Hej.
Wiem że to troszke dla innych idiotyczne pisać na forach o problemach ale może ktoś mi dobrze poradzi..
A więc mój problem polega na tym że 14 miesięcy temu poznałem pewną dziewczyne , od razu mi sie spodobała i postanowiłem ją lepiej poznać , pisaliśmy dzień w dzień , po pewnym czasie spotkaliśmy sie , z czasem sie w niej zakochałem.. Długo nie dawała mi szansy bo dla niej byłem jak przyjaciel , pomagałem jej zawsze , nikt nie dawał jej nigdy tyle wsparcia co ja (jej słowa) ,mówiła że chce coś do mnie poczuć ale nie umie.. było też sporo mniejszych kłótni bo mieliśmy podobne charaktery i byliśmy uparci oboje..walczyłem o nią pare miesięcy. W końcu po 10 miesiącach znajomości dała mi szanse , też zdarzały sie kłotnie , lecz nam sie nie udało , bylismy tylko miesiąc.. powiedziała mi żebyśmy na razie byli przyjaciółmi a może z czasem sie uda. Zgodziłem sie.Pisała do mnie z każdym problemem , powiedziała że ta znajomośc bedzie trwała na zawsze , że jestem wspaniałym przyjacielem lecz ja nadal ją kochałem i spytałem czy damy sobie drugą szanse ale powiedziała że jeszcze nie.. miała dla mnie coraz mniej czasu ;/ W ostatnim miesiącu coś sie z nią stało , nie chciała sie już ze mną spotkać , mało ze mną rozmawiała , wczoraj napisała mi że ta znajomość nie ma juz sensu , że nie ma siły na kłótnie (które były małe). Dowiedziałem sie że pisze z kimś innym i sie z nim spotyka ( nwm czy to coś poważniejszego) wmawia mi że tylko tak z nim pisze ale ja nie jestem głupi ;/ Ja jej potrafiłem wybaczyć i dać szanse po tym jak przelizała sie na imprezie z jakimś kolesiem (nie byliśmy razem ale wiedziała o moim uczuciu i zapewniała ze nikogo nie szuka) , spotkała sie z nim 2 razy i już jej na nim zalezało... Jest mi bardzo cieżko o niej nie mysleć bo ją dalej kocham , duzo razem przeżyliśmy ;/ Nie wiem co mam robić mysle o najgorszych rzeczach Jak sobie poradzić ;/
Podobne tematy
Hej.
Wiem że to troszke dla innych idiotyczne pisać na forach o problemach ale może ktoś mi dobrze poradzi..
A więc mój problem polega na tym że 14 miesięcy temu poznałem pewną dziewczyne , od razu mi sie spodobała i postanowiłem ją lepiej poznać , pisaliśmy dzień w dzień , po pewnym czasie spotkaliśmy sie , z czasem sie w niej zakochałem.. Długo nie dawała mi szansy bo dla niej byłem jak przyjaciel , pomagałem jej zawsze , nikt nie dawał jej nigdy tyle wsparcia co ja (jej słowa) ,mówiła że chce coś do mnie poczuć ale nie umie.. było też sporo mniejszych kłótni bo mieliśmy podobne charaktery i byliśmy uparci oboje..walczyłem o nią pare miesięcy. W końcu po 10 miesiącach znajomości dała mi szanse , też zdarzały sie kłotnie , lecz nam sie nie udało , bylismy tylko miesiąc.. powiedziała mi żebyśmy na razie byli przyjaciółmi a może z czasem sie uda. Zgodziłem sie.Pisała do mnie z każdym problemem , powiedziała że ta znajomośc bedzie trwała na zawsze , że jestem wspaniałym przyjacielem lecz ja nadal ją kochałem i spytałem czy damy sobie drugą szanse ale powiedziała że jeszcze nie.. miała dla mnie coraz mniej czasu ;/ W ostatnim miesiącu coś sie z nią stało , nie chciała sie już ze mną spotkać , mało ze mną rozmawiała , wczoraj napisała mi że ta znajomość nie ma juz sensu , że nie ma siły na kłótnie (które były małe). Dowiedziałem sie że pisze z kimś innym i sie z nim spotyka ( nwm czy to coś poważniejszego) wmawia mi że tylko tak z nim pisze ale ja nie jestem głupi ;/ Ja jej potrafiłem wybaczyć i dać szanse po tym jak przelizała sie na imprezie z jakimś kolesiem (nie byliśmy razem ale wiedziała o moim uczuciu i zapewniała ze nikogo nie szuka) , spotkała sie z nim 2 razy i już jej na nim zalezało... Jest mi bardzo cieżko o niej nie mysleć bo ją dalej kocham , duzo razem przeżyliśmy ;/ Nie wiem co mam robić mysle o najgorszych rzeczach Jak sobie poradzić ;/
Byłeś jesteś i będziesz jej najlepszym przyjacielem niestety, zaakceptuj to i albo bądź nim nadal albo po prostu skończ ta znajomość bo się psychicznie wyniszczysz myśląc o tym co ona z tamtym robi. Niestety mimo iż taki byłeś ona nie znalazła w Tobie niczego innego oprócz tego że jesteś na każde jej zawołanie w sensie pomoc, że może się Tobie wygadać i przyjść z problemem a raczej ty do niej. Ziomek zrozum pewną akcje. Nie ma przyjaźni między kobietą a mężczyzną i nie chrzańcie że jest inaczej a jeśli jest to albo facet jest gejem albo laska lesbijka. Można kolegować się itd ale nigdy przyjaźnić. Ona zakodowała Ciebie jako taka osobę a gdy postanowiliście być razem jako para ona chciała zobaczyć czy potrafi przeskoczyć tą barierę przyjaźni i wejść na poziom związku. Niestety nie udało się bo ona widzi i widzieć będzie tylko przyjaciela. Gadka że "pytałem czy damy sobie drugą szanse ale powiedziała że jeszcze nie.." <- prosta logika pisała, spotykała się z tamtym a że ten drugi mógł być przeciwieństwem Ciebie lub osobą posiadającą coś co skłoniło ją do tego że zaczęło jej zależeć mimo że tylko dwa razy się spotkała z nim. To co zrobisz zależy od Ciebie, jej podejścia już nie zmienisz. Pozdro Mordo
to ona beż żalu wczoraj mi napisała że kończy tą znajomość , nawet pisać normalnie już nie chce..
Thc, a co miała Ci napisać, skoro nie chce być z Tobą? Po prostu byleś dla niej bardziej przyjacielem, chciała tej znajomości dlatego że dobrze jej się z Tobą rozmawiało, że miała w Tobie oparcie... tyle.... Musisz się z tym pogodzić, bo do miłości nie da się nikogo zmusić. To, że po dwóch spotkaniach zaczęło jej zależeć na tamtym, świadczy że coś zaiskrzyło między nimi. Coś, czego między wami nie było. Mówi się trudno...żyje się dalej. Tak bywa... Z czasem znajdziesz dziewczynę, która zachce czegoś więcej niż przyjaźni, a wtedy wystarczy parę dni i będziecie razem.
to ona beż żalu wczoraj mi napisała że kończy tą znajomość , nawet pisać normalnie już nie chce..
Człowieku olej to ciepłym moczem, nie chce to nie proste. Nie napraszaj się i nie błagaj aby zmieniła zdanie. Masz nauczkę na przyszłość, wyciągnij wnioski. Łeb do góry, klata do przodu i jazda. Bierz się w garść!!!!!
Thc, a co miała Ci napisać, skoro nie chce być z Tobą? Po prostu byleś dla niej bardziej przyjacielem, chciała tej znajomości dlatego że dobrze jej się z Tobą rozmawiało, że miała w Tobie oparcie... tyle....
To tak sie człowiekowi odpłaca za pomoc ? Od razu trzeba znajomość kończyć ?
Margolinka napisał/a:Thc, a co miała Ci napisać, skoro nie chce być z Tobą? Po prostu byleś dla niej bardziej przyjacielem, chciała tej znajomości dlatego że dobrze jej się z Tobą rozmawiało, że miała w Tobie oparcie... tyle....
To tak sie człowiekowi odpłaca za pomoc ? Od razu trzeba znajomość kończyć ?
Tak tak niektóre kobiety tak robią:) zrozum to:) mając Ciebie i wiedząc że nadal będziesz się starał przekonać ją do tego aby Ci dała drugą szansę wolała zakończyć żeby zająć się tamtym proste logiczne
A jak miała się "odpłacić za pomoc"? Udawać, że chce z Tobą być? Czy tego chciałeś?
Thc, moim zdaniem bardzo dobrze zrobiła, skoro wiedziała że Ty jesteś w niej zakochany/zauroczony.
Będąc Twoją "przyjaciółką" i nadal utrzymując zażyłe stosunki, wciąż byś się łudził że coś z tego kiedyś będzie, a tak szybciej zapomnisz i zaczniesz żyć swoim życiem.
Współczuję Ci bo jesteś cholernie dobrym człowiekiem Takich facetów jest mało a szkoda. Nie rozumiem osób które szukają niewiadomo czego a maja skarb koło siebie. Ale miłość jest niestety ślepa. Będziesz musiał o niej zapomnieć choć to będzie ciężkie bo ona szuka czegoś innego w związku. Być może jeszcze kiedyś zmądrzeje ale nie wiem czy ty możesz i chcesz czekać.
Wiem że nie jest to takie proste ale czas leczy rany.
A jak miała się "odpłacić za pomoc"? Udawać, że chce z Tobą być? Czy tego chciałeś?
Thc, moim zdaniem bardzo dobrze zrobiła, skoro wiedziała że Ty jesteś w niej zakochany/zauroczony.
Będąc Twoją "przyjaciółką" i nadal utrzymując zażyłe stosunki, wciąż byś się łudził że coś z tego kiedyś będzie, a tak szybciej zapomnisz i zaczniesz żyć swoim życiem.
Czyli uważasz że ona nie ma sobie nic do zarzucenia ?
Zajrzyj do środka swojej lalki. Ujrzysz biologiczny układ. Zaprogramowany jako nośnik genów. Bezwartościową, bezmyślną i samolubną złożoność, która udaje tylko świadomość, bo w rzeczywistości jest kierowana przez instynkty. Nie zostałeś zakwalifikowany jako interesujący materiał genetyczny, ciekawy nośnik informacji. Bardzo trudno to zmienić. Te maszyny potrafią być bezdennie mało elastyczne.
On wysyłał inne impulsy, które były bardziej kompatybilne ze strukturą tego zlepka białka jakim jest Twoja ukochana.
Mrowisko. Robactwo.
Czasem myślę o przemiale. Na skalę globalną. Dźwięk zgniatanej tkanki.
Na kobiety trzeba uważać, bo łatwo się zauroczyć, a potem zostaje wielkie nic.
Trzeba obserwować ewolucję znajomości, by wiedzieć co i jak zrobić, inaczej się polegnie.
Rozmowy czy bycie miłym jest ważne, ale są następne kroki, a najważniejszym jest łóżko. To ono łączy na dłużej niż setki rozmów.
Poznała kogoś, poszedłeś w odstawkę, życie jest brutalne. Co można zrobić, to znaleźć sobie inną.
13 2013-06-12 20:11:08 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-06-12 20:25:48)
Margolinka napisał/a:A jak miała się "odpłacić za pomoc"? Udawać, że chce z Tobą być? Czy tego chciałeś?
Thc, moim zdaniem bardzo dobrze zrobiła, skoro wiedziała że Ty jesteś w niej zakochany/zauroczony.
Będąc Twoją "przyjaciółką" i nadal utrzymując zażyłe stosunki, wciąż byś się łudził że coś z tego kiedyś będzie, a tak szybciej zapomnisz i zaczniesz żyć swoim życiem.Czyli uważasz że ona nie ma sobie nic do zarzucenia ?
Ja nie wiem czy ma sobie coś do zarzucenia czy nie. Nie wiem jaka jest, ale tytuł wątku to "Zostawiła mnie...co mam robić?", więc odpowiadam Ci, po przeczytaniu tego co napisałeś.
DAĆ SOBIE SPOKÓJ i ZAPOMNIEĆ.
Ona była przynajmniej szczera i powiedziała "nie, dziękuję". Gorzej by było, gdyby okłamywała Cię, zwodziła, a na boku spotykała się z innym (bo to on by ją kręcił). Doceń to.
to bedzie najtrudniejsze , zapomnieć...
Ale w sytuacji, gdy ona jest już z kimś innym... JEDYNE z rozwiązań.
Hej.
Wiem że to troszke dla innych idiotyczne pisać na forach o problemach ale może ktoś mi dobrze poradzi..
A więc mój problem polega na tym że 14 miesięcy temu poznałem pewną dziewczyne , od razu mi sie spodobała i postanowiłem ją lepiej poznać , pisaliśmy dzień w dzień , po pewnym czasie spotkaliśmy sie , z czasem sie w niej zakochałem.. Długo nie dawała mi szansy bo dla niej byłem jak przyjaciel , pomagałem jej zawsze , nikt nie dawał jej nigdy tyle wsparcia co ja (jej słowa) ,mówiła że chce coś do mnie poczuć ale nie umie.. było też sporo mniejszych kłótni bo mieliśmy podobne charaktery i byliśmy uparci oboje..walczyłem o nią pare miesięcy. W końcu po 10 miesiącach znajomości dała mi szanse , też zdarzały sie kłotnie , lecz nam sie nie udało , bylismy tylko miesiąc.. powiedziała mi żebyśmy na razie byli przyjaciółmi a może z czasem sie uda. Zgodziłem sie.Pisała do mnie z każdym problemem , powiedziała że ta znajomośc bedzie trwała na zawsze , że jestem wspaniałym przyjacielem lecz ja nadal ją kochałem i spytałem czy damy sobie drugą szanse ale powiedziała że jeszcze nie.. miała dla mnie coraz mniej czasu ;/ W ostatnim miesiącu coś sie z nią stało , nie chciała sie już ze mną spotkać , mało ze mną rozmawiała , wczoraj napisała mi że ta znajomość nie ma juz sensu , że nie ma siły na kłótnie (które były małe). Dowiedziałem sie że pisze z kimś innym i sie z nim spotyka ( nwm czy to coś poważniejszego) wmawia mi że tylko tak z nim pisze ale ja nie jestem głupi ;/ Ja jej potrafiłem wybaczyć i dać szanse po tym jak przelizała sie na imprezie z jakimś kolesiem (nie byliśmy razem ale wiedziała o moim uczuciu i zapewniała ze nikogo nie szuka) , spotkała sie z nim 2 razy i już jej na nim zalezało... Jest mi bardzo cieżko o niej nie mysleć bo ją dalej kocham , duzo razem przeżyliśmy ;/ Nie wiem co mam robić mysle o najgorszych rzeczach Jak sobie poradzić ;/
nie możesz brać całej odpowiedzialności za to co się stało . Skoro chce zakończyć tą znajomość to świadczy tylko o tym że nie była Ciebie warta , i Twojego zachodu. Radziłabym Ci odpuścić .. to nie będzie łatwe wiem , miałam podobną sytuację z chłopakiem z którym byłam 2 lata. Myślałam że mój świat się zakończył , nie potrafiłam żyć bez niego. Jednakże moi znajomi którzy byli przy mnie , pomogli mi. Robili wszystko abym tylko chodź na chwilę o nim zapomniała. I udało im się ... po jakimś czasie gdy znalazłam w sobie siłę ... on zrozumiał swój błąd , jednak dla mnie było już za późno. Uświadomiłam sobie że takie porażki życiowe , są tylko i wyłącznie nauczką na przyszłość ..
Dałam sobie czas .. i Tobie też tak radzę .. Pamiętaj czas leczy rany .. i ja w pełni się z tym zgadzam
Ona zrozumie kiedyś co straciła , jednak Ty nie bądź głupi , i nie zapomnij o tym co Ci zrobiła ... ![]()
Moim zdaniem jeżeli kobieta raz zaszufladkuje faceta w kategorii przyjaciel i nic więcej, to nie ma szans aby to zmieniła. Może najzwyczajniej w świecie widzi Cię jako takiego przyjaciela? A ta miesięczna próba tylko ją w tym utwierdziła? Jak dla mnie Twoje pisanie i proszenie o szansę jest zbędne. Wydaje mi się, że ją irytujesz, dlatego przestała odpisywać.
Zajrzyj do środka swojej lalki. Ujrzysz biologiczny układ. Zaprogramowany jako nośnik genów. Bezwartościową, bezmyślną i samolubną złożoność, która udaje tylko świadomość, bo w rzeczywistości jest kierowana przez instynkty. Nie zostałeś zakwalifikowany jako interesujący materiał genetyczny, ciekawy nośnik informacji. Bardzo trudno to zmienić. Te maszyny potrafią być bezdennie mało elastyczne.
On wysyłał inne impulsy, które były bardziej kompatybilne ze strukturą tego zlepka białka jakim jest Twoja ukochana.
Mrowisko. Robactwo.
Czasem myślę o przemiale. Na skalę globalną. Dźwięk zgniatanej tkanki.
Lubisz filmy fantastyczne?
Tobie bardziej zależało niż jej...Nie ma sensu się z nią przyjaźnić skoro nadal ją kochasz
Witam.Przyznam szczerze ze ostatnimi czasy zaglądam tutaj coraz cześciej...ale nie o tym chciałem napisać..Jestem w tej samej sytuacji co Ty...też poznałem sliczną kobietę co prawda 2 lata starszą le to nie miało żadnego znaczenia-póżniej się to potoczyło tak jak można było się tego spodziewać..pomagałem Jej przez 2 lata również finansowo...bywały chwile lepsze i gorsze jak to w życiu bywa,nieraz brakowało tylko tej "kropki nad i"co prawda uczucie odrzuciła tłumacząc się że nie jest gotowa itp oraz trudną przeszłością z żonatym facetem oraz nienajlepszymi kontaktami z nieżyjącym już ojcem...Czemu w to uwierzyłem nie wiem...na samym początku znajomości potrafilismy pisać mnóstwo smsów,na fb czy gg,potem zaczeło sie coś psuć już w zeszłym roku chciałem to zakonczyć ale dałem się uprosić i teraz żałuje-Powoli dochodzi do mnie że sam jestem sobie winien bo pozwoliłem jej na takie traktowanie,widzieliśmy się ostatnio we wrześniu ubiegłego roku.a ostatnimi czasy kontakty bardzo osłabły,stały się powiedziałbym wręcz wymuszone zobowiązaniami finansowymi wobec mnie-przestała odbierać telefony i odpowiadać na smsy.Ostatecznie spłaciła mnie co do grosza ale niesmak pozostał-od tego czasu milczy a od pewnego czasu już wiem dlaczego-znalazła sobie innego co mnie akurat nie dziwi ani nie bulwersuje-Mam raczej żal że tak łatwo przekreśliła 2 lata znajomości nie potrafiąc się zdobyć chociaż na pożegnanie....a co do Ciebie kolego to radze zastosować starą radę-co z oczu to z serca-usuń numer,zdjecia i przestań o Niej myśleć-zobaczysz minie a po jakimś czasie bedziesz myślał Niej już tylko w charakterze cennej nauczki-wyciągnij wnioski bo obydwoje nie jestesmy bez winy.Pozdrawiam
P.S.pytanie jeszcze do przedstawicielek płci pięknej:co w waszym żargonie znaczy "kocham Cie ale nie tak"
Witam.Przyznam szczerze ze ostatnimi czasy zaglądam tutaj coraz cześciej...ale nie o tym chciałem napisać..Jestem w tej samej sytuacji co Ty...też poznałem sliczną kobietę co prawda 2 lata starszą le to nie miało żadnego znaczenia-póżniej się to potoczyło tak jak można było się tego spodziewać..pomagałem Jej przez 2 lata również finansowo...bywały chwile lepsze i gorsze jak to w życiu bywa,nieraz brakowało tylko tej "kropki nad i"co prawda uczucie odrzuciła tłumacząc się że nie jest gotowa itp oraz trudną przeszłością z żonatym facetem oraz nienajlepszymi kontaktami z nieżyjącym już ojcem...Czemu w to uwierzyłem nie wiem...na samym początku znajomości potrafilismy pisać mnóstwo smsów,na fb czy gg,potem zaczeło sie coś psuć już w zeszłym roku chciałem to zakonczyć ale dałem się uprosić i teraz żałuje-Powoli dochodzi do mnie że sam jestem sobie winien bo pozwoliłem jej na takie traktowanie,widzieliśmy się ostatnio we wrześniu ubiegłego roku.a ostatnimi czasy kontakty bardzo osłabły,stały się powiedziałbym wręcz wymuszone zobowiązaniami finansowymi wobec mnie-przestała odbierać telefony i odpowiadać na smsy.Ostatecznie spłaciła mnie co do grosza ale niesmak pozostał-od tego czasu milczy a od pewnego czasu już wiem dlaczego-znalazła sobie innego co mnie akurat nie dziwi ani nie bulwersuje-Mam raczej żal że tak łatwo przekreśliła 2 lata znajomości nie potrafiąc się zdobyć chociaż na pożegnanie....a co do Ciebie kolego to radze zastosować starą radę-co z oczu to z serca-usuń numer,zdjecia i przestań o Niej myśleć-zobaczysz minie a po jakimś czasie bedziesz myślał Niej już tylko w charakterze cennej nauczki-wyciągnij wnioski bo obydwoje nie jestesmy bez winy.Pozdrawiam
P.S.pytanie jeszcze do przedstawicielek płci pięknej:co w waszym żargonie znaczy "kocham Cie ale nie tak"
hmm w moim "ŻARGONIE" znaczy to że nie kocha Cię jak prawdziwą miłość .. całkiem możliwe że ta osoba nie jest pewna tego co czuje .. mówi że Kocha , a jednak w głowie ma wiele znaków zapytania. Trudne pytanie heh
z pozoru wydaje się dość łatwe , ale naprawdę trudno odpisać
Możliwe że ta dziewczyna przeżyła już swoją Pierwszą Prawdziwą Miłość .. i teraz inne uczucia porównuje do tej pierwszej jedynej miłości. Też mam już za sobą pierwszą prawdziwą miłość , i po tym miałam już kilka zawodów miłosnych ... jednak do żadnego z tych chłopców nie czułam tego samego co do Tego jedynego hehe ![]()
Poza tym, jak to u nas kobiet ( nie ma nigdy jedznoznacznej odpowiedzi CO i JAK czujemy ) moze tez to znaczyc, ze nie kocha Cie jak faceta, z ktorym chce by a jedynie jak przyjaciela.
THE PUNISHERR napisał/a:Witam.Przyznam szczerze ze ostatnimi czasy zaglądam tutaj coraz cześciej...ale nie o tym chciałem napisać..Jestem w tej samej sytuacji co Ty...też poznałem sliczną kobietę co prawda 2 lata starszą le to nie miało żadnego znaczenia-póżniej się to potoczyło tak jak można było się tego spodziewać..pomagałem Jej przez 2 lata również finansowo...bywały chwile lepsze i gorsze jak to w życiu bywa,nieraz brakowało tylko tej "kropki nad i"co prawda uczucie odrzuciła tłumacząc się że nie jest gotowa itp oraz trudną przeszłością z żonatym facetem oraz nienajlepszymi kontaktami z nieżyjącym już ojcem...Czemu w to uwierzyłem nie wiem...na samym początku znajomości potrafilismy pisać mnóstwo smsów,na fb czy gg,potem zaczeło sie coś psuć już w zeszłym roku chciałem to zakonczyć ale dałem się uprosić i teraz żałuje-Powoli dochodzi do mnie że sam jestem sobie winien bo pozwoliłem jej na takie traktowanie,widzieliśmy się ostatnio we wrześniu ubiegłego roku.a ostatnimi czasy kontakty bardzo osłabły,stały się powiedziałbym wręcz wymuszone zobowiązaniami finansowymi wobec mnie-przestała odbierać telefony i odpowiadać na smsy.Ostatecznie spłaciła mnie co do grosza ale niesmak pozostał-od tego czasu milczy a od pewnego czasu już wiem dlaczego-znalazła sobie innego co mnie akurat nie dziwi ani nie bulwersuje-Mam raczej żal że tak łatwo przekreśliła 2 lata znajomości nie potrafiąc się zdobyć chociaż na pożegnanie....a co do Ciebie kolego to radze zastosować starą radę-co z oczu to z serca-usuń numer,zdjecia i przestań o Niej myśleć-zobaczysz minie a po jakimś czasie bedziesz myślał Niej już tylko w charakterze cennej nauczki-wyciągnij wnioski bo obydwoje nie jestesmy bez winy.Pozdrawiam
P.S.pytanie jeszcze do przedstawicielek płci pięknej:co w waszym żargonie znaczy "kocham Cie ale nie tak"
hmm w moim "ŻARGONIE" znaczy to że nie kocha Cię jak prawdziwą miłość .. całkiem możliwe że ta osoba nie jest pewna tego co czuje .. mówi że Kocha , a jednak w głowie ma wiele znaków zapytania. Trudne pytanie heh
z pozoru wydaje się dość łatwe , ale naprawdę trudno odpisać
Możliwe że ta dziewczyna przeżyła już swoją Pierwszą Prawdziwą Miłość .. i teraz inne uczucia porównuje do tej pierwszej jedynej miłości. Też mam już za sobą pierwszą prawdziwą miłość , i po tym miałam już kilka zawodów miłosnych ... jednak do żadnego z tych chłopców nie czułam tego samego co do Tego jedynego hehe
Hmm tak też o tym myślałem... ale to już historia,zamknąłem ten mało udany rozdział w życiu-przy odrobinie szczęścia już jej więcej nie zobaczę więc jestem dobrej myśli:D
Moim zdaniem jeżeli kobieta raz zaszufladkuje faceta w kategorii przyjaciel i nic więcej, to nie ma szans aby to zmieniła. Może najzwyczajniej w świecie widzi Cię jako takiego przyjaciela? A ta miesięczna próba tylko ją w tym utwierdziła? Jak dla mnie Twoje pisanie i proszenie o szansę jest zbędne. Wydaje mi się, że ją irytujesz, dlatego przestała odpisywać.
Przecież nie pisałem jej dzień w dzień czy znowu da szanse tylko zapytałem jej 2 razy w ciągu 3,5 miesiąca. Uważasz że to ją tak irytowało że zapytałem 2 razy.
To na pewno nie jest powód.
ZakochanaBezPamieci napisał/a:Moim zdaniem jeżeli kobieta raz zaszufladkuje faceta w kategorii przyjaciel i nic więcej, to nie ma szans aby to zmieniła. Może najzwyczajniej w świecie widzi Cię jako takiego przyjaciela? A ta miesięczna próba tylko ją w tym utwierdziła? Jak dla mnie Twoje pisanie i proszenie o szansę jest zbędne. Wydaje mi się, że ją irytujesz, dlatego przestała odpisywać.
Przecież nie pisałem jej dzień w dzień czy znowu da szanse tylko zapytałem jej 2 razy w ciągu 3,5 miesiąca. Uważasz że to ją tak irytowało że zapytałem 2 razy.
To na pewno nie jest powód.
Odpuść to najlepsze rozwiązanie-wiem co mówie miałem to samo nieważne co byś powiedział albo co zrobił,Ona już zdania raczej nie zmieni więc odpuść po co się płaszczyć i błagać o cokolwiek???Tak wybrała i Musisz to uszanować a jak pojawi się Inna na horyzoncie o tej"miłości"zapomnisz:gł owa do góry to nie bynajmniej koniec świata..Pozdrawiam
ZakochanaBezPamieci napisał/a:Moim zdaniem jeżeli kobieta raz zaszufladkuje faceta w kategorii przyjaciel i nic więcej, to nie ma szans aby to zmieniła. Może najzwyczajniej w świecie widzi Cię jako takiego przyjaciela? A ta miesięczna próba tylko ją w tym utwierdziła? Jak dla mnie Twoje pisanie i proszenie o szansę jest zbędne. Wydaje mi się, że ją irytujesz, dlatego przestała odpisywać.
Przecież nie pisałem jej dzień w dzień czy znowu da szanse tylko zapytałem jej 2 razy w ciągu 3,5 miesiąca. Uważasz że to ją tak irytowało że zapytałem 2 razy.
To na pewno nie jest powód.
Dam Ci radę .. postaraj się do niej nie pisać NIC przynajmniej przez jakiś czas. Całkiem możliwe że zacznie się trochę niepokoić że coś się stało że nie piszesz , albo będzie myśleć że w grę wchodzi jakaś inna dziewczyna i poczuję się trochę zazdrosna , że straci najlepszego przyjaciela na którym mogła polegać . Albo nie korzystnie dla Ciebie poczuję ulgę i zachwyt że przestałeś do niej pisać i że dałeś jej WRESZCIE spokój , nikt do końca nie wie jak to się potoczy , ale wydaje mi się że po tym może zrozumiesz czy to była dziewczyna dla Ciebie czy też nie ... powodzenia ![]()
Tylko własnie problem jest w tym że cały czas mi ktoś o niej przypomina , pyta o nią , wszystko wraca....
Anka000133 napisał/a:THE PUNISHERR napisał/a:Witam.Przyznam szczerze ze ostatnimi czasy zaglądam tutaj coraz cześciej...ale nie o tym chciałem napisać..Jestem w tej samej sytuacji co Ty...też poznałem sliczną kobietę co prawda 2 lata starszą le to nie miało żadnego znaczenia-póżniej się to potoczyło tak jak można było się tego spodziewać..pomagałem Jej przez 2 lata również finansowo...bywały chwile lepsze i gorsze jak to w życiu bywa,nieraz brakowało tylko tej "kropki nad i"co prawda uczucie odrzuciła tłumacząc się że nie jest gotowa itp oraz trudną przeszłością z żonatym facetem oraz nienajlepszymi kontaktami z nieżyjącym już ojcem...Czemu w to uwierzyłem nie wiem...na samym początku znajomości potrafilismy pisać mnóstwo smsów,na fb czy gg,potem zaczeło sie coś psuć już w zeszłym roku chciałem to zakonczyć ale dałem się uprosić i teraz żałuje-Powoli dochodzi do mnie że sam jestem sobie winien bo pozwoliłem jej na takie traktowanie,widzieliśmy się ostatnio we wrześniu ubiegłego roku.a ostatnimi czasy kontakty bardzo osłabły,stały się powiedziałbym wręcz wymuszone zobowiązaniami finansowymi wobec mnie-przestała odbierać telefony i odpowiadać na smsy.Ostatecznie spłaciła mnie co do grosza ale niesmak pozostał-od tego czasu milczy a od pewnego czasu już wiem dlaczego-znalazła sobie innego co mnie akurat nie dziwi ani nie bulwersuje-Mam raczej żal że tak łatwo przekreśliła 2 lata znajomości nie potrafiąc się zdobyć chociaż na pożegnanie....a co do Ciebie kolego to radze zastosować starą radę-co z oczu to z serca-usuń numer,zdjecia i przestań o Niej myśleć-zobaczysz minie a po jakimś czasie bedziesz myślał Niej już tylko w charakterze cennej nauczki-wyciągnij wnioski bo obydwoje nie jestesmy bez winy.Pozdrawiam
P.S.pytanie jeszcze do przedstawicielek płci pięknej:co w waszym żargonie znaczy "kocham Cie ale nie tak"
hmm w moim "ŻARGONIE" znaczy to że nie kocha Cię jak prawdziwą miłość .. całkiem możliwe że ta osoba nie jest pewna tego co czuje .. mówi że Kocha , a jednak w głowie ma wiele znaków zapytania. Trudne pytanie heh
z pozoru wydaje się dość łatwe , ale naprawdę trudno odpisać
Możliwe że ta dziewczyna przeżyła już swoją Pierwszą Prawdziwą Miłość .. i teraz inne uczucia porównuje do tej pierwszej jedynej miłości. Też mam już za sobą pierwszą prawdziwą miłość , i po tym miałam już kilka zawodów miłosnych ... jednak do żadnego z tych chłopców nie czułam tego samego co do Tego jedynego hehe
Hmm tak też o tym myślałem... ale to już historia,zamknąłem ten mało udany rozdział w życiu-przy odrobinie szczęścia już jej więcej nie zobaczę więc jestem dobrej myśli:D
heh
powtarzam to każdemu i będę powtarzać. Dlaczego ludzie zawsze jakieś nie udane związki traktują jak coś najgorszego co mogło ich spotkać w życiu... ja uważam inaczej , każde porażki uczą nas czegoś nowego , czegoś czemu zapobiegniemy w przyszłości .. Gdyby nie tego typu porażki , ludzie nie wiedzieli by co to jest szacunek , zrozumienie itd. Mimo że być może nie układa nam się jak po naszej myśli w tych chwilowych Zawodach Miłosnych , to nie zapominajmy jednak o tym że dzięki tej właśnie osobie poznaliśmy to uczucie .. Co to jest Zakochanie ewentualnie w niektórych przypadkach Co to jest Miłość
i dzięki tym uczuciom było się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi (nawet przez chwilę ). Raz się żyje , wszystko jest dla ludzi , trzeba korzystać z życia dopóki jesteśmy młodzi , bo nawet nie wiemy kiedy a może nam zabraknąć czasu ... i co wtedy ??
![]()
Hej.
wczoraj napisała mi że ta znajomość nie ma juz sensu , że nie ma siły na kłótnie (które były małe).
ona mi napisala we wtorek że to jest koniec tej znajomości i powiedziała że już nigdy nie bedziemy pisać.
.thc. napisał/a:Hej.
wczoraj napisała mi że ta znajomość nie ma juz sensu , że nie ma siły na kłótnie (które były małe).ona mi napisala we wtorek że to jest koniec tej znajomości i powiedziała że już nigdy nie bedziemy pisać.
taaa NIGDY nie mów NIGDY ... odpuść ją sobie. Za jakiś czas znajdziesz sobie dziewczynę , która będzie Warta Ciebie. I będziesz się śmiał z tego ... Tylko musisz dać sobie Czas ...:)
.thc. napisał/a:.thc. napisał/a:Hej.
wczoraj napisała mi że ta znajomość nie ma juz sensu , że nie ma siły na kłótnie (które były małe).ona mi napisala we wtorek że to jest koniec tej znajomości i powiedziała że już nigdy nie bedziemy pisać.
taaa NIGDY nie mów NIGDY ... odpuść ją sobie. Za jakiś czas znajdziesz sobie dziewczynę , która będzie Warta Ciebie. I będziesz się śmiał z tego ... Tylko musisz dać sobie Czas ...:)
Dziękuje za dobre słowo ![]()
THE PUNISHERR napisał/a:Anka000133 napisał/a:hmm w moim "ŻARGONIE" znaczy to że nie kocha Cię jak prawdziwą miłość .. całkiem możliwe że ta osoba nie jest pewna tego co czuje .. mówi że Kocha , a jednak w głowie ma wiele znaków zapytania. Trudne pytanie heh
z pozoru wydaje się dość łatwe , ale naprawdę trudno odpisać
Możliwe że ta dziewczyna przeżyła już swoją Pierwszą Prawdziwą Miłość .. i teraz inne uczucia porównuje do tej pierwszej jedynej miłości. Też mam już za sobą pierwszą prawdziwą miłość , i po tym miałam już kilka zawodów miłosnych ... jednak do żadnego z tych chłopców nie czułam tego samego co do Tego jedynego hehe
Hmm tak też o tym myślałem... ale to już historia,zamknąłem ten mało udany rozdział w życiu-przy odrobinie szczęścia już jej więcej nie zobaczę więc jestem dobrej myśli:D
heh
powtarzam to każdemu i będę powtarzać. Dlaczego ludzie zawsze jakieś nie udane związki traktują jak coś najgorszego co mogło ich spotkać w życiu... ja uważam inaczej , każde porażki uczą nas czegoś nowego , czegoś czemu zapobiegniemy w przyszłości .. Gdyby nie tego typu porażki , ludzie nie wiedzieli by co to jest szacunek , zrozumienie itd. Mimo że być może nie układa nam się jak po naszej myśli w tych chwilowych Zawodach Miłosnych , to nie zapominajmy jednak o tym że dzięki tej właśnie osobie poznaliśmy to uczucie .. Co to jest Zakochanie ewentualnie w niektórych przypadkach Co to jest Miłość
i dzięki tym uczuciom było się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi (nawet przez chwilę ). Raz się żyje , wszystko jest dla ludzi , trzeba korzystać z życia dopóki jesteśmy młodzi , bo nawet nie wiemy kiedy a może nam zabraknąć czasu ... i co wtedy ??
![]()
![]()
Ale ja w żadnym przypadku nie uważam tego za coś najgorszego-faktem jednak jest że miałem apetyt na więcej a tu lipa...mam wrażenie jakbyś źle zrozumiała mój ostatni post:)
Czyli wniosek jest jeden ?
Nie pisać do niej , nie dzwonić ?
Anka000133 napisał/a:THE PUNISHERR napisał/a:Hmm tak też o tym myślałem... ale to już historia,zamknąłem ten mało udany rozdział w życiu-przy odrobinie szczęścia już jej więcej nie zobaczę więc jestem dobrej myśli:D
heh
powtarzam to każdemu i będę powtarzać. Dlaczego ludzie zawsze jakieś nie udane związki traktują jak coś najgorszego co mogło ich spotkać w życiu... ja uważam inaczej , każde porażki uczą nas czegoś nowego , czegoś czemu zapobiegniemy w przyszłości .. Gdyby nie tego typu porażki , ludzie nie wiedzieli by co to jest szacunek , zrozumienie itd. Mimo że być może nie układa nam się jak po naszej myśli w tych chwilowych Zawodach Miłosnych , to nie zapominajmy jednak o tym że dzięki tej właśnie osobie poznaliśmy to uczucie .. Co to jest Zakochanie ewentualnie w niektórych przypadkach Co to jest Miłość
i dzięki tym uczuciom było się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi (nawet przez chwilę ). Raz się żyje , wszystko jest dla ludzi , trzeba korzystać z życia dopóki jesteśmy młodzi , bo nawet nie wiemy kiedy a może nam zabraknąć czasu ... i co wtedy ??
![]()
![]()
Ale ja w żadnym przypadku nie uważam tego za coś najgorszego-faktem jednak jest że miałem apetyt na więcej a tu lipa...mam wrażenie jakbyś źle zrozumiała mój ostatni post:)
hehe dobrze zrozumiałam , mój post natomiast dotyczył ogólnie wszystkich ludzi , którzy dostrzegli co to jest Złamane Serce ![]()
Czyli wniosek jest jeden ?
Nie pisać do niej , nie dzwonić ?
tak będzie dla Ciebie najlepiej ... ![]()
a jak przyjdzie dzień że ona napisze ?
a jak przyjdzie dzień że ona napisze ?
powiem Ci prawdę , chodź jestem kobietą powinnam bronić swej płci , ale ta dziewczyna zachowywała się nie fair ..a więc Nic tak nie boli jak obojętność ... nie czekaj na jej wiadomość , jak napisze ?? odpisz jej po 30 min. na wiadomość ... jeżeli dojdzie do spotkania .. pokaż jej co straciła , a dokładniej bądź duszą towarzystwa , uśmiechaj się , żartuj .. tylko też nie możesz przesadzić bo będzie wyglądało zbyt sztucznie i zorientuje się że to jest podstęp ..
Uwierz mi , jak jakiś chłopak mnie zrani .. to niebo a ziemię poruszę by być uśmiechnięta , żebym sprawiała wrażenie szczęśliwej ..i za każdym razem to działa ![]()
Heh ![]()
A własnie za 2 tyg kumpel robi domówke na początek wakacji i ona chyba będzie i nie wiem jak mam sie zachowywać w stosunku do niej.
Heh
A własnie za 2 tyg kumpel robi domówke na początek wakacji i ona chyba będzie i nie wiem jak mam sie zachowywać w stosunku do niej.
a więc sam widzisz , do spotkania dojdzie
po prostu przywitaj się z nią , zapytaj co u niej .. a potem zamydl że idziesz się przywitać z resztą czy coś .. i tak jak mówiłam dobrze się baw , ją olewaj , całkiem możliwe że będzie chciała wystawić Cię na próbę , czyli będzie świetnie bawić się z innymi kolegami czy coś w tym stylu by wzbudzić w Tobie zazdrość .. nie zwracaj uwagi na to ... baw się , żartuj , śmiej ..... trzymaj ją na dystans . I zrobisz błąd jak do niej podejdziesz , i znowu zaczniesz jej opowiadać co do niej czujesz ... podejrzewam że jak na dzisiejszy dzień Ona ma dość tego .. to może wydaje się dziecinne
ale jak dla mnie to jest najlepsza broń ... na mnie to działa , i na chłopców też działa:) wiem to z doświadczenia ![]()
Przywróciłaś mi wiare hehe ![]()
Tylko sie boje że jak wypije coś na tej domówce to będę chciał z nią rozmawiać a tego właśnie chce uniknąć
Przywróciłaś mi wiare hehe
Tylko sie boje że jak wypije coś na tej domówce to będę chciał z nią rozmawiać a tego właśnie chce uniknąć
a od czego masz przyjaciół ??
gdy będziesz jeszcze trzeźwy porozmawiaj z nimi , powiedz że jak będziesz chciał zrobić coś głupiego to żeby Cię powstrzymali
cieszę się że poczułeś się lepiej , jednak dalej uważam żebyś odpuścił , bo to nie jest dziewczyna dla Ciebie ... skoro raz tak postąpiła,nie za waha się nawet za drugim razem. Piszę Ci to wszystko , żebyś mógł sprawić żeby ona zrozumiała co straciła .. w moim przypadku wyglądało to trochę złośliwie .. bo gdy chłopak zrozumiał co stracił , i chciał za wszelką cenę do mnie wrócić , ja wtedy odnajdywałam siłę .. nawet nie wiem skąd, i byłam jeszcze bardziej na NIE ... hehe za chwilę wyjdę na totalnie wredną jędze
ale to co ja robiłam , to było nic w porównaniu z tym co oni robili w stosunku do mnie
ale nauczyłam się żyć chwilą i mieć WYJEBANE na nie które sprawy , i dobrze mi z tym ![]()
Czasem każdy zasługuje na drugą szanse ![]()
W moim przypadku jednak ja nie zasłuzyłem lecz nie mam pojęcia dlaczego. Ja jej wybaczyłem najgorszą dla mnie rzecz... Wiele razy mnie za to przepraszała i dziękowała że jej nie zostawiłem. Jak widać byłem wtedy głupi.
hmm za bardzo przyzwyczaiłeś ją do luksusu .. miała wszystko :
potrzebowała pomocy ? pomogłeś .. podejrzewam że byłeś na każde jej zawołanie , a dokładniej jak coś się działo .. to Ty byłeś przy niej ..i to jest dobre z Twojej strony , jednak nie każdy potrafi to docenić. Na pewno doceni wtedy gdy znajdzie chłopaka , który nie da jej tyle co Ty .. i wtedy powie " kurcze , z nim to jednak miałam dobrze" nawet jest takie przysłowie " jak dasz im palec, to wezmą całą rękę" tak też było i w tym przypadku , miała dobrze.. dostała wszystko co chciała i w końcu znudziło się jej .. poszła szukać wrażeń gdzie indziej ... no niestety takie życie ![]()
no masz racje. zawsze jej pomagałem jak miała problem , mogła sie mi wypłakać na ramieniu wiele razy jak sie spotkaliśmy...
może to głupie z mojej strony ale chciałbym żeby zapłakała po mnie , żeby napisała że zrobiła błąd zrywając kontakt a ja wtedy też bym był taki obojętny dla niej jak ona dla mnie jak prosiłem żeby nie odchodziła.
no masz racje. zawsze jej pomagałem jak miała problem , mogła sie mi wypłakać na ramieniu wiele razy jak sie spotkaliśmy...
może to głupie z mojej strony ale chciałbym żeby zapłakała po mnie , żeby napisała że zrobiła błąd zrywając kontakt a ja wtedy też bym był taki obojętny dla niej jak ona dla mnie jak prosiłem żeby nie odchodziła.
bądź obojętny na wszystko co związane jest z Nią .. a całkiem możliwe że dojdzie to do skutku .. tylko nie wiem czy wiesz ale to będzie też trudne dla Ciebie . Nie każdy facet jest stanowczy , gdy dziewczyna przy nim płacze .. najczęściej ulegają , tak więc masz bojowe zadanie ![]()
No płacz dziewczyny wzbudza wrażliwość ![]()
Ale wystarczy że sobie wtedy przypomne jaka była zimna dla mnie itp. to myśle że nie będe miał problemu żeby być stanowczym.
No płacz dziewczyny wzbudza wrażliwość
Ale wystarczy że sobie wtedy przypomne jaka była zimna dla mnie itp. to myśle że nie będe miał problemu żeby być stanowczym.
Nie chwal dnia , przed zachodem słońca
Mam nadzieję że w jakiś sposób pomogłam
zostało życzyć Ci powodzenia
![]()
Oczywiście że pomogłaś , bardzo dziękuje ![]()
Oczywiście że pomogłaś , bardzo dziękuje
hehe a Bardzo Proszę ![]()
hmm za bardzo przyzwyczaiłeś ją do luksusu .. miała wszystko :
potrzebowała pomocy ? pomogłeś .. podejrzewam że byłeś na każde jej zawołanie , a dokładniej jak coś się działo .. to Ty byłeś przy niej ..i to jest dobre z Twojej strony , jednak nie każdy potrafi to docenić. Na pewno doceni wtedy gdy znajdzie chłopaka , który nie da jej tyle co Ty .. i wtedy powie " kurcze , z nim to jednak miałam dobrze" nawet jest takie przysłowie " jak dasz im palec, to wezmą całą rękę" tak też było i w tym przypadku , miała dobrze.. dostała wszystko co chciała i w końcu znudziło się jej .. poszła szukać wrażeń gdzie indziej ... no niestety takie życie
Tsa, i doceni wtedy, ale i tak zostanie z tamtym kolesiem, bo on właśnie nie będzie na każde jej zawołanie.
Troche za daleko popłyneliście z tymi fantazjami o łzach. Na razie laska ma wszystko w dupie a w takiej sytuacji marne 2 tygodnie mogą okazać się zbyt krótkim okresem by poczuła tęsknotę.
Szczerze? Olałbym tą impreze. Bo to będzie taki pokaz sił- któremu z was jest teraz lepiej, które jest szczęśliwsze, i które lepiej sobie radzi bez tego drugiego. Do tego udawanie, że nie zwracacie na siebie uwagi a tak naprawdę to oczy tylko latają po kątach by dostrzec co tamta/tamten robi. Dla mnie szkoda czasu, zwłaszcza, że można poimprezować gdzie indziej a gdy panna dowie się, że olałeś party gdy wiedziałaś, że ona tam będzie to może okazać się dobrą zagrywką. Dasz jasno do zrozumienia, że masz wyjechane na to co robi z kim i gdzie.
I byłby to też fajny krok ku uwolnieniu się od niej. Jak nie pęknie i się nie odezwie to zawsze masz lżej, bo to Ty olałeś sprawę po całości. Jesteś pan z jajami.
A najlepsze uczucie świata jest wtedy, kiedy spędzając sobie fajny dzień, nie wiem, z kumplami czy jakimiś koleżankami, nagle zaczynasz rozmyślać: "Ja pierr.. jaki ze mnie super gościu. Ta laska jest jakaś jebnięta, że zostawiła mnie innej. Jej strata! HAHA!".
I zero rozkminek typu "a jeśli napisze?". Nastawiaj się, że tego nie zrobi i układaj sobie życie właśnie pod to. Że to już koniec z tą panną.
Anka000133 napisał/a:hmm za bardzo przyzwyczaiłeś ją do luksusu .. miała wszystko :
potrzebowała pomocy ? pomogłeś .. podejrzewam że byłeś na każde jej zawołanie , a dokładniej jak coś się działo .. to Ty byłeś przy niej ..i to jest dobre z Twojej strony , jednak nie każdy potrafi to docenić. Na pewno doceni wtedy gdy znajdzie chłopaka , który nie da jej tyle co Ty .. i wtedy powie " kurcze , z nim to jednak miałam dobrze" nawet jest takie przysłowie " jak dasz im palec, to wezmą całą rękę" tak też było i w tym przypadku , miała dobrze.. dostała wszystko co chciała i w końcu znudziło się jej .. poszła szukać wrażeń gdzie indziej ... no niestety takie życieTsa, i doceni wtedy, ale i tak zostanie z tamtym kolesiem, bo on właśnie nie będzie na każde jej zawołanie.
Troche za daleko popłyneliście z tymi fantazjami o łzach. Na razie laska ma wszystko w dupie a w takiej sytuacji marne 2 tygodnie mogą okazać się zbyt krótkim okresem by poczuła tęsknotę.
Szczerze? Olałbym tą impreze. Bo to będzie taki pokaz sił- któremu z was jest teraz lepiej, które jest szczęśliwsze, i które lepiej sobie radzi bez tego drugiego. Do tego udawanie, że nie zwracacie na siebie uwagi a tak naprawdę to oczy tylko latają po kątach by dostrzec co tamta/tamten robi. Dla mnie szkoda czasu, zwłaszcza, że można poimprezować gdzie indziej a gdy panna dowie się, że olałeś party gdy wiedziałaś, że ona tam będzie to może okazać się dobrą zagrywką. Dasz jasno do zrozumienia, że masz wyjechane na to co robi z kim i gdzie.
I byłby to też fajny krok ku uwolnieniu się od niej. Jak nie pęknie i się nie odezwie to zawsze masz lżej, bo to Ty olałeś sprawę po całości. Jesteś pan z jajami.
A najlepsze uczucie świata jest wtedy, kiedy spędzając sobie fajny dzień, nie wiem, z kumplami czy jakimiś koleżankami, nagle zaczynasz rozmyślać: "Ja pierr.. jaki ze mnie super gościu. Ta laska jest jakaś jebnięta, że zostawiła mnie innej. Jej strata! HAHA!".
I zero rozkminek typu "a jeśli napisze?". Nastawiaj się, że tego nie zrobi i układaj sobie życie właśnie pod to. Że to już koniec z tą panną.
heh ![]()
Żałuje teraz że ją prosiłem żeby nie zrywała kontaktu , ona dążyła do tego żeby to skończyć a ja ją nawet błagałem jak głupi. Ona mi napisała że ''powodzenia szczęscia'' i te inne pierdoły na pokaz , ale ja jej nic nie życzyłem i na pewno sie zdziwiła że jej na to nie odpisałem.
52 2013-06-14 12:34:58 Ostatnio edytowany przez takijedenniesmialy (2013-06-14 12:50:02)
Czyli wniosek jest jeden ?
Nie pisać do niej , nie dzwonić ?
tak czytalem te twoje wpisy i innych i powiem ci tak :
mialem podobna sytuację ale bez watku milosnego chyba poprostu lubilem ją ,a ona ...
przestalem do niej pisac po ok. miesiacu sie sama odezwala ...
ale ja sie zmienilem i juz nie mam ochoty z nią rozmawiac,radze ci zrobic to samo odpuscic zapomniec o niej,jak znajomi beda pytac to albo udaj ze nie slyszales ,albo powiedz jak ci to interesuje to sie dowiedz u zrodla:)
pozdrawiam
Prawy napisał/a:Anka000133 napisał/a:hmm za bardzo przyzwyczaiłeś ją do luksusu .. miała wszystko :
potrzebowała pomocy ? pomogłeś .. podejrzewam że byłeś na każde jej zawołanie , a dokładniej jak coś się działo .. to Ty byłeś przy niej ..i to jest dobre z Twojej strony , jednak nie każdy potrafi to docenić. Na pewno doceni wtedy gdy znajdzie chłopaka , który nie da jej tyle co Ty .. i wtedy powie " kurcze , z nim to jednak miałam dobrze" nawet jest takie przysłowie " jak dasz im palec, to wezmą całą rękę" tak też było i w tym przypadku , miała dobrze.. dostała wszystko co chciała i w końcu znudziło się jej .. poszła szukać wrażeń gdzie indziej ... no niestety takie życieTsa, i doceni wtedy, ale i tak zostanie z tamtym kolesiem, bo on właśnie nie będzie na każde jej zawołanie.
Troche za daleko popłyneliście z tymi fantazjami o łzach. Na razie laska ma wszystko w dupie a w takiej sytuacji marne 2 tygodnie mogą okazać się zbyt krótkim okresem by poczuła tęsknotę.
Szczerze? Olałbym tą impreze. Bo to będzie taki pokaz sił- któremu z was jest teraz lepiej, które jest szczęśliwsze, i które lepiej sobie radzi bez tego drugiego. Do tego udawanie, że nie zwracacie na siebie uwagi a tak naprawdę to oczy tylko latają po kątach by dostrzec co tamta/tamten robi. Dla mnie szkoda czasu, zwłaszcza, że można poimprezować gdzie indziej a gdy panna dowie się, że olałeś party gdy wiedziałaś, że ona tam będzie to może okazać się dobrą zagrywką. Dasz jasno do zrozumienia, że masz wyjechane na to co robi z kim i gdzie.
I byłby to też fajny krok ku uwolnieniu się od niej. Jak nie pęknie i się nie odezwie to zawsze masz lżej, bo to Ty olałeś sprawę po całości. Jesteś pan z jajami.
A najlepsze uczucie świata jest wtedy, kiedy spędzając sobie fajny dzień, nie wiem, z kumplami czy jakimiś koleżankami, nagle zaczynasz rozmyślać: "Ja pierr.. jaki ze mnie super gościu. Ta laska jest jakaś jebnięta, że zostawiła mnie innej. Jej strata! HAHA!".
I zero rozkminek typu "a jeśli napisze?". Nastawiaj się, że tego nie zrobi i układaj sobie życie właśnie pod to. Że to już koniec z tą panną.
heh
Żałuje teraz że ją prosiłem żeby nie zrywała kontaktu , ona dążyła do tego żeby to skończyć a ja ją nawet błagałem jak głupi. Ona mi napisała że ''powodzenia szczęscia'' i te inne pierdoły na pokaz , ale ja jej nic nie życzyłem i na pewno sie zdziwiła że jej na to nie odpisałem.
a ja bym wlasnie poszedl na ta impreze i byl dusza towarzystwa innych dziewczyn ![]()
z nia sie przewital jak tylko przypadkiem bym na nią wpadl:) w pewnym momencie imprezy bym wyszedl na samotny spacer np. 10-15minut i wrocil jak by niby nic:) ps. najlepiej wez ze soba jakas kolezenke czy cos
ta "która niby kochasz "bedzie bardzo wkurzona i zazdrosna gwarantuje to tobie:)
unikanie imprezy z nia moze byc przez nia odebrane jak by to powiedziec ze boisz sie jej itp
pokaz ze masz jaja i wyjdz z tej sytulacji z twarza:)
rozmowa ze wszystkimi oprocz niej ,pokaz jej ze masz ją gdzies i nie interesuje ci to co u niej ,rozmowa z kolezankami czy kumplami . Pamietaj tylko nie z nią:)
heh no właśnie zamierzam iść i jej zrobić troche na złość ![]()
gorzej jak ona bedzie z tym chłopakiem.
Anka000133 napisał/a:hmm za bardzo przyzwyczaiłeś ją do luksusu .. miała wszystko :
potrzebowała pomocy ? pomogłeś .. podejrzewam że byłeś na każde jej zawołanie , a dokładniej jak coś się działo .. to Ty byłeś przy niej ..i to jest dobre z Twojej strony , jednak nie każdy potrafi to docenić. Na pewno doceni wtedy gdy znajdzie chłopaka , który nie da jej tyle co Ty .. i wtedy powie " kurcze , z nim to jednak miałam dobrze" nawet jest takie przysłowie " jak dasz im palec, to wezmą całą rękę" tak też było i w tym przypadku , miała dobrze.. dostała wszystko co chciała i w końcu znudziło się jej .. poszła szukać wrażeń gdzie indziej ... no niestety takie życieTsa, i doceni wtedy, ale i tak zostanie z tamtym kolesiem, bo on właśnie nie będzie na każde jej zawołanie.
Troche za daleko popłyneliście z tymi fantazjami o łzach. Na razie laska ma wszystko w dupie a w takiej sytuacji marne 2 tygodnie mogą okazać się zbyt krótkim okresem by poczuła tęsknotę.
Szczerze? Olałbym tą impreze. Bo to będzie taki pokaz sił- któremu z was jest teraz lepiej, które jest szczęśliwsze, i które lepiej sobie radzi bez tego drugiego. Do tego udawanie, że nie zwracacie na siebie uwagi a tak naprawdę to oczy tylko latają po kątach by dostrzec co tamta/tamten robi. Dla mnie szkoda czasu, zwłaszcza, że można poimprezować gdzie indziej a gdy panna dowie się, że olałeś party gdy wiedziałaś, że ona tam będzie to może okazać się dobrą zagrywką. Dasz jasno do zrozumienia, że masz wyjechane na to co robi z kim i gdzie.
I byłby to też fajny krok ku uwolnieniu się od niej. Jak nie pęknie i się nie odezwie to zawsze masz lżej, bo to Ty olałeś sprawę po całości. Jesteś pan z jajami.
A najlepsze uczucie świata jest wtedy, kiedy spędzając sobie fajny dzień, nie wiem, z kumplami czy jakimiś koleżankami, nagle zaczynasz rozmyślać: "Ja pierr.. jaki ze mnie super gościu. Ta laska jest jakaś jebnięta, że zostawiła mnie innej. Jej strata! HAHA!".
I zero rozkminek typu "a jeśli napisze?". Nastawiaj się, że tego nie zrobi i układaj sobie życie właśnie pod to. Że to już koniec z tą panną.
hehe Panie Kolego PRAWY , uważasz że to są fantazje ?? oczywiście , zgadzam się z tym co napisałeś że nie zdąży za tęsknić .. to prawda .. ale tego typu zachowanie sprawi , że ona poczuje złość za to , że non stop pisał jej o uczuciach , co do niej czuje itd. a tu nagle nic ! przestał pisać .. co jest grane ??
Ja nie olewałabym tej imprezy ... i byłabym duszą towarzystwa ,jak potrafię to robić najlepiej ... wiem co działa na dziewczyny , bo sama nią jestem . Gdyby mój były chłopak i NAJLEPSZY przyjaciel , któremu potrafiłam się zwierzyć i mogłam liczyć na niego , zacząłby mnie olewać itd. ogłupiałabym z zazdrości , i złości .. i zastanawiałabym się co było powodem tego że tak nagle odpuścił.
A na pewno wyszłabym z siebie .. gdybym za kilka dni po imprezie , zobaczyła go z inną .. wtedy nie potrafiłabym się skupić na chłopaku z którym w tym czasie bym była ...
Nie wiem , może nie wszystkie tak mają .. ale pamiętajcie , że jeżeli chodzi o humorki i tego typu sprawy , to wszystkie są takie same , bez wyjątku. Więc całkiem możliwe że i to zadziała
i dalej przystaje na tym że OBOJĘTNOŚĆ to najlepsza broń ![]()
heh no właśnie zamierzam iść i jej zrobić troche na złość
gorzej jak ona bedzie z tym chłopakiem.
dlatego musisz być przygotowany na każdą możliwość .. pamiętaj , jak olewać to wszystko . Bo jak wzbudzi w Tobie zazdrość , i złość .. to nici z tego wszystkiego. A jestem pewna że jak będziesz miał WYJEBANE nawet na to że jest z chłopakiem, jeszcze bardziej będzie rozmyślać że coś jest nie tak ..:)
.thc. napisał/a:heh no właśnie zamierzam iść i jej zrobić troche na złość
gorzej jak ona bedzie z tym chłopakiem.dlatego musisz być przygotowany na każdą możliwość .. pamiętaj , jak olewać to wszystko . Bo jak wzbudzi w Tobie zazdrość , i złość .. to nici z tego wszystkiego. A jestem pewna że jak będziesz miał WYJEBANE nawet na to że jest z chłopakiem, jeszcze bardziej będzie rozmyślać że coś jest nie tak ..:)
Moja Poprzedniczka ma 100%racje radziłbym jednak zastanowić się czy jakikolwiek kontakt ma sens...Osobiście jestem zdania że to nie ma sensu wiem po sobie,tak jak do niedawna łudziłem się ze napisze a teraz ciesze się że nie napisała i jest mi już obojetna.Tobie też to radze życie jest za krótkie na takie zagrywki bo i po co ci one?To i tak nic nie zmieni chyba że masz ochote to przerabiać od nowa a jestem prawie pewien ze nie:)Pozdrawiam
Anka000133 napisał/a:.thc. napisał/a:heh no właśnie zamierzam iść i jej zrobić troche na złość
gorzej jak ona bedzie z tym chłopakiem.dlatego musisz być przygotowany na każdą możliwość .. pamiętaj , jak olewać to wszystko . Bo jak wzbudzi w Tobie zazdrość , i złość .. to nici z tego wszystkiego. A jestem pewna że jak będziesz miał WYJEBANE nawet na to że jest z chłopakiem, jeszcze bardziej będzie rozmyślać że coś jest nie tak ..:)
Moja Poprzedniczka ma 100%racje radziłbym jednak zastanowić się czy jakikolwiek kontakt ma sens...Osobiście jestem zdania że to nie ma sensu wiem po sobie,tak jak do niedawna łudziłem się ze napisze a teraz ciesze się że nie napisała i jest mi już obojetna.Tobie też to radze życie jest za krótkie na takie zagrywki bo i po co ci one?To i tak nic nie zmieni chyba że masz ochote to przerabiać od nowa a jestem prawie pewien ze nie:)Pozdrawiam
hehe dzięki
też uważam że powinien odpuścić ją sobie , nawet wczoraj mu to napisałam. Ale gdy będzie miał pewność że chodź trochę poczuła się ta dziewczyna jak on .. gdy ONA go olewała , sprawi mu to ulgę .. a rozstanie z osobą którą się kocha jest trudne .. wiem o tym nie tylko ja, ale na pewno i Wy o tym wiecie ![]()
na razie jeszcze mnie troche ciągnie żeby nie pisać do niej ale daje rade i nie popełniam tego błędu ![]()
na razie jeszcze mnie troche ciągnie żeby nie pisać do niej ale daje rade i nie popełniam tego błędu
dasz radę ..
musisz znaleźć w sobie siłę , która pomoże Ci to przetrwać ![]()
na razie jeszcze mnie troche ciągnie żeby nie pisać do niej ale daje rade i nie popełniam tego błędu
Każdego by ciągło...nawet nie wiesz ile razy mialem juz telefon w ręce...ale zawsze odkładałem mozesz sobie stawiac krzyki w kalendarzu w kazdym dniu bez kontaktu:DSam zobaczysz za miesiąc-dwa będzie już tylko przykrym wspomnieniem:D
hehe ten kalendarz to nie taki głupi pomysł ![]()
.thc. napisał/a:na razie jeszcze mnie troche ciągnie żeby nie pisać do niej ale daje rade i nie popełniam tego błędu
dasz radę ..
musisz znaleźć w sobie siłę , która pomoże Ci to przetrwać
Wiele razy szukałem i sie nie udało ale wierze że tym razem bedzie juz lepiej z tym ![]()
Anka000133 napisał/a:.thc. napisał/a:na razie jeszcze mnie troche ciągnie żeby nie pisać do niej ale daje rade i nie popełniam tego błędu
dasz radę ..
musisz znaleźć w sobie siłę , która pomoże Ci to przetrwać
Wiele razy szukałem i sie nie udało ale wierze że tym razem bedzie juz lepiej z tym
może to głupie ... ale gdy wracam wspomnieniami do przeszłości i chcę zrobić jakiś głupi krok , zaczynam słuchać muzyki z pozytywną energię , daje mi to siłę i chęć by brnąć dalej w przyszłość
spróbuj , może i na Ciebie to za działa ..
Zawsze wmawiam sobie , żeby nie oglądać się za siebie. Iść na przód optymistycznym krokiem , ani chwili się nie zatrzymać. Wiadomo są dobre i złe chwile . Ale zawsze gdy zaczynam się spoglądać za siebie , myślę sobie że tym sposobem stoję w miejscu , a życie nie na tym polega ...
Życie jest zbyt piękne i krótkie by zamartwiać się tego typu problemami. Wiele ludzi tego nie widzi , dlatego trzeba czasem zdjąć te Przeciw słoneczne okularki i spojrzeć na świat w nieco inny sposób i wyciągnąć z tego jakieś wnioski ![]()
Moim zdaniem robienie ex (czy to dziewczynie, czy chłopakowi) na złość, ostentacyjne okazywanie obojętności, to jedynie pokazanie "jak bardzo nas to rusza, że ex ma nas gdzieś"... Trzeba po prostu odciąć się, nie kontaktować, nie spotykać się... zacząć żyć własnym życiem. Tylko wtedy, gdy przypadkiem spotkamy swoją/swojego ex, jesteśmy w stanie okazać realną obojętność.
Idąc specjalnie na tą samą imprezę, demonstrując wszem i wobec jak dobrze się bawimy, osiągniemy tylko odwrotny skutek.
"Taaaaaa przyszedł/przyszła specjalnie, żeby wzbudzić zazdrość, żeby pokazać jak to wszystko jedno... akurat..."
Tak ja to wiedzę ...
Moim zdaniem robienie ex (czy to dziewczynie, czy chłopakowi) na złość, ostentacyjne okazywanie obojętności, to jedynie pokazanie "jak bardzo nas to rusza, że ex ma nas gdzieś"... Trzeba po prostu odciąć się, nie kontaktować, nie spotykać się... zacząć żyć własnym życiem. Tylko wtedy, gdy przypadkiem spotkamy swoją/swojego ex, jesteśmy w stanie okazać realną obojętność.
Idąc specjalnie na tą samą imprezę, demonstrując wszem i wobec jak dobrze się bawimy, osiągniemy tylko odwrotny skutek.
"Taaaaaa przyszedł/przyszła specjalnie, żeby wzbudzić zazdrość, żeby pokazać jak to wszystko jedno... akurat..."
Tak ja to wiedzę ...
hehe trochę śmiać mi się chcę , bo każdy ma różne spekulacje na ten temat ... to jednak wszystkim chodzi o OBOJĘTNOŚĆ
śmiesznie to wygląda
![]()