Witam mam 5,5 miesięczną córeczkę dręczy mnie to ze od soboty przechodzi biegunkę, w kupie także znajduję się śluz. W poniedziałek byliśmy u lekarza przepisała nam Acidolac 2x1 i Nifuroksazyd hasco 3x2,5ml. Niestety odkąd podaje nie ma praktycznie poprawy prócz tego ze mniej robi dziennie kup. Jak wcześniej było ok 8 tat teraz jest 5 ale ciągle są ta kupy ze śluzem. Jest karmiona sztucznie mlekiem bebilon. Jest na ogół wesoła nie wymiotuje nie gorączkuje przesypia spokojnie noce. Lekarz nam nie powiedział od czego ma biegunkę ani kiedy się skończy jedynie co to powiedziała ze mamy podawać syrop dopóki nie będzie śluzy w kupie i mam mało karmić jedynie mlekiem i dawać herbatki do picia. Nie mam pojęcia co już robić. Chciała bym się dowiedzieć czy któraś z mam to juz przechodziła i jak sobie z tym radziła. Przeczytałam rady niektórych mam ze na biegunkę podają marchewkę i nie wiem czy mogę podać czy nie??? Proszę o rady jakieś i pomoc bardzo proszę z góry dziękuje.
Podobne tematy
2 2013-06-26 10:42:39 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-06-26 10:43:13)
Czy ostatnio były zmiany w diecie i od kiedy? Układ pokarmowy takiego maluszka jest bardzo wrażliwy. Biegunka nie jest niczym nadzwyczajnym ale jeżeli długo się utrzymuje to może dojść do odwodnienia organizmu.
Czy ostatnio były zmiany w diecie i od kiedy? Układ pokarmowy takiego maluszka jest bardzo wrażliwy. Biegunka nie jest niczym nadzwyczajnym ale jeżeli długo się utrzymuje to może dojść do odwodnienia organizmu.
Mała juz po 4 miesiacu zaczeła wszystkiego po trochu smakowac zawsze dostawała gotowe obiadki ze słoiczka. Zawsze wprowadzałam powoli i małymi ilosciami.
Nie wydaje mi się by był to stan, którym należy się niepokoić ale możesz na wszelki wypadek skonsultować się z innym lekarzem.
Jak zmienia się kolor kupki w trakcie trwania biegunki?
Nie wydaje mi się by był to stan, którym należy się niepokoić ale możesz na wszelki wypadek skonsultować się z innym lekarzem.
Jak zmienia się kolor kupki w trakcie trwania biegunki?
Z kolorem kupy jest tak ze ciagle jest taki musztardowy jedynie co to śluz w kupie dzisiaj zaczoł sie zmieniac wczesniej był jasno brazowy a teraz juz taki brazowy jest. Czasami jej sie zdarza ze puści baczka a z nim kleks śluzu jedynie.
może na ząbkowanie tak reaguje? jaki jej stan jest ogólnie?
7 2013-06-26 11:25:52 Ostatnio edytowany przez MiłaN (2013-06-26 11:32:21)
Jak pisałam wyżej nie ma wymiotów nie jest senna bawi sie usmicha nie ma goraczki zachowuje sie jak wczesniej gdy nie było biegunki
Co do zabkowania moja myśl tez taka była i powiedziałam o tym lekarzowi ale ona stwierdziła ze nie widac zeby jej coś tam wychodziło i ze nie ma pojecia dlaczego w kupie jest śluz.
Poczekaj cierpliwie jeszcze ze 2-3 dni. Powinno minąć.
dokładnie,jeśli nie ma innych objawów,zachowuje się normalnie to pewnie nie długo jej przejdzie
Ojciecpiotr napisał/a:Czy ostatnio były zmiany w diecie i od kiedy? Układ pokarmowy takiego maluszka jest bardzo wrażliwy. Biegunka nie jest niczym nadzwyczajnym ale jeżeli długo się utrzymuje to może dojść do odwodnienia organizmu.
Mała juz po 4 miesiacu zaczeła wszystkiego po trochu smakowac zawsze dostawała gotowe obiadki ze słoiczka. Zawsze wprowadzałam powoli i małymi ilosciami.
Ale opisz proszę konkretnie, co to znaczy "wszystkiego"?
Witam mam 5,5 miesięczną córeczkę dręczy mnie to ze od soboty przechodzi biegunkę, w kupie także znajduję się śluz. W poniedziałek byliśmy u lekarza przepisała nam Acidolac 2x1 i Nifuroksazyd hasco 3x2,5ml. Niestety od kod podaje nie ma praktycznie poprawy prócz tego ze mniej robi dziennie kup. Jak wcześniej było ok 8 tat teraz jest 5 ale ciągle są ta kupy ze śluzem. Jest karmiona sztucznie mlekiem bebilon. Jest na ogół wesoła nie wymiotuje nie gorączkuje przesypia spokojnie noce. Lekarz nam nie powiedział od czego ma biegunkę ani kiedy się skończy jedynie co to powiedziała ze mamy podawać syrop dopóki nie będzie śluzy w kupie i mam mało karmić jedynie mlekiem i dawać herbatki do picia. Nie mam pojęcia co już robić. Chciała bym się dowiedzieć czy któraś z mam to juz przechodziła i jak sobie z tym radziła. Przeczytałam rady niektórych mam ze na biegunkę podają marchewkę i nie wiem czy mogę podać czy nie??? Proszę o rady jakieś i pomoc bardzo proszę z góry dziękuje.
Na rozwolnienia dobrze stosować marchwiankę i kleik z ryżu.
Jestem już babcią, ale pamiętam, że jeden z synów miał biegunkę, był na sztucznym mleku.
Leki od lekarza z przychodni nie poskutkowały i dziecko wylądowało w szpitalu.
Tam stwierdzono, że to była jakaś biegunka wirusowa - był alergikiem, a my właśnie przeprowadziliśmy się na nowe mieszkanie.
Tylko, że biegunka u mojego dziecka wyglądała inaczej, pił mleko, a za moment wylatywało pupą - konsystencja była wodnista.
Znam taki przypadek, że dziecko zaczęło robić kupki ze śluzem (czasami o zabarwieniu lekko zielonkawym) przez dłuższy okres czasu, a w jego zachowaniu nie było nic niepokojącego. Po przebadaniu w szpitalu, stwierdzono u niego uszkodzenie kosmków jelitowych.
Do siódmego roku życia było na diecie bezglutenowej.
Jeżeli nie będziesz widziała poprawy, to moim zdaniem pozostaje szpital - dokładne przebadanie dziecka.
Bardzo Ci współczuję, bo wiem jakie przeżywasz emocje.
12 2013-06-26 13:09:49 Ostatnio edytowany przez MiłaN (2013-06-26 13:28:30)
MiłaN napisał/a:Ojciecpiotr napisał/a:Czy ostatnio były zmiany w diecie i od kiedy? Układ pokarmowy takiego maluszka jest bardzo wrażliwy. Biegunka nie jest niczym nadzwyczajnym ale jeżeli długo się utrzymuje to może dojść do odwodnienia organizmu.
Mała juz po 4 miesiacu zaczeła wszystkiego po trochu smakowac zawsze dostawała gotowe obiadki ze słoiczka. Zawsze wprowadzałam powoli i małymi ilosciami.
Ale opisz proszę konkretnie, co to znaczy "wszystkiego"?
Dostawała zupki jarzynowe rosół z kasza manna obiadki z kurczakiem , z indykiem oczywiscie wszystkie ze sloiczka i nie były po terminie sok z jablek sok z marchewka i bananem i jablko deserki z jablek i ostatni jaki jadla w czwartek to deserek z jabkiem i jagoda. Oczywiscie nie wszystko naraz i nie wiadomo w jakich ilosciach.
Dostawała zupki jarzynowe rosół z kasza manna
O cholera. O wiele za wcześnie podałaś gluten, i to pewnie bez ekspozycji. Módlmy się, żeby to nie były skutki.
MiłaN napisał/a:Dostawała zupki jarzynowe rosół z kasza manna
O cholera. O wiele za wcześnie podałaś gluten, i to pewnie bez ekspozycji. Módlmy się, żeby to nie były skutki.
ROBIŁAM TAK JAK ZALECIŁA MI PANI DOKTOR JUZ PO 4 MIESIACU KAZAŁA PODAWAC ZUPKE JARZYNOWA DODAM ZE MAŁA JEST OD SAMEGO POCZATKU KARMIONA MLEKIEM Bebilon
Ja nie piszę o jarzynach, tylko o GLUTENIE!
Witam MiłaN. Moja córunia jakiś czas temu miała ten sam problem. Też jest karmiona mlekiem modyfikowanym i też wcina zupki jarzynowe i wszelkiego rodzaju jabłuszka, gruszeczki i inne dania w słoiczkach. Leki miałyśmy identyczne i też nic. Lekarka rozłożyła ręce i nadal kazała brać lekarstwa. Lenka robiła "tłuste" kupy z twardszymi kawałkami przypominającymi ziarenka sezamu. Minęło 5 dni i nic...Postawiłam więc na naturalne środki. Zagęszczałam małej mleczko kleikiem ryżowym (proporcje: 150 ml wody, 5 płaskich miarek mleka, 1,5 miarek kleiku) i gotowałam marchwiankę (proporcje: 0,5 kg marchwi na litr wody; gotować dopóki marchew nie zmięknie, a woda nie nabierze lekkiego marchewkowego koloru), na której robiłam mleczko. Wlewasz ugotowaną marchwiankę do buteleczki, wsypujesz mleko i podajesz dziecku do jedzenia (można ją również podać maluchowi do picia zamiast herbatki). O dziwo po takiej diecie po 3 dniach kupki zaczęły być twardsze i biegunka minęła. Czasami warto sięgnąć po najprostsze rozwiązania.
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. ![]()
Witam MiłaN. Moja córunia jakiś czas temu miała ten sam problem. Też jest karmiona mlekiem modyfikowanym i też wcina zupki jarzynowe i wszelkiego rodzaju jabłuszka, gruszeczki i inne dania w słoiczkach. Leki miałyśmy identyczne i też nic. Lekarka rozłożyła ręce i nadal kazała brać lekarstwa. Lenka robiła "tłuste" kupy z twardszymi kawałkami przypominającymi ziarenka sezamu. Minęło 5 dni i nic...Postawiłam więc na naturalne środki. Zagęszczałam małej mleczko kleikiem ryżowym (proporcje: 150 ml wody, 5 płaskich miarek mleka, 1,5 miarek kleiku) i gotowałam marchwiankę (proporcje: 0,5 kg marchwi na litr wody; gotować dopóki marchew nie zmięknie, a woda nie nabierze lekkiego marchewkowego koloru), na której robiłam mleczko. Wlewasz ugotowaną marchwiankę do buteleczki, wsypujesz mleko i podajesz dziecku do jedzenia (można ją również podać maluchowi do picia zamiast herbatki). O dziwo po takiej diecie po 3 dniach kupki zaczęły być twardsze i biegunka minęła. Czasami warto sięgnąć po najprostsze rozwiązania.
![]()
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Dziękuję Ci bardzo za odp własnie jestem w trakcie gotowania marchewki i zobaczymy czy pomoze. A mam pytanie co do kleiku ryzowego czy tak za kazdym razem podawałas dziecku tzn czy do kazdej porcji mleka dodawałąs kleik bo u nas to do tej pory wygladało tak ze mała jeden posiłek kleiku ryzowego tzn 180 ml wody 6 miareczke mleka i 5 kleiku i to wychodzi taka papka i ona ja zjada cała.
MiłaN, na samym początku robiłam identycznie jak Ty. Czyli raz dziennie gęsta "flacha" papki z kleiku, ale to nie zdało egzaminu. Mała była marudna, miała wręcz problem z kupką i bolał ją brzuszek. Postanowiłam więc robić jej po prostu gęste mleczko. Na początku podawałam jej taki posiłek rano, a później wieczorem przed spaniem. Z czasem mała zaakceptowała taki sposób karmienia i teraz podaje jej mleko z kleikiem co karmienie.(proporcje takie jak pisałam wcześniej: 150 ml wody, 5 miarek mleka i 1,5 miarki[tej od mleka] kleiku) Mleko jest gęściejsze, ale nie papkowate. Mała jest syta, nic jej nie dolega i przesypia mi całą noc. ![]()
P.s. Jeśli Twój Maluszek ma większe potrzeby (np. 180 ml mleka na karmienie) spróbuj sama stworzyć idealną dla Was proporcje. Np. 180 ml wody, 6 miarek mleka i 2 miarki kleiku.
Myślę, że tak przygotowane mleko nie zaszkodzi, a z pewnością ułatwi życie Tobie i Twojemu Maluchowi.:)
Miła, marchwianka, marchwianką, ale Baba Osiadła słusznie zauważyła, że przyczyną może być zbyt wczesne i niewłaściwe wprowadzenie do diety glutenu, więc lecząc skutki, to ja skupiłabym się Twoim miejscu przede wszystkim na przyczynie!
Zanim kolejnym razem zdecydujesz się podać dziecku produkty zbożowe, to dokładnie skonsultuj z lekarzem sposób wprowadzania glutenu, bo niewłaściwe robienie tego może sprawić, że niechcący zniszczysz dzieciakowi zdrowie na całe życie.
PS. Tu masz wątek o glutenie: http://www.netkobiety.pl/t53951.html
Miła, marchwianka, marchwianką, ale Baba Osiadła słusznie zauważyła, że przyczyną może być zbyt wczesne i niewłaściwe wprowadzenie do diety glutenu, więc lecząc skutki, to ja skupiłabym się Twoim miejscu przede wszystkim na przyczynie!
Zanim kolejnym razem zdecydujesz się podać dziecku produkty zbożowe, to dokładnie skonsultuj z lekarzem sposób wprowadzania glutenu, bo niewłaściwe robienie tego może sprawić, że niechcący zniszczysz dzieciakowi zdrowie na całe życie.
PS. Tu masz wątek o glutenie: http://www.netkobiety.pl/t53951.html
Ok ok piszecie o glutanie tylko nie wiem czy to moze byc powodem bo mała dostała jedynie 3 łyżeczki rosołku z kasza manna a nigdzie wiecej nie miała stycznosci z glutanem. Czy te 3 łyżeczki moga spowodowac taki skutek i to jeszcze ze ona jadła w poniedziałek a pisałam ze biegunka zaczeła sie w sobote.
MiłaN, osobiście uważam, że jeśli Malutka dostała rosołek w poniedziałek to już na dniach tj. wtorek, środa powinna dostać biegunkę i widoczna powinna być alergia na gluten. Co do podawania kaszki manny to ja osobiście się powstrzymuję. Jeśli już bym próbowała eksperymentować podałabym Małej rosołek, ale np na kleiku ryżowym. Jest on bezglutenowy, a konsystencją prawie wcale nie różni się od kaszki manny. Trzeba też pamiętać, że biegunka niekoniecznie związana musi być z dietą malucha. Powinnaś zapytać pediatrę o np rotawirusy, które też objawiają się biegunką. Warto rozmawiać na takie tematy z kimś, kto się zna na tym najlepiej. Bo jak wiadomo- Kto pyta, nie błądzi. ![]()
3 łyżeczki, czy 10 łyżeczek, to akurat wszystko jedno. Podałaś gluten ZBYT WCZEŚNIE.
Co do rosołku w poniedziałek, a biegunki w sobotę - objawy nietolerancji glutenu nie pojawiają się natychmiast.
Nie twierdzę, że ta biegunka to NA PEWNO od glutenu, ale:
-powiedz o tym lekarzowi
-zaniechaj podawania glutenu
-poczytaj trochę, co i kiedy wolno podawać niemowlęciu, zanim doprowadzisz własne dziecko do tragedii.
3 łyżeczki, czy 10 łyżeczek, to akurat wszystko jedno. Podałaś gluten ZBYT WCZEŚNIE.
Co do rosołku w poniedziałek, a biegunki w sobotę - objawy nietolerancji glutenu nie pojawiają się natychmiast.
Nie twierdzę, że ta biegunka to NA PEWNO od glutenu, ale:
-powiedz o tym lekarzowi
-zaniechaj podawania glutenu
-poczytaj trochę, co i kiedy wolno podawać niemowlęciu, zanim doprowadzisz własne dziecko do tragedii.
Z lekarką się konsultowałam, co mogę jej podać i pozwoliła; w poniedziałek na wizycie powiedziałam dokładnie, co jej dawałam i kiedy do jedzenia a także rozmawiałam o tym, że może to wirus, bo mała jak miała 2 miesiące, to przechodziła wirusa, tylko wtedy była krew w kupie i od razu mieliśmy skierowanie do szpitala, a teraz nam przepisała leki takie, jak wyżej wymieniłam i powiedziała, że podawać dotąd, aż przejdzie. Jeszcze dodała, że teraz, jak mamy szczepienie 10, to do tej pory powinno przejść.
a to mleko Bebilon od kiedy mała pije? alergolog mi powiedział ze objawy alergiczne moga wystapic po jakimś czasie dopiero,więc może być tak to mleko jej nie odpowieda
przy biegunce ważne jest aby nie dopuścić do odwodnienia maluszka dlatego je zawsze w apteczce mam orsalit i w razie potrzeby go podaję żeby uzupełnić wodę i elektrolity, małe dzieci rzeczywiście szybko się odwadniają, w Twoim przypadku najlepiej zastosować ten bezsmakowy
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Mała wczoraj dostała marchewkę i od tamtej pory już kupa normalnie wygląda i co najważniejsze nie ma ani troszeczkę śluzu. Jeszcze raz bardzo dziękuje trochę strachu się najadłam przy niektórych odpowiedziach ale ważne że już mam nadzieje brzydkie kupy mamy za sobą. Pozdrawiam
warto ten acidolac dawać jeszcze przez jakiś czas po takiej biegunce, żeby flora żołądka się uregulowała, ważne że dziecko ma apetyt i nie gorączkuje, jak ostatnio Mały miał biegunkę to lekarz powiedział, że to może potrwać nawet 2 tyg
Właśnie mój mały ma biegunkę, już drugi dzień, w ruch poszły probiotyki i smecta. Mam nadzieje, że szybko to się skończy. Ale też słyszałam, że może to potrwać dłużej...
Właśnie mój mały ma biegunkę, już drugi dzień, w ruch poszły probiotyki i smecta. Mam nadzieje, że szybko to się skończy. Ale też słyszałam, że może to potrwać dłużej...
Jak mawia moja Pani doktor - dieta! Przez kilka dni utrzymuj ścisłą dietę,plus probiotyki, smecta i orsalit lub Floridral (jeśli go stosujesz to już bez probiotyków). Ja jeszcze używałam ostatnio nifuroksazyd ale to lekarze raczej przepisują przy bakteryjnych.
No i dzisiaj już po biegunce, mały w sumie sam apetytu nie miał za wielkiego, zjadał trochę zupki, kisielek i to wszystko.
no to szybko poszło, mój nie bardzo chce pić elektrolity (trochę słonawe są) wypije dwa łyczki i koniec, co do diety to słyszałam różne zdania że jeśli dziecko ma apetyt to wszystko można dawać, ale podstawa to probiotyki, elektrolity i raczej unikanie mlecznych rzeczy
Elektrolity można wymieszać z pożywieniem i słony posmak rozłoży się na całe danie.
nie wiem dlaczego ale moje dziecko jak tylko poczucie coś "innego" w jedzeniu nie chce jeść tego w ogóle, jakoś po łyżeczce elektrolit wypił choć na pewno mniej niż powinien, za to probiotyk w każdej formie pije, je bez problemu
Moje dzieci elektrolity piją małymi porcjami rozrobione w herbatce. Probiotyki biorą w formie misio tabletek. Ale rozrobiłam w saszetce i młodszy też wypił bez problemu.
a można w herbatce? To fajnie, myślę, że w takiej formie wypije bez problemu, myślałam że tylko z wodą można rozrabiać.
Te misie to całkiem smaczne są, próbowałam sama na sobie ![]()
Ja tylko chciałam wtrącić słówko na temat tego glutenu - otóż odchodzi się od teorii podawania pokarmów z glutenem dopiero 9 -10 miesięcznym dzieciom a zaleca wprowadzanie powyżej 5 miesiąca życia niemowlaczka.
"Wokół podawania dzieciom glutenu narosło sporo nieporozumień. Głównie dlatego, że w ostatnich latach zmieniły się zalecenia dotyczące wprowadzania go do diety dziecka. Jeszcze kilka lat temu podawano go dopiero 10-miesięcznym dzieciom. Powodem tak późnego wprowadzenia glutenu był pogląd, że dzięki temu można zmniejszyć ryzyko celiakii (choroby trzewnej) i alergii na gluten. Z tzw. badań obserwacyjnych wynika jednak, że wcześniejsze wprowadzenie glutenu może wręcz zapobiegać celiakii. Dlatego w 2007 r. zespół ekspertów z krajowym konsultantem ds. pediatrii na czele zmienił zalecenia dotyczące żywienia niemowląt i przesunął moment wprowadzenia glutenu na pierwszą połowę pierwszego roku życia. Niestety ponieważ badania nadal trwają, nie ma gwarancji, że wytyczne za kilka lat znów się nie zmienią. Zwłaszcza te dotyczące dzieci karmionych piersią."
"Zgodnie z nowymi wytycznymi powinno to być najwcześniej w 5. a najpóźniej w 6. miesiącu życia. Trzeba wprowadzać go stopniowo i zacząć od połowy łyżeczki kaszki lub kleiku zbożowego glutenowego raz dziennie (2-3 g na 100 ml). Po dwóch miesiącach można zwiększyć dawkę glutenu do 6 g.
Można powiedzieć, że to zalecenie stoi w pewnej sprzeczności w stosunku do zalecenia karmienia dziecka do końca pierwszego półrocza życia wyłącznie mlekiem mamy. Warto bowiem wiedzieć, że spośród najważniejszych organizacji zajmujących się zdrowiem i żywieniem (takich jak np. WHO) tylko nieliczne jak np. ESPGHAN (Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci) dopuszczają "prawie wyłączne" karmienie piersią w pierwszych sześciu miesiącach życia."
Dlatego akurat na ten temat jest wiele opinii i nawet sami lekarze nie wiedzą która jest słuszna. Dawniej, kiedy nie było "wytycznych" matki podawały gluten jeszcze w pierwszej połowie roku, potem się zrobił hałas, ze to szkodzi i sprzyja celiakii, teraz się okazuje, że nie szkodzi, a może wręcz pomagać i wczesne podawanie glutenu może jej zapobiegać....
Ile osób, tyle teorii... jedno wiadomo - coraz więcej badań wskazuje, że opóźnienie wprowadzenia glutenu wcale przed uczuleniem nie chroni... więc owszem, lekarz mógł pozwolić na wprowadzenie glutenu w 5,5 mca , bo tak się teraz robi... jakie będą skutki to się znów okaże za 10 lat jak przy zaleceniach wcześniejszych przy wprowadzeniu w 10 mcu.
Tak czytam Wasze wypowiedzi i wychodzi na to że co lekarz to inne podejscie inne rady.... Jak znajomej córka miała biegunkę i poszła do lekarza to ochrzanił że ta chciała jej podawać smectę. Powiedział że absolutnie przy biegunkach czy to u dziecka, czy u dorosłego nie powinno się stosować tego typu "udogodnień" powiedział że biegunka i wymioty to naturalny sposób ochronny organizmu na pozbycie się toksyn i nie powinno się tego lekami hamować bo owszem biegunki nie będzie bo takie leki hamują perystaltykę jelit ale za to toksyny których organizm chciał się pozbyc zamiast zostać wydalone dalej siedzą w organizmie a ten próbując je wydalić uwalnia je do krwioobiegu... Moim zdaniem coś w tym jest, przecież nikt bez potrzeby rozwolnienia nie ma...
To też słyszałam, że nie należy powstrzymywać biegunki, że wirus musi być wydalony z organizmu. Lekarz nawet nam nie wypisuje żadnych leków zatrzymujących biegunkę. Jedynie probiotyki, elektrolity i dieta. Marchew, kleiki, ryż i nawadnianie.
lekarz mógł pozwolić na wprowadzenie glutenu w 5,5 mca , bo tak się teraz robi...
Jasne, wiem, jaka jest ta "nowa szkoła"
Po prostu Autorka napisała tak chaotycznie, że z jej posta wynikało, iż ten gluten został podany po 4 miesiącu, jako w ogóle pierwszy pokarm stały ![]()
a można w herbatce? To fajnie, myślę, że w takiej formie wypije bez problemu, myślałam że tylko z wodą można rozrabiać.
Te misie to całkiem smaczne są, próbowałam sama na sobie
Ja zawsze rozrabiam je w herbatce, takiej słabiej z odrobiną cukru. A te misie to chyba wszystkim smakują, nie znam dziecka, które nie chciałoby takiego zjeść ![]()
Ja też rozrabiam w herbacie, albo i samej wodzie. Jak dziecku nie smakują a skończyło 3 latka to można podać te misie.
słyszałyście o nowym wirusie który krąży, jakiś norowirus czy coś. Kuzynka męża dzwoniła do nas bo mieliśmy ich odwiedzić, ale powiedziała że im się dzieciaki pochorowały, biegunki itd., od razu jej mówiłam o tych misiach. Podobno nawet jakąś szkołę zamknęli gdzieś z powodu tego wirusa
Co do glutenu i karmienia piersią. Zalecenie jest żeby nie później niż w 6 miesiącu wprowadzić gluten, ponieważ bardzo dużo mam po ukończeniu przez dziecko pół roku kończy kp. A ważne jest, żeby gluten był wprowadzony pod osłoną mleka kobiecego. Chyba, że dziecko jest karmione sztucznie, wtedy ekspozycja na gluten trwa dłużej.
Dlatego można dzieciom karmionym piersią wprowadzić gluten nawet w 7 czy 8 miesiącu.
słyszałyście o nowym wirusie który krąży, jakiś norowirus czy coś. Kuzynka męża dzwoniła do nas bo mieliśmy ich odwiedzić, ale powiedziała że im się dzieciaki pochorowały, biegunki itd., od razu jej mówiłam o tych misiach. Podobno nawet jakąś szkołę zamknęli gdzieś z powodu tego wirusa
A co to za wirus? Czym on się objawia? Pierwszy raz o nim słyszę.
Jak ma się tego typu problemy to się idzie do lekarza, a nie szuka się pomocy w necie.
Z jednej prostej przyczyny - każdy z nas ma dobre chęci, a nawet niektórzy mają kompetencję, ale żadne z nas dziecka nie widziało.
Adamie, nim coś napiszesz przeczytaj, proszę, pierwszy post autorki tegoż wątku.
To forum. Tu pyta się o rady, przeżycia oraz o opinie. Autorka właśnie to zrobiła. Nie widzę w tym nic złego i polecam czytanie wątków od początku, jeśli chce się w nim coś sensownego napisać.
No prosi o konkretną poradę, która raczej powinna być konsultowana z lekarzem.