Hej. W paru słowach przedstawię swoją sytuację. Mam paru znajomych ale nie są to przyjaciele. Nie mam się komu wyżalić. Zaobserwowałam że w dzisiejszych czasach ciężko jest trafić na bratnią duszę. Ludzie są dość zamknięci w sobie, zajęci pieniędzmi albo po prostu lubią samotność. Niejednokrotnie chciałabym wyjść do ludzi, spotkać się z kimś, poszaleć gdzieś a tu nic z tego. Przeważnie nikt nie ma czasu.
zazdroszczę ludziom którzy skompletowali swoją paczkę.Ja jestem sama...... ostatnio czuję taka pustkę że masakra.
Poza tym czuje że nic co w życiu sobie zaplanowałam mi nie wychodzi. Zawsze uważałam żeby nikogo nie urazić, byłam taka grzeczna i poukładana a nikt tego nie docenia. Chyba takie osoby jak ja nie są już cenione.
jeśli komuś z was też doskwiera samotność to zapraszam na pogawędkę:)
Podobne tematy
Witaj
Jestem w podobnej sytuacji choć z innych powodów.Jeśli chcesz możemy sobie pokonwersować ![]()
Podłączam się do tematu i ewentualnie zapraszam do podobnego wątku http://www.netkobiety.pl/t56035.html . Niestety też narzekam na brak zgranej paczki czy jakiejkolwiek paczki. Nie ma z kim się spotkać. Skąd jesteś viktoriam? bo wkropki to już wiem ![]()
Hej. W paru słowach przedstawię swoją sytuację. Mam paru znajomych ale nie są to przyjaciele. Nie mam się komu wyżalić. Zaobserwowałam że w dzisiejszych czasach ciężko jest trafić na bratnią duszę. Ludzie są dość zamknięci w sobie, zajęci pieniędzmi albo po prostu lubią samotność. Niejednokrotnie chciałabym wyjść do ludzi, spotkać się z kimś, poszaleć gdzieś a tu nic z tego. Przeważnie nikt nie ma czasu.
zazdroszczę ludziom którzy skompletowali swoją paczkę.Ja jestem sama...... ostatnio czuję taka pustkę że masakra.
Poza tym czuje że nic co w życiu sobie zaplanowałam mi nie wychodzi. Zawsze uważałam żeby nikogo nie urazić, byłam taka grzeczna i poukładana a nikt tego nie docenia. Chyba takie osoby jak ja nie są już cenione.
jeśli komuś z was też doskwiera samotność to zapraszam na pogawędkę:)
Hej.
Widzę, że nie jestem odosobniony w niedoli :-(
Samotność to najgorsza kara. U mnie to trwa już 8 miesięcy.
Odeszła, a wraz znią przyszywani znajomi. Pozostała pustka. Z drugiej strony nie żałuję, dowiaduję się o nowych faktach z jej przeszłości.
Jak mogłem ufać takiej osobie.
Zawsze uważałam żeby nikogo nie urazić, byłam taka grzeczna i poukładana a nikt tego nie docenia. Chyba takie osoby jak ja nie są już cenione.
Doszedłem do wniosku, że to "poukładanie" jest i u mnie tego przyczyną, niestety taki charakter mój.
Chyba takie osoby jak ja nie są już cenione.
Nie ma co z siebie robić "Pterodaktyla", takie czasy, brutalne, bezduszne, trzeba nieżle się w tłoku nagimnastykować, żeby nie być rozdeptanym niestety
Hej!
Ja tez tak mam... Tez czuje sie osamotniona. Mam kilku znajomych, ale bliskich przyjaciol juz niestety nie. Czasmi mam ochote gdzies wyjsc, ale jakos odechciewa mi sie na mysl o samotnym przechadzaniu:/ Mysle, ze takie osoby jak Ty sa cenione, tylko nie spotkaly wlasciwych osob. Tez jestem za mila, za dobra, wiecej daje od siebie niz dostaje od innych, dlatego moze tak jest. Pracuje nad tym:) Wierze, ze jeszcze kiedys spotkam prawdziwego przyjaciela, kiedys takiego mialam, ale tylko mi sie tak wydawalo, ze to przyjazn..