netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Trudna sprawa...

25 odpowiedzi4 825 wyświetleńzałożony przez OMG23, 30.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: Trudna sprawa...

Hej

Ja już nie rozumiem nic, proszę Kobiety, pomóżcie, może Wy coś doradzicie, moja dziewczyna i ja jesteśmy już razem 2 lata. Jest ode mnie starsza o 2 lata, ale to nie jest jakaś wielka różnica, nie wiem nie zauważam jej, ona jednak niby tak... bo się sugeruje tym, że ja młodszy itd... i to mnie doprowadza do szału już... pytam ją, czy to oznacza, że jestem gorszy czy coś, że mniej ją Kocham albo ona mnie mniej Kocha, czy jest gorsza, bo jest z kimś młodszym o 2 lata? Ona mówi, że nie, ale i tak to wraca, ten temat... ;( Teraz mi ciągle mówi, że ja jak się martwię o nią i w ogóle to jest to głupie, przesadne itd, bo ona jest starsza i to głupio wygląda i jest takie, że młodszy ja martwię się o nią, będącą ode mnie starszą... ja już nie mogę wytrzymać, załamany jestem kompletnie. Według mnie i w moim rozumowaniu, jest to normalne, normalny ludzki odruch, odruch zakochanych... ;( że się troszczy o partnera/partnerkę, myśli o nim/niej, martwi, nawet jak jest wszystko ok, w ogóle to jest oczywiste... ale ja jestem uznany za durnia, i przesadzam jak zawsze, we wszystkim. Po co to robić? Mam kłopot, bo po takim czymś odechciewa mi się wszystkiego i najchętniej walnął bym to w kąt, lecz nie mogę, Kocham ją, to jak ja mam to zrobić? Nie mogę, nie chcę, nigdy! ;((( Proszę powiedzcie coś, bo już nie wytrzymam...

2

Odp: Trudna sprawa...

Dziwna jest reakcja Twojej dziewczyny :-/ .... Dwa lata różnicy to tyle co nic i niech ona nie robi z igieł wideł. Usiądź i pogadaj z nia a jak to nie da efektu to zrób sobie od niej przerwę, niech poukłada sobie wszystko w głowie bo ona zachowuje się tak jakby chciała się ciebie pozbyć i do siebie ciebie zniechęcić.

3

Odp: Trudna sprawa...

Twoja dziewczyna jest podobno strasza, a sama zachowuje się bardzo niedojrzale.... Wygląda na to, że uważa, iż powinna we wszystkim być od Ciebie "lepsza" bo jest starsza. Czyli powinna się o Ciebie martwić, troszczyć, pomgać Ci itp., być jak "mamusia" bo w końcu jest starsza, a Ty powinieneś wejśc chyba  w rolę jej synka, wówczas czułaby się dorosła? Wyglądana to, że  jak młodszy chłopak przejmuje inicjatywę to ona od razu czuje się mniej  dorosła? To jakieś śmieszne...

4

Odp: Trudna sprawa...

Cześć,

Dla mnie również to dziwne, po 2 latach związku zaczęło jej to przeszkadzać, dla mnie to malutka różnica wieku, może tak jak mówi Róża chce cię zniechęcić do siebie, porozmawiaj z nią szczerze może Ci powie o co jej chodzi.
Pozdrawiam

5

Odp: Trudna sprawa...
Róża 27 napisał/a:

Dziwna jest reakcja Twojej dziewczyny :-/ .... Dwa lata różnicy to tyle co nic i niech ona nie robi z igieł wideł. Usiądź i pogadaj z nia a jak to nie da efektu to zrób sobie od niej przerwę, niech poukłada sobie wszystko w głowie bo ona zachowuje się tak jakby chciała się ciebie pozbyć i do siebie ciebie zniechęcić.

Tak tak. Właśnie tak, zachowuje się tak jakby chciała mnie skutecznie zniechęcić... ;/ jak jej to mówię, to ona odpowiada, że nie, nie chcę zniechęcić mnie...

enya napisał/a:

Twoja dziewczyna jest podobno strasza, a sama zachowuje się bardzo niedojrzale.... Wygląda na to, że uważa, iż powinna we wszystkim być od Ciebie "lepsza" bo jest starsza. Czyli powinna się o Ciebie martwić, troszczyć, pomgać Ci itp., być jak "mamusia" bo w końcu jest starsza, a Ty powinieneś wejśc chyba  w rolę jej synka, wówczas czułaby się dorosła? Wyglądana to, że  jak młodszy chłopak przejmuje inicjatywę to ona od razu czuje się mniej  dorosła? To jakieś śmieszne...

Możesz mieć rację... ;/ nie rozumiem tego już... Kocham ją, dla niej bym zrobił dużo, wszystko wręcz, bo serio czuję, że to ta. Nie wiem czemu ona tak robi, dziwne ma rozumowanie, co mnie smuci...

Lawena napisał/a:

Cześć,

Dla mnie również to dziwne, po 2 latach związku zaczęło jej to przeszkadzać, dla mnie to malutka różnica wieku, może tak jak mówi Róża chce cię zniechęcić do siebie, porozmawiaj z nią szczerze może Ci powie o co jej chodzi.
Pozdrawiam

Hej...

Spróbuję, nie wiem co się dzieje w ogóle ;( mówi, że to ja się zmieniłem, ja ją doprowadzam do szału, jestem dziwny itd... a to ona coś inaczej się zachowuje ;(
Tak to jest, jak chłopak zawsze jest stawiany jako ten ZŁY, nie cierpię STEREOTYPÓW, nie każdy jest taki typowy... ona mówi nawet, że nie jestem taki, ale no właśnie... ona raz mówi tak, a potem wszystko na odwrót... ;/ a potem, nie, nie, Kochanie, wiesz, że ja widzę Ciebie jako dobrą osobę, te dobre zdanie jest prawdziwe... tak? To po co tamto było wypowiadane? ;/

6

Odp: Trudna sprawa...

Hej,

Może miała wtedy zły nastrój, dlatego ci tak powiedziała, kobiety zmieniają zdanie pod wpływem chwili, jeśli z Tobą jest to chyba uważa że jesteś dobrą osobą. Pozdrawiam

7

Odp: Trudna sprawa...

ja też jestem starsza od swojego chłoapaka prawie 2 lata i u nas nigdy czegoś takiego nie było. Tzn na początku znajomości spytał mnie czy nie przeszkadza mi spotykanie się z młodszym facetem. Pamiętam że odpisałam mu wtedy, że nie, bo moim zdaniem jeśli ludzie na prawdę się rozumieją i coś do siebie czują to wiek nie jest tu przeszkodą. Także zachowanie i teksty Twojej dziewczyny są co najmniej dziwne. Następnym razem jak się spotkacie spytaj ją wprost o co chodzi z tym ciągłym wypominaniem przez nią tego, że Ty jesteś młodszy. Czy to oznacza, że nie możesz się o nią martwić? I dlaczego według niej to głupio wygląda że się martwisz? Jeśli druga osoba jest dla Ciebie bardzo ważna, to nie jest istotne czy jest starsza czy młodsza, martwisz się o nią tak samo! Daj jej wyraźnie do zrozumienia, że Ciebie już to męczy od dłuższego czasu i powiedz żeby przystopowała z takimi tekstami. A jeśli chce Ci o czymś powiedzieć, niech to zrobi. Mój chłopak, mimo że jest młodszy, martwi się o mnie chyba bardziej niż ja o niego wink I wcale nie mam do niego pretensji, nigdy w życiu nie powiedziałam mu żeby przestał się martwić, bo to ja jestem starsza i to ja powinnam się troszczyć o niego.

Zrozumiałabym Twoją dziewczynę, jeśli przesadnie się martwisz, tzn: wysyłasz do niej co chwilę sms-y gdzie jest, co robi i czy wszystko w porządku. Jeśli idzie na imprezę czy spotkanie ze znajomymi, wydzwaniasz kilka razy, pytasz czy wszystko w porządku i kiedy wróci. A na codzień chciałbyś wiedzieć co robi w danej chwili, czy nic jej nie jest tongue

8

Odp: Trudna sprawa...

Nie, nie jestem taki, nie wydzwaniam nontoper ani nic, jak się bawi z kimś tam to się bawi, normalne dla mnie. Nie rozumiem tego ;/

9

Odp: Trudna sprawa...

tak jak mówiłam- musisz z nią porozmawiać przy najbliższej okazji. Ale nie tak pobieżnie, nie daj się zbyć, jeśli ona powie Ci żebyś dał spokój. Powiedz że chcesz wyjaśnić tą sytuację i nie chcesz żeby w dalszym ciągu traktowała Cię jak kogoś kim musi się zajmować z racji tego że jest starsza, W końcu to Ty jesteś facetem w tym związku! smile

10

Odp: Trudna sprawa...

Obraziła się w ogóle... uważa, że ja jakiś dziwny jestem ;/ ja już nic nie wiem... chcę być dobry, staram się, ale i tak efekt jest nijaki... po co z kimś być jeśli tej drugiej osobie nie zależy? ;(
Kocham ją... ale co z tego... właśnie... ona tego nie widzi... jak zawsze ja źle ;(

11

Odp: Trudna sprawa...

ale o co się obraziła? Powiedziałeś jej o tym że nie chcesz być traktowany jak chłopczyk który potrzebuje opieki starszej osoby czy poszło o coś innego?

Ale zastanów się też, czy od początku Waszego związku coś się z Twojej strony zmieniło? Coś robisz inaczej? Może zmieniłeś coś w swoim zachowaniu/ postępowaniu co ją denerwuje?

12

Odp: Trudna sprawa...

Aha, ciekawe co... to, że ją tak Kocham, że nie widzę innych tylko ją? ;/

13

Odp: Trudna sprawa...

właśnie może to ją denerwuje? Że poświęcasz jej zbyt dużo uwagi?

a możesz napisać o co się obraziła?

14

Odp: Trudna sprawa...

Aktualnie już nie jest obrażona, obrażona była, bo hmm nie wiem... może o to, że jestem w ogóle? Ja sam już nic nie wiem... jak o to, że poświęcam jej dużo uwagi to świetnie... najlepiej gadać raz na miesiąc i tyle... omfg.

15

Odp: Trudna sprawa...

zauważam, że w Waszym związku brak dobrej komunikacji. Dziewczyna się obraża niewiadomo o co, a Ty masz się domyślić co to jest. Traktuje Cię jak kogoś specjalnej troski, ma pretensje że się o nią troszczysz, bo przecież to nie wypada skoro jesteś młodszy. Sama niewiele z tego rozumiem. Jeśli w moim związku jest coś nie tak, jestem na chłopaka o coś zła, coś sprawiło mi przykrość czy też on ma mi coś do powiedzenia, to mówimy sobie o tym prosto z mostu, bez owijania w bawełnę. To pomaga uniknąć niepotrzebnych nerwów i przynajmniej nie musimy się domyślać o co chodzi tej drugiej osobie.

Spytaj swoją dziewczynę co w Tobie jest takiego, co jej przeszkadza. Powiedz że masz dosyć ciągłego domyślania się o co jest zła, o co się obraża. Ewentualnie możesz zproponować jej tydzień przerwy, żeby przemyślała sobie to i owo. Wiem że ją kochasz i bardzo Ci na niej zależy, ale ona musi zrozumieć, że nie tylko jej odczucia liczą się w tym związku, nie tylko ona jest najważniejsza.

16

Odp: Trudna sprawa...

A może Twoja dziewczyna poznała ostatnio jakiegoś straszego kolegę, który imponuje jej swoją dojrzałością, intelektem, innym niż Twoim pojejściem do wielu spraw. Może uważa, że ten kolega jest "taki fajny" gdyż jest starszy, bardziej dojrzały. I zaczeła sobie Was porównywać i niestety w tym porównaniu najwyraźniej według niej wypadasz gorzej. Może uznała, że jej rosnąca niechęć wyniaka z faktu, że jesteś młodszy, czyli bardziej niedojrzały. Skupiła się na wieku... A nie na fakcie, że podoba się jej inny...

17

Odp: Trudna sprawa...
cherry_dance napisał/a:

zauważam, że w Waszym związku brak dobrej komunikacji. Dziewczyna się obraża niewiadomo o co, a Ty masz się domyślić co to jest. Traktuje Cię jak kogoś specjalnej troski, ma pretensje że się o nią troszczysz, bo przecież to nie wypada skoro jesteś młodszy. Sama niewiele z tego rozumiem. Jeśli w moim związku jest coś nie tak, jestem na chłopaka o coś zła, coś sprawiło mi przykrość czy też on ma mi coś do powiedzenia, to mówimy sobie o tym prosto z mostu, bez owijania w bawełnę. To pomaga uniknąć niepotrzebnych nerwów i przynajmniej nie musimy się domyślać o co chodzi tej drugiej osobie.

Spytaj swoją dziewczynę co w Tobie jest takiego, co jej przeszkadza. Powiedz że masz dosyć ciągłego domyślania się o co jest zła, o co się obraża. Ewentualnie możesz zproponować jej tydzień przerwy, żeby przemyślała sobie to i owo. Wiem że ją kochasz i bardzo Ci na niej zależy, ale ona musi zrozumieć, że nie tylko jej odczucia liczą się w tym związku, nie tylko ona jest najważniejsza.

Tak, właśnie, o to chodzi, lepiej rozmawiać, a nie zostawiać to, po to bym się miał domyślać co i jak, a potem są kłótnie itd ;/ potem mnie przeprasza... ;/

enya napisał/a:

A może Twoja dziewczyna poznała ostatnio jakiegoś straszego kolegę, który imponuje jej swoją dojrzałością, intelektem, innym niż Twoim pojejściem do wielu spraw. Może uważa, że ten kolega jest "taki fajny" gdyż jest starszy, bardziej dojrzały. I zaczeła sobie Was porównywać i niestety w tym porównaniu najwyraźniej według niej wypadasz gorzej. Może uznała, że jej rosnąca niechęć wyniaka z faktu, że jesteś młodszy, czyli bardziej niedojrzały. Skupiła się na wieku... A nie na fakcie, że podoba się jej inny...

Nawet tak nie mów... jakby tak było, to bym jej kazał iść precz. Nie będę jakimś chłoptasiem na pokaz... wolę być do końca sam, niż na takie coś... zresztą jak mi nie wyjdzie z nią, to mam to gdzieś i z nikim się nie będę wiązał, bo jeśli byłoby źle to po co drugi raz to samo? Zresztą do innej dziewczyny nie mógłbym mówić, że ją Kocham, bo byłoby to nieszczere... nie poznała raczej nikogo, ona ma obawy... że ja kurna za przeproszeniem, oleję ją, bo znajdę młodszą... ja nie mogę tak to jest, jak się patrzy przez pryzmat stereotypów albo typowców... ;/ a mi mówi, że nie jestem taki, że jestem super, taki jakiego każda by chciała niby, ale ja zaprzeczam, zbyt dobrze to brzmi, nie będę siebie uważał za nie wiadomo kogo...

18

Odp: Trudna sprawa...

Moja dziewczyna, uznaje, że ją pouczam. Próbuję jej wytłumaczyć, że to, że się o nią martwię jest normalne, że ją Kocham całym sercem, bezgranicznie i jest mi bardzo bliska i bardzo ważna dla mnie. Mówię jej, że ona o swoich rodziców się martwi, a są starsi, więc to jest to samo, ale no tak, ja ją pouczam, ja młodszy... ona wie lepiej... ;/ jestem naiwny i głupi, ciągle tylko cierpię... ;(((
Ja już nic nie wiem, jestem głupi.

19

Odp: Trudna sprawa...

Powiem coś
ma takiego przyjaciela
co w niej się zakochał
ale ona z nim nie chce być
bo po prostu jest dla niej tylko przyjacielem
co najwyżej
zresztą dziwny jest
i on przyszedł w lutym do niej
a ona chora była
i dał jej buziaka w polik i usiadł koło niej i trzymał za kolano
on się czuje zbyt pewnie
nie jego dziewczyna a on takie zachowanie
jak go zobaczę następnym razem to w zęby mu strzelę
albo
u niego na urodzinach była
i jej jeden kolega ją trzymał za kolano
i powiedz
ona sobie daje tak robić
i co
to nie oznacza, że to lubi itd
że chce
;/
chore to jest
ja tak bym nie mógł
;(
byłoby to nie fair
ją w ogóle ten przyjaciel całuje w polik
przytula
itd
na urodzinach ją przytulił od tyłu jakby był jej chłopakiem
a ona nic
ja pieprze ;(
jak o tym myślę to szlak mnie trafia !
;(
ja bym tak nie mógł robić
tulić się do innych dziewczyn całować je w polik nawet
i w ogóle ;/

20

Odp: Trudna sprawa...

to przestań się o nią martwić, przestań "pouczać". Zobaczysz co wtedy zrobi. A co do przyjaciela to dziwne. Jeszcze o buziaka w policzek bym się nie czepiała, ale o trzymanie za kolano, przytulanie od tyłu i niereagowanie Twojej dziewczyny? Rozmawiałeś z nią o tym? Powiedziałeś że Ci się to nie podoba?

21

Odp: Trudna sprawa...

Wiesz już jej to powiedziałem, że jak jej to nie pasuje to ok, nie będę tego robił. Zobaczymy jak długo wytrzyma. Ona mówi, że te trzymanie za kolano, to było tak, że on ją dotknął/złapał, a ona zabrała jego rękę z niego... a z tym przytuleniem, to było na jego urodzinach, że niby się zachwiała jakoś i on ją złapał i przytulił tak jakby, stojąc tyłem, no ale to trwało niby chwile. Nie wiem, ja tak bym nie robił jej... z jakimiś innymi dziewczynami albo inną dziewczyną...

22

Odp: Trudna sprawa...

na Twoim miejscu zrobilbym podobnie i patrzalbym jak zareaguje. Jak bedzie sie czepiac to powiedz "skoro Ty mozesz to dlaczego ja nie moge?" Moze przejrzy na oczy ze to nie jest normalne zachowanie. Mi ostatnio bylo glupio jak przyjaciolka przytulila sie do mnie na pozegnanie i widzial to jej chlopak..

23

Odp: Trudna sprawa...
OMG23 napisał/a:

Zobaczymy jak długo wytrzyma.

pytanie jak Ty dług wytrzymasz... Moim zdaniem troska o drugą osobę jest czymś normalnym. I to że ktoś jest młodszy czy starszy nie ma żadnego znaczenia. Mi by do głowy nie przyszło żeby powiedzieć swojemu chłopakowi żeby przestał się o mnie martwić, nie zajmował się mną, nie pytał czy wszystko w porządku bo jest młodszy i to ja mam "obowiązek" martwić się o niego. Sądzę że  nie jesteś osobą niezaradną życiowo którą trzeba się opiekować. Mój chłopak urządziłby niezłą pogadankę ze mną gdybym mu zwracała uwagę o to że się mną zajmuje. tongue

możesz zrobić też tak, jak radzi Thomas22. Ciekawa jestem reakcji Twojej dziewczyny.

24

Odp: Trudna sprawa...

Dzięki, że dalej piszecie tutaj wink
Wytrzymam, będę się martwił, troszczył itd, ale sam w sobie będę to miał, trzymał, nie będę jej tego okazywał. Chciała luz to ma luz, będę konsekwentny. Thomas22, dokładnie, też bym się dziwnie czuł... kurcze, ja po prostu jak z kimś jestem to nie dla żartu, może nie uwierzycie, ale ja chcę tylko ją, inne mnie nie obchodzą i ich nie widzę, nawet nie chcę widzieć. Ona mi nie wierzy do końca, w ogóle chore to jest, bo miała tak jakby chłopaka ponad 2 lata temu, który ją oszukał, robił jej nadzieję, a on się tylko dobrze bawił i ją olał, a teraz ja to wszystko pokutuje, bo brakuje jej zaufania do chłopaków... klasa w LO jej nie lubiła, to niby doprowadziło ją do zobojętnienia w wielu sytuacjach... ale kurcze, ja nie jestem taki jak tamten i jak jej klasa, ale ona tego nie widzi i nie chce zrozumieć... ;/

25

Odp: Trudna sprawa...

... to koniec. Rzuciła mnie, uznała, że nie może być ze mną, że z miłości i szacunku do mnie nie będzie ze mną i ja mam to samo zrobić. ;(((( Ja tego nie przeżyję ! ;(((( To była moja pierwsza i jedyna dziewczyna! ;(((( Już nigdy tego nie będzie. Będę sam, nie będę mógł mówić do innej, że ją kocham, bo ją okłamię i do tego sam siebie będę okłamywał ;(((( jestem rozbity ! ;((( czemu ja...

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026