netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy to miłość czy chore przyzwyczajenie??

4 odpowiedzi2 136 wyświetleńzałożony przez alejandro111, 27.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to miłość czy chore przyzwyczajenie??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Czy to miłość czy chore przyzwyczajenie??

Jestem tutaj pierwszy raz, bo pierwszy raz przydarzyła mi się taka sytuacja. Chodzi o pewną dziewczynę - ładną, madrą, porządną itd. Niestety, zepsutą przez pewnego chlopaka. Wiec do rzeczy. Sytuacja zaczęła sie prawie dwa lata temu. To była moja koleżanka z klasy która mi się podobała ale nigdy mnie nie interesowała. Przez studia zaczeliśmy się spotykać mimo woli. Rozmawialiśmy itd. Ona była z chłopakiem od 14 roku życia. Tego chłopaka znałem z widzenia, dużo osób go znało. Siedział za drukowanie pieniędzy, miał wyrok za zdewastowanie samochodu, za próbe pobicia policjanta. Zdradzał tą dziewczynę zawsze, wiele razy. Ona o tym nie wiedziała nigdy. Dowiedziała sie o jego zdradzie w marcu zeszłego roku. Prosiła mnie żebym się wszystkiego dowiedzial, co i jak, żebym potwierdzil to co ona i tak wie. No i sie dowiedziałem. Przy okazji dowiedziałem sie o wielu innych rzeczach. O tym jak np kiedyś sie napił, ona po niego przyjechała a on nie chciał z nią wrócić. Ona wróciła do domu, a on pijany i zły na nią że po niego przyjechała poszedł do niej do domu i rozbil jej drzwi. Wiem też że zdradza ją cały czas. Nie mówiłem jej o tym bo po co dziewczyne dobijać. Raz się przejechała i pewnie zmadrzeje - tak pomyslałem. I tak na poiczatku było. Zaczeła do mnie pisać, chciała sie spotykać. Na prawde jest ładna, madra, czuła ale ja nie miałem ochoty na nic. Pózniej coś pęklo. Zczęła mi mówić ze podoba jej sie we mnie że mam dobra prace, ze kończę studia mgr, nie pije itd. zACZĘLIŚMY SIĘ SPOTYKAĆ, ZACZĄŁEM COŚ DO NIE CZUĆ. Pózniej urwałem kontakt bo bałem się angazować. Jakiś czas temu się odezwałem. Nie chciała się już sppotykać. Pytałem - jeżeli do niego wróciłaś to tylko napisz, a ja się odsune. Nie napisala tego. Pózniej sie dowiedziałem od koleżanki że jest z nim i widziałem jej samochód pod jej domem. Napisałem jej że on zawsze ja zdradzał, że jak może być z taki człowiekiem. Zaczeła mnie wyzywać : jesteś nikim, jesteś śmieciem, rozpierdol sie o drzewo itd. Byłem w szoku. Nie poznawalem jej. Nawet jej siostra mi pisała żebym dał sobie z nia spokój, bo mimo tego ze jestem wiele wart więcej od niego to nic nie zmienie. Pisałem kilka razy żeby to zmienić, zeby z nia chociaż życ w zgodzie. Zależało mi na tym, bo zrozumiałem że ją kocham. Nie odpisywała, a jak już to wyzwiska: spójrz w lustro, zawsze byłeś ciota, rzygać mi sie chce jak na ciebie patrzę. W końcu wybuchłem, miałem dosć proszenia o to zebysmy się traktowali normalnie. W mocnych słowach napisałem co o niej myslę, o tym jak mnie potraktowała, chociaż wcześniej byłem dla niej kimś innym, jedynym chłopakiem po tamtym, pomagałem jej. Pisała że jestem dla niej dobry itd. W jeszcze mocniejszych słowach napisałem co myslę o jej chlopaku. Na drugi dzień zadzwoniła że jej chlopak jak będzie chciał to poda mnie za ubliżanie do sądu. Ale ostatnimi czasy to on po pijaku chcial sie bić z moim kuzynem, od kolegów dowiedzialem sie że wypytuje że mnie złapie. Ona też mi groziła że załatwi że wylece z pracy, że za to co zrobiłem jej chlopakowi i za nękanie ( prosiłem tylko o rozmowę, tzn pisałem po tym jak mnie zwyzywała bo chciałem to wyjaśnić) grozi mi wiezienie. Jestem w szoku, nie chodzi o konsekwencje ale o to, ze to boli gdy osoba tak bliska traktuje mnie nagle jak śmiecia. Jak mam sie czuć gdy zamiast ze mną pogadać straszy mnie policja?? To boli najgorzej. Nie konsekwencje, bo nie poniose żadnych, ale to ze właśnie w taki sposób ona mnie traktuje

2

Odp: Czy to miłość czy chore przyzwyczajenie??

A nie pomyślałeś, że faktycznie ją nękasz? Z tego co piszesz, to ona nie ma o Tobie dobrego zdania, nie szanuje Cię, nawet Cię nie lubi. A Ty ją nachodzisz, męczysz telefonami... Po co Ci to?

3

Odp: Czy to miłość czy chore przyzwyczajenie??

O Jezusie, litości. Laska mówi Ci prosto w twarz, że jesteś obleśną ciotą i śmieciem, i najlepiej by było, żebyś zdechnął, a Ty dalej się z nią kontaktujesz, rycersko próbujesz wyrwać ją z łap potwora, nazywasz ją mądrą, dobrą i porządną?!

Prawda jest taka, że natrętnie i zupełnie niepotrzebnie usiłujesz rozbić związek dwóch osób, które są siebie warte. Ona po prostu lubi "bad boyów".

4

Odp: Czy to miłość czy chore przyzwyczajenie??

Ona jest zła na to, że miałem odwagę jej powiedzieć co on robi. Każdy to wie. Czy nie lepiej byłoby jakby mi napisała że do niego wróciła? Wstydziła się do tego przyznać nie tylko przede mną ale przed wieloma osobami. Kiedyś nie traktowała mnie tak. Próbowałem doprowadzić chociaż do zgody, ale ona boi sie ze mną rozmawiać bo nie chce nic słyszeć o tamtym chłopaku. Chociaż nie mam zamiaru o tym mówic. Po tym, jak kiedyś sie traktowaliśmy, chyba miałem prawo zeby z nią porozmawiać, a ona powinna mnie zrozumiec. Więc jak ja mam się czuć słyszeć wyzwiska? To może i jest nękanie, ale ja ją prosze tylko zeby traktować się normalnie, nie kłocić, kiedyś jej pomagałem, byłem przy niej, a ona co ze mną zrobiła? to jest normalne? Normalna dziewczyna by wysłuchała. Byliśmy ze sobą blisko, rozumiem że to się skończyło i nie wróci, ale czy musiała zrobić to w taki sposób? Przecież nigdy tak o mnie nie myślała - wręcz przeciwnie...

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to miłość czy chore przyzwyczajenie??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026