Mam albo miałam chłopaka... teraz już sama nie wiem. Ponad rok temu miałam narzeczonego, który jeszcze długo mnie kochał po naszym rozstaniu i starał się o mnie, ale ja w międzyczasie znalazłam sobie chłopaka. Jakiś czas temu mój były narzeczony znalazł sobie nową partnerkę, co mnie bardzo zdenerwowało, ale nie wiem czy to była zazdrość czy inne uczucie. Byłam na tyle głupia, że napisałam mu smsa, w którym napisałam, że go nadal kocham. Mam albo miałam olbrzymi sentyment do niego, w końcu byliśmy długo razem. Do teraz nie wiem dlaczego tak napisałam. Może chciałam się odegrać żeby wiedział co stracił i żałował?? nie mam pojęcia. Pech chciał, że mój chłopak przeczytał tego smsa. No i teraz jest mega mocno zły, co mnie wcale nie dziwi bo też bym była. Mimo wszystkiego zależy mi na nim i chciałabym móc to naprawić. Odbudować zaufanie, naprawić to jakoś... Poradźcie coś... bo chyba oszaleje w czterech ścianach
Podobne tematy
Podstawowe pytanie brzmi: czy chcesz być z obecnym chłopakiem, bo go kochasz, bo Ci zależy na nim?
Jakbys byla w szczesliwym zwiazku to za przeproszeniem gowno by Cie obchodzilo czy Twoj byly kogos znalazl czy nie..
Mam albo miałam chłopaka... teraz już sama nie wiem. Ponad rok temu miałam narzeczonego, który jeszcze długo mnie kochał po naszym rozstaniu i starał się o mnie, ale ja w międzyczasie znalazłam sobie chłopaka. Jakiś czas temu mój były narzeczony znalazł sobie nową partnerkę, co mnie bardzo zdenerwowało, ale nie wiem czy to była zazdrość czy inne uczucie. Byłam na tyle głupia, że napisałam mu smsa, w którym napisałam, że go nadal kocham. Mam albo miałam olbrzymi sentyment do niego, w końcu byliśmy długo razem. Do teraz nie wiem dlaczego tak napisałam. Może chciałam się odegrać żeby wiedział co stracił i żałował?? nie mam pojęcia. Pech chciał, że mój chłopak przeczytał tego smsa. No i teraz jest mega mocno zły, co mnie wcale nie dziwi bo też bym była. Mimo wszystkiego zależy mi na nim i chciałabym móc to naprawić. Odbudować zaufanie, naprawić to jakoś... Poradźcie coś... bo chyba oszaleje w czterech ścianach
Krotka rozprawka o wyzszosci swiat weilkiej... wroc, narzeczonego nad chlopakiem. A moze tak pora zrobic sobie wakacje od tego "femme fatale"-nego zauroczenia i pierdyknac w ten bezkres oceanu pod czuprynka by zamiast falowac i szumiec, zaczal wreszcie kontaktowac?????????
Kochasz chlopaka ale wzdychasz do narzeczoneg, bo mu sie powodzi na hawajach zajebiaszczo z nowa seniorita przy boku... a ciebie szag trafia...
Nie, Ty nie kochasz ani jednego ani drugiego. Ty idealizujesz ich obu wyobrazenie w Twojej glowie i za wszelka cene chcesz ze smakiem wszamac ciastko i miec ciastko... a przedslubne najlepiej jak na wystawie i w calej okazalosci.
No to masz babo placek-zakalec
Placek-zakalec
:D dobre.
kocham obecnego i zależy mi na nim. Żałuje ze tak postapiłam. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Myslałam na poczatku ze to rozejdzie sie po kosciach, ale przeliczyłam się. no i teraz jestem w totalnej dupie. Odkąd zerwał ze mną chłopak to nawet nie moge myslec o niczym innym tylko o nim. A byłego narzeczonego mam totalnie w dupie, ale szkoda ze tak pozno to zobaczyłam...
mini 92
może to zatem czas, by trochę pobyć samą?