x
1 2009-06-16 12:10:18 Ostatnio edytowany przez pralinka (2010-01-07 21:21:26)
Podobne tematy
To zależy jak ty postrzegasz tą znajomość.. traktujesz ich jako swoich kolegów czy uważasz , że z którymś z nich mogłoby połączyć Cię coś więcej??Jeśli jeden z nich wydaje Ci się lepszy, bardziej odpowiedni dla Ciebie to spotykaj się tylko z nim... Jeśli traktujesz ich jak znajomych to masz prawo spotykać się z obydwoma... Wszysko zależy od tego jaki Ty masz do nich stosunek..
wlasnie nie wiem jak mam ich traktowac... nadmiar szczescia mam w obecnej chwili.. w zasadzie w tym i w tym towarzystwie sie czuje dobrze.. moze pan Y jest bardziej pomyslowy.. ale za stary chyba... a pan X znow sztywny i zbyt dumny.. moze to wina wychowania?;/
Wydaje mi się, że jesteś rozdarta, ponieważ chciałabyś spotykać się i z jednym, i z drugim. A to przecież niemożliwe. (No, chyba, że Ty uważasz inaczej.) Rozważ, z którym chcesz się umawiać, a drugiemu powiedz, że może być tylko Twoim znajomym. Może to właśnie z Twojego powodu popsuła się przyjaźń między nimi. Wszędzie chodziliście we trójkę - to trochę dziwne. Być może nieświadomie dawałaś nadzieję obu chłopakom?
Skoro inne metody na podjęcie decyzji nie pomagają, użyj rozumu i logiki. 10 lat to jak dla mnie cholernie dużo, praktycznie patologia jak na dzisiejsze czasy. Wiadomo, że zaraz ktoś się tutaj odezwie twierdząc, że miedzy jego dziewczyną/ żoną a nim jest 15 lat i są szczęśliwi, a to są raczej ewenementy. Zresztą 6 lat w tym wieku to również sporo, mimo że pewnie uważasz się za dojrzałą kobietę (czego w żadnym wypadku Ci nie ujmuje). Decyduj, ale jak dla mnie to ani jeden ani drugi.
Poszukaj siebie chlopaka o rok starszego a tych dwoch traktuj jak kolegow i nic wiecej zrobia ci dzieciaka i sie zostawia moze ty nie jestes jedyna co sie spotykaja ?!
to nie jest takie proste... nie potrafie sie porozumiec z rowiesnikami...
To spróbuj z kimś młodszym. I myślę, że warto udać się do jakiegoś specjalisty z problemem porozumienia z równieśnikami, chyba że to tylko kwestia obracania się w starszym/młodszym towarzystwie.
Pralinka, co wymyśliłaś??
pan Y... chyba... napisze jutro cos wiecej. teraz ide spac
Casting zrobiłaś, czy jak??
:=))
jakos lepiej sie nam rozmawia
ale hm... nie zastary?
Jeśli Tobie odpowiada taki mężczyzna, to nie ma czegoś takiego, że "za stary". Trzeba dobrać się pod względem charakteru, wzajemnych upodobań, a 10 lat to wcale nie tak dużo. Jeżeli on również traktuje Cię poważnie.![]()
hmm no Celia masz chyba racje. dlaczego nie..? jest mi dobrze w jego towarzystwie, dobrze sie rozumiemy i nie mam powodow zeby rezygnowac z tej znajomosci... ale jak wytlumaczyc to rodzinie? powod wydaje sie błahy ale jednak... 18 a 29.... to troche duza roznica.. jakich argumentow uzyc?
Myślę, że on swoim zachowaniem, tym, jak się do Ciebie odnosi da właściwe argumenty. Rodzina zobaczy jak jest między Wami i z czasem to zaakceptuje. Pogadaj z mamą, że zafascynował Cię taki chłopak, podaj jego zalety itd. Z pewnością Twojej rodzinie będzie zależało, aby tak dorosły chłopak nie odciągał Cię od nauki, obowiązków itp. Ja też uważam, że właśnie o tyle starszy facet powinien być wręcz motorem napędzającym, motywacją do nauki, pracy...
A czy X już wie, że wybrałaś Y?? Co on na to?![]()