Witajcie!
Sprawa jest Tego rodzaju ze po miesiącu razem bycia, popełniłem pewien błąd i Panna zemną zerwała... ja oczywiście robiłem wszystko zeby to jakoś naprawić i zeby dała mi kolejną szansę, po 2tyg wszystko było w porządku.. hmm chyba tylko w moich myślach a mianowicie jak dała mi kolejną szansę zachowywała sie nieco dziwnie z jej strony już nie było takiego uczucia jak na początku.. oczywiście broniła sie tym ze teraz ma sesje i mówiła mi ze tak będzie wyglądać no ale nie wiedziałem ze az tak ze znajdę na na drugim planie czy też trzecim... Ale nie o to mi tak naprawdę chodzi... Kiedyś pytałem jej czy coś do mnie czuje tzn jak dała mi tą kolejną szansę ona powiedziała " ze sama nie wie" to myślę to po co dała mi ta kolejną szanse tak zresztą było jak zaczynaliśmy nasz zwiazek.. kiedyś tez pytałem dlaczego nie zabierzesz mnie na jakąś zabawę a ona gdzie cię mam zabrać jeżeli nie pracujesz nie masz pieniędzy itp... hmm troszkę mnie to zabolało bo jak dziewczyna może takie coś mówić osobie która dla mniej rzekomo jest ważna, też mówiła mi ze dziwnie by sie zemną czuła na jakiejś zabawie ze dziwnie by sie zemną czuła zastanawiające nie powiem.. Od tamtej drugiej szansy ciągle wypominała mi ze jej robię wyrzuty ze sie złoszczę, obrażam itp.. ale mówiłem jej nie raz ze tak nie jest ze zle to odbiera ale ona wie lepiej najwidoczniej, ale z drugiej strony to Ona mogła mieć wyrzuty itp.. we mnie widziała wieczne problemy zarzuty w stosunku do niej a sama nie była lepsza... moze mój błąd ze po jakiejś chwili ja przytulałem przepraszałem nie wiem w sumie za co no ale.. i ta cała sytuacja mnie już przerasta, dzień przed tym jak znowu zerwała pytałem sie jej czy chce nadal zemną być i budowac ten zwiazek a ona powiedziała ze TAK i jeszcze prosto w oczy mi to powiedziała. A na drugi dzień spotkaliśmy sie wszystko było ok ale znowu szukała we mnie jakiegoś błędu czy też kłamstwa, po co?.. jak coś chce budować na nowo po co wracac do tego co było kiedyś! bo jeżeli tak robiła to nie miało to wogóle przyszłości... i sprawa jest Tego rodzaju ze ja sie Teraz obwiniam... chociaż ja robiłem wszystko w tym zwiazku zeby było dobrze.. Kolejna sprawa czy Normalne u kobiet jest takie coś ze nie wiem widzi fajnego przystojnego faceta i mówi Ciekawe jakby to z nim było.. wiadomo o co chodzi i też mi to mówiła przy mnie... Czegoś tutaj kurka nie rozumiem... A najgorsze jest to ze nadal coś do niej czuje pomimo ze Taka była... Ja cierpie myślę a ona zapewne ma na to wszystko wyje......