W tym roku Dzień Dziecka wypada w sobotę. Dla większości z nas jest to dzień wolny od pracy. Może zamiast (albo oprócz) standardowego prezentu ofiarujemy dzieciom czas spedzony z nami, rodzicami? Jak planujecie spędzić to święto?
Podobne tematy
2 2013-05-28 20:51:23 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-05-28 20:56:14)
Ale u nas tak dzień dziecka wygląda.Od zawsze spędzamy go z córką: idziemy na wesołe miasteczko,na lody,na basen czy do restauracji. W tym roku jedziemy na rowerową wycieczkę,być może do parku linowego i do restauracji.Prezenty kupujemy baardzo symboliczne...
Aha- moja córka zawsze czeka na specjalne śniadanie: kanapki w kształcie łódek,jeży czy biedronek.
My zabieramy dziecko do ZOO. Już się nie może doczekać i ciągle się zastanawia, jakie zobaczy zwierzątka.
Witam
no i jak spedzaja dzieciaczki swoj dzien? Moj starszak juz poszedl z tata do nadlesnictwa na ognisko beda zabawy gry lody i kielbaski....ja siedze w domu z reszta maja ospe....wiec kiepsko ale juz obiecalam sobie ze moje maluszki zabiore po chorobie na super spacer ![]()
Dzisiaj do poludnia we 3 spedzilismy ze sobą aktywnie i rozrywkowo mily czas ,od poludnia mąz z dzieciem pojechal w wybrane miesjce.Ja zostalam w domu dając im wolną reke ,więc do wieczora mam cisze :)Pchła dostala koszulke z napisem "od jutra będe grzeczna" i do tego poduszkie w kształcie diabla z ogonem frendzlowatym na koncu i pokaźnymi rogami
Na wyjazd z ojcem wziela ze sobą diabelską poduche ,tak jej sie spodobalo,ale wiadomo ..swój do swego ciągnie ![]()
Dziś córcia szaleje na przystani motorowodnej, w planie między innymi koncert zespołu szantowego. Jutro maraton polskich bajek w kinie, konkursy z nagrodami i spotkanie z aktorami teatralnymi.
Naszemu Juniorowi zafundowaliśmy wycieczkę w góry. Co prawda on jest już na tyle duży, że coraz rzadziej się z nami integruje, ale dziś pojechał wyjątkowo chętnie
. Wisienką na torcie dla naszego łasucha okazały się gigantyczne lody z owocami
.
Nie obchodzimy tego świeta...w ogóle go nie rozumiem.
Dla mnie "dzien dziecka" jest przez caly rok ![]()
Nie potrzebuje daty w kalendarzu,swieta ustanowionego przez, nie wiadomo kogo, aby dziecku zrobic frajdę.
Nie obchodzimy tego świeta...w ogóle go nie rozumiem.
Dla mnie "dzien dziecka" jest przez caly rok
Nie potrzebuje daty w kalendarzu,swieta ustanowionego przez, nie wiadomo kogo, aby dziecku zrobic frajdę.
Zarówno mozna byłoby sie tez podpisąc takim mysleniem pod dzien Babci,Dzien Dziadka, Dzien Matki,Dzien Ojca.
Wprawdzie super ,ze przez caly rok świetujecie Dzien dziecka
Ja osobiscie wzdrygam sie przed Walentynkami, czy dzien kobiet tez mnie nie przekonuje, ale ten I czerwiec jako dzien dziecka nie przeszkadza mi ![]()
Nie obchodzimy tego świeta...w ogóle go nie rozumiem.
Dla mnie "dzien dziecka" jest przez caly rok
Nie potrzebuje daty w kalendarzu,swieta ustanowionego przez, nie wiadomo kogo, aby dziecku zrobic frajdę.
A dla mnie nie.Moje dziecko ma sporo obowiązków w zwykły dzień. Ja także bo przecież pracuję.Ale tego dnia córce odpuszczam wszelkie obowiązki i ten dzień spędzamy razem na takich rozrywkach jakie ona sobie zyczy
Ups, minął kolejny rok! ![]()
Mój syn pojechał na zlot, wraca dopiero jutro, czyli w dniu swojego święta. Prosił, aby z okazji Dnia Dziecka zasponsorować mu ten wypad - zasponsorowaliśmy. Wspólny czas spędzić będziemy mogli dopiero wieczorem, za to przywita go małe, rodzinne przyjęcie, a do tego torba słodyczy, które po prostu uwielbia
.
Co prawda nie mam jeszcze dzieci, ale zawsze podobały mi się moje Dnie Dziecka, które organizowali rodzice. Dostawaliśmy co prawda także standardowe prezenty, ale najfajniejszą rzeczą w Dniu Dziecka było wspólne wyjście z rodzicami. Jeździliśmy na jakieś wycieczki bliższe lub dalsze (zależy czy wypadało w weekend czy w dzień szkolny), na pikniki, na wycieczki rowerowe itp. Najczęściej to była rozrywka na świeżym powietrzu, korzystając z pięknej pogody. Kiedy już dorośliśmy, to rodzice zaczęli organizować grille i ogniska w ramach Dnia Dziecka.
Olinko, a w tym roku co szykujesz dla syna? ![]()
U mnie w domu np. Dnia Dziecka nigdy specjalnie nie celebrowano. Prędzej Dzień Matki, Dzień Taty. Zazwyczaj dostawałyśmy (w tym roku jeszcze się załapałam, może tata zapomniał ile córcia ma lat
) jakąś kaskę. Ewentualnie kino, lody.
Ja z moim 5 latkiem jutro spędzam dzień dziecka tak, że po szkole zaczynamy się bawić w szukanie skarbu.
Będzie miał kilka wskazówek które będzie musiał odnaleźć, kierując się innymi wskazówkami. Będzie kilka zadań matematycznych, dodawanie i odejmowanie od 0-20, a z wyników będzie musiał według kodu zamienić cyfry na litery i otrzyma jakieś słowo, np. szafa i to będzie wskazówka żeby szukać kolejnej w szafie. Później np. z wykreślanki będzie musiał wykreślić podane wyrazy i z nieskreślonych liter otrzyma hasło - kolejna wskazówka. Jest też kilka wskazówek w których aby otrzymać hasło musi poukładać litery w odpowiedniej kolejności, żeby mu nie było trudno, to według strzałek ma wpisywać. Ma też ok 30 zadań, i tu np. aby otrzymać jedną wskazówkę musi wykonać np. 5 zadań.
A zadania to np., ułożenie piramidy z 6 Kinder jajek tak aby się nie rozsypała, zrobienie kilku przysiadów, skoczenie na jednej nodze, zaśpiewanie, narysowanie czegoś, odbicie balonu głową 5 razy, przebicie balona własnym ciałem, znalezienie w pomieszczeniu 10 okrągłych rzeczy, udawanie zwierzątka, zagranie w grę planszową i wygranie, itp.
A ostatnia wskazówka będzie prowadziła do skarbu, a skarbem będą lody.
Wiec u nas taka skromna atrakcja na dzień dziecka będzie ![]()
Olinko, a w tym roku co szykujesz dla syna?
Dostanie prezent (który sam sobie wybrał, ale musiał dwa tygodnie cierpliwie na niego zaczekać) i torbę słodyczy, których nadal potrafi pochłonąć nieskończoną ilość
.
W czasie szkoły z klasą idą do teatru, a na popołudnie umówił się z kolegami, tak więc dla nas pozostanie wieczór. Przygotuję małe przyjątko z jakąś pyszną niespodzianką lub wyjdziemy do kafejki na wielkie lody - dam mu wybór i jak zdecyduje, tak będzie
.
P.S. Z uwagi na to, że syn w grudniu kończy 18 lat, już mu zapowiedziałam, że to jego ostatni Dzień Dziecka
. Co na to usłyszałam? "Ależ mamo, jak to? Przecież twoim dzieckiem będę już na zawsze!"
.
U nas prezentów na dzień dziecka nie ma, bo stwierdzilismy, że lepiej świętowac jakimś fajnym wyjściem, spędzeniem czasu z dzieckiem z troche inny sposób niż zwykle niż dać prezent. Więcej o tym napisałam tutaj https://mamanotuje.wordpress.com/2015/05/27/nie-kupie-prezentu-na-dzien-dziecka/
17 2015-06-01 21:22:14 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2015-06-01 21:27:14)
Dzieci to jak promyki nadziei na Naszym niebie życia .. .dzisiaj nie będzie wiersza dzisiaj napiszę zwykłą notkę ...czasami aby wyrazić uczucia i doznania które są we Mnie mam za mało słów ... na pewno każde z Nas w środku jest jeszcze dzieckiem... , To dzieci nadają mu sens jesteśmy motywowani do działania , rozjaśniają pochmurny dzień dają siłę na następny ...a więc życzę dzisiaj małym i dużym pogody ducha uśmiechu i wszystkiego czego tylko zapragniecie , aby się spełniło ...
P.S. Z uwagi na to, że syn w grudniu kończy 18 lat, już mu zapowiedziałam, że to jego ostatni Dzień Dziecka
. Co na to usłyszałam? "Ależ mamo, jak to? Przecież twoim dzieckiem będę już na zawsze!"
.
Minął kolejny rok i co? I nic się nie zmienia
. Junior z jednej strony chce być już baaaardzo dorosły, wraz ze wszystkimi tego przywilejami (z obciążeniami trochę gorzej), a z drugiej domaga się obchodzenia czerwcowego święta. Niektórzy to się potrafią ustawić
.
Lubie dzień dziecka, bo mimo, że jestem juz po 30 nawet moja mama o mnie co roku pamieta i organizuje coś przyjemnego jak drobny prezent
Mój synek lubi ten dzień planować, i trzymamy sie tego co roku. To dzień w którym to my z mężem robimy to na co on ma ochotę
W tym roku na pewno KFC i jedzanie do babci, ale nie wiem co dalej
Rok temu bawilismy się na placu zabaw i bylismy na basenie
Dodatkowo oczywiście prezent, bo jednak niespodzianka której nie może zaplanować musi być ![]()