netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Najbardziej drażniące zachowania...

2 odpowiedzi2 176 wyświetleńzałożony przez gojka102, 22.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Najbardziej drażniące zachowania...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-05-22 20:54:37)

Temat: Najbardziej drażniące zachowania...

Witam
wiadomo,że Polacy są świetnymi lekarzami i  świetnie znają się na wychowywaniu (głównie nie swoich) dzieci,nawet ci,którzy dzieci wychowali jakieś 40 lat temu lub ich nie mają.Znacie to: dziecko z lodem- no, nic dziwnego,że taki gruby/ma popsute zęby jak ciągle słodycze je.I to pewnie zamiast posiłku...
Dziecko w sklepie- oj taka śliczna dziewczynka a mamusia nie chce kupić czekolady,przecież jej nie zaszkodzi...
Dziecko bierze bułkę w sklepie- oj dziewczynko a to niech mamusia ci szyneczkę kupi i kanapkę zrobi, samą bułkę jesz,biedactwo...
Pytania: a nie za zimno jej/a nie za gorąco?
Dziecko ćwiczy cierpliwość rodziców w sklepie rzucając się na ziemię i rycząc bo koniecznie chce pięćdziesiątą laleczkę/samochodzik. Komentarze: co za bachor niewychowany/już by kupiła jak tak chce...

Nie wiem co niektórzy mają z tym pouczaniem, głownie wtedy gdy my- rodzice o rade nie prosimy.To tak jakbym ja grubej babie co zwraca mi uwagę, żebym dziecku kupiła czekoladę strzeliła wykład na temat jak powinna się ubierać by nie wyglądać jak krowa:)

Sądziłam,że w momencie gdy dziecko już jest starsze takie cenne rady mnie ominą. Dziś miałam próbkę:)
W szkole muzycznej miałyśmy trochę czasu więc tradycyjnie poszłyśmy do portierni wziąć klucz od wolnej sali by córka mogła poćwiczyć przed lekcją.Kiedy portier zapytał o imię i nazwisko córki wiedziałam,że ona nie powie i powiedziałam sama.Na to portier, że on pyta dziecka a nie mnie.Córka odeszła kawałek dalej by jej nie widział.Wiedziałam o co chodzi.Jakiś czas temu była świadkiem dzikiej awantury jaką zrobił mężowi za to,że oddał klucz od sali dopiero jak byli z córką już ubrani i wychodzili do domu zamiast pobiec z kluczykiem najpierw do pana a potem do szatni.Powiedziałam panu,że ona tak reaguje bo boi i wstydzi się go.Na co wtrąciła się pani sprzątaczka,że jak ona ostatnio siedziała na portierni to córka też się wstydziła.I że U NICH są takie zasady.Zapytałam: jakie? takie,że nie można za dziecko powiedzieć jego imienia i nazwiska? Oboje jedno przez drugiego strzelili mi wykład o metodyce wychowania,że nie można tak dziecka wyręczać,że później będą problemy a pan portier stwierdził,że moja córka powinna sama znaleźć antidotum na jego chamstwo.Stwiedziłam,że znalazła:)
Kiedy zrobiła się kolejka do portierni a państwo "dyrektorstwo" nic sobie z tego nie robiąc nadal się w się na polu wychowania udzielało poprosiłam by dali mi spokój bo to moje dziecko i ja je wychowuję i proszę o kluczyk.
W sumie po takiej akcji nie sądzę by moja córka przez najbliższe trzy lata poszła i samodzielnie poprosiła o klucz na portierni...

Czy miewacie podobne akcje? Jak reagujecie? Sądzicie,że takich geniuszy trzeba od razu z góry czy może udawać,że ich nie słyszymy?
Czy może jednym celnym,nie zawsze uprzejmym słowem osadzacie na miejscu?
Opiszcie najbardziej wkurzające zachowania.

2 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-05-22 20:44:14)

Odp: Najbardziej drażniące zachowania...

Miewam bardzo często. I przyznam, że kompletnie sobie z tym nie radzę. Albo grzecznie, z uśmiechem tłumaczę, dlaczego córka jest ubrana tak a nie inaczej (a tak naprawdę mam ochotę kopnąć wścibskie babsko), albo odchodzę w milczeniu i potem do wieczora układam sobie bardzo błyskotliwe odpowiedzi (szkoda, że przychodzą mi do głowy dopiero po fakcie) big_smile, albo ponosi mnie agresja i cudem tylko się powstrzymuję.

Marzę, by umieć osadzać w miejscu jednym celnym słowem, ale dupa wołowa ze mnie. No i z jednej strony się wściekam, bo cierpi moje ego ("Dlaczego wszyscy uważają mnie za zbyt głupią, by ubrać dziecko odpowiednio do pogody?"), ale z drugiej strony wiem, że ci "wtrącacze" mają dobre intencje, martwią się, że dziecku zimno.

Z jednej strony myślę "To moje dziecko, co wam do tego?", ale w sumie... ja też reaguję, gdy widzę, że jakiemuś zwierzęciu dzieje się krzywda, a to nie moje zwierzątko big_smile Może ci ludzie mają świra na punkcie dzieci, tak jak ja na punkcie psów, więc biegają z misją i pouczają?

Przykłady takich scenek mogłabym mnożyć, ale najbardziej do szału doprowadziła mnie osoba z rodziny. Córka chciała sięgnąć po telefon komórkowy tej pani. Powiedziałam, że nie ma tego dotykać, wzięłam dziecko na kolana i spokojnie tłumaczyłam, dlaczego. A właścicielka komórki bezczelnie przerwała mój wykład, podała mojej córce komórkę ze słodziutkim "Masz, masz, pobaw się, ty jesteś dzidziusiem i tobie wszystko wolno", a na mnie spojrzała z politowaniem/kpiną/pogardą, jakim jestem potworem/jakie mam kretyńskie metody. Grrrrrrrrrrrrr. Oczywiście odpowiednia odzywka przyszła mi na myśl dopiero w domu...

Że już nie wspomnę o "Karmisz piersią?" Ja pierdzielę. Obca baba zadaje mi pytanie, w moim odczuciu tak intymne, jak "Masturbujesz się?" czy "Czy twój mąż ma dużego?", a jak odpowiem, że nie, to słyszę zszokowane "Jak to??? Dlaczego???" yikes

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Najbardziej drażniące zachowania...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026