Sama musisz to zrobic bo osoby trzecie jeszcze ci namieszają.

14

Odp: Facet- dziwna sytuacja

Czytam sobie swoj post i wasze odpowiedzi i wstydze sie, ze jestem takim tchorzem. Bo taka sytuacja tak naprawde wymaga tylko odwagi a nie prob analizowania wszystkiego.
Niby raz sie zyje, ale no kurcze, czy nie latwiej by bylo, gdyby on podjal jakies kroki. W koncu to on jest mezczyzna.

Nie wiem co jeszcze sie wydarzy. Duzo zalezy od mojego psychicznego nastawienia, ale mam nadzieje,ze zbiore sie w sobie i nie bede marnowac okazji.

15

Odp: Facet- dziwna sytuacja

No dokladnie, osob 3cich to Ty tu nie mieszaj, bo wyjdzie jeszcze wieksza woda po kisielu niz jest, a ama zobacz tyle osob jest juz miedzy Wami, jego podpuszczaja, Ty sie lowisz, wszyscy gadaja jak miedy Wami jeszcze tak napawde niczego nie ma...

Jesli jest jak jst ze mu sie podobasz, a mowisz ze masz fb i on tez, to po prostu zadzialaj.. ktos z was dwojga musi byc smielszy smile

Powodzenia.. bo kiedys tez 2 lata wzdychalam do jednego i z tego wzdychania tyle mi zostalo, ze za kazdym razem jak siebie mijalismy to jedynie slepia mielismy w siebie wbite...

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet- dziwna sytuacja

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026