Hej
Ja już nie rozumiem nic, proszę Kobiety, pomóżcie, może Wy coś doradzicie, moja dziewczyna i ja jesteśmy już razem 2 lata. Jest ode mnie starsza o 2 lata, ale to nie jest jakaś wielka różnica, nie wiem nie zauważam jej, ona jednak niby tak... bo się sugeruje tym, że ja młodszy itd... i to mnie doprowadza do szału już... pytam ją, czy to oznacza, że jestem gorszy czy coś, że mniej ją Kocham albo ona mnie mniej Kocha, czy jest gorsza, bo jest z kimś młodszym o 2 lata? Ona mówi, że nie, ale i tak to wraca, ten temat... ;( Teraz mi ciągle mówi, że ja jak się martwię o nią i w ogóle to jest to głupie, przesadne itd, bo ona jest starsza i to głupio wygląda i jest takie, że młodszy ja martwię się o nią, będącą ode mnie starszą... ja już nie mogę wytrzymać, załamany jestem kompletnie. Według mnie i w moim rozumowaniu, jest to normalne, normalny ludzki odruch, odruch zakochanych... ;( że się troszczy o partnera/partnerkę, myśli o nim/niej, martwi, nawet jak jest wszystko ok, w ogóle to jest oczywiste... ale ja jestem uznany za durnia, i przesadzam jak zawsze, we wszystkim. Po co to robić? Mam kłopot, bo po takim czymś odechciewa mi się wszystkiego i najchętniej walnął bym to w kąt, lecz nie mogę, Kocham ją, to jak ja mam to zrobić? Nie mogę, nie chcę, nigdy! ;((( Proszę powiedzcie coś, bo już nie wytrzymam...