netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

17 odpowiedzi5 738 wyświetleńzałożony przez potłuczonyludek, 11.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Witam
Szukam, czytam i próbuję znaleźć podobne sobie przypadki. Wątków jest sporo ale każdy jest jednak inny. O co mi chodzi? O to czy po kilkuletnim związku jest to jeszcze miłość, czy też przywiązanie?

Jesteśmy / byliśmy ze sobą kilka lat, zaręczeni... Ostatnimi czasy coś jakby się psuło. Częściej były kłótnie o nic. Może ja też bywałem za bardzo upierdliwy w różnych sprawach. Po trudnych rozmowach oboje chyba doszliśmy do wniosku, że może jest już między nami tylko przyzwyczajenie / przywiązanie?

W każdym razie stanęło na tym, że Ona postanowiła sobie przemyśleć pewne sprawy i sprawdzić czy będziemy za sobą tęsknić, więc się wyprowadziła. Na jak długo? Tego nie wie nikt! Prawdopodobnie Świąt i Nowego roku razem nie spędzimy. Na razie się nie widujemy i coś mam wrażenie, że prędko się nie spotkamy. Może faktycznie oboje potrzebujemy czasu żeby się zdystansować i trochę uwolnić od siebie, "poczuć wolność", zatęsknić, bo tak to tylko praca i dom. Sam nie wiem, ja nic takiego nie potrzebowałem, choć może faktycznie to coś naprawi? Albo w drugą stronę, uświadomi nam, że jednak nic z tego nie będzie.

Co ja myślę o Nas? Że pasujemy do siebie, że dobrze nam ze sobą itd. Ale może w czymś się zatraciliśmy i co z tymi cholernymi uczuciami. Jednego dnia jest ze mną lepiej i mam jakąś wewnętrzną ulgę, a innego, tak jak dziś jestem chodzącym smutkiem :-(

Czy takie przerwy na zatęsknienie komuś pomogły? A co jeśli przez nie widzenie się jakoś będziemy co raz mniej o tej drugiej osobie myśleć? Ehh... Nie ma złotej recepty i pewnie czas pokaże jak będzie.

Sam nie wiem czego oczekuje po dodaniu tego postu, ale miałem potrzebę uzewnętrznienia się...

2

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Myślę,że odpoczynek od siebie może pomóc w spojrzeniu na związek. Być może po prostu się trochę znudziliście? Może potrzebuje chwili, żeby pomyśleć o przyszłości? A może potrzebuje jakiejś rozrywki? Piszesz , że tylko praca dom praca dom, czasem potrzeba odskoczni, nic na ten temat nie napisałeś, więc nie wiem jak to wygląda w Waszym związku. Na ten moment na pewno daj jej ten czas, potem porozmawiajcie o tym czego Wam /jej/ Tobie brakuje w związku i zawalczcie wink

3

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Będzie dobrze. Takie przerwy są naprawdę odświeżające, wręcz wskazane w pewnych warunkach. Nam taka przerwa pomogła zrozumieć ile dla siebie znaczymy i że bardzo chcemy ze sobą być.

Nie zadręczaj się więc tym, nie analizuj. Rób swoje rzeczy, rozwijaj się, utrzymujcie jakoś kontakt. Przyjdzie czas i się spotkacie.

4

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa
potłuczonyludek napisał/a:

Ehh... Nie ma złotej recepty i pewnie czas pokaże jak będzie.

W tym zdaniu sam sobie odpowiedziałeś. Nie ma jednej recepty, bo każdy związek jest inny, tworzą go różni ludzie.

Ja nie bardzo rozumiem idei "odpoczynku od związku".
Rozumiem krótki odpoczynek od siebie, samotny wyjazd etc.
Ale odpoczynek związany z wyprowadzką to już zupełnie inna historia.
Jestem zwolenniczką wspólnego rozwiązywania problemów. Wyprowadzka oznacza, że druga osoba nie chce z partnerem rozwiązywać problemy lecz sama.

Zapewne wypowiedzą się tu osoby, które przez coś takiego przeszły. Jedni zeszli się ponownie, inni rozstali na trwałe.
Dostaniesz różne rady, ale pamiętaj to co sam napisałeś: nie ma złotej recepty.
Może jednak czyjeś doświadczenia pomogą Ci w przemyśleniach czy podjęciu decyzji.

Dlaczego nie spędzicie wspólnie Świąt i Nowego Roku? Jeśli nie ma jakichś obiektywnych przeciwskazań, to wydaje mi się, że powinniście spędzić je razem (jeśli Wasz związek ma mieć sens). Zwłasza Święta są takim czasem kiedy bliscy ludzie powinni być razem.

Co do Twojego pytania czy po kilkuletnim związku jest jeszcze miłość czy tylko przywiązanie?
Jeśli związek stoi na solidnych fundamentach to jest jedno i drugie. Miłość oczywiście nie jest taka jak na początku związku, ale jesli była prawdziwa, to staje się jeszcze silniejsza i dojrzalsza. Przywiązanie też występuje. Jeśli jest dodatkiem do miłości to dobra kombinacja.

Możesz napisać ile macie lat? To pomaga przy udzielaniu odpowiedzi przez forumowiczów.

5

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa
lilka987 napisał/a:

Będzie dobrze. Takie przerwy są naprawdę odświeżające, wręcz wskazane w pewnych warunkach. Nam taka przerwa pomogła zrozumieć ile dla siebie znaczymy i że bardzo chcemy ze sobą być.

Nie zadręczaj się więc tym, nie analizuj. Rób swoje rzeczy, rozwijaj się, utrzymujcie jakoś kontakt. Przyjdzie czas i się spotkacie.

Długą przerwę mieliście? Widywaliście się?

6

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Popieram poprzedniczki. Przerwa w dluzszych zwiazkach jest jak najbardziej wskazana. W ktoryms momencie, najmniej spodziewanym, w Wasz zwiazek wkradla sie podstepna rutyna, mysle ze to normalna kolej rzeczy. Jesli bedziecie Oboje gotowi na to zeby porozmawiac o Waszej wspolnej przyszlosci, zaproponuj Jej cos czego nigdy by sie po Tobie nie spodziewala, (oczywiscie pozytywnego wink) zaskocz Ja, tak, aby kazdy dzien wydawal sie byc inny niz pozostale;). Trzymam za Was kciuki smile, powodzenia.

7

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa
luc napisał/a:
potłuczonyludek napisał/a:

Ehh... Nie ma złotej recepty i pewnie czas pokaże jak będzie.

W tym zdaniu sam sobie odpowiedziałeś. Nie ma jednej recepty, bo każdy związek jest inny, tworzą go różni ludzie.

Ja nie bardzo rozumiem idei "odpoczynku od związku".
Rozumiem krótki odpoczynek od siebie, samotny wyjazd etc.
Ale odpoczynek związany z wyprowadzką to już zupełnie inna historia.
Jestem zwolenniczką wspólnego rozwiązywania problemów. Wyprowadzka oznacza, że druga osoba nie chce z partnerem rozwiązywać problemy lecz sama.

Zapewne wypowiedzą się tu osoby, które przez coś takiego przeszły. Jedni zeszli się ponownie, inni rozstali na trwałe.
Dostaniesz różne rady, ale pamiętaj to co sam napisałeś: nie ma złotej recepty.
Może jednak czyjeś doświadczenia pomogą Ci w przemyśleniach czy podjęciu decyzji.

Dlaczego nie spędzicie wspólnie Świąt i Nowego Roku? Jeśli nie ma jakichś obiektywnych przeciwskazań, to wydaje mi się, że powinniście spędzić je razem (jeśli Wasz związek ma mieć sens). Zwłasza Święta są takim czasem kiedy bliscy ludzie powinni być razem.

Co do Twojego pytania czy po kilkuletnim związku jest jeszcze miłość czy tylko przywiązanie?
Jeśli związek stoi na solidnych fundamentach to jest jedno i drugie. Miłość oczywiście nie jest taka jak na początku związku, ale jesli była prawdziwa, to staje się jeszcze silniejsza i dojrzalsza. Przywiązanie też występuje. Jeśli jest dodatkiem do miłości to dobra kombinacja.

Możesz napisać ile macie lat? To pomaga przy udzielaniu odpowiedzi przez forumowiczów.

Dlaczego Świąt i Sylwestra nie spędzimy razem? Nie wiem, to może "przeszkodzić" w tych przemyśleniach i decyzjach. Wiem, że to jest czas który się spędza razem ale jeśli ta przerwa ma w czymś pomóc to jestem w stanie spędzić te dni osobno. To było bardziej jej postanowienie, a ja nie chcę się narzucać skoro ona potrzebuje tego czasu.

Mamy po trzydzieści kilka lat.

8

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Czwarty miesiąc leci na dwa mieszkania. Cały czas się widujemy z małymi zachwianiami. Właśnie jestem u niego smile. U nas było dwa lata związku, separacja i przekonanie się, że nie chcemy tego zmarnować, zależy nam na sobie (u nas nie było wątpienia w kwestii uczuć - one są stałe i silne, po prostu za dużo mieliśmy komplikacji i wtedy nam nie wyszło). Teraz zaczynamy na nowo, na powoli, za jakiś czas myślę, że znów będziemy pod jednym dachem. Ale spokojnie, już nikt nas nie goni, już wiemy czego chcemy.

9

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Dlaczego Świąt i Sylwestra nie spędzimy razem? Nie wiem, to może "przeszkodzić" w tych przemyśleniach i decyzjach. Wiem, że to jest czas który się spędza razem ale jeśli ta przerwa ma w czymś pomóc to jestem w stanie spędzić te dni osobno. To było bardziej jej postanowienie, a ja nie chcę się narzucać skoro ona potrzebuje tego czasu.

Mamy po trzydzieści kilka lat.

Nikt nie umrze smile. Święta są co roku. Jest też rodzina (o ile jest), do której zawsze można pojechać. Spokojnie.

10

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa
lilka987 napisał/a:

Dlaczego Świąt i Sylwestra nie spędzimy razem? Nie wiem, to może "przeszkodzić" w tych przemyśleniach i decyzjach. Wiem, że to jest czas który się spędza razem ale jeśli ta przerwa ma w czymś pomóc to jestem w stanie spędzić te dni osobno. To było bardziej jej postanowienie, a ja nie chcę się narzucać skoro ona potrzebuje tego czasu.

Mamy po trzydzieści kilka lat.

Nikt nie umrze smile. Święta są co roku. Jest też rodzina (o ile jest), do której zawsze można pojechać. Spokojnie.

Tak, wiem. Niby smutno ale jeśli to ma pomóc to nie mam nic przeciwko. Mam tylko nadzieję, że jednak dojdziemy do podobnych wniosków, że tęsknimy za sobą i się wspólnie kochamy.
Dziękuję Wam za miłe słowa. Jest nadzieja...

11

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa
Nya!ntastic napisał/a:

Przerwa w dluzszych zwiazkach jest jak najbardziej wskazana.
wkradla sie podstepna rutyna,

Tylko gdy nie ma się innego pomysłu.
Przerwa nie świadczy o rutynie, lecz o problemie.
Rutynie można zapobiec na wiele innych sposobów. Najlepiej razem smile

12

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa
luc napisał/a:
Nya!ntastic napisał/a:

Przerwa w dluzszych zwiazkach jest jak najbardziej wskazana.
wkradla sie podstepna rutyna,

Tylko gdy nie ma się innego pomysłu.
Przerwa nie świadczy o rutynie, lecz o problemie.
Rutynie można zapobiec na wiele innych sposobów. Najlepiej razem smile

Naszym problemem jest chyba to, o czym pisałem wcześniej sad Ale czas się strasznie dłuży sad

13 Ostatnio edytowany przez PodPseudonimem (2013-12-12 18:39:24)

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Po kilkuletnim związku jest zawsze przyzwyczajenie, ale powinna być też miłość, bo inaczej moim zdaniem nie ma sensu być ze sobą.

W twoim przypadku trudno wyrokować cokolwiek i cokolwiek ci wróżyć, bo każdy przypadek jest inny. Często uczucie się wypala, zostaje tylko przyzwyczajenie i ludzie są ze sobą już tylko z jakiegoś starego sentymentu, z powodu dzieci, kredytów itp Niektórzy potrafią powiedzieć dość i nie chcą tkwić w związku w którym nie ma miłości. Macie szanse oboje przemyśleć swoje uczucia, czy chcecie powrotu czy nie, wykorzystaj ten czas.

A przykłady z życia... Znam  i takie że ludzie się rozeszli i takie że do siebie wrócili. Jeśli tak bardzo potrzebujesz nadziei i pocieszenia, to ostatnio byłam na ślubie takiej pary, rozstali się prawie na rok, ale mieli duże ciśnienie na uratowanie tego związku. Oboje pracowali nad sobą, dojżeli, podjęli różne wybory i decyzje i wyszło im chyba na dobre

14

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa
PodPseudonimem napisał/a:

Po kilkuletnim związku jest zawsze przyzwyczajenie, ale powinna być też miłość, bo inaczej moim zdaniem nie ma sensu być ze sobą.

W twoim przypadku trudno wyrokować cokolwiek i cokolwiek ci wróżyć, bo każdy przypadek jest inny. Często uczucie się wypala, zostaje tylko przyzwyczajenie i ludzie są ze sobą już tylko z jakiegoś starego sentymentu, z powodu dzieci, kredytów itp Niektórzy potrafią powiedzieć dość i nie chcą tkwić w związku w którym nie ma miłości. Macie szanse oboje przemyśleć swoje uczucia, czy chcecie powrotu czy nie, wykorzystaj ten czas.

A przykłady z życia... Znam  i takie że ludzie się rozeszli i takie że do siebie wrócili. Jeśli tak bardzo potrzebujesz nadziei i pocieszenia, to ostatnio byłam na ślubie takiej pary, rozstali się prawie na rok, ale mieli duże ciśnienie na uratowanie tego związku. Oboje pracowali nad sobą, dojżeli, podjęli różne wybory i decyzje i wyszło im chyba na dobre

Dzięki. Zobaczymy co życie przyniesie. Choć mam jakieś złe przeczucie, że ktoś się pojawił w jej życiu. Choć 100% pewności nie mam... :-( Na razie nie chce żebym się do niej odzywał. Może potrzebuje wszystko przemyśleć i odciąć się ode mnie, a może jej przeszkadzam neutral

15

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Już nie liczę na nic :-( Z bardzo dużym prawdopodobieństwem już kogoś ma i już coś się musiało dziać jak jeszcze byliśmy razem :-( Kilka razy przyłapałem ją na kłamstwie ale chciałem wierzyć w to co mówi i że jest to prawdziwe. Najbardziej boli ten brak szczerości z jej strony i okłamywanie mnie. Czym sobie na to zasłużyłem po tych wspólnych latach? Nie wiem sad

16 Ostatnio edytowany przez strasznie_smutna (2013-12-21 10:24:56)

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Bardzo Ci współczuję... dowiedzieć się po tak krótkim czasie, że już kogoś ma. To znaczy, że ona będąc z Tobą już Cię okłamywała. Szybko znalazła pocieszenie u boku drugiego. Jeżeli Wam było ze sobą przez długi czas dobrze, to może ona przejrzy kiedyś na oczy i stwierdzi,  że żałuje tego co zrobiła...
Wiem, jaki ból czujesz, jak serce Cię boli. Mnie zostawił nażeczony po ponad 5 latach bo stwierdził, że mnie już nie kocha... boli jak cholera, wiecej mozesz przeczytac w moim wątku.

17

Odp: Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Również współczuję! Twój wątek śledzę i wiem, że jest Ci ciężko.

Wyszło ładne słoneczko... Uszy do góry, będzie dobrze :-)

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Miłość, przyzwyczajenie, tęsknota... przerwa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026