netkobietyWszystkie działy
Samotność

Jestem samotna, ale to ja zawsze odchodze.

4 odpowiedzi1 969 wyświetleńzałożony przez np.1234, 09.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jestem samotna, ale to ja zawsze odchodze.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Jestem samotna, ale to ja zawsze odchodze.

Czuje sie juz bardzo zmeczona probami bycia razem. Ponad 10 lat tesknie do mezczyzny od ktorego odeszlam bo mnie 'ranil'. Nie wiem czy tesknie do niego czy do tamtego zycia, bo byly w nim tez chwile piekne i dobre . No i to moja mlodosc. Po drodze mialam dwa kilkuletnie zwiazki. Bylo dobrze i mocno. Tak mi sie wydawalo. Po pierwszym wspolnym czasie zaczynam podswiadomie porownywac, pozniej sie czepiam, nastepnie podduszam sie  i odchodze. Ale gdy np po roku sie spotkam z nim...zaluje. Oczywiscie, nie wspominam o tym jemu, nawet nie wykonam jednego gestu, bo przeciez moja proznosc ( a takze stare wychowanie) nie pozwala , i cierpie. Boje sie smotnosci. Jestem juz w zaawansowanej dojrzalosci (ale to brzmi). Nie chce byc sama. Oczywiscie, ze wokol przytakuje wszystkim gadajacym, ze emancypacja, ze silne, niezlezne i takie tam bla,bla bla. Ale od kiedy to czlowiek chce byc samotnym paluchem? Bzdura i zaklamanie. To wiem. Jednak nie wiem jak mam sobie z tym poradzic.Czy ktos z Was ma podobne rozterki? Czy myslicie ,ze tylko droga do psychologa? A moze juz psychiatra?

2

Odp: Jestem samotna, ale to ja zawsze odchodze.

Nie chcesz być sama ale odchodzisz, to nie brzmi sensownie. Inaczej jeśli ci faceci nie byli w twoim typie, ale podejrzewam że nie byłabyś wtedy w kilkuletnich związkach z nimi. Psycholog...

3

Odp: Jestem samotna, ale to ja zawsze odchodze.

Tytuł Twojego postu trafnie podsumował moje zachowanie z stosunku z mężczyznami. ja właśnie jestem na etapie "czepiam i podduszam". Kolejny raz, wiem że nie powinnam - a i tak to robię! a dlaczego? Gdybym tylko wiedziała. Tak na prawdę sama sobie robię krzywdę. Może rzeczywiście jakiś specjalista ułatwiłby to wszystko zrozumieć

4

Odp: Jestem samotna, ale to ja zawsze odchodze.

Wlasnie. To rozumiesz mnie o czym pisze. Cos z biegiem czasu zaczyna sie zmieniac .On robi sie coraz slabszy a to powoduje rownie pochylna. Ja takze staram sie wlaczyc racjonalizm, niestety bezskutecznie. I po chwili kolejna samotnosc i....strach przed nia. Bledne kolo.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jestem samotna, ale to ja zawsze odchodze.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026