witammam 22 lata rozstaje sie z żoną straszenie boje sie że bede sam całe życie ;(
Podobne tematy
Witaj
Rozstanie już przesądzone? Na amen?
Dlaczego w wieku 22 lat przypuszczasz że się nie zwiążesz ponownie? Nie wierzysz w siebie, czy myślisz że do końca życia będziesz tęsknił za żoną?
Czy to nie jest trochę tak że żona jest sprawczynią twojej zaniżonej samooceny?..
Troszkę skromny twój temat..
napisz cos wiecej. dlaczego sie rozstajecie? jak dlugo byliscie razem? opisz troche swoja historie bo ciezko cos doradzic
Jakie by powody rozstania nie były, to Ty masz DOPIERO 22 lata. Całe życie przed sobą. Nawet nie masz pojęcia ile na świecie jest super babek LEPSZYCH od Twojej żonki. 3,5 mld kobiet na Ziemi, człowieku, jaka samotność? Na bank jeszcze spotkasz niejedną co Ci w głowie zawróci.
Chłopie wyluzuj! Masz dopiero 22 lata.
Bylismy ze soboą 3 lata rozstalismy sie o to bo pojechałem do pracy heh spaowała mi poprostu ciuchy , nigdy nie miałem problemu ze znalezieniem sobie kogos pzed slubem ale teraz dziecko była zona czrno to widze ;/
dziwny ten Twoj powod rozstania. nie da sie tego uratowac?
wiem że dziwny od początku było dziwnie ciagłe nerwy ale ją kochałem robiłem dla niej wszystko ale i tak było źle ;/ az w koncu nie wytrzymałem i chodź mi nie pozwoliła jechac do pracy pojechałem ale powrót juz był nie miły ;/ nie wiem bardzo bym tego chciał tylko nei widze zaangażowania z jeje strony ;/
ponawiam temat da sie ułożyć życie po rozwodzie z dzieckiem ??
wszystko sie da. Mam sporo znajomych ktorzy ulozyli sobie zycie na nowo i powiem Ci ze sa szczesliwi ze tak sie stalo. Widocznie ona nie byla Ci przeznaczona i gdzies czeka na Ciebie ta jedyna na cale zycie.
a jaka jest reakcja dziewczyn na dziecko ??
przeciez dziecko nie bedzie mieszkalo z Toba i bron Boze nigdy sie go nie wypieraj. Jak spotkasz odpowiednia osobe ktora Cie pokocha to napewno nie bedzie jej to przeszkadzalo
a jaka jest reakcja dziewczyn na dziecko ??
Reakcja jest różna, ale tysiące osób wychowuje dzieci nie tylko swoje, ale i partnera! Jesteś w tak młodym wieku, że masz możliwość ułożyć sobie wspaniale życie! Powodzenia!
Myślę,że zależy od tego jaka będzie Twoja relacja z byłą żoną i dzieckiem.
Bo jeśli ona będzie Was jakoś gnębić, generować problemy to żadna tego długo nie wytrzyma...
Ale jeśli wszystko byłoby normalnie to co złego jest w dziecku?:) Ono nie jest niczemu winne ![]()
Spotkasz taką która zawróci Ci w głowie i da szczęście:)
Trzymam kciuuuukiiii!
obawiam sie ze z nią nie bedzie tak kolorowo chyba bedzie chciałą utrudniac wizyty juz to robi ale narazie tłumaczy sie ze nie ma czasu itp ale jeszcze nie chce isc z tym do sądu bo mam nadzieje ze jakos dojdziemy z tym do porozumienia
Nawiązując do samego tytułu Twojego wątku śmiem twierdzić, ze będąc sam ze sobą kolokwialnie mówiąc się nudzisz, a potencjalna nowa partnerka jest Ci potrzebna "od zaraz", by tą pustkę wypełnić.
Rozumiem Ciebie doskonale, że masz na teraz depresyjne poczucie tego przysłowiowego gorszego modelu i doszukujesz się dziury w całym, bo żona od Ciebie odeszła. Nic bardziej mylnego i nie popadaj w ten marazm z kretesem. To że jesteś na teraz sam, to nie znaczy tak do końca, że jesteś samotny. Masz rodzinę i przyjaciół a jeśli nawet tych ostatnich zaniedbałeś, to pora spiąć pośladki i odnowić kontakty.
Może się w przyszłości okazać, że jej za ten krok jeszcze podziękujesz...
Co do potencjalnej nowej partnerki to zapewniam Cię, że jest spora rzesza kobiet z dzieckiem, która szuka nowego partnera. A to, że jesteś w odwrotnym układzie niczego z góry nie przekreśla; szanse na znalezienie tej nowej jedynej masz takie same.
Zamknij z klasą relacje z obecną partnerką nie zaniedbując dziecka i ruszaj na łowy ![]()
Głowa do góry.
deska12 skoro przez pare dni pada deszcz to nie oznacza ze do konca zycia bedzie padalo. Kiedys i Tobie zaswieci slonce. Masz cale zycie na poszukiwania i byla zona ani dziecko w niczym nie przeszkadzaja.
wszyscytak mówią ale cieżko to wszystko zrozumiec kupa mysli w głowie i ciągle myslenie o niej ;(
To do choooolery walcz o nia!!!! Macie dziecko i napewno sie kochaliscie a Ty sie poddajesz i od razu szukasz innej bo boisz sie samotnosci...
20 2013-06-21 22:44:30 Ostatnio edytowany przez natalka2013 (2013-06-21 22:45:57)
sorki ale mnie ponioslo troszeczke
a myślisz ze co ja robie przez ostatnie dwa tygodnie ?? i nie szukam innej !
witam ponownie poruszłąem inny wątek moich problemów z żoną z którą miałem problemy ;/ po pokazaniu że mi na niej zalezy ze chce sie zmienec juz nie twierdzi ze nie chce próbowac
tylko nabrałą dystansu do mnie w tym tygodniu mamy sie spotkac i porozmawiac jak myslicie martwic sie ??
jak myslicie martwic sie ??
Wiesz.. Tak teraz z lekka zastanawiam się czy żona nie miała racji..
Coś tak mi się wydaje że wy oboje musicie dorosnąć do związku ,szkoda tylko że dziecko w tym uczestniczy..
Jeżeli zależy ci na przychylności forumowiczów, to daj przynajmniej minimum od siebie.. Więcej konkretów , jakieś szczegóły ?
Umiesz pisać więcej niż dwa zdania?
Tak umiem raz pisze ze chce byc fajnie sobie piszemy i wógóle nagle trach zaczyna dogryzac nie odpisywac tłumaczac sie tymz e nie ma czasu .. mamy sie spodkac w dwójke po rozmawiac tylko ze jjuz dwa tygodnie mi obiecuje i nic , co mam wiecej napisac ze ją kocham i chciałbym z nią byc mimo ich złości ??
wczoraj napisałem jej że ją kocham itp to napisała ze bym jej nie utrudniał .. i póxniej cisza chodź pisałem czego mam nie utrudniac i dzwoniłem odpisałą o 24 ze ni miałą czasu ;/
Uważam że potrzebujecie więcej czasu obydwoje,by się zastanowić co dalej.Daj żonie trochę czasu nie naciskaj,niech zobaczy czy lepiej bez ciebie ,wychowa dziecko.Uważam że ten mały incydent nie powinien was oddalić od siebie,bo to kropla wody od codziennych kłopotów.Ale to moje zdanie?Powodzenia/