Witam,
byłam już na wielu portalach i szukałam podobnego przypadku, ale nie udało mi się i znalazłam się tu. Więc, chodzi o moją koleżankę, a mianowicie mam pewne podejrzenia co do jej stanu psychicznego. Wymienię teraz objawy które porównałam z objawami ,wymienionej w temacie, schizofrenii paranoidalnej. Mówiła mi że widzi różne postacie(straszne postacie) , słyszy głosy które ją przed czymś ostrzegają lub wmawiają jej że jest beznadziejna, ma dziwne sny, w które mnie wciąga.. Układa mi z nich przyszłość... A do snów chciałam dodać jeszcze że ma problemy ze snem. Budzi się i nie śpi. Uważa że cały czas ją ktoś śledzi, obserwuje, wszędzie doszukuje się spisków. Nie dogaduje się z rodzicami i ogólnie nie lubi dorosłych(ale to chyba normalne) ponoć z nimi bardzo mało rozmawia , uważa że coś przed nią ukrywają. W podstawówce była nękana, teraz jest w 1 kl. gimnazjum podkreślam w 1 !! Jest troche zamknięta w sobie, mało rozmawia z innymi ludźmi. Teraz zauważyłam że te jej schizy zaczynają się nasilać lub po prostu poznała mnie bliżej i więcej mi mówi.
Jest taka jedna sprawa a mianowicie, zaprosiłam mnie do swoich dziadków na wieś w te wakacje gdzie dzieją się różne dziwne rzeczy np. ktoś chodzi po domu, stuka w okna, widać jakieś twarze w ciemnościach itd. o dziwo się zgodziłam, ale teraz mam wątpliwości ,ponieważ słyszałam że takie osoby mogą być groźne, czy to prawda?? Jechać?
Nie wiem co mam robić, komu powiedzieć , wiecie że ciężko pewnie byłoby powiedzieć to jej rodzicom... Czy to może być schizofrenia? Zadawajcie mi pytania jakby coś było nie jasne.
Pomóżcie, błagam. ![]()
Podobne tematy
Objawy, które opisujesz są faktycznie niepokojące.
Co bym poradziła: byś z koleżanką porozmawiała i przekonała ją, żeby powiedzieć o tym osobie dorosłej, której ufa (np.mamie) bo tu , jeśli to faktycznie schizofrenia konieczne jest leczenie; osoba nieleczona stanowi zagrożenie dla siebie i dla innych.
Następnym krokiem powinna być wizyta u psychologa (aczkolwiek ten z pewnością ją skieruje do psychiatry) i opowiedzenie mu wszystkiego. Bo to po prostu ratunek dla własnego zdrowia i życia. Ze schizofrenią da się żyć i żyje z nią wiele osób, ale trzeba - jak napisałam - ją leczyć.
Powodzenia!