Zastanawiam jak się czuję osoba zakochana??i skąd wie się że to ten mężczyzna? wiem może wydaję się to trochę zbyt oczywiste ale ja trochę się pogubiłam. Ostatnio moja koleżanka mnie zapoznała z pewnym chłopakiem ale myślę że to jednak nie to, bo ja nic nie czuje do niego (spotkałam się z nim kilka razy ).... chociaż wiem że jest taki miły i sympatyczny to moim zdaniem nie zaiskrzyło i to raczej taki przyjaciel heh kiedyś myślałam że być zakochanym to jest się wtedy gdy ma się takie przysłowiowe "motylki" tylko każdy mi mówi że takie nie istnieją ( trochę jestem romantyczką
) . Inna koleżanka powiedziała że jeśli będzie się tak przebierać chłopakami to trafi się jeszcze jakiś alkoholik albo jakiś cham lub się zostanie "starą panną" heh. Sama nie wiem co o tym mam sądzić heh
Podobne tematy
2 2013-06-04 00:54:17 Ostatnio edytowany przez Dussia (2013-06-04 00:55:40)
Tak jak się jest zakochanym ,to są motylki
A kolezanka niech nie mówi głupot, bo do tego żeby zostać starą panną to brakuję Ci jeszcze bardzo duzo czasu.... Zawsze możesz być singielka
. Masz czas, to baw się i przebieraj. Sama będziesz wiedziała kiedy nadszedł czas motyli bo to super uczucie
nie da się go jednoznacznie okreslic
Zastanawiam jak się czuję osoba zakochana??i skąd wie się że to ten mężczyzna? (...) Ostatnio moja koleżanka mnie zapoznała z pewnym chłopakiem ale myślę że to jednak nie to, bo ja nic nie czuje do niego (spotkałam się z nim kilka razy )
Czy Twoje pytanie wynika z tej sytuacji? Hej, poznałaś kogoś niedawno, parę razy spotkałaś i zastanawiasz się jak poznać czy jesteś zakochana? To ja Ci powiem - nie jesteś ![]()
Nic nie czujesz, więc sama to wiesz, prawda?
Jak się czuje człowiek zakochany... hm, pewnie każdy inaczej. A to co powiem to takie banały, ale jednak chyba coś znaczą ![]()
W fazie zakochania, zauroczenia - motylki w brzuchu (chociaż u mnie to zawsze było bardziej jak cios pięścią w brzuch, jak widziałam jakiegoś JEGO, który akurat zawrócił mi w głowie), absolutny zachwyt tą osobą, smajl od ósemki do ósemki, chęć przebywania w towarzystwie tej osoby, najlepiej ciągle.
W fazie miłości - chcesz jak najlepiej dla tej osoby, czasem kosztem swojej wygody; w jej towarzystwie czujesz się "jak w domu", wszystko jest lepsze w jej towarzystwie; nawet jak się pokłócicie i podrzecie koty, to i tak patrząc na tę osobę masz ochotę ją przytulić...
A czy na początku związku koniecznie muszą być te motylki i zachwyt? moja koleżanka na początku luźno traktowała swojego chłopaka jak sie spotykali jeszcze tylko, potem jej zaczeło zależeć i zgodziła sie an związek ale nie było żadnych zachwytów ani motyli a teraz są szczęśliwi ze sobą
ja też nie czuje motylków do swojego chłopaka.
ale skoro czujesz że to mógłby być tylko przyjaciel to może faktycznie poczekaj jeszcze na innego ![]()
Nie, nie, nie muszą.
Ale często są. Po prostu wymieniłam typowe "objawy" ![]()